eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMinister pobity
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 352

  • 241. Data: 2025-09-15 13:14:13
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 14 Sep 2025 15:12:43 +0200, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 14.09.2025 o 14:06, Shrek pisze:
    >>> Co tam Shrek mówił - że chodzi z nożem w ręku i grozi ludziom
    >>> słownie ?
    >> Wtedy jak z nożem biegał to go zamknęli na kilka tygodni w psychiatryku.
    >> Leki zadziałały to wyszedł i od nowa...
    >
    > Tylko za tamto został już ukarany i w tym jest problem.

    Jak rozumiem - nie został. leczenie to nie kara, a psychicznego ukarać
    nie można :-P

    Jakby został, to dochodziłaby recydywa.

    > Pamiętacie, jak
    > TRYNKIEWICZ wychodził i specustawę zrobiono? Policja, prokuratura i sąd
    > rozpatruje zdarzenie w ramach zgłoszenia. Jak dzwonisz za każdym razem,
    > gdy gość Cię "opluje", to nie oczekuj jakiś spektakularnych działań. Ja
    > rozumiem, że problemem nie jest ten jeden czyn, a to, że gość jest
    > długotrwale uciążliwy. Ale dzwoniąc do dzielnicowego rozbijasz właśnie
    > sprawę na takie "pierdoły", którymi nikt się nie zajmuje.
    >
    > Jeśli z tego ma coś konstruktywnego wyniknąć to trzeba wykazać, że to
    > nie są jakieś jednorazowe wyskoki chorego psychicznie. Pogadaj z tymi
    > "innymi". Jeśli oni podobnie, jak Ty postrzegają problem, to trzeba
    > złożyć zawiadomienie o przestępstwie, w ramach którego wskażesz tych
    > innych pokrzywdzonych oraz konkretnie sytuacje "niepokojące". Bo
    > zeznanie, ze gość chodzi i "macha łapami" do Ciebie oczywiście do
    > niczego innego sensownego nie doprowadzi.

    Pozwolic się uderzyc i oskarzyć o pobicie, czy przejsc do obrony
    konieczniej ?

    > Zobacz sobie na art. 190a§1 kk. Tam jest to opisane jako przestępstwo
    > wobec jednego pokrzywdzonego, ewentualnie jego rodziny. Ale ja uważam,
    > że o wiele lepiej by to wyglądało, jakby w zawiadomieniu było kilku
    > pokrzywdzonych.

    A nie lepiej kilka spraw ?

    > Bo wówczas sprawa nie ma charakteru pieniaczego, gdzie
    > mamy szanse podejrzewać, że po prostu macie coś do siebie i Ty próbujesz
    > w to zaangażować organa ścigania, tylko że istnieje faktycznie problem.

    Tylko jakie ramy czasowe, dlaczego oni tego wcześniej nie zgłosili,
    i jak pokrzywdzeni? Opluci?

    > Nie można czekać, jak idiota komuś nóż wbije w brzuch i liczyć na
    > szybkie działania ratownicze.

    O ho ho ho - kolegow obrażazasz ...

    > Drugi sposób, to wynajęcie adwokata, który będzie reprezentował
    > wszystkich pokrzywdzonych. Adwokat, jak się na niego zrzucicie, to
    > będzie Was reprezentował grupowo i może złożyć ów wniosek o ściganie w
    > imieniu wszystkich. Nie powinno to wiele kosztować. Adwokat (tu może być
    > również radca prawny, a oni bywają tańsi) napisze jedno zawiadomienie i
    > w imieniu wszystkich złoży wniosek o ściganie. Potem nie jest Wam już
    > raczej potrzebny. Napisanie takiego zawiadomienia nie jest szczególnie
    > skomplikowane i może to być niezła praktyka dla początkującego. Tu
    > bardziej chodzi o to, że jest on reprezentantem wszystkich i nikt już
    > sprawy nie podzieli na poszczególnych pokrzywdzonych.

    Hm, a w ogóle można tak?
    Bo tak mi się wydaje, że każdy uderzony, to osobna zarzut.

