eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoDziwne... :)
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 151

  • 51. Data: 2025-08-05 14:45:12
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: Trybun <M...@t...cb>

    W dniu 05.08.2025 o 09:53, Jacek pisze:
    > W dniu 5.08.2025 o 08:26, Trybun pisze:
    >> Cos ci zaczyna na dekiel bić że tak nadajesz na biednych ludzi
    >> zmuszanych do ucieczki z swojego kraju.
    >  Koniecznie musisz dostać kolejnego bęcka? Ci ludzie są biedni na
    > własne życzenie. Woleli budować tunele i rakiety Hamasu zamiast szkół,
    > w szkołach wykładali Koran zamiast matematyki, beton poszedł na
    > umocnienia zamiast na budowę portu czy lotniska. Kobiety są u nich
    > wyłącznie do ruchania i mają rangę sprzętu domowego. Nikt ich nie
    > zmuszał do ucieczki, sami na wezwanie państw arabskich wszczynających
    > w latach 60 wojnę (10-dniową) z Izraelem uciekli z Izraela na teren
    > wtedy w rękach Egiptu aby przeczekać chwilę zanim Izrael nie zostanie
    > zmieciony. Ci którzy mieli więcej rozumu, zostali i sobie to chwalą, A
    > kraj nie jest ich, to teren żydowski od najmarniej 3000 lat a oni są
    > potomkami arabskich najeźdźców których Mahomet 1400 lat temu spuścił
    > ze smyczy na szkodę całego świata.
    >

    Myślisz partia mówisz Tusk. Piszesz o heroizmie i niegodziwościach
    Arabów a nie Palestyńczyków. Odnotowano w ogóle jakiś przypadek
    zatrzymania na polskiej granicy Palestyńczyka?
    Naprawdę sądzisz że Palestyna to prawowita ojczyzna tych obecnych Żydów
    i ona słusznie wróciła po zakończeniu wojny do prawowitej macierzy że
    tubylców mogą gnębić z twoim przyzwoleniem do woli?  To tak  jakbyś
    nazywał tereny wydarte tubylcom przez kolonizatorów ich ojczyznami. Może
    ja Polak powinienem jednak wypłacić jakieś zadośćuczynienie Icchakowi z
    Tel Avivu, ew państwu Izrael za mieszkanie polskiego żyda mieszkającego
    w przedwojennej Warszawie?


  • 52. Data: 2025-08-05 15:34:11
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 05.08.2025 o 14:45, Trybun pisze:
    >
    > Myślisz partia mówisz Tusk. Piszesz o heroizmie i niegodziwościach
    > Arabów a nie Palestyńczyków. Odnotowano w ogóle jakiś przypadek
    > zatrzymania na polskiej granicy Palestyńczyka?
    > Naprawdę sądzisz że Palestyna to prawowita ojczyzna tych obecnych Żydów
    > i ona słusznie wróciła po zakończeniu wojny do prawowitej macierzy że
    > tubylców mogą gnębić z twoim przyzwoleniem do woli?  To tak  jakbyś
    > nazywał tereny wydarte tubylcom przez kolonizatorów ich ojczyznami. Może
    > ja Polak powinienem jednak wypłacić jakieś zadośćuczynienie Icchakowi z
    > Tel Avivu, ew państwu Izrael za mieszkanie polskiego żyda mieszkającego
    > w przedwojennej Warszawie?

    No i tu Cię zaskoczę. Wypłacasz - albo w Twoim imieniu robi to rząd i
    samorząd. Jak odzyskaliśmy niepodległość po oraz kolejny, czyli
    pozbyliśmy się wpływów Moskwy, to jednym z początkowych trendów było
    rozliczenie się z Żydami z ich mienia pozostawionego w Polsce. I zamiast
    sensownie dostrzec, że od odzyskania niepodległości w 1918 roku, a zdaje
    się że również w prawach zaborców (więc pewnie gdzieś od XVIII wieku)
    było coś takiego, jak zasiedzenie i uznać (wiec na pewno nie jest to
    wymysł komunistyczny), ze skoro od 1945 roku właściciel się tym nie
    interesował, to obecny zarządca - choćby w złej wierze - nabył prawo
    własności przez zasiedzenie. To zaczęliśmy na potęgę unieważniać tamte
    decyzje i zwracać każdemu, kto się za prawowitego właściciela podał.

