eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZabójstwo dzika
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 93

  • 21. Data: 2025-11-15 16:35:18
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 15.11.2025 o 16:28, Robert Tomasik pisze:

    >> Przecież tak jest za każdym razem kiedy "myśliwy pomylił człowieka z
    >> dzikiem". Strzelał do nierozpoznanego celu, który mógł być i był
    >> człowiekiem. Przecież to nie jest tak że strzelał do człowieka
    >> przebranego za dzika. Po prostu strzelał do czegś o czym nie wiedział
    >> co to w istocie jest. Jakby widział dzika, to by widział dzika, ale go
    >> tam nie było więc go nie widział. Widział chuj wie co, zdawał sobie
    >> sprawę że to jest chuj wie co i strzelił. Więc czemu twierdzisz że w
    >> tym przypadku to zabójstwo z zamiarem ewentualnym (tu się zasadniczo
    >> zgadzam) a ww innych nie?
    >
    > Bo w innym może być inaczej.

    Znaczy w innych przypadkach rzeczywiście zastrzelono człowieka
    przebranego za dzika?

    > Ktoś w lesie może strzelić bez tzw.
    > "pokrycia" czyli do jelenia pięknie stojącego na wzgórzu. Chybi, rzecz
    > ludzka. Pocisk poleci kilka kilometrów dalej i trafi człowieka, którego
    > myśliwy z nikim nie pomylił. On w ogóle nie ogarniał, że ten pocisk tam
    > poleci.

    Ale my mówimy o klasycznym "pomyliłem z dzikiem", co jest dość
    tradycyjną metodą obrony, której jednak nie stosuje się w przypadku gddy
    myśliwy zastrzelił kogoś 3 kilometry dalej. Nie rób peweksu, nie mieszaj
    systemów walutowych.


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 22. Data: 2025-11-15 16:40:49
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 15.11.2025 o 16:31, Robert Tomasik pisze:

    >> Wymiar wyroku? Sprawiedliwość? Zgodność ze stanem faktycznym,
    >> nierobienie kurwy z logiki>?
    >
    > I cyferka przy artykule szczególnie bardziej przywróci komukolwiek życie?>

    Wymiar sprawiedliwości jest od tego, żeby wyroki były za właściwe
    cyferki. Nawet jak capone poszedł siedzieć za podatki, to chyba jednak
    nie całkiem z dupy?

    >>> jechał za szybko?
    >> Nie że za szybko a 315km/h. Albo 137 w mieście omijając na przejściu
    >> pojazd, który zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszych.
    >
    > No właśnie.

    Omijanie 137@50 na pasach pojazdu który zatrzymał się w celu
    przepuszczenia pieszych niewiele się różni od strzelania do
    nierozpoznanych celów jeśli chodzi o zamiar ewentualny. Powiedziałbym
    nawet że jest bardziej zaawansowane, bo przejście dla pieszych dlatego
    nazywa się dla pieszych że piesi na nim nagminnie występują. Jak już
    jesteśmy przy porównywaniu do strzelania to tak jakby myśliwy strzelał
    do bóg wie czego ale nie w lesie a średnio zaludnionym miasteczku.


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 23. Data: 2025-11-15 18:46:31
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 15.11.2025 o 16:40, Shrek pisze:
    >
    > Omijanie 137@50 na pasach pojazdu który zatrzymał się w celu
    > przepuszczenia pieszych niewiele się różni od strzelania do
    > nierozpoznanych celów jeśli chodzi o zamiar ewentualny. Powiedziałbym
    > nawet że jest bardziej zaawansowane, bo przejście dla pieszych dlatego
    > nazywa się dla pieszych że piesi na nim nagminnie występują. Jak już
    > jesteśmy przy porównywaniu do strzelania to tak jakby myśliwy strzelał
    > do bóg wie czego ale nie w lesie a średnio zaludnionym miasteczku.

