eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMajteczenie po wypadkuRe: Majteczenie po wypadku
  • Data: 2025-04-19 12:38:36
    Temat: Re: Majteczenie po wypadku
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 19.04.2025 o 11:59, Shrek pisze:

    >> No i co z tego? Czy to, w jaki sposób ktoś to do "rejestru
    >> wypadków" wpisze, ma jakieś praktyczne znaczenie?
    >
    > W takim, że w tą stronę prowadzi się postępowanie, w tą stronę
    > informuje prasę "kia zjechała w barierki z nieustalonych przyczyn".
    > Praktyczne znaczenie jest też takie jak widać po twoich wątkach
    > "zarzutów i numerków z dupy, najwyżej się zmieni". A potem na chuju
    > stajesz żeby jednak się nie zmieniły, choćby skały srały - jak
    > choćby w wątku z parkowaniem na pasie zieleni widzałeś parkujący na
    > pasie ruchu dostawczak, choć wszyscy ci pisali że się mylisz. I
    > takie jest praktyczne znaczenie, że jakby nie wypłynął filmik i nie
    > zrobił się gnój w mediach ogólnopolskich napędzany ściekiem
    > internetowym jakim jest wykop, to by się okazało że winny jest
    > kierowca kii.
    >
    Skąd wiesz, ze się nie okaże, że winny jest kierowca KIA? Bo na chwilę
    obecną, nie możemy przekonać sądu w Dubaju, że jesteśmy w stanie to w
    ogóle osądzić. Nie zdziwił bym się, jakby ostatecznie sąd uznał, że on
    sam na podstawie naszych dowodów to jednak woli ocenić. Wydaje mi się,
    że tej konkretnej sytuacji byłoby to najlepsze.
    >
    >> I przy okazji, co to jest "rejestr wypadków"? Te Twoje postacie
    >> mityczne coś takiego prowadzą?
    > Pismaki tak twierdzą:P

    To sam sobie odpowiedziałeś na temat wiarygodności tej wiedzy. Już sam w
    to nie wierzysz nawet. Dostrzegam "skok" jakościowy.
    >
    >> Tu nie chodzi o bezkarność organów. Jak ktoś błąd popełni, to
    >> należy na to reagować. Tylko u nas publicznie "chłosta się"
    >> urzędnika, zanim ktokolwiek ustali, czy w ogóle zdarzenie miało
    >> miejsce.
    > Przecież zdarzenie miało miejsce - policjant stwierdził że kia z
    > nieznanych przyczyn zjechała w barierki a o drugim samochodzie nawet
    > się nie zająknął. No a potem zamiast się rozsądnie wytłumaczyć
    > zaczął zbywać pismaków. Czego się spodziewali?
    >
    Znasz powód? Minęło bez mała dwa lata. Policjant następnego po wypadku
    dnia też go nie znał i tak powiedział. Nikt go nie zna. O przyczynach
    wypadku będzie można mówić, jak zapadnie prawomocny wyrok. a i to, jak
    znam życie będzie przepychanka wiele lat.

    Tobie nie dogodzi. Jak policjant powiedział, że winna dziewczynka, a nie
    mógł o tym wiedzieć, to masz pretensje, że powiedział. Jak twierdzi, że
    nie wiadomo, to masz pretensje, że nie wie.
    --
    (~) Robert Tomasik

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1