eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.praworozwód - ratunku...Re: rozwód - ratunku...
  • Path: news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfe
    ed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
    From: "Marek" <s...@p...fm>
    Newsgroups: pl.soc.prawo
    Subject: Re: rozwód - ratunku...
    Date: Tue, 28 Jan 2003 17:02:58 +0100
    Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
    Lines: 51
    Message-ID: <b169lm$1gg$1@news.tpi.pl>
    References: <b14sqo$fe2$1@news.tpi.pl> <b15kmq$fac$1@absinth.dialog.net.pl>
    NNTP-Posting-Host: pi2.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
    X-Trace: news.tpi.pl 1043769846 1552 217.99.209.2 (28 Jan 2003 16:04:06 GMT)
    X-Complaints-To: u...@t...pl
    NNTP-Posting-Date: Tue, 28 Jan 2003 16:04:06 +0000 (UTC)
    X-Notice-1: This post has been postprocessed on the news.tpi.pl server.
    X-Notice-2: Subject line has been filtered and leading Odp: string removed.
    X-Priority: 3
    X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.00.2615.200
    X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.00.2615.200
    X-Subject: Odp: rozwód - ratunku...
    X-MSMail-Priority: Normal
    Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.soc.prawo:128355
    [ ukryj nagłówki ]

    >>Powódka za namową własnej
    > > matki doprowadziła dziecko jak i siebie do patologicznego stanu, który
    > > obecnie wymaga regularnego zakupu leków".
    >
    > a gdzie Ty byłeś wtedy kiedy dopuszczała się do stanu nazwanego przez
    Ciebie
    > patologiczniego?
    > [...] co zrobiłeś jako ten kochający tatuś żeby sytuacja się zmieniła?

    Hm. Myślę, że powinienem odpowiedzieć: nie jestem idealny...
    Starałem się przekonać teściową o to abyśmy z żoną poszli w końcu do
    kontroli
    do przychodni, oraz o to kto jest głową naszej rodziny - taki ze mnie kogut.
    Trwało to niestety kilka najbardziej znaczących tygodni przed porodem
    i zakończyło się tragicznym dla zdrowia obojga skutkiem.

    > > Sądowi wydanie orzeczenia o rozwodzie z winy małżonki. W chwili obecnej
    > mam
    > > nadzieję, że jeszcze pojawią się takie okoliczności, które spowodują, iż
    > > porzuci zamiar rozwiedzenia się.
    >
    > czyli masz nadzieje na podtrzymanie tego związku... zastanowiłabym się nad
    > tym co mogłbyś zrobić dobrego by ratować związek ale myśle,że zbyt daleko
    > doszło do jak to nazwałes "patologi tego związku"

    Też tak myślę, ale jakby to określić - nadal czuję co innego.

    > Podjąłem już kroki, aby
    > > dzielnicowy umożliwiał mi kontakty z dziećmi, ale uważam, że jest na
    tyle
    > > dojrzała, że wkrótce powinna zrozumieć błędy swojego działania, które
    > > najbardziej szkodzi naszym dzieciom.
    >
    > dzielnicowy nie ma nic tu do roboty ...do kontaktów z dziećmi może
    > doprowadzić wydanie tymczasowego postanowienia regulujacego kontakty ...

    A to przepraszam. Na komisariacie zostałem poinformowany, że dzielnicowy
    może matkę nakłonić do otwarcia drzwi i umożliwienia kontaktu z dziećmi,
    jeśli ojciec nie jest pozbawiony praw rodzicielskich.
    Dopiero jeżeli pomoc dzielnicowego okaże się nieskuteczna mogę złożyć skargę
    opierającą się o notatkę z zajścia przez niego sporządzoną.
    Zapewne źle zrozumiałem oficera dyżurnego.

    > Sandra

    Dziękuję Sandro za pomocne uwagi
    Marek




Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1