eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMetoda na fotoradar
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 74

  • 1. Data: 2026-01-06 11:03:56
    Temat: Metoda na fotoradar
    Od: Shrek <...@w...pl>

    https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-tak-wyludzaja
    -pieniadze-od-kierowcow-uwaga-na-falszywe-manda,nId,
    8055540

    SMSy, maile ok - brzmi legitnie.

    Ale:

    "Kolejnym sposobem jest wysyłanie fałszywej korespondencji pocztowej.
    Widnieje w niej rzekome zdjęcie zrobione przez fotoradar, informacja o
    miejscu przekroczenia prędkości oraz nakaz dokonania przelewu na
    wskazane konto w ciągu 7 dni. W liście znajduje się także fałszywy adres
    e-mail do CANARD."

    I rzekoma fotka lewego pisma:

    https://i.iplsc.com/falszywy-list/000M5SFPBKWTEJK7-C
    123-F4.webp

    I teraz - pismaki spreparowały pismo, czy nadawca znał dane pojazdu,
    właściciela i ... miał fotkę pojazdu w ruchu?

    Bo jeśli to nie kaczka dziennikarska, to kto takie dane może mieć? Po
    pierwsze to by znaczyło że nam fotki robią, przechowują w bazach
    powiązanych z danymi własciciela co już jest niepokojące, a po drugie że
    to cieknie, co już nie tylko jest niepokojące...

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 2. Data: 2026-01-06 11:22:53
    Temat: Re: Metoda na fotoradar
    Od: Linus <l...@g...com>

    Dnia Tue, 6 Jan 2026 11:03:56 +0100, Shrek napisał(a):

    > https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-tak-wyludzaja
    -pieniadze-od-kierowcow-uwaga-na-falszywe-manda,nId,
    8055540
    >
    > SMSy, maile ok - brzmi legitnie.
    >
    > Ale:
    >
    > "Kolejnym sposobem jest wysyłanie fałszywej korespondencji pocztowej.
    > Widnieje w niej rzekome zdjęcie zrobione przez fotoradar, informacja o
    > miejscu przekroczenia prędkości oraz nakaz dokonania przelewu na
    > wskazane konto w ciągu 7 dni. W liście znajduje się także fałszywy adres
    > e-mail do CANARD."
    >
    > I rzekoma fotka lewego pisma:
    >
    > https://i.iplsc.com/falszywy-list/000M5SFPBKWTEJK7-C
    123-F4.webp
    >
    > I teraz - pismaki spreparowały pismo, czy nadawca znał dane pojazdu,
    > właściciela i ... miał fotkę pojazdu w ruchu?
    >
    > Bo jeśli to nie kaczka dziennikarska, to kto takie dane może mieć? Po
    > pierwsze to by znaczyło że nam fotki robią, przechowują w bazach
    > powiązanych z danymi własciciela co już jest niepokojące, a po drugie że
    > to cieknie, co już nie tylko jest niepokojące...

    Trochę za nisko jak na fotkę z fotoradaru.


  • 3. Data: 2026-01-06 11:34:10
    Temat: Re: Metoda na fotoradar
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 6.01.2026 o 11:22, Linus pisze:

    > Trochę za nisko jak na fotkę z fotoradaru.

    Słusznie. Więc skąd? I w ogóle po co? Przecież normalne wezwania
    przychodzą bez fotek, więc po co tyle zachodu? To by oznaczało że taka
    baza ze zdjęciami, danymi samochodów i właścicieli wyciekła, została
    sprzedana, więc skoro jest fotka to wstawiają dla podwyższenia
    wiarychodności.

    Wolę jednak tym razem wierzyć, że pismaki popłynęły, bo to by znaczyło
    że ktoś (w zasadzie na 99% państwo) zbiera o nas więcej danych niż
    myślimy, w zasadzie bez żadnego trybu, a potem te dane wyciekają i
    dodatkowe rekordy jak powiązane z włacicielem zdjęcie pojazdu jest
    bardzo tanie. Ale w połączeniu z tym co opisałem w poście jak moją matkę
    próbowali robić na wnuczka i jak dużo danych znali zaczynam wątpić...