    > Trzeci sposób, to Ty (albo ktoś inny, bo zawiadomienie może zasadniczo
    > złożyć każda osoba) może zebrać od pokrzywdzonych wnioski o ściganie.
    > Forma zasadniczo dowolna, byle zawierała dane identyfikujące
    > wnioskodawcę

    Hi hi - a znają?
    Czy Policję wezwać do ustalenia :-)

    > oraz dokładny opis czynu i składa wspólne zawiadomienie o
    > przestępstwie. Tu już bym to zrobił pisemnie i do prokuratury. Jak żadna
    > osoba nie chce być tą inicjującą, to może administrator domu

    A dlaczego miałby się narażać?
    Mieszka tam, czy co ? :-P

    > I tak każdego z Was trzeba przesłuchać w charakterze świadka, ale to już
    > zrobi prowadzący postępowanie. Jeśli nawet ostatecznie postępowanie
    > upadnie z powodu niepoczytalności sprawcy, to będzie to podstawa dla
    > sądu do skierowania na leczenie. Potem już trzeba konsekwentnie. Jak
    > gość wyjdzie i znowu mu się pogarsza, to składać zawiadomienie.

    O przestępstwie, czy o pogorszeniu ?

    > No i
    > liczyć na resocjalizację, że facet zrozumie, że nie ma przyzwolenia na
    > takie zachowania i choćby w celu uniknięcia leczenia zacznie się
    > normalizować.

    Psychiczny przecież, to dlaczego miałby zrozumieć?
    A leczenia może się już nie boi ...

    J.


  • 242. Data: 2025-09-15 13:21:23
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 14 Sep 2025 13:59:58 +0200, Shrek wrote:
    > W dniu 8.09.2025 o 10:28, J.F pisze:
    >> Ale ... on ma stwierdzoną niepoczytalność, to chyba ten krok już
    >> zrobiony.
    >
    > Nie ma czegoś takiego jak "stwierdzenie niepoczytalności" ogólnie.

    Tu może i nie ma, ale w przypadku jakiś demencji starczych, czy
    niedorozwojów ... to by chyba wypadało.

    > Jeśli
    > chodzi ci o to czy jest ubezwłasnowolniony to... nie. A przynajmniej do
    > niedawna nie był.

    Ja tam nie wiem, ubezwłasnowolnienie to decyzja prawna, powiązana ze
    stanem psychicznym, ale chyba dość luźno - w sensie - jak ktos nie
    wystąpi, to nie będzie, a jak wystąpi - to trwa ..


    J.




  • 243. Data: 2025-09-15 13:36:42
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Sun, 14 Sep 2025 13:52:52 +0200, Shrek wrote:
    > W dniu 4.09.2025 o 09:59, J.F pisze:
    >
    >>>> Bo diagnoza niepoczytalności dopiero w toku ?
    >>>
    >>> E tam - sądzisz że jakby drugi raz biegał to by olali?
    >>
    >> A gdzie tam ... widać prokurator ma swoje sposoby.
    >> Albo ... siedziałby ... w szpitalu wariatów.
    >
    > No widzisz - trzeba poczekać aż kogoś zabije...

    Niewątpliwie przyspiesza, czy tam ułatwia działania ...
    tylko komu, wszak ani policja ani prokurator nie jest od zajmowania
    się wariatami :-P


    >> Nawiasem mówiąc - wydaje mi się, że słyszałem, że coś się dzieje w
    >> sprawie, w końcu to już ponad 3 miesiące, ale google nic nie wie ...
    >> ukrywa?
    >
    > Nie - obserwowali i doszli do wniosku że nie wiedzą. W sumie to nie jest
    > typowy przypadek - wyglądfa na to że mu się rzeczywiście obiektywnie coś
    > przestawiło pod kopułą i nagle.

    Coś się jednak działo, bo tym razem internet informuje, że Mieszko R
    1 września trafił na kolejną obserwację do szpitala w Jarosławiu.

    I już zdążył uciec ... a nie, to tylko plotka dementowana przez
    policję - ponoc kto inny uciekł


    > My mówimy o typowym - szaleniec zabił
    > dziecko bez powodu i w ciemno możemy obstawiać że psychiczny, dobrze
    > znany wszystkim i w wyniku wielokrotnych interwencji a nawet pobytów w
    > szpitalu czekano aż kogoś zabije i się doczekano.

    No ale ten twój, to już 20 lat grozi i macha rękami, i nikogo nie
    zabił :-P
    To dowodzi, że niegroźny jest :-)

    >>> Ale musi zostać powiadomiony.
    >> Tak czy inaczej - ktos musi orzec tę niepoczytalność, ktos zlecic
    >> badanie - widać są na to przepisy. I może sąd powiadomić.
    > Generalnie rodzina... A rodzina ma to w dupie bo skoro ze świerem nie
    > mieszka to chcą być jak najdalej od problemu.

