eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMinister pobity
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 352

  • 161. Data: 2025-09-04 17:07:35
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "A. Filip" <a...@p...pl>

    Robert Tomasik <r...@g...pl> pisze:
    > W dniu 04.09.2025 o 16:21, A. Filip pisze:
    >>> Niue myślałeś o wysyłaniu większej ilości korespondencji do Zakładu
    >>> Oczyszczania Miasta w tej sprawie? Wskazałem Ci przepisy. Poszukaj,
    >>> kto jest do tego właściwy.
    >> Nie dyskutujemy o tym jak "zachęcić" policję do tego żeby w końcu
    >> ruszyła swoją ciężką dupę i_oficjalnie_ przerzuciła gorący kartofel
    >> do kogoś innego w ramach obijania_własnej_ dupy blachą?
    >
    > To o czym dyskutujemy? Bo Policja wariatów nie leczy.

    Jak jest problem w "nie całkiem" zakresie kompetencji policji to IMHO
    policja ma psi obowiązek _formalnie_ podrzucić problem na komuś innemu
    (w końcu). To niekoniecznie jest "logika litery przepisów" ale logika
    po kiego wuja policja w ogóle ma być.

    --
    A. Filip
    | Nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe. (Przysłowie polskie)


  • 162. Data: 2025-09-04 18:31:56
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Thu, 4 Sep 2025 10:49:42 +0200, Kviat wrote:
    > W dniu 03.09.2025 o 22:58, J.F pisze:
    >> On Wed, 3 Sep 2025 21:10:30 +0200, Kviat wrote:
    >
    >>>>> A wtedy, w pierwszej kolejności, powinna się tym zająć policja.
    >>>>> Od tego ona jest i za to obywatele jej płacą.
    >>>>
    >>>> A czytałeś ten link, który podałeś?
    >>>
    >>> A ty czytałeś?
    >>> Jest tam coś o tym, że policja ma olać i nie podejmować interwencji?
    >>>
    >>> Bo ja wyczytałem, że są spory, czy interwencja była przeprowadzona
    >>> prawidłowo, a nie czy była zasadna.
    >>> Naucz się w końcu czytać ze zrozumieniem.
    >>
    >> "prokurator ocenił, że interwencja była przeprowadzona niewłaściwie.
    >> Według niego policjanci powinni po rozpoznaniu sytuacji na miejscu
    >> wezwać lekarza psychiatrę, a sami tylko udzielić mu asysty.
    >>
    >> Wbrew obowiązkowi wynikającemu z ustawy o ochronie zdrowia
    >> psychicznego policjanci nie wezwali lekarza, aby przetransportował
    >> chorego do szpitala, lecz podjęli się sami wykonać to zadanie.
    >> Doprowadziło to do pobudzenia chorego i wzrostu agresji z jego strony.
    >> Widząc narastanie tej agresji, policjanci zamiast się wycofać i czekać
    >> na lekarza, wezwali posiłki i nadal próbowali obezwładnić chorego "
    >>
    >> Czego nie zrozumiałeś ?
    >
    > Jeszcze raz, przeczytaj powoli:
    >
    > Bo ja wyczytałem, że są spory, czy interwencja była przeprowadzona
    > prawidłowo, a nie czy była zasadna.

    Na tym etapie wątpliwości nie ma - prokurator ma rację :-)
    Potem sąd będzie rozważał.

    Tylko Ty wyczytałeś, że są wątpliwości, a ja - jakiej natury.
    Policjanci widząc chorego psychicznie, powinni wycofać się, i wezwać
    lekarza. Po czym ewentualnie udzielić mu assysty.

    Od tego tylko krok, aby nigdzie nie jechac, wezwac lekarza, i czekac
    az poprosi o asystę.
    A biorąc pod uwagę, ze to już zarzuty karne, to nawet ćwierć kroku, a
    nie krok.