    Ale samo wywiedzenie prawa własności, to osobny temat. To nie było
    proste, bo Niemcy nie wydawali aktów zgonu. Teoretycznie należało
    sądownie stwierdzać zgon, a potem szukać spadkobierców. Temat złożony,
    ale to nie jedyny problem.

    Zwrócić uwagę, ze przykładowo w odniesieniu do Warszawy, to lewobrzeżna
    została zburzona, więc prawo własności w odniesieniu do nieruchomości
    obejmowało grunt. Polska tych kamienic nie burzyła, więc jeśli
    faktycznie są jacyś spadkobiercy zamordowanych około 1942 roku Żydów, to
    niech dochodzą swych słusznych roszczeń na Niemcach. Mimo to zaczęto
    Żydom zwracać te tereny. Kto pamięta, ile z tym było zamieszania, to wie
    o czym pisze.

    Nowa wolna władza chciała koniecznie dopiec komunistom. Koniecznie
    chcieliśmy udowodnić, ze komuniści nie dbali o prawa własności.
    Zabierali prawowitym właścicielom rzeczy. I było w tym wiele racji, ale
    unieważnienie tych ustaw po 40 latach spowodowało masę problemów. Bo
    przez te lata ktoś tam inwestował w te nieruchomości. Czasem, jak w
    Sączu remontował. Czasem, jak w Warszawie musiał odgruzować, rozminować
    i potem postawić jakąś kamienicę. To, co robili komuniści z całą
    pewnością dobre nie było, ale też kilka rzeczy wymagało by zauważenia.

    Czasem jednak nie było innego wyjścia. Przykładowo, jak Niemcy
    zamordowali właścicieli, to trudno, by kolejne 50 lat w sercu stolicy
    europejskiego państwa leżały gruzy w oczekiwaniu na to, ze być może za
    kolejne pół wieku objawi się jakiś spadkobierca.

    Ja tu nie chcę wywoływać burzy, ale przypominam, że żyją spadkobiercy
    Niemców z "ziem odzyskanych" oraz Prus. Z kolei masa Polaków ma tytuły
    własności do ziem na Litwie, Łotwie i Ukrainie. Czemu tylko Żydom
    oddawać ich własność? Poprad na Słowacji był w zastawie polskim i tam
    Polacy mieli kamienice. Stara Lubovla (rzut kamieniem ode mnie), to
    zamek Lubomirskich i masa polskich nieruchomości. Przed II Wojną
    Światową w pobliskiej mi Muszynie był powiat. Reliktem jest działający
    tam do dzisiaj Sąd i Prokuratura. Zlikwidowano, bo Słowacja przejęła tam
    pobliskie ziemie. Czemu tylko spadkobiercom Żydów oddawać?

    No i jeśli już koniecznie chciano to w ten sposób załatwić, bo być może
    było to dopełnienie sprawiedliwości dziejowej, to z jakiego powodu nie
    rozwiązano tego tak, że do księgi wieczystej, do hipoteki należałoby
    wpisać roszczenie o nakłady poniesione przez użytkowników (przekonanych,
    ze są właścicielami, albo tych, którzy to z konieczności użytkowali)?
    Jak to zrobić i w jakiej wysokości, to osobna sprawa i mogli byśmy
    podyskutować, bo przecież nieruchomość przynosiła przeważnie przychody.
    Piszę "przeważnie", bo u nas był taki zbiorowy zarządca i on to zbiorowo
    rozliczał nie zważając na fakt, ze właścicielem każdego budynku była
    inna osoba. Jak dana nieruchomość wymagała nakładów większych, niż
    przychody to brali z innej kamienicy.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 53. Data: 2025-08-06 09:23:46
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: Jacek <j...@t...pl>

    W dniu 31.07.2025 o 09:53, Jacek pisze:


    > Czy nie pora zbudować system prawny oparty na tych samych niezmiennikach
    > lecz bez pośrednictwa jakiejkolwiek religii lub ideologii?
    >
    Nooo, Tomasik? Zatkało? Nie chcesz pogadać o tym skąd, jak i po co
    bierze się prawo i jak to wszystko się ma do polityki imigracyjnej?