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 4. Data: 2026-01-06 13:54:06
    Temat: Re: Metoda na fotoradar
    Od: Michał Jankowski <m...@f...edu.pl>

    W dniu 06.01.2026 o 11:03, Shrek pisze:

    >
    > Bo jeśli to nie kaczka dziennikarska, to kto takie dane może mieć? Po
    > pierwsze to by znaczyło że nam fotki robią, przechowują w bazach
    > powiązanych z danymi własciciela co już jest niepokojące, a po drugie że
    > to cieknie, co już nie tylko jest niepokojące...
    >

    Jeżeli ktoś ukradł/wyniósł bazę danych właścicieli samochodów, to zrobić
    do tego zdjęcie danego samochodu to jest pikuś - stajesz w pobliżu
    miejsca zamieszkania i pstryk jak jedzie.

    Bo to nie jest fotka z prawdziwego fotoradaru.

    MJ


  • 5. Data: 2026-01-06 14:06:07
    Temat: Re: Metoda na fotoradar
    Od: Linus <l...@g...com>

    Dnia Tue, 6 Jan 2026 11:34:10 +0100, Shrek napisał(a):

    > W dniu 6.01.2026 o 11:22, Linus pisze:
    >
    >> Trochę za nisko jak na fotkę z fotoradaru.
    >
    > Słusznie. Więc skąd? I w ogóle po co? Przecież normalne wezwania
    > przychodzą bez fotek, więc po co tyle zachodu? To by oznaczało że taka
    > baza ze zdjęciami, danymi samochodów i właścicieli wyciekła, została
    > sprzedana, więc skoro jest fotka to wstawiają dla podwyższenia
    > wiarychodności.
    >
    > Wolę jednak tym razem wierzyć, że pismaki popłynęły, bo to by znaczyło
    > że ktoś (w zasadzie na 99% państwo) zbiera o nas więcej danych niż
    > myślimy, w zasadzie bez żadnego trybu, a potem te dane wyciekają i
    > dodatkowe rekordy jak powiązane z włacicielem zdjęcie pojazdu jest
    > bardzo tanie. Ale w połączeniu z tym co opisałem w poście jak moją matkę
    > próbowali robić na wnuczka i jak dużo danych znali zaczynam wątpić...

    Mnie to zastanawia w takich przypadkach tylko jedno, a mianowicie to ile
    czasu potrzebują "odpowiednie służby" aby ustalić "właściciela rachunku"
    bankowego. Tak, wiem, konto na słupa, a potem przelewy w świat.


  • 6. Data: 2026-01-06 14:37:54
    Temat: Re: Metoda na fotoradar
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 06.01.2026 o 11:34, Shrek pisze:
    > Słusznie. Więc skąd? I w ogóle po co?

    Po co? No przede wszystkim dla pieniędzy. Jest spora szansa, że wielu
    kierowców wpłaci te 200 zł i będą się cieszyć, że im punktów nie
    naliczono. Chyba, że pytasz po co zdjęcie - żeby się uwiarygodnić, choć
    jak dalej wyjaśnię najprawdopodobniej żadnych zdjęć nie było, a
    przynajmniej nie zachowały się o tym informacje.

    Skąd? Taką fotkę można i telefonem komórkowym zrobić. Pozostaje kwestia,
    jak to powiązać z właścicielem. CEPiK jest tylko jednym ze źródeł.
    Badania techniczne pojazdów robimy w Stacjach Diagnostycznych i one
    często przechowują dane osobowe. Systemy informatyczne dilerów marek
    pojazdów. Jakieś systemy parkingowe. No i można też kombinować szukając
    w internecie ofert sprzedaży pojazdów. Jechać, zapytać, sfotografować
    dowód rejestracyjny. Ale może prościej poszukać zdjęć znalezionych
    dowodów rejestracyjnych. No i może to być o wiele prostsze i polegać na
    tym, ze kumpel kumplowi dowcip zrobił. Albo dziennikarze dla rozkręcenia
    tematu.

