eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMord na Bliskim Wschodzie trwaRe: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
  • Data: 2025-07-12 01:16:32
    Temat: Re: Mord na Bliskim Wschodzie trwa
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On 2025-07-11, J.F <j...@p...onet.pl> wrote:
    > On Fri, 11 Jul 2025 01:17:41 GMT, Marcin Debowski wrote:
    >>> Jak najbardziej aktualne i dzisiaj.
    >>> Normą było mieć dzieci ... ale czy to jakies parcie?
    >>
    >> Wydaje się, że szczególnie u kobiet takie było. Istniał i nadal
    >> istnieje, choć w duzo mniejszym stopniu, parcie i na ożenek i na dzieci.
    >
    > Ale czy to "społeczne parcie", czy własne kobiet?

    Oba. Własne kobiet też, bo instynkty są pewnie na jakimś stałym
    poziomie, a to czy dochodzą do głosu zależy też co środowisko (świat) ma
    ludziom do zaoferowania. Obecnie ma dużo więcej.

    >> I nadal pewnie pytaja, tylko wydaje się, że intensywność, wraz z wymianą
    >> pokoleniową, dość istotnie zmalała. Obecnie to jest to raczej tematem
    >> memów. Jakby to było zjawisko tak powszechne jak za perlu, to MZ by nie
    >> było.
    >
    > No i tak się zastanawiam, ile w tym jeszcze wpływu "grzechu współżycia
    > bez ślubu", tzn nie grzechu, ale jednak młodzi sie dobierają,
    > żyją wspólnie długo ... ale ciągle mogą mieć uczucie, że ten partner
    > to jakis niepewny. I warto się wstrzymać z dziecmi.

    Na pewno, ale też występuje od dłuższego czasu klarowny trend, że pary
    wręcz decydują się na dziecko a nie chcą brać ślubu. I jest to MZ w
    sporej grupie coś wręcz na zasadzie przekory do tych dawnych społecznych
    uwarunkowań i zachowań wielu facetów, którzy cześto do ożenku bywali
    mniej chętni. Ale jest też tu chyba jakiś pragmatyzm niechęci
    organizowania imprezy za cenę samochodu dla stada pociotek, których się
    nawet nie zna, a bez zaproszenia których pieprzenie "kiedy ślub i koniec
    życia w grzechu" zamieni się na obrazę i inne pieprzenie, że się kogoś
    nie zaprosiło.

    >> Coraz więcej kobiet nie akceptuje również bylejakości związków. Wola być
    >> same niz się męczyc z partnerem, który im nie odpowiada.
    >
    > Czyli jednak nie ma tego "wewnętrznego parcia".
    > Wyginiemy :-)

    Mają ciekawsze opcje dla tego parcia. Może za jakiś czas nastąpi jakiś
    mały renesans rodzinnej roli kobiety w charakterze tej mitycznej
    Westalki, ale póki co chyba nadal kobiety zachłystują się wolnością
    wyboru. Przynajmniej te wyedukowane.

    >> Paradoksalnie,
    >> wczesniej to także dokładało się do powodu posiadania dziecka, bo raz,
    >> przeciez dziecko scala małżeństwo (tu napisze na wszelki wypadek, że to
    >> ironia),
    >
    > A niekoniecznie taka ironia.

    Ironia, bo na dwoje babka wróżyła. Obecnie to wiele małżeństw pada bo
    wychowanie dziecka ich przerosło.

    >> dwa, że istnieje potrzeba bliskości. Zmniejszyły sie też lęki
    >> bytowe (bez męża nie poradze sobie w życiu). To wszystko się mniej lub
    >> bardziej bezposrednio przekłada na dzietność.
    >
    > Za to doszło inna obawa - z dzieckiem bez męża sobie nie poradzę ...

    Jak to nie przypadek "łobuz kocha najmocniej" to przy prokobiecym
    orzecznictwie raczej sobie poradzi i większość wie o tym doskonale i
    wile z nich wręcz tego nadużywa.

    >>> No cóż, jeśli ludzie nie mają wymrzeć, to dzieci muszą mieć.
    >> A nie mają wymrzeć? :)
    >
    > Hm ...

    A co my za obiektywną wartość samą w sobie stanowimy? :)

    >> Mąż nie jest żadnym płatnikiem. Są z tym dzieckiem razem jako rodzina.
    >> Powinno zapłacić państwo, tak jak płaci za publiczne słuzby na zasadzie
    >> uśrednionych kosztów zbiorowych.
    >
    > Zakładając, że to "Państwu" zależy na dzieciach, to niby tak.
    > Ale przez wieki Państwo nie płaciło, a dzieci było dużo :-)
    >
    > A "Państwu" zależy, bo naobiecało emerytury, a teraz nie ma komu
    > płacic :-)

    Podatki też się przydają.

    >> Bykowe nie specjalnie przystaje MZ do
    >> obecnych czasów. Już prędziej ulgi pdatkowe dla rodzin.
    >
    > Bedzie trzeba, to wprowadzą bykowe.
    > Albo nie wprowadzą, bo wystarczy podnieść PIT i wprowadzic ulgi na
    > dzieci - na to samo wyjdzie, a jednak głosów więcej :-)

    Nie wprowadzą MZ, bo im ta najbardziej dochodowa i wartościowa grupa
    jeszcze wyemigruje. Nikt się nie będzie przecież z takiego powodu żenił.
    To byłby absurd, choć znam przypadki, że się pobierali z powodu wiz
    pobytowych :)

    --
    Marcin

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1