    --
    Jacek Maciejewski
    <I hate haters>


  • 54. Data: 2025-08-06 09:52:57
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 6 Aug 2025 09:23:46 +0200, Jacek wrote:
    > W dniu 31.07.2025 o 09:53, Jacek pisze:
    >> Czy nie pora zbudować system prawny oparty na tych samych niezmiennikach
    >> lecz bez pośrednictwa jakiejkolwiek religii lub ideologii?
    >>
    > Nooo, Tomasik? Zatkało? Nie chcesz pogadać o tym skąd, jak i po co
    > bierze się prawo i jak to wszystko się ma do polityki imigracyjnej?

    Zaraz zaraz ... jak prawo bez ideologii?
    Na jakich to niezmiennikach ?

    J.




  • 55. Data: 2025-08-06 10:02:32
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: "A. Filip" <a...@p...pl>

    Jacek <j...@t...pl> pisze:
    > W dniu 31.07.2025 o 09:53, Jacek pisze:
    >
    >
    >> Czy nie pora zbudować system prawny oparty na tych samych
    >> niezmiennikach lecz bez pośrednictwa jakiejkolwiek religii lub
    >> ideologii?
    >>
    > Nooo, Tomasik? Zatkało? Nie chcesz pogadać o tym skąd, jak i po co
    > bierze się prawo i jak to wszystko się ma do polityki imigracyjnej?

    Izraelowi też pora?
    Polsce pora poddać się "odnarodowaniu" europy przez UE?

    --
    A. Filip
    | Wydaj rozkaz rano, a zmień go wieczorem. (Przysłowie koreańskie)


  • 56. Data: 2025-08-06 10:43:42
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 06.08.2025 o 09:23, Jacek pisze:
    >
    >> Czy nie pora zbudować system prawny oparty na tych samych
    >> niezmiennikach lecz bez pośrednictwa jakiejkolwiek religii lub ideologii?
    > Nooo, Tomasik? Zatkało? Nie chcesz pogadać o tym skąd, jak i po co
    > bierze się prawo i jak to wszystko się ma do polityki imigracyjnej?

    To jest jakiś obowiazek uczestniczenia w kretyńskich dyskusjach? Jest
    pewien poziom głupoty, do którego nie pasuje się zniżać.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 57. Data: 2025-08-07 21:07:53
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: Jacek <j...@t...pl>

    W dniu 6.08.2025 o 10:43, Robert Tomasik pisze:
    > W dniu 06.08.2025 o 09:23, Jacek pisze:
    >>
    >>> Czy nie pora zbudować system prawny oparty na tych samych
    >>> niezmiennikach lecz bez pośrednictwa jakiejkolwiek religii lub
    >>> ideologii?
    >> Nooo, Tomasik? Zatkało? Nie chcesz pogadać o tym skąd, jak i po co
    >> bierze się prawo i jak to wszystko się ma do polityki imigracyjnej?
    >
    > To jest jakiś obowiazek uczestniczenia w kretyńskich dyskusjach? Jest
    > pewien poziom głupoty, do którego nie pasuje się zniżać.
    >
    Acha, wolisz skupiać się na zgrzewkach wody czy ślubach na kajaku.
    Rozumiem, niektóre umysły nie są zdolne do dostrzeżenia szerszej
    perspektywy. Zapewne im się zdaje że prawo zostało nadane przez niebiosa
    i nie ma co dociekać czy jest słuszne czy nie.
    Prawdę mówiąc, nie liczyłem raczej na to że podejmiesz dyskusję :)

    --
    Jacek Maciejewski
    <I hate haters>


  • 58. Data: 2025-08-09 10:55:44
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: Trybun <M...@t...cb>