    Sprawdziłem bazę RIPE, ale nie ma tam domeny ebok.kanard.gitp.gov.pl,
    którą widać w nagłówku i najprawdopodobniej nigdy nie było. Tak więc
    oczywiście i emaila na takie domenie nie ma i nigdy być nie mogło (pismo
    jest z 2024 roku! - zauważyłeś?

    W 2024 roku odnotowano liczne kampanie phishingowe polegające na
    podszywaniu się pod system CANARD oraz Główny Inspektorat Transportu
    Drogowego. Oszustwa dotyczyły rzekomych mandatów za przekroczenie
    prędkości i były realizowane zarówno przez wiadomości SMS, jak i
    e-maile. W treści pojawiały się informacje o ,,zarejestrowanym
    wykroczeniu" oraz presja szybkiej zapłaty, często z wykorzystaniem
    znanych operatorów płatności, co miało uwiarygodnić przekaz.

    Oficjalne komunikaty CANARD i GITD z marca i kwietnia 2024 roku
    jednoznacznie wskazywały, że urząd nigdy nie wysyła SMS-ów ani e-maili
    zawierających linki do płatności mandatów. Podkreślano, że wszelkie
    wiadomości kierujące do stron przypominających eBOK CANARD są próbą
    wyłudzenia danych lub pieniędzy. Zwracano uwagę, że prawdziwa
    korespondencja odbywa się wyłącznie oficjalnymi kanałami, a system eBOK
    funkcjonuje w ściśle określonej domenie rządowej.

    Media w 2024 roku szeroko opisywały te kampanie. Wskazywano na
    charakterystyczne elementy oszustwa, w tym literówki w nazwach nadawców
    i domen, zwłaszcza użycie ,,kanard" zamiast ,,canard" oraz domeny
    ,,gitp.gov.pl" zamiast prawidłowej ,,gitd.gov.pl". Jako przykłady
    fałszywej korespondencji podawano m.in. adresy e-mail w rodzaju
    ,,k...@e...gitp.gov.pl", które miały sugerować związek z eBOK CANARD,
    choć w rzeczywistości były elementem oszustwa. Ale z tamtych publikacji
    wynika, że nie posługiwano się zdjęciami.

    W materiałach z tamtego okresu mowa o SMSach oraz wiadomościach email.
    Według oficjalnych komunikatów służb (GITD, CERT Polska) oraz analiz
    ekspertów od cyberbezpieczeństwa z 2024 roku, oszuści zazwyczaj NIE
    posiadają konkretnych danych właścicieli pojazdów, lecz działają metodą
    ,,na ślepo" (masowy phishing). W większości przypadków z 2024 roku
    oszuści nie wiedzieli, czy adresat faktycznie posiada samochód lub czy
    popełnił wykroczenie. Wysyłają tysiące SMS-ów i e-mali, licząc na
    statystykę - przy milionach kierowców w Polsce zawsze znajdzie się grupa
    osób, która niedawno przejechała obok fotoradaru i uzna wiadomość za
    wiarygodną. Numery telefonów i adresy e-mail oszuści pozyskują z
    archiwalnych wycieków danych z różnych serwisów internetowych, sklepów
    online czy portali ogłoszeniowych (np. sprzedażowych, gdzie użytkownicy
    często podają numery telefonów przy ogłoszeniach motoryzacyjnych). Nie
    opublikowano żadnej informacji o wycieku danych z bazy CEPiK czy
    systemów GITD w 2024 roku. Sugerowano, że w przypadku papierowych
    listów, o których pisało GITD, oszuści prawdopodobnie pozyskują adresy
    zamieszkania z nielegalnych baz handlowych lub publicznie dostępnych
    rejestrów, jeśli dana osoba prowadzi działalność gospodarczą.

