eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoadministrator forum dyskusyjnego reakcja na postRe: administrator forum dyskusyjnego reakcja na post
  • Data: 2019-05-07 13:59:57
    Temat: Re: administrator forum dyskusyjnego reakcja na post
    Od: Budzik <b...@p...o.n.e.t.pl.nie.spam.oj> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Użytkownik Robert Tomasik r...@g...pl ...

    >>>>> Jak już pisałem: mógł iść albo nie iść. Nie ma przepisu
    >>>>> nakazującego mu udanie się poza basen celem udzielenia pomocy.
    >>>>> Jakby poszedł, też by się wytłumaczył. Podjął taką, a nie inną
    >>>>> decyzję taktyczną i tyle. Oburzenie prasy jest wynikiem
    >>>>> nieznajomości prawa. Tak samo mógł dać to AED, ale gdy odmówił
    >>>>> nic mu nie zrobisz. Uznał, ze nie jest im potrzebne, a bał się,
    >>>>> ze ukradną. Mógł się mylić, ale również i tu żadnego obowiązku
    >>>>> dawać urządzenia nie miał i za odmowę nic mu nie zrobisz.
    >>>> I tu akurat Robert ma racje.
    >>>> Żadne prawo w polsce nie zabroni ci byc członkiem... (zeby nie
    >>>> być wulgarnym) :(
    >>>> Ale tez nie dziw sie ze jest to oceniane tak a nie inaczej
    >>>> (chociazby moralnie)
    >>> Tylko, by oceniać - nawet moralnie - to trzeba znać szczegóły.
    >>> Jest masa sytuacji, w których nie da się jednoznacznie określić,
    >>> co jest dobre, a co złe. Zwłaszcza w czasie trwania zdarzenia, bo
    >>> później, jak się sprawę przedyskutuje, omówi, przeanalizuje, to
    >>> może i dojdzie się do wniosku, że można było inaczej. Problemem
    >>> jest wymyślenie tego wtedy, gdy się to dzieje.
    >> Nie wiem Robert. W tej konkretnej sytuacji, jakbym był dysponentem
    >> sprzetu i się o niego zesrywał, to albo poprosiłbym te druga osobę
    >> aby nadzorowała basen a sam poszedł z AED albo dał jej aby z tym
    >> poszła.
    >
    > Chyba, że opis tej kobiety był taki, że uznał, że nie będzie
    > potrzebne. Tu kluczowym byłoby znać, co ona dokładnie powiedziała.

    Serio?
    Szkolony ratownik załozył ze kobieta, bedaca w stresie, nieobeznana z
    sytuacja i nie szkolona w tym zakresie potrafi w 100% celnie i
    obiektywnie ocenic ta sytuacje?
    Wow...
    >>
    >> Wydaje mi się, że jest to trochę kwestia pewnych odruchów i
    >> osobiście martwiłbym sie bardziej, że komus swoją odmową zaszkodzę
    >> niż, że mi sprzęt ktoś zajuma. Wyrokowanie o potrzebie lub nie
    >> uzycia czegos takiego jak się nawet nie widziało "pacjenta" jak dla
    >> mnie ma w sobie kupę arogancji i lekceważenia. W dodatku sytacja
    >> może się zmieniać.
    >>
    > Pytanie, czy ratownik ogarniał, ze sprawa jest na tyle poważna, że
    > komuś w ogóle szkodzi. Bo moim zdaniem cała ta bajka o obawie
    > utraty, to jest wymyślony później powód, by dziennikarzom wyjaśnić
    > zdarzenie.
    >
    No nareszcie...

    --
    Pozdrawia... Budzik
    b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
    "...kobiety tak dalece szanować należy, jak dalece
    same siebie szanować umieją." Wojciech Bogusławski

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1