    W dniu 05.08.2025 o 15:34, Robert Tomasik pisze:
    > W dniu 05.08.2025 o 14:45, Trybun pisze:
    >>
    >> Myślisz partia mówisz Tusk. Piszesz o heroizmie i niegodziwościach
    >> Arabów a nie Palestyńczyków. Odnotowano w ogóle jakiś przypadek
    >> zatrzymania na polskiej granicy Palestyńczyka?
    >> Naprawdę sądzisz że Palestyna to prawowita ojczyzna tych obecnych
    >> Żydów i ona słusznie wróciła po zakończeniu wojny do prawowitej
    >> macierzy że tubylców mogą gnębić z twoim przyzwoleniem do woli?  To
    >> tak  jakbyś nazywał tereny wydarte tubylcom przez kolonizatorów ich
    >> ojczyznami. Może ja Polak powinienem jednak wypłacić jakieś
    >> zadośćuczynienie Icchakowi z Tel Avivu, ew państwu Izrael za
    >> mieszkanie polskiego żyda mieszkającego w przedwojennej Warszawie?
    >
    > No i tu Cię zaskoczę. Wypłacasz - albo w Twoim imieniu robi to rząd i
    > samorząd. Jak odzyskaliśmy niepodległość po oraz kolejny, czyli
    > pozbyliśmy się wpływów Moskwy, to jednym z początkowych trendów było
    > rozliczenie się z Żydami z ich mienia pozostawionego w Polsce. I
    > zamiast sensownie dostrzec, że od odzyskania niepodległości w 1918
    > roku, a zdaje się że również w prawach zaborców (więc pewnie gdzieś od
    > XVIII wieku) było coś takiego, jak zasiedzenie i uznać (wiec na pewno
    > nie jest to wymysł komunistyczny), ze skoro od 1945 roku właściciel
    > się tym nie interesował, to obecny zarządca - choćby w złej wierze -
    > nabył prawo własności przez zasiedzenie. To zaczęliśmy na potęgę
    > unieważniać tamte decyzje i zwracać każdemu, kto się za prawowitego
    > właściciela podał.
    >
    > Ale samo wywiedzenie prawa własności, to osobny temat. To nie było
    > proste, bo Niemcy nie wydawali aktów zgonu. Teoretycznie należało
    > sądownie stwierdzać zgon, a potem szukać spadkobierców. Temat złożony,
    > ale to nie jedyny problem.
    >
    > Zwrócić uwagę, ze przykładowo w odniesieniu do Warszawy, to
    > lewobrzeżna została zburzona, więc prawo własności w odniesieniu do
    > nieruchomości obejmowało grunt. Polska tych kamienic nie burzyła, więc
    > jeśli faktycznie są jacyś spadkobiercy zamordowanych około 1942 roku
    > Żydów, to niech dochodzą swych słusznych roszczeń na Niemcach. Mimo to
    > zaczęto Żydom zwracać te tereny. Kto pamięta, ile z tym było
    > zamieszania, to wie o czym pisze.
    >
    > Nowa wolna władza chciała koniecznie dopiec komunistom. Koniecznie
    > chcieliśmy udowodnić, ze komuniści nie dbali o prawa własności.
    > Zabierali prawowitym właścicielom rzeczy. I było w tym wiele racji,
    > ale unieważnienie tych ustaw po 40 latach spowodowało masę problemów.
    > Bo przez te lata ktoś tam inwestował w te nieruchomości. Czasem, jak w
    > Sączu remontował. Czasem, jak w Warszawie musiał odgruzować,
    > rozminować i potem postawić jakąś kamienicę. To, co robili komuniści z
    > całą pewnością dobre nie było, ale też kilka rzeczy wymagało by
    > zauważenia.
    >
    > Czasem jednak nie było innego wyjścia. Przykładowo, jak Niemcy
    > zamordowali właścicieli, to trudno, by kolejne 50 lat w sercu stolicy
    > europejskiego państwa leżały gruzy w oczekiwaniu na to, ze być może za
    > kolejne pół wieku objawi się jakiś spadkobierca.
    >
    > Ja tu nie chcę wywoływać burzy, ale przypominam, że żyją spadkobiercy
    > Niemców z "ziem odzyskanych" oraz Prus. Z kolei masa Polaków ma tytuły
    > własności do ziem na Litwie, Łotwie i Ukrainie. Czemu tylko Żydom
    > oddawać ich własność? Poprad na Słowacji był w zastawie polskim i tam
    > Polacy mieli kamienice. Stara Lubovla (rzut kamieniem ode mnie), to
    > zamek Lubomirskich i masa polskich nieruchomości. Przed II Wojną
    > Światową w pobliskiej mi Muszynie był powiat. Reliktem jest działający
    > tam do dzisiaj Sąd i Prokuratura. Zlikwidowano, bo Słowacja przejęła
    > tam pobliskie ziemie. Czemu tylko spadkobiercom Żydów oddawać?
    >
    > No i jeśli już koniecznie chciano to w ten sposób załatwić, bo być
    > może było to dopełnienie sprawiedliwości dziejowej, to z jakiego
    > powodu nie rozwiązano tego tak, że do księgi wieczystej, do hipoteki
    > należałoby wpisać roszczenie o nakłady poniesione przez użytkowników
    > (przekonanych, ze są właścicielami, albo tych, którzy to z
    > konieczności użytkowali)? Jak to zrobić i w jakiej wysokości, to
    > osobna sprawa i mogli byśmy podyskutować, bo przecież nieruchomość
    > przynosiła przeważnie przychody. Piszę "przeważnie", bo u nas był taki
    > zbiorowy zarządca i on to zbiorowo rozliczał nie zważając na fakt, ze
    > właścicielem każdego budynku była inna osoba. Jak dana nieruchomość
    > wymagała nakładów większych, niż przychody to brali z innej kamienicy.
    >