    Przeanalizuj dokładnie artykuł. On zawiera kilka różnych wątków, a
    dziennikarz - nie wiem na ile celowo - je mota ze sobą. Po pierwsze mamy
    zdjęcie wiadomości email z adresu w...@c...pl.
    Analiza RIPEstat jednoznacznie wskazuje, że ,,canard-gitd-gov.pl" jest
    domeną nieistniejącą (NXDOMAIN), bez jakichkolwiek rekordów
    umożliwiających jej użycie jako strony internetowej. Jeżeli była
    wykorzystywana w kontekście oszustw, to wyłącznie jako element podszycia
    wizualnego lub tekstowego, a nie jako realny endpoint techniczny. To
    dodatkowo wzmacnia tezę, że mieliśmy do czynienia z klasycznym
    phishingiem opartym na manipulacji nazwą domeny, a nie na
    infrastrukturze podszywającej się 1:1 pod oficjalny system CANARD.

    Oczywiście da się wysłać wiadomość emailową podobną do tej, której
    fotografię zamieszczono. Tylko ona nie zawiera żadnych danych. Zauważ,
    że tam nawet płci nie znają adresata. Komunikat z prośbą o niewysyłanie
    czeków wygląda mi na na jakąś "kalkę" z innego systemu prawnego. Kto u
    nas posługuje się czekami? Ja ostatni raz zapłaciłem sąsiadowi u
    notariusza czekiem za nabywany kawałek działki gdzieś pod koniec lat
    90-tych. Już wówczas było to na tyle rzadkie, że osobiście zadzwonił do
    mnie Dyrektor Oddziału Banku, jak on przyszedł go zrealizować.

    Teraz linijkę niżej redaktor płynnie przechodzi do zdjęcia dokumentu ze
    zdjęciem z 2024 roku. Spróbuj wyszukać te zdjęcia w Internecie. Te
    materiały pochodzą ze strony
    https://www.canard.gitd.gov.pl/cms/web/guest/w/ostrz
    ezenie#, gdzie jest
    zdjęcie w rozmiarze największym. Pewnie ktoś to wysłał do weryfikacji
    przez ITD, a oni bez głębszego zastanowienia się wrzucili na stronę z
    ostrzeżeniami.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 7. Data: 2026-01-06 14:50:19
    Temat: Re: Metoda na fotoradar
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 06.01.2026 o 14:06, Linus pisze:
    > Mnie to zastanawia w takich przypadkach tylko jedno, a mianowicie to ile
    > czasu potrzebują "odpowiednie służby" aby ustalić "właściciela rachunku"
    > bankowego. Tak, wiem, konto na słupa, a potem przelewy w świat.

    Tyle, ile potrzebuje bank. Niektóre pracują całodobowo, a niektóre
    niestety w najbliższym dnu roboczym rano. Dlatego szczególnie należy
    uważać na to w piątek po południu.

    Nawet służby tu nie są potrzebne. Każdy, kto dostał taką wiadomość może
    napisać email do banku. Bank można ustalić po cyfrach 3~10 z rachunku.
    Służby bezpieczeństwa banku mają obowiązek przeanalizować dane i jak się
    okazuje, że na rachunek "Jana KOWALSKIEGO" wpływają środki adresowane do
    ITD, to mają obowiazek zablokować wszystkie środki i niezwłocznie
    powiadomić prokuratora. To zapobiega dalszym oszustwom. Oczywiście mogą
    użyć innego rachunku, ale jak powysyłali korespondencję papierową, to
    listy "w doręczeniu" już zawierają ten rachunek. Odpowiednie służby po
    powzięciu informacji o takim fraudzie robią dokładnie to samo.

    Tożsamość właściciela rachunku ma akurat znaczenie drugorzędne i jej
    ustalenie nie jest pilne. W internecie jest masa ofert pracy
    polegających na tym, że przyjmujesz na swój rachunek środki i po
    potrąceniu 10 zł wysyłasz dalej. Różny jest pogląd sądów i prokuratur na
    takie precedensy. Od "prania brudnych pieniędzy", poprzez pomocnictwo do
    oszustwa, aż po świadka.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 8. Data: 2026-01-06 14:58:29
    Temat: Re: Metoda na fotoradar
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 06.01.2026 o 13:54, Michał Jankowski pisze:
    >
    > Jeżeli ktoś ukradł/wyniósł bazę danych właścicieli samochodów, to
    > zrobić do tego zdjęcie danego samochodu to jest pikuś - stajesz w
    > pobliżu miejsca zamieszkania i pstryk jak jedzie. Bo to nie jest
    > fotka z prawdziwego fotoradaru.