    Różni tym, że jak ktoś jedzie 137 km/h to na dystansie, na którym widzi
    hamujący pojazd się i tak nie zatrzyma. I teraz skup się, bo bedzie
    trudne. Normalnym następstwem jazdy z prędkością 137 km/h nie jest
    rozjechanie pieszego i nie można zasadniczo przypisać, że kierujący
    chciał rozjechać pieszego. Jestem pewien, ze on nie chciał. Musisz
    dopasować przepis o przestępstwie nieumyślnym. Po mieście jeździ szereg
    tego typu idiotów. Gdyby uznać, że to normalne następstwo, to każdy inny
    przyłapany na takim przekroczeniu musiał by dostać usiłowanie zabójstwa
    n/n osoby.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 24. Data: 2025-11-15 20:09:22
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 15.11.2025 o 18:46, Robert Tomasik pisze:

    > Różni tym, że jak ktoś jedzie 137 km/h to na dystansie, na którym widzi
    > hamujący pojazd się i tak nie zatrzyma. I teraz skup się, bo bedzie
    > trudne. Normalnym następstwem jazdy z prędkością 137 km/h nie jest
    > rozjechanie pieszego i nie można zasadniczo przypisać, że kierujący
    > chciał rozjechać pieszego. Jestem pewien, ze on nie chciał.

    Nie chciał (bo wtedy byłoby to zabójstwo bez zamiaru ewentualnego), ale
    dyskusyjne jest na ile się na to godził. Podobnie jak w przypadku
    mysliwego strzelającego do "dzika" którego dokładnie nie widzi (bo gdyby
    widział to by widział że dzik).

    Normalnym następstwem strzelenia do "dzika" też nie jest śmierć
    człowieka. A jednak uznajesz że to jest zabójtwo, a omijanie z
    predkością autostradową pojazdu zatrzymujacego się w celu przepuszczenia
    piszych nie. Widzę tu niekonsekwencję wiec pytam.

    > Musisz
    > dopasować przepis o przestępstwie nieumyślnym.

    Przecież istnieje zamiar ewentualny, więc nie muszę.



    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 25. Data: 2025-11-15 20:30:56
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 15.11.2025 o 20:09, Shrek pisze:

    >> Różni tym, że jak ktoś jedzie 137 km/h to na dystansie, na którym
    >> widzi hamujący pojazd się i tak nie zatrzyma. I teraz skup się, bo
    >> bedzie trudne. Normalnym następstwem jazdy z prędkością 137 km/h nie
    >> jest rozjechanie pieszego i nie można zasadniczo przypisać, że
    >> kierujący chciał rozjechać pieszego. Jestem pewien, ze on nie chciał.
    >
    > Nie chciał (bo wtedy byłoby to zabójstwo bez zamiaru ewentualnego), ale
    > dyskusyjne jest na ile się na to godził. Podobnie jak w przypadku
    > mysliwego strzelającego do "dzika" którego dokładnie nie widzi (bo gdyby
    > widział to by widział że dzik).
    >
    > Normalnym następstwem strzelenia do "dzika" też nie jest śmierć
    > człowieka. A jednak uznajesz że to jest zabójtwo, a omijanie z
    > predkością autostradową pojazdu zatrzymujacego się w celu przepuszczenia
    > piszych nie. Widzę tu niekonsekwencję wiec pytam.

    Gubisz się w tym, co ja uważam. Uznałem za zabójstwo opisaną w tym
    konkretnym, podlinkowanym przez Ciebie sytuację, że myśliwy obserwował,
    ze dzik zszedł z ambony i szedł w jego kierunku. Jeśli myśliwy
    faktycznie brał pod uwagę, ze to mógł być dzik, to jest to po prostu
    niedorzeczne.

