eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoCiekawostka :)Re: Ciekawostka :)
  • Data: 2025-07-04 10:33:47
    Temat: Re: Ciekawostka :)
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Thu, 3 Jul 2025 20:50:25 +0200, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 03.07.2025 o 07:41, Shrek pisze:
    >>>>>>> A Hitler akurat ... może nie musiał nic podpisywać, ani mówic, bo
    >>>>>>> podwładni/współpracownicy rozumieli go bez słów ...
    >>>>>> To dalej jest kierownictwo sprawcze.
    >>>>> W tej znienawidzonej przez Ciebie części ogólnej Kodeksu Karnego
    >>>>> jest definicja "sprawstwa kierowniczego". Nie wiem, na ile to jest
    >>>>> to samo, co "kierownictwo sprawcze", ale może warto, byś sobie
    >>>>> przeczytał tamtą definicję.
    >>>> A co konkretnie ci nie pasuje?
    >>>> Sprawstwo kierownicze (...) - Ty piszesz o "kierownictwie sprawczym"
    >>
    >> Poważnie? Przecież sam pisałeś o definicji sprawstwa kierowniczego w
    >> kontekście tego że co do hitlera nie pasuje.
    >>
    > Próbuję Ci delikatnie i bez wzbudzania agresji zwrócić uwagę na głupotę,
    > którą napisałeś. Nie istnieje coś takiego, jak "kierownictwo sprawcze".
    > Natomiast "sprawstwo kierownicze" należałoby badać poprzez pryzmat
    > przestępstwa, które chcieli byśmy zarzucić. W wypadku Hitlera nie jest
    > to wcale oczywiste.
    >
    > Powątpiewam, by było wiele przypadków, gdzie Hitler kazał zamordować
    > "Kowalskiego". Zagłada Żydów przez nazistowskie Niemcy, w tym masowe
    > mordy w komorach gazowych, nie miała podstawy w żadnym jawnym przepisie
    > prawnym. Państwo niemieckie nie uchwaliło ustawy ani rozporządzenia,
    > które wprost legalizowałoby eksterminację Żydów. Cała operacja była
    > prowadzona w sposób tajny, z pominięciem procedur sądowych, przy użyciu
    > aparatu policyjnego i struktur SS,

    No ale to chyba nadal nie zwalnia ze "sprawstwa kierowniczego", tylko
    ... wypadałoby udowodnić, że jakieś polecenia wydał ...

    > a także z wykorzystaniem celowo
    > niejednoznacznego języka - zamiast mówić o zabijaniu, posługiwano się
    > eufemizmami, takimi jak ,,ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej"
    > (niem. Endlösung der Judenfrage), ,,specjalne potraktowanie"
    > (Sonderbehandlung) czy ,,ewakuacja".
    >
    > Jednym z najważniejszych momentów organizacyjnych Zagłady była
    > konferencja w Wannsee, zwołana 20 stycznia 1942 roku przez Reinharda
    > Heydricha. Podczas tego spotkania najwyżsi rangą funkcjonariusze SS i
    > urzędnicy Rzeszy ustalili plan przeprowadzenia systematycznej
    > eksterminacji Żydów na terenie całej Europy. Konferencja nie miała
    > charakteru aktu normatywnego - nie wydano tam ustawy ani dekretu - ale
    > stanowiła uzgodnienie praktycznych działań między instytucjami.

    No własnie - nawet się tam nie zastanawiano "czy", tylko jak dokonać
    tego wymordowania. Decyzję podjął ktoś wcześniej, tu tylko uzgodniono
    zasady współdziałania.

    Niemcy wcześniej robili masowe rozstrzeliwania, i podobno stwierdzili,
    że źle wpływa na morale żołnierzy, zaczęli eksperymentować z truciem
    tlenkiem węgla ... przygotowywali się do tego, ale bez rozgłosu.

    > Heydrich
    > i jego przełożony, Heinrich Himmler, wydawali kolejne polecenia i
    > rozkazy w formie tajnych dyrektyw, często ustnych, które przekazywano
    > wąskiemu gronu dowódców operacyjnych.
    >
    > Obozy zagłady - takie jak Auschwitz-Birkenau, Treblinka, Bełżec, Sobibór
    > czy Majdanek - funkcjonowały jako instytucje poza systemem prawnym.
    > Zarządzane były przez SS, a ich działalność nie podlegała kontroli
    > sądowej.

    No ale ktoś jednak rozkazał ... sprawstwo kierownicze ?

    > Śmierci w tych obozach były często celowo nieewidencjonowane
    > lub fałszowane jako zgony z przyczyn naturalnych.

    Niewydolność oddechowo-krążeniowa :-P

    No ale co się dziwić, że nieewidencjonowane - przyjezdzał pociąg z
    transportem, ludzie w większości od razu szli do gazu - co chcesz
    ewidencjonować i kiedy?
    Choc przy niemieckim porządku ... dziwne, że nikt nie spisywał chocby
    ilości ciał wyciągnietych z "łaźni", aby sprawozdanie zrobić i się
    pochwalić wynikami.
    Albo, że nie przeliczono wysiadających z transportu, aby sprawdzic,
    czy ktos nie uciekł.

    To fałszowanie podejrzewam, że dotyczyło dłużej osadzonych w obozie.
    Ktos tam wiedział, że byli w obozie, nawet w jakim, jakies kartki do
    rodziny były ... a jak trafił do gazu, to trzeba było jakoś skreślić z
    listy ...

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1