    Oczywiście masz rację, tylko zauważ na opłacalność ekonomiczna takiego
    działania. Wyłudzasz kilkaset złotych. Nie wiem, jaka jest skuteczność
    takich pism i jaki procent po prostu płaci. No i jednak musi w takim
    miejscu być fotoradar, bowiem kierowcy z reguły w okolicy swojego
    miejsca zamieszkania znają położenie fotoradarów. A to już oznacza
    czatowanie w jego rejonie na samochód. Nie mówię, ze nie da się, ale
    sporo zachodu dla 200 zł.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 9. Data: 2026-01-06 15:10:18
    Temat: Re: Metoda na fotoradar [Google-AI prawda]
    Od: "A. Filip" <a...@p...pl>

    Robert Tomasik <r...@g...pl> pisze:
    > [...]
    > Sprawdziłem bazę RIPE, ale nie ma tam domeny ebok.kanard.gitp.gov.pl,
    > którą widać w nagłówku i najprawdopodobniej nigdy nie było. [...]

    W kwestii formalnej:
    domena pl to NASK (tam jest delegacja poddomeny gov.pl).
    Skąd ci się RIPE wzięło jako autorytet w kwestii TEJ domeny DNS?

    BTW Według Google-AI domena gitp.gov.pl JEST/BYŁA [A].
    [Jak zapytałem po raz drugi to Google-AI "zamilkło" w tym temacie]
    Uczta się gupie ludzie jak zostawiać MAŁO śladów :-)

    [A] <cytat src="google-AI">
    Przegląd od AI
    gitp.gov.pl (Główny Inspektorat Transportu Drogowego) to oficjalna
    domena polskiego organu nadzorującego transport drogowy, [...]
    </cytat>

    --
    A. Filip
    | Urzędnik nigdy nie ma wolnego czasu, mnich stale próżnuje.
    | (Przysłowie chińskie)


  • 10. Data: 2026-01-06 15:15:50
    Temat: Re: Metoda na fotoradar [Google-AI prawda]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 06.01.2026 o 15:10, A. Filip pisze:
    > Robert Tomasik <r...@g...pl> pisze:
    >> [...]
    >> Sprawdziłem bazę RIPE, ale nie ma tam domeny ebok.kanard.gitp.gov.pl,
    >> którą widać w nagłówku i najprawdopodobniej nigdy nie było. [...]
    >
    > W kwestii formalnej:
    > domena pl to NASK (tam jest delegacja poddomeny gov.pl).
    > Skąd ci się RIPE wzięło jako autorytet w kwestii TEJ domeny DNS?
    >
    > BTW Według Google-AI domena gitp.gov.pl JEST/BYŁA [A].
    > [Jak zapytałem po raz drugi to Google-AI "zamilkło" w tym temacie]
    > Uczta się gupie ludzie jak zostawiać MAŁO śladów :-)
    >
    > [A] <cytat src="google-AI">
    > Przegląd od AI
    > gitp.gov.pl (Główny Inspektorat Transportu Drogowego) to oficjalna
    > domena polskiego organu nadzorującego transport drogowy, [...]
    > </cytat>
    >
    GOOGLE-AI ma te samą przypadłość, co większość AI. Jak czegoś nie wie,
    to wymyśla. RIPE jest na pewno lepsze, bowiem ono gromadzi dane z
    DNS-ów. O ile może być zwłoka i jak masz nową domenę, to faktycznie
    czasem RIPE nie zwraca wyniku, to nie z domeną z 2024 roku.

    --
    (~) Robert Tomasik

strony : [ 1 ] . 2 ... 8


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1