    >>>>> Jeśli zachodzi KONIECZNOŚĆ, to zachodzi KONIECZNOŚĆ.
    >>>> Tylko Robert pisał o konieczności WSPARCIA ... interwencji
    >>>> lekarzy/sanitariuszy?
    >>> Tak, jasne. Bo nie wiadomo z jakiego powodu ubzdurał sobie, że obywatel
    >>> powinien wezwać do typa z siekierą karetkę, a dopiero karetka wzywa
    >>> policję jako wsparcie.
    >>
    >> Pamiętaj - "świr znany policji"
    >>
    >>> Wpadłbyś na to żeby do awanturującego się typa z siekierą najpierw
    >>> zadzwonić po karetkę, a nie na policję?
    >>
    >> Ja może nie,
    >
    > To czego znowu nie rozumiesz?

    Ja nie, bo nie znam świra.
    Ale wzywała policję rodzina, która wiedziała, że świr.

    >>>>> Jaki znowu standard nie zadziałał? Ludzie mają do agresorów karetki
    >>>>> wzywać, a policję tylko wyjątkowo?
    >>>>
    >>>> Do wariatów !
    >>>
    >>> Na czole ma napisane, że to wariat?
    >>
    >> Mowimy o takich, gdzie wiadomo.
    >> "nic mu nie możemy zrobić, bo on niepoczytalny jest".
    >
    > Twierdzisz, że jeżeli dzwoniący wie, że to świr, to policja może olać i
    > nie interweniować, a gdy dzwoniący nie wie, że to świr, to wtedy powinna
    > interweniować?
    > To logiczne...

    Jak dzwoniący nie wie, i policja nie wie, to powinna interweniować, i
    ewentualnie na miejscu podjąć podejrzenie, że chory psychicznie, choć
    nie wiem czy mają podstawę prawną :-P

    Ale jak dzwoniący wie, lub Policja wie, to powinni:
    -wezwać lekarza,
    -a może wystarczy powiedzieć dzwoniącemu, żeby wezwał?
    -a czy powinni się udać na miejsce ... skoro mają nic więcej nie
    robić, to ja nie widzę potrzeby :-)
    Tzn ja widzę, ale czy przepisy widzą?

    >>> Ale podoba mi się twój tok rozumowania. Niesamowicie zbieżny z tomasikowym.
    >> Bo to, co on napisał, jakoś bardzo się zbiega z tym, co napisanow w
    >> tym, co zalinkowałeś.
    > Wręcz przeciwnie.
    > Po prostu twoja umiejętność czytania ze zrozumieniem kuleje.

    Prokurator wyraźnie napisał - policja ma obowiązek wezwać lekarza,
    udzielić mu asysty jak poprosi, i absolutnie nie robić nic więcej, tzn
    wcześniej, najlepiej się nie zbliżać, bo pobudzą chorego i wzrośnie mu
    agresja ...

    No i nie wiem - powinni pojechać, ustawić się w rozsądnej odległości,
    i pilnować, czy aby kogoś nie goni z nożem/siekerą, aby służyć pomocą,
    czy absolutnie nie ?
    Skorzystać z okazji i zamknąć w mieszkaniu/domu/szopie/pokoju, czy
    absolutnie nie :-P

    Przerywać próby podpalenia domu/mieszkania, czy absolutnie nie ...

    Bo poprosić domowników, żeby wyszli z domu/mieszkania, to pewnie mogą,
    ale czy mogą nakazać ? :-P


    Więc się absolutnie nie zdziwię, gdy po takich zarzutach, następnym
    razem się ograniczą do wezwania lekarza.
    I niech się dzieje wola nieba. Tzn posłów.


    J.


  • 163. Data: 2025-09-04 20:49:29
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 04.09.2025 o 17:07, A. Filip pisze:
    > Jak jest problem w "nie całkiem" zakresie kompetencji policji to IMHO
    > policja ma psi obowiązek_formalnie_ podrzucić problem na komuś innemu
    > (w końcu). To niekoniecznie jest "logika litery przepisów" ale logika
    > po kiego wuja policja w ogóle ma być.

    Sądzisz, że jest ktoś, kto sobie z problemu nie zdaje sprawy? Po prostu
    uznano, że Policja nie ma się tym zajmować. Osobiście prywatnie uważam,
    że powinna mieć w ustawie możliwość skierowania wniosku do sądu.
    Przykładowo dzielnicowy. Zwłaszcza w sytuacjach, gdy wariat nie ma
    opiekunów prawnych, członków rodziny, albo ci mają na to "wywalone". Ale
    ustawa jest, jaka jest.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 164. Data: 2025-09-04 20:52:12
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 04.09.2025 o 18:31, J.F pisze:
    > Tylko Ty wyczytałeś, że są wątpliwości, a ja - jakiej natury.
    > Policjanci widząc chorego psychicznie, powinni wycofać się, i wezwać
    > lekarza. Po czym ewentualnie udzielić mu assysty.

