eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoDwie umowy dożywocia
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 19

  • 1. Data: 2025-11-25 02:40:56
    Temat: Dwie umowy dożywocia
    Od: a...@h...invalid (Arnold Ziffel)

    Jest taka sytuacja.

    Było starsze małżeństwo. Dało komuś mieszkanie za dożywotnią opiekę (każdy
    z małżonków dał swoją połowę i opiekun opiekował się obydwojgiem).

    Starszy pan niedawno zmarł. Spadek po nim dziedziczy żona (jeszcze nie
    była u notariusza, ale wybiera się).

    Żona stanie się jedyną właścicielką ich drugiego mieszkania i chciałaby je
    przepisać innej osobie, również za dożywotnią opiekę. Czyli żeby miała
    dwóch opiekunów.

    Ci opiekunowie są ze sobą spokrewnieni, ale nie są spokrewnieni z nią.

    Czy takie coś jest prawnie możliwe?

    --
    Pacjent mówi do lekarza:
    - Ugryzł mnie pies.
    Lekarz odpowiada.
    - Gdzie?
    - Na rogu, koło szkoły.


  • 2. Data: 2025-11-25 08:31:21
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: Trybun <M...@t...cb>

    W dniu 25.11.2025 o 02:40, Arnold Ziffel pisze:
    > Jest taka sytuacja.
    >
    > Było starsze małżeństwo. Dało komuś mieszkanie za dożywotnią opiekę (każdy
    > z małżonków dał swoją połowę i opiekun opiekował się obydwojgiem).
    >
    > Starszy pan niedawno zmarł. Spadek po nim dziedziczy żona (jeszcze nie
    > była u notariusza, ale wybiera się).
    >
    > Żona stanie się jedyną właścicielką ich drugiego mieszkania i chciałaby je
    > przepisać innej osobie, również za dożywotnią opiekę. Czyli żeby miała
    > dwóch opiekunów.
    >
    > Ci opiekunowie są ze sobą spokrewnieni, ale nie są spokrewnieni z nią.
    >
    > Czy takie coś jest prawnie możliwe?
    >

    Coś przekombinowane, jak żona dziedziczy skoro umowa z "opiekunem" jest
    jasna, opieka do śmierci w zamian za połowę mieszkania


  • 3. Data: 2025-11-25 08:54:17
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: ąćęłńóśźż <c...@b...pl>

    Stał sam czy było ich dwóch?


    -----
    - Ugryzł mnie pies.
    Lekarz odpowiada.
    - Gdzie?
    - Na rogu, koło szkoły.


  • 4. Data: 2025-11-25 13:44:26
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: n...@o...pl

    (Arnold Ziffel) napisał(-a):

    > Jest taka sytuacja.
    >
    > Było starsze małżeństwo. Dało komuś mieszkanie za dożywotnią opiekę (każdy
    > z małżonków dał swoją połowę i opiekun opiekował się obydwojgiem).
    >
    > Starszy pan niedawno zmarł. Spadek po nim dziedziczy żona (jeszcze nie
    > była u notariusza, ale wybiera się).

    Jak starszy pan *dał" swoją połowę mieszkania, to żona nie może dziedziczyć,
    ponieważ pan *dał*, więc już przed śmiercią mieszkanie nie było jego.

    Doprecyzuj co oznacza *dał*. Opiekun widnieje w KW?


  • 5. Data: 2025-11-25 20:25:30
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: a...@h...invalid (Arnold Ziffel)

    n...@o...pl wrote:

    > Jak starszy pan *dał" swoją połowę mieszkania, to żona nie może dziedziczyć,
    > ponieważ pan *dał*, więc już przed śmiercią mieszkanie nie było jego.
    >
    > Doprecyzuj co oznacza *dał*. Opiekun widnieje w KW?

    Ok, chyba za duży skrót myślowy.

    Są dwa mieszkania. W jednym starsi państwo mieszkali, drugie stało puste
    (należało do ich córki, ale ona zmarła, więc przeszło na nich). Więc oboje
    mieli dwa mieszkania, każde z nich po połowie.

    To puste mieszkanie zostało przekazane komuś umową dożywocia -- każde z
    państwa przekazało swoją połowę w zamian za opiekę.

    Teraz pan zmarł, więc żona zostanie z tym drugim mieszkaniem (jego połowa
    przejdzie na nią), i ona chciałaby to mieszkanie również przekazać w
    ramach umowy dożywocia. Najlepiej tej samej osobie, której przekazała
    pierwsze, ale wiem już, że się nie da, więc w drugiej kolejności: innej
    osobie, spokrewnionej z tą osobą, które dostała to pierwsze mieszkanie.

    No i teraz pytanie, czy tak się da zrobić.

    --
    Słonia obleciały komary. On chcąc się uwolnić wlazł do rzeki. Wszystkie
    komary poleciały do góry, poza jednym.
    Nagle słychać z góry glos (do komara ) : " Edek utop sk...syna!".


  • 6. Data: 2025-11-25 23:47:49
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 25.11.2025 o 20:25, Arnold Ziffel pisze:
    > No i teraz pytanie, czy tak się da zrobić.

    Dostrzegam zagrożenie, że umowa dożywocia polega na zapewnieniu
    dożywocia - jednego. Jak bedzie dwóch zobowiązanych, to tak naprawdę nie
    bedzie wiadomo, który powinien to zrobić. Może się okazać, że żadna nie
    będzie. Zalecam ostrożność.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 7. Data: 2025-11-26 11:14:19
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: a...@h...invalid (Arnold Ziffel)

    Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:

    > Dostrzegam zagrożenie, że umowa dożywocia polega na zapewnieniu
    > dożywocia - jednego. Jak bedzie dwóch zobowiązanych, to tak naprawdę nie
    > bedzie wiadomo, który powinien to zrobić. Może się okazać, że żadna nie
    > będzie. Zalecam ostrożność.