    No to powinien ktoś jeszcze mieć możliwość.

    >> Czy narzekasz na sąsiada - Policja umarza "z automatu", nikogo nie
    >> informuje ... może trzeba się zapoznać z KPK i biurokratycznie troche
    >> policji poprzeszkadzac - jakies odwołania napisać, rozpatrzy
    >> prokurator czy sąd.
    > Wydaje się że tak się poniekąd stało... choć o tym nie wiem i się nie
    > dowiem bo nie jestem stroną. Ale to zapewne znów na rok, jak się poprawi
    > biorąc leki, i skończy się zainteresowanie to znów oddstawi. Jak mówią
    > policjanci - trzeba poczekać aż kogoś zabije... Nie nie żartuję:(

    J.


  • 244. Data: 2025-09-15 16:42:23
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 15.09.2025 o 12:52, J.F pisze:

    >> Raczej nie bardzo, przynajmniej nie przez klasyczne orzeczenie środka
    >> zapobiegawczego - zresztą koleś już z 10 razy był leczony, z czego część
    >> przymusowo, z tego co wiem decyzją lekarzy a nie sądu.
    >
    > A ten przymus decyzją lekarzy to jak?

    Jak zagrażasz życiu lub zdrowiu to na jakiś czas (nie pamiętam ale
    krótki) może zadecydować lekarz na oddziale psychiatrycznym. Z tym że to
    lekarz na oddziale decyduje a on za zwyczaj nie wie co wcześniej odwinął
    bo i skąd...

    > Ktoś go odwiózł na oddział psychiatryczny, i tam lekarze zadecydowali,
    > czy "psychiatra w rejonie" zadecydował?

    Na oddział.


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 245. Data: 2025-09-15 16:44:13
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 15.09.2025 o 06:16, Shrek pisze:
    >> To napisałem Ci, co należy zrobić.
    > To zostało już zrobione.

    In nawet z Twojej wypowiedzi wynika, ze przyniosło skutek.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 246. Data: 2025-09-15 16:48:32
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 15.09.2025 o 06:20, Shrek pisze:
    >> No to sam złóż zawiadomienie. Będziesz stroną, to się dowiesz.
    > Byłem oskarżycielem posiłkowym. Co się potem dzieje - nie wiem bo tego
    > już stroną nie jestem.

    Nie jesteś, bo? >
    >>> Kiedy właśnie problem polega na tym że przyzwolenie jest...
    >> Raz nei wiesz, raz wiesz. Do szpitala go wozili, bo przyzwalali?
    > Do szpitala go wozili raz na wiele zgłoszeń. Generalnie wtedy jak
    > jeszcze z mim rodzina mieszkała, bo oni zgłaszali i byli stroną. A wiem
    > bo widziałem akta jako oskarżyciel posiłkowy.

    Poprzednio utrzymywałeś, że nic nie robili. Teraz się okazuje, jednak
    coś robili, ale jak napisałeś wyżej Ty nie wiesz.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 247. Data: 2025-09-15 16:50:17
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 15.09.2025 o 13:14, J.F pisze:
    >> Jeśli z tego ma coś konstruktywnego wyniknąć to trzeba wykazać, że to
    >> nie są jakieś jednorazowe wyskoki chorego psychicznie. Pogadaj z tymi
    >> "innymi". Jeśli oni podobnie, jak Ty postrzegają problem, to trzeba
    >> złożyć zawiadomienie o przestępstwie, w ramach którego wskażesz tych
    >> innych pokrzywdzonych oraz konkretnie sytuacje "niepokojące". Bo
    >> zeznanie, ze gość chodzi i "macha łapami" do Ciebie oczywiście do
    >> niczego innego sensownego nie doprowadzi.
    > Pozwolic się uderzyc i oskarzyć o pobicie, czy przejsc do obrony
    > konieczniej ?

    Złożyć zawiadomienie o przestępstwie. Dzwonienie do dzielnicowego go nie
    zastąpi.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 248. Data: 2025-09-15 18:12:30
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 15.09.2025 o 16:44, Robert Tomasik pisze:

    >> To zostało już zrobione.
    >
    > In nawet z Twojej wypowiedzi wynika, ze przyniosło skutek.