    Wrzucono w ustawę obowiazek pomocy przez Policję i teraz CZĘŚĆ placówek
    medycznych wpadła na pomysł oszczędności. Zamiast zatrudniać personel
    zdolny do użycia ŚPB po prostu wzywają Policję. A to nie jest zdrowa
    sytuacja. Zwłąszcza, gdy na teren oddziału pełnego wariatów wchodzą
    policjanci z bronią. Nie na darmo Straż Więzienna broni po blokach nie
    nosi - podobnie jak profos w aresztach.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 165. Data: 2025-09-05 07:33:38
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 04.09.2025 o 18:31, J.F pisze:

    > Tylko Ty wyczytałeś, że są wątpliwości, a ja - jakiej natury.
    > Policjanci widząc chorego psychicznie, powinni wycofać się, i wezwać
    > lekarza. Po czym ewentualnie udzielić mu assysty.

    Z tego nijak nie wynika, że wolno im olać zgłoszenie i nie ruszyć dupy.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 166. Data: 2025-09-05 09:37:25
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Thu, 4 Sep 2025 15:49:14 +0200, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 04.09.2025 o 10:06, J.F pisze:
    >>>>> Moim zdaniem u nas kuleje leczenie. Jest cały szereg osób, którym
    >>>> Mi chodziło tylko o to, czy to nadal czyn zabroniony, podpadający pod
    >>>> KK, czy nie :-)
    >>> To, czy to czyn zabroniony, to zależy od okoliczności.
    >> Wariat, czy nie - wydaje mi się, że czyn jest taki sam.
    >> Ale może się mylę :-)
    >
    > ale ja piszę ogólnie.

    Ogólne pytanie jest takie, czy policja ma zapobiegać popełnianiu
    czynów zabronionych, czy popełnianiu przestępstw.
    Bo jak popełnianiu przestępstw, a wariat przestępstwa nie popełnia,
    to ...

    No ale przyznasz, że wizja wariatów, biegających z nożami czy
    siekierami po ulicach, to budzi sprzeciw nawet najbardziej opornych
    policjantów :-)

    >>>>> Osobami chorymi psychicznie w pieszej kolejności powinna się zajmować
    >>>>> służba zdrowia. Jeśli zachodzi konieczność wsparcia przez Policję, to
    >>>>> powinno to być wyjątkiem i zawsze się kończyć postępowaniem w celu
    >>>>> wyjaśnienia, czemu standard nie zadziałał. A u nas jest no normą.
    >>>> Tylko:
    >>>> -jak on ma do tej służby zdrowia trafić? Policja powinna go po
    >>>> pierwszym wybryku zawieźć?
    >>> Nie.>
    >> Czemu nie?
    >> Sam raczej nie pójdzie, no ale skoro nikt nie stwierdził, że wariat,
    >> to traktujecie jak zdrowego - zatrzymanie, zarzut, być może areszt,
    >> sprawa, wyrok.
    >
    > Bo od transportu sanitarnego jest karetka.

    hm, czy to jest transport sanitarny? Może i tak, w końcu chory, to
    chory. :-P
    Ale nie wiecie, że chory, możecie co najwyżej podejrzewać.

    Zaraz ... a jak sobie z aresztantami/zatrzymanymi radzicie, jak trzeba
    na badania wysłać?
    Czy aresztanci to już nie wasza bajka, a SW ma inne przepisy?

    > Karetka zawozi do szpitala.
    > On stamtąd wychodzi i wracamy do punktu wyjścia. >

    Ale już jest zdiagnozowany.

    >>>> -ten zdiagnozowany, więc jakoś trafił. I co dalej? Policja go powinna
    >>>> za każdym wybrykiem do szpitala zawozić, z opisem "leczenie zawiodło"?
    >>> No widzisz :-)>
    >> No ale czemu nie?
    > Co czemu nie?>

    Czemu za każdym razem nie zawozicie do wariatkowa,
    lub nie wzywacie lekarza, jesli zawieźć naprawdę nie wolno?