    Tu jest umowa powiedzmy dżentelmeńska -- nikt tej starszej pani nie
    zostawiłby samej nawet bez umów dożywocia. Ufa opiekunowi, a opiekun
    wywiązuje się z obowiązków. Więc jeśli chodzi o "zostanie na lodzie" to
    nie ma takiego ryzyka. Chodzi mi tylko o to, czy taka konstrukcja prawnie
    przejdzie (czy np. urząd skarbowy się nie obudzi, że ktoś próbował obejść
    podatek)...

    --
    Podczas seansu w kinie dziewczyna szepce do sąsiada:
    - Wspaniale całujesz, Karolu. Czy to dlatego, że siedzimy dziś w ostatnim
    rzędzie ?
    - Nie, to dlatego, że nazywam się Andrzej.


  • 8. Data: 2025-11-26 11:24:18
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: Michał Jankowski <m...@f...edu.pl>

    W dniu 26.11.2025 o 11:14, Arnold Ziffel pisze:
    > Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    >
    >> Dostrzegam zagrożenie, że umowa dożywocia polega na zapewnieniu
    >> dożywocia - jednego. Jak bedzie dwóch zobowiązanych, to tak naprawdę nie
    >> bedzie wiadomo, który powinien to zrobić. Może się okazać, że żadna nie
    >> będzie. Zalecam ostrożność.
    >
    > Tu jest umowa powiedzmy dżentelmeńska -- nikt tej starszej pani nie
    > zostawiłby samej nawet bez umów dożywocia. Ufa opiekunowi, a opiekun
    > wywiązuje się z obowiązków. Więc jeśli chodzi o "zostanie na lodzie" to
    > nie ma takiego ryzyka. Chodzi mi tylko o to, czy taka konstrukcja prawnie
    > przejdzie (czy np. urząd skarbowy się nie obudzi, że ktoś próbował obejść
    > podatek)...
    >

    Skoro ta pani już ma opiekę, to po co ta umowa, jeśli nie dla obejścia
    podatku :)

    MJ


  • 9. Data: 2025-11-26 11:32:54
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 26 Nov 2025 11:24:18 +0100, Michał Jankowski wrote:
    > W dniu 26.11.2025 o 11:14, Arnold Ziffel pisze:
    >> Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    >>> Dostrzegam zagrożenie, że umowa dożywocia polega na zapewnieniu
    >>> dożywocia - jednego. Jak bedzie dwóch zobowiązanych, to tak naprawdę nie
    >>> bedzie wiadomo, który powinien to zrobić. Może się okazać, że żadna nie
    >>> będzie. Zalecam ostrożność.
    >>
    >> Tu jest umowa powiedzmy dżentelmeńska -- nikt tej starszej pani nie
    >> zostawiłby samej nawet bez umów dożywocia. Ufa opiekunowi, a opiekun
    >> wywiązuje się z obowiązków. Więc jeśli chodzi o "zostanie na lodzie" to
    >> nie ma takiego ryzyka. Chodzi mi tylko o to, czy taka konstrukcja prawnie
    >> przejdzie (czy np. urząd skarbowy się nie obudzi, że ktoś próbował obejść
    >> podatek)...
    >>
    > Skoro ta pani już ma opiekę, to po co ta umowa, jeśli nie dla obejścia
    > podatku :)

    To jedno, ale opiekun sam może w pewnym momencie wymagać opieki,
    lub umrzeć, czy np dostać dobrą posadę w innym mieście.

    I wtedy taki zapis zabezpiecza panią. Teoretycznie.

    J.


  • 10. Data: 2025-11-26 11:38:18
    Temat: Re: Dwie umowy dożywocia
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 25 Nov 2025 19:25:30 -0000 (UTC), Arnold Ziffel wrote:
    > n...@o...pl wrote:
    >> Jak starszy pan *dał" swoją połowę mieszkania, to żona nie może dziedziczyć,
    >> ponieważ pan *dał*, więc już przed śmiercią mieszkanie nie było jego.
    >>
    >> Doprecyzuj co oznacza *dał*. Opiekun widnieje w KW?
    >
    > Ok, chyba za duży skrót myślowy.
    >
    > Są dwa mieszkania. W jednym starsi państwo mieszkali, drugie stało puste
    > (należało do ich córki, ale ona zmarła, więc przeszło na nich). Więc oboje
    > mieli dwa mieszkania, każde z nich po połowie.

    Ewentualnie jedno wspólnie, drugie po połowie :-)

    > To puste mieszkanie zostało przekazane komuś umową dożywocia -- każde z
    > państwa przekazało swoją połowę w zamian za opiekę.
    >
    > Teraz pan zmarł, więc żona zostanie z tym drugim mieszkaniem (jego połowa
    > przejdzie na nią), i ona chciałaby to mieszkanie również przekazać w
    > ramach umowy dożywocia. Najlepiej tej samej osobie, której przekazała
    > pierwsze, ale wiem już, że się nie da,

    W jakim sensie się nie da? US sie przyczepi, bo zauważy, że jedna
    opieka już jest, więc druga nie jest kosztem?

    > więc w drugiej kolejności: innej
    > osobie, spokrewnionej z tą osobą, które dostała to pierwsze mieszkanie.
    > No i teraz pytanie, czy tak się da zrobić.

    Nie widzę przeszkód, ale Robert ma racje - żeby się nie okazało, że
    dwóch opiekunów, więc żaden nie jest zobowiązany tak naprawdę ...

    J.

strony : [ 1 ] . 2


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1