    Podejrzany ma prawo gadać dowolne bzdury. Równie dobrze mógł utrzymywać,
    że bronił się, bo tamten myśliwy szedł mierząc do niego ze sztucera.
    Wydaje mi się, że byłoby akurat prędzej do obronienia przed sądem.
    Uznał, że ponieważ facet był niewpisany w łowisko, to ze to kłusownik
    idący go zabić. Też nie powinien strzelać, ale to przynajmniej ma jakiś
    sens i może się spotkać z jakimś złagodzeniem kary przez sąd. Bo to
    powiedzmy przekroczenie granicy obrony koniecznej. >
    >> Musisz dopasować przepis o przestępstwie nieumyślnym.
    > Przecież istnieje zamiar ewentualny, więc nie muszę.

    Zamiar ewentualny, to nie to samo, co nieumyślny. Tego się nie stosuje
    zamienne. Tu mamy zamiar ewentualny, bo co prawda nie wiedział, do kogo
    strzela, ale strzelał do człowieka i to wiedział, albo powinien brać pod
    uwagę. Natomiast jeśli uznamy, ze w danych okolicznościach mógł sądzić,
    ze to dzik - ale tu nie chodzi o wyjaśnienia podejrzanego, a
    okoliczności obiektywne - to mamy nieumyślne spowodowanie śmierci.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 26. Data: 2025-11-15 21:15:52
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 15.11.2025 o 20:30, Robert Tomasik pisze:

    >> Normalnym następstwem strzelenia do "dzika" też nie jest śmierć
    >> człowieka. A jednak uznajesz że to jest zabójtwo, a omijanie z
    >> predkością autostradową pojazdu zatrzymujacego się w celu
    >> przepuszczenia piszych nie. Widzę tu niekonsekwencję wiec pytam.
    >
    > Gubisz się w tym, co ja uważam. Uznałem za zabójstwo opisaną w tym
    > konkretnym, podlinkowanym przez Ciebie sytuację, że myśliwy obserwował,
    > ze dzik zszedł z ambony i szedł w jego kierunku. Jeśli myśliwy
    > faktycznie brał pod uwagę, ze to mógł być dzik, to jest to po prostu
    > niedorzeczne.

    Mniej więcej takie samo prawdopodobieństwo jak że samochód zatrzymał się
    przed przejściem żeby przepuścić pieszych ale nie było pieszych.
    > Zamiar ewentualny, to nie to samo, co nieumyślny.

    Nie. Ale to twój pomysł że muszę wymyślić przestępstowo nieumyślne. BTW
    -takie przecież są.

    > Tego się nie stosuje
    > zamienne. Tu mamy zamiar ewentualny, bo co prawda nie wiedział, do kogo
    > strzela, ale strzelał do człowieka i to wiedział, albo powinien brać pod
    > uwagę.

    Dokładnie tak samo jak omijając z prędkością autostradową auto które
    zatrzymało się przed przejściem.

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 27. Data: 2025-11-15 22:49:12
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-11-15, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 15.11.2025 o 10:22, Robert Tomasik pisze:
    >
    >> Ale wracając do tematu. Jeśli - co uważam za mało prawdopodobne - nie
    >> wyglądało to tak, że ktoś celownikiem termowizyjnym śledził teren i
    >> sztucer przypadkowo odpalił (Musiałby być odbezpieczony i załadowany, a
    >> lustrujący teren trzymać palec na spuście), to mamy zabójstwo. Właśnie w
    >> zamiarze ewentualnym, bo strzelił do celu, co do którego nie miał
    >> pewności, ze nie jest człowiekiem.
    >
    > Przecież tak jest za każdym razem kiedy "myśliwy pomylił człowieka z
    > dzikiem". Strzelał do nierozpoznanego celu, który mógł być i był
    > człowiekiem. Przecież to nie jest tak że strzelał do człowieka
    > przebranego za dzika. Po prostu strzelał do czegś o czym nie wiedział co

    Na ogół pewnie jest to kwestia niedopełnienia należytej staranności, ale
    zawsze będą twierdzić, że to pomyłka. Brak staranności to coś na co się
    ma wpływ. Na pomyłkę nie. Starał się. O k. jak bardzo się starał i był
    przekoanany, że to jest dzik, a nie człowiek i tylko dlatego strzelił. A
    potem się okazało, że to człowiek. Oczywista pomyłka, przykra ale
    pomyłka. No wręcz siła wyższa. Czy to w ogóle jego wina? Stąd i taka
    linia obrony.