    No dobra, skończy się tak, że lekarzom się znudzi, napiszą mu papier,
    że niegroźny jest ... czy taki papier was wiąże ?
    A nawet jeśli nie ... coś się stanie, lekarzowi odbiorą uprawnienia,
    i następny nie wypisze :-)

    >>>> Gdzieś tam jeszcze, jak Shrek pisze - leki dobrali, działają, tylko on
    >>>> nie bierze. Kto powinien sprawdzać czy bierze?
    >>>> Psychiatra z przychodni, policja, kurator ?
    >>> No widzisz.
    >> Czyli trzeba nam systemu nadzoru.
    >> Ale jakby tak policja za każdym wybrykiem odwoziła do wariatkowa ...
    > Policja chorych wozić nie może.

    Zawsze możemy zmienić prawo, jak będzie taka potrzeba.
    No to wzywajcie lekarza.

    J.


  • 167. Data: 2025-09-05 09:39:19
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Fri, 5 Sep 2025 07:33:38 +0200, Kviat wrote:
    > W dniu 04.09.2025 o 18:31, J.F pisze:
    >> Tylko Ty wyczytałeś, że są wątpliwości, a ja - jakiej natury.
    >> Policjanci widząc chorego psychicznie, powinni wycofać się, i wezwać
    >> lekarza. Po czym ewentualnie udzielić mu assysty.
    >
    > Z tego nijak nie wynika, że wolno im olać zgłoszenie i nie ruszyć dupy.

    OK, to nie wynika.

    Ale "wycofać się" znaczy się - nie zbliżać. Jak daleko "nie zbliżać"
    A jak wezwali lekarza, to d* ruszyli. Choćby z posterunku zadzwonili
    :-)


    J.


  • 168. Data: 2025-09-05 09:43:51
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Thu, 4 Sep 2025 20:52:12 +0200, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 04.09.2025 o 18:31, J.F pisze:
    >> Tylko Ty wyczytałeś, że są wątpliwości, a ja - jakiej natury.
    >> Policjanci widząc chorego psychicznie, powinni wycofać się, i wezwać
    >> lekarza. Po czym ewentualnie udzielić mu assysty.
    >
    > Wrzucono w ustawę obowiazek pomocy przez Policję i teraz CZĘŚĆ placówek
    > medycznych wpadła na pomysł oszczędności. Zamiast zatrudniać personel
    > zdolny do użycia ŚPB po prostu wzywają Policję.

    Skoro ustawa mówi, że macie wezwać lekarza, to wzywacie lekarza ... a
    nie karetkę :-)


    > A to nie jest zdrowa sytuacja.

    Jesteście przeszkoleni do obezwładniania przestępców, to z wariatami
    sobie poradzicie :-)

    > Zwłąszcza, gdy na teren oddziału pełnego wariatów wchodzą
    > policjanci z bronią. Nie na darmo Straż Więzienna broni po blokach nie
    > nosi - podobnie jak profos w aresztach.

    No to musicie zmienić zwyczaje, co za problem? :-)

    Tylko ja nie rozumiem - oddział psychiatryczny nie ma silnych
    sanitariuszy?
    To jakiś "lekki" oddział, z niegroźnymi chorymi?

    J.


  • 169. Data: 2025-09-05 10:12:23
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: "A. Filip" <a...@p...pl>

    "J.F" <j...@p...onet.pl> pisze:
    > On Thu, 4 Sep 2025 20:52:12 +0200, Robert Tomasik wrote:
    [...]
    >> Zwłąszcza, gdy na teren oddziału pełnego wariatów wchodzą
    >> policjanci z bronią. Nie na darmo Straż Więzienna broni po blokach nie
    >> nosi - podobnie jak profos w aresztach.
    >
    > No to musicie zmienić zwyczaje, co za problem? :-)
    >
    > Tylko ja nie rozumiem - oddział psychiatryczny nie ma silnych
    > sanitariuszy?
    > To jakiś "lekki" oddział, z niegroźnymi chorymi?