    Rozliczenie Polski z Żydami, czyli konkretnie z kim, co ma państwo
    Izrael do majątku zabitego polskiego żyda który z państwem Izrael nie
    miał nic wspólnego? Co innego gdyby byli jacyś spadkobiercy, wtedy to
    państwo Polskie samo powinno sprawę załatwić na mocy obowiązujących
    przepisów.
    Prosty przykład, Polak czy nawet polska rodzina zostaje zabita np w
    Indiach, czy państwo Indie ma wypłacić państwu polskiemu jakieś
    odszkodowanie za mienie jakie po nich pozostało? Pomijam już tu fakt że
    to nie Polacy mordowali i wywłaszczali obywateli Polski żydowskiego
    pochodzenia.
    A tak ogólnie to znacznie bardziej zasadne by było wypłacenie
    odszkodowań np Niemcom wywłaszczonym po Wojnie, niż to kuriozum z jakim
    mamy do czynienia.


  • 59. Data: 2025-08-09 14:33:48
    Temat: Re: Dziwne... :)
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 09.08.2025 o 10:55, Trybun pisze:

    > Rozliczenie Polski z Żydami, czyli konkretnie z kim, co ma państwo
    > Izrael do majątku zabitego polskiego żyda który z państwem Izrael nie
    > miał nic wspólnego? Co innego gdyby byli jacyś spadkobiercy, wtedy to
    > państwo Polskie samo powinno sprawę załatwić na mocy obowiązujących
    > przepisów.

    To bardziej złożone i spróbuję Ci wyjaśnić. Polska i Izrael nigdy nie
    zawarły umowy międzynarodowej regulującej kwestię mienia pozostawionego
    w Polsce przez Żydów, którzy zginęli w czasie Holokaustu lub
    wyemigrowali po wojnie. Po 1945 r. majątki te były w większości
    przejmowane przez państwo polskie na podstawie dekretów
    nacjonalizacyjnych i tzw. ,,dekretu o mieniu opuszczonym i poniemieckim"
    z 1946 r., a indywidualne roszczenia mogły być dochodzone wyłącznie
    przez żyjących właścicieli lub ich spadkobierców w postępowaniach
    krajowych. W przeciwieństwie do niektórych państw zachodnich Polska nie
    podpisała z Izraelem ani ze Stanami Zjednoczonymi układów
    indemnizacyjnych, w ramach których państwo przejmowałoby
    odpowiedzialność za takie roszczenia w zamian za ryczałtową wypłatę.
    Sprawa ta pozostała więc poza formalnymi porozumieniami międzyrządowymi
    i do dziś jest przedmiotem sporów politycznych.