    --
    Marcin


  • 28. Data: 2025-11-15 23:12:01
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-11-15, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    > W dniu 15.11.2025 o 05:44, Marcin Debowski pisze:
    >
    >>> Tylko w Twojej wyobraźni działało. Jedyne, co w pewnych okolicznościach
    >>> może się wydarzyć, to zmiana kwalifikacji prawnej na nieumyślne
    >>> spowodowanie śmierci. In concreto raczej nie, bowiem "Był wyposażony w
    >>> celownik termowizyjny, z którego korzystał, a nadto wiedział, że
    >>
    >> Zależy co to była za termowizja. Jak 80x60pixeli to różnie z tym być
    >> może.
    >
    > Zgodził bym się, gdyby cel szedł przez las. Oczywiście nie powinien
    > strzelać do niego, ale pomylić się mógł. Ale dzik schodzący z drugiej
    > ambony? Bądźmy poważni. W naszych warunkach, to mógłby być niedźwiedź

    A on go zastrzelił jak schodził z tej ambony lub chociaż w poliżu?

    > ewentualnie. Podobny rozmiarami i mający zdolność włażenia na drzewa.
    > Niedźwiedzie są chyba pod ochroną i nie są gatunkiem łownym, ale
    > powiedzmy byłoby to kłusownictwo, a nei zabójstwo.>
    >>> pokrzywdzony zszedł ze swojej ambony i kieruje się w jego stronę". No to
    >>> nie pomylił, tylko wiedział, ze strzela do człowieka. Chyba, ze za
    >>> prawdopodobne uznamy, że dzik może siedzieć na ambonie, a potem zejść z
    >>> niej po drabinie.
    >>
    >> No chyba, że nie śledził jak tamten idzie, bo koncentrował się na
    >> dzikach. A śledzić mógł tylko termowizją zamontowaną na broni. Czy to
    >> aby dobry sposób śledzenia kolegi i czy to się praktykuje? A dzika
    >> spotkać łatwo i niekoniecznie są płochliwe. Mogło być tak, że byli tam i
    >> myśliwi i dziki.
    >>
    > Mogło. Nie mam zielonego pojęcia, jakie mają praktyki myśliwi. Jest to
    > używany przeze mnie argument przeciwko używaniu oświetlenia taktycznego
    > na broni bojowej. Uważam, ze należy się nauczyć strzelać z latarką w
    > ręce. Bo latarką możesz przeszukiwać teren bez mierzenia w przeszukiwane
    > miejsce.
    >
    > Ale wracając do tematu. Jeśli - co uważam za mało prawdopodobne - nie
    > wyglądało to tak, że ktoś celownikiem termowizyjnym śledził teren i
    > sztucer przypadkowo odpalił (Musiałby być odbezpieczony i załadowany, a
    > lustrujący teren trzymać palec na spuście), to mamy zabójstwo. Właśnie w
    > zamiarze ewentualnym, bo strzelił do celu, co do którego nie miał
    > pewności, ze nie jest człowiekiem.

    Jeśli rzeczywiście tak było, że zastrzelił schodzącego z ambony, no to
    jest bezdyskusyjne, ale jeśli w innej lokalizacji? Jeśli było bardzo
    ciemno, musiałby monitorować na termowizji ruchy tamtego myśliwego, a
    taka lunetka to jest przecież raczej wąski kąt, czyli obejmuje niewielki
    wycinek. A jak raz go spuścił z oka no to już nie ma gwarancji.
    Musielibyśmy wiedzieć jak tamten szedł z tej ambony. Mógł coś upuścić w
    jakiejś nierówności terenu, szukać pochylony i już jest dzik wypisz
    wymaluj. Strzelał zdaje się z 200++ metrów. To trochę jest.