    Taki oddział z dość regularnymi ale dalej "nieczęstymi" problemami
    (powiedzmy kilka rocznie) tnący koszty zgodnie z najlepszym duchem
    kapitalizmu (i NFZ). "Silni sanitariusze sztuk kilka" potrzebni rzadko
    mają być opłacani na okrągło *w kapitalizmie* ?
    "Nie ja wymyśliłem pierdolony kapitalizm".

    Czekam kiedy RP3 się doczeka "kombinatów psychiatrycznych" bo bez tego
    w kapitalizmie rozłożyć koszty "grupy pielęgniarzy interwencyjnych"
    będzie raczej+ trudno. Tyle że wtedy mogą być (duże) "bunty pacjentów".

    --
    A. Filip
    | Dobre nowiny słychać z daleka. (Przysłowie żydowskie)


  • 170. Data: 2025-09-05 14:36:49
    Temat: Re: Minister pobity, poniżej dni siedmiu "pod wpływem" - już dwa miesiące (karnego) aresztu zasądzone
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 05.09.2025 o 09:37, J.F pisze:

    >> ale ja piszę ogólnie.
    >
    > Ogólne pytanie jest takie, czy policja ma zapobiegać popełnianiu
    > czynów zabronionych, czy popełnianiu przestępstw.
    > Bo jak popełnianiu przestępstw, a wariat przestępstwa nie popełnia,
    > to ...

    Policja ma dbać o bezpieczeństwo. To jeszcze szerzej, niż zapobieganie
    popełniania czynów zabronionych. Recz w tym, ze w granicach określonych
    prawem. >
    > No ale przyznasz, że wizja wariatów, biegających z nożami czy
    > siekierami po ulicach, to budzi sprzeciw nawet najbardziej opornych
    > policjantów :-)

    Przyznam. Rzecz w tym, że zaraz odezwą się obrońcy praw człowieka
    twierdząc, że Policjant nie powinien sprawdzać, czy ktoś ma siekierę, bo
    to wolny człowiek, no i może idzie porąbać drzewo chorej staruszce.

    >> Bo od transportu sanitarnego jest karetka.
    >
    > hm, czy to jest transport sanitarny? Może i tak, w końcu chory, to
    > chory. :-P
    > Ale nie wiecie, że chory, możecie co najwyżej podejrzewać.

    Nie wiemy również, czy zdrowy. >
    > Zaraz ... a jak sobie z aresztantami/zatrzymanymi radzicie, jak trzeba
    > na badania wysłać?
    > Czy aresztanci to już nie wasza bajka, a SW ma inne przepisy?

    Straż Więzienna. ale nadal potrzebna jest karetka i jedzie w konwoju. >
    >> Karetka zawozi do szpitala.
    >> On stamtąd wychodzi i wracamy do punktu wyjścia. >
    > Ale już jest zdiagnozowany.

    Nie jest. Bo powiedział, ze nie wyraża zgody na leczenie. >
    >>>>> -ten zdiagnozowany, więc jakoś trafił. I co dalej? Policja go powinna
    >>>>> za każdym wybrykiem do szpitala zawozić, z opisem "leczenie zawiodło"?
    >>>> No widzisz :-)>
    >>> No ale czemu nie?
    >> Co czemu nie?>
    > Czemu za każdym razem nie zawozicie do wariatkowa,
    > lub nie wzywacie lekarza, jesli zawieźć naprawdę nie wolno?

    Lekarze w karetkach są jak yeti - od dawna się ich nie widuje. >
    > No dobra, skończy się tak, że lekarzom się znudzi, napiszą mu papier,
    > że niegroźny jest ... czy taki papier was wiąże ?
    > A nawet jeśli nie ... coś się stanie, lekarzowi odbiorą uprawnienia,
    > i następny nie wypisze :-)

    Może w chwili badania był niegroźny.

    >> Policja chorych wozić nie może.
    >
    > Zawsze możemy zmienić prawo, jak będzie taka potrzeba.
    > No to wzywajcie lekarza.

    Skąd?

    --
    (~) Robert Tomasik

strony : 1 ... 10 ... 16 . [ 17 ] . 18 ... 30 ... 36


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1