    Nie wiemy. Choć chwilowa poprawa była, potem znów mu odwalało, teraz
    jest w zasadzie spokój. Więc może i pod jakimś nadzorem tym razem jest.

    Z tym że to powinno być właśnie zadanie policji, a policja będąc
    oskarżycielem publicznym (po tym jak była wielokrotnie molestowana o to
    żeby dupę ruszyć) żadnych wniosków nie składała - robiłem to ja jako
    posiłkowy. Czyli jak zwykle - zrób to sam a ty co najwyżej obywatela co
    odwala za was robote nawyzywasz od oszołomów. Poniekąd elita policji...

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 249. Data: 2025-09-15 18:23:03
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 15.09.2025 o 13:36, J.F pisze:

    >> No widzisz - trzeba poczekać aż kogoś zabije...
    >
    > Niewątpliwie przyspiesza, czy tam ułatwia działania ...
    > tylko komu, wszak ani policja ani prokurator nie jest od zajmowania
    > się wariatami :-P

    Oczywiście że jest, jak popełniają czyny zabronione. To stara wymówka,
    ale nie prawdziwa. Jak świr jeżdził po monciaku i rozjeżdzał ludzi to
    przyjechała karetka go zatrzymać? Jak dzieciaki by tłukły szyby to też
    nie sprawa policji, bo nie można ich ukrać karnie? A jakby świr trzy
    razy dziennie przychodził na postereunek i darł ryja że zajebie
    wszystkie psy, to też by nic nie robili?

    >> Nie - obserwowali i doszli do wniosku że nie wiedzą. W sumie to nie jest
    >> typowy przypadek - wyglądfa na to że mu się rzeczywiście obiektywnie coś
    >> przestawiło pod kopułą i nagle.
    >
    > Coś się jednak działo, bo tym razem internet informuje, że Mieszko R
    > 1 września trafił na kolejną obserwację do szpitala w Jarosławiu.

    No obserwowali i doszli do wniosku że muszą dalej obserwować. W sumie
    ciekawe bo jak się okaże poczytalny to ma murowane dożywocie więc gorzej
    być nie może a kolo ma rodzinę prawników więc będą w oczywisty sposób
    dążyć do niepoczytalności. Wydaje się że nawet żadnych matatctw nie
    trzeba odstawiać, bo rzeczywiście ciężko sobie wyobrazić inną wersję że
    mu odbiło (obstawiałem nowe dragi na mieście, ale wykluczono). A tu
    pierwsza obserwacja nie wystarczyła - dziwne...

    > No ale ten twój, to już 20 lat grozi i macha rękami, i nikogo nie
    > zabił :-P
    > To dowodzi, że niegroźny jest :-)

    Podobnie jak większość pijanych kierowców nikogo nie zabiła, więc są
    niegroźni:P
    >> Generalnie rodzina... A rodzina ma to w dupie bo skoro ze świerem nie
    >> mieszka to chcą być jak najdalej od problemu.
    >
    > No to powinien ktoś jeszcze mieć możliwość.

    To zapewne... Zresztą jak pisałem - po drugim czynie zabronionym
    leczenie pod nadzorem - niekoniecznie w szpitalu, ale choćby kontrola
    czy bierze leki. A jak dalej dymi to trudno - normalnie sądzić jak
    wyjdzie że pierdel to przecież chorzy normalnie garują.

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 250. Data: 2025-09-15 18:25:08
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 15.09.2025 o 16:48, Robert Tomasik pisze:

    >>>> Kiedy właśnie problem polega na tym że przyzwolenie jest...
    >>> Raz nei wiesz, raz wiesz. Do szpitala go wozili, bo przyzwalali?
    >> Do szpitala go wozili raz na wiele zgłoszeń. Generalnie wtedy jak
    >> jeszcze z mim rodzina mieszkała, bo oni zgłaszali i byli stroną. A
    >> wiem bo widziałem akta jako oskarżyciel posiłkowy.
    >
    > Poprzednio utrzymywałeś, że nic nie robili. Teraz się okazuje, jednak
    > coś robili, ale jak napisałeś wyżej Ty nie wiesz.

    Pisałem o policji, że nic nie robi. Lata temu wzywała karetkę jego
    rodzina - jak jeszcze nie uciekli i po tym jak lądował na oddziale to go
    zatrzymywali.

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!

strony : 1 ... 10 ... 20 ... 24 . [ 25 ] . 26 ... 36


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1