    --
    Marcin


  • 29. Data: 2025-11-15 23:21:54
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-11-15, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 15.11.2025 o 16:25, Robert Tomasik pisze:
    >
    >>> Bzdura. Jeżeli nie zaplanował morderstwa z premedytacją, to ani nie
    >>> wiedział, że strzela do człowieka, ani nie wiedział, że strzela do
    >>> dzika. To mogło być cokolwiek. To nie był teren otoczony murem i fosą.
    >>> Strzelał do plamy w celowniku termowizyjnym.
    >>
    >> Bzdura, to Ty jesteś. Jak sobie strzelasz na niedozorowanym terenie do
    >> czerwonych plam bez upewnienia się, że to dzik, to właśnie jest
    >> zabójstwo umyślne z zamiarem ewentualnym.
    >
    > Niestety sądy nie podzielają twojej opinii. "Myślałem że to dzik" jak do
    > tej porty jest kartą zwolnienia od zarzutu zabójstwa, nawet z zamiarem
    > ewentualnym.

    Nie ma jak wykazać, że jest inaczej, chyba że okoliczności nie dają
    możliwości takiej obrony. Zawsze można się pomylić. Zabójstwo w zamiarze
    ewentualnym byłoby wtedy, gdyby zaczął naparzać na oślep mając pewność,
    że tam jest człowiek. Jeśli było jak Robert napisał, że schodził z
    ambony i ten do niego strzelił, to nie jest to MZ zamiar ewentualny. To
    jest zabójstwo.

    --
    Marcin


  • 30. Data: 2025-11-15 23:29:20
    Temat: Re: Zabójstwo dzika
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-11-15, Marcin Debowski <a...@I...zoho.com> wrote:
    > On 2025-11-15, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    >> W dniu 15.11.2025 o 05:44, Marcin Debowski pisze:
    >>
    >>>> Tylko w Twojej wyobraźni działało. Jedyne, co w pewnych okolicznościach
    >>>> może się wydarzyć, to zmiana kwalifikacji prawnej na nieumyślne
    >>>> spowodowanie śmierci. In concreto raczej nie, bowiem "Był wyposażony w
    >>>> celownik termowizyjny, z którego korzystał, a nadto wiedział, że
    >>>
    >>> Zależy co to była za termowizja. Jak 80x60pixeli to różnie z tym być
    >>> może.
    >>
    >> Zgodził bym się, gdyby cel szedł przez las. Oczywiście nie powinien
    >> strzelać do niego, ale pomylić się mógł. Ale dzik schodzący z drugiej
    >> ambony? Bądźmy poważni. W naszych warunkach, to mógłby być niedźwiedź
    >
    > A on go zastrzelił jak schodził z tej ambony lub chociaż w poliżu?

    "Prokuratura Okręgowa w Lublinie ujawniła, że Dariusz L. strzelił do
    68-latka z odległości 167 metrów, używając lunety termowizyjnej. -
    Sprawca stał na ambonie, a więc widział teren. Był wyposażony w celownik
    termowizyjny, z którego korzystał, a nadto wiedział, że pokrzywdzony
    zszedł ze swojej ambony i kieruje się w jego stronę - opisała prokurator
    Jolanta Dębiec podczas briefingu."
    https://kryminalne.o2.pl/informacje/myslal-ze-to-dzi
    k-mysliwy-uslyszal-zarzut-zabojstwa-68-latka-7221412
    169870208a

    Nic nie ma, że zastrzelił zchodzącego z ambony.

    --
    Marcin

strony : 1 . 2 . [ 3 ] . 4 ... 10


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1