    Jednak to, kto jest spadkobiercą określa prawo kraju uznającego daną
    osobę za zmarłą. Ponieważ Polska tego nie robiła, to robił to Izrael. A
    tu już może być różnie i niekoniecznie tak, jak w Polsce. Już Polskie
    prawo jest zawiłe. Izraelskiego nie znam, ale odpytałem ChatGPT (nie
    ręczę za rzetelność tego, więc jak ktoś się lepiej zna, to chętnie się
    dowiem). w Izraelu istniała i istnieje możliwość prawnego uznania za
    zmarłą osoby narodowości żydowskiej zamordowanej w trakcie Holokaustu.
    Już w pierwszych latach po powstaniu państwa przyjęto ustawę Nazirut
    Nifkadim (Missing Persons Law) z 1950 r., która umożliwiała sądowe
    stwierdzenie zgonu osoby zaginionej, jeśli były wystarczające dowody lub
    silne przesłanki, że zginęła w wyniku prześladowań nazistowskich.
    Szczególnym rozwinięciem tej procedury była ustawa o uznaniu Żydów,
    którzy zginęli w czasie Holokaustu, za męczenników (Martyrs' Law) z 1950
    r., przewidująca uproszczone postępowanie w przypadku ofiar Zagłady.
    Dzięki tym regulacjom możliwe było m.in. przeprowadzenie spraw
    spadkowych, ustalenie prawa do świadczeń dla rodzin oraz rozliczenie
    majątków pozostawionych przez ofiary.

    Tu mogą się pojawiać spadkobiercy, których nie byłoby w polskim prawie.
    Jakaś dalsza rodzina przykładowo. W Polsce kwestie te reguluje Kodeks
    cywilny i mają one charakter całkowicie świecki. W Izraelu obowiązuje
    Inheritance Law z 1965 r., który co do zasady również określa krąg
    spadkobierców ustawowych (małżonek, dzieci, wnuki, rodzice itd.), ale
    dopuszcza także wpływ prawa religijnego w pewnych sytuacjach. Dla osób
    żydowskich spory spadkowe mogą być rozpatrywane przez rabinackie sądy
    religijne, jeśli strony się na to zgodzą, a wówczas stosuje się zasady
    prawa halachicznego, które w niektórych aspektach różnią się od
    świeckich przepisów - np. w halasze córki nie dziedziczą po ojcu, jeśli
    żyją synowie, choć w prawie świeckim Izraela dziedziczą na równi. W
    praktyce zdecydowana większość postępowań spadkowych w Izraelu toczy się
    według świeckiej ustawy, a nie prawa religijnego.

    W prawie izraelskim, zgodnie z Inheritance Law z 1965 r., jeśli nie żyje
    żaden spadkobierca ustawowy (małżonek, dzieci, wnuki, rodzice,
    rodzeństwo ani dalsi krewni określeni w ustawie) i nie ma testamentu,
    cały majątek przypada państwu Izrael. Państwo działa wtedy jako tzw.
    spadkobierca ostatniej instancji i może przeznaczyć przejęte mienie na
    cele publiczne. Jeśli jednak później ujawni się uprawniony spadkobierca,
    przepisy przewidują możliwość wystąpienia o zwrot mienia lub jego
    równowartości.

    W wypadku Polski można uznać za zmarłego osobę po 10 latach od ostatniej
    wiarygodnej informacji o tym, ze żyła - ale ktoś musi o to wystąpić. W
    wypadku pomordowanych w Polsce Żydów zatem można było uznawać za
    zmarłych mniej więcej w pierwszej połowie lat 50tych. Jednak, z tego co
    się orientuję, to nikt tego nie robił, bo nie było za bardzo
    zainteresowanych. Majątku do podziału nie było, bo państwo to zajęło.
    Również i często osób uprawnionych do tego, bo Niemcy mordowali całe
    rodziny. Zatem w polskich księgach wieczystych figurowały (a często
    figurują dalej) osoby już dawno nieżyjące. I dotyczy to nie tylko Żydów,
    bo jestem współwłaścicielem kilku nieruchomości nabytych w spadku, gdzie
    w księgach są wpisane osoby zmarłe w zeszłym wieku. Nikt nie jest
    zainteresowany przekształcaniem tego i tak sobie to wisi. Zwłaszcza, że
    osoby te wpisano z błędami literowymi i teraz by trzeba udowadniać, że
    to jednak moja ciotka, a nie osoba o jej imieniu, dacie urodzenia,
    imionach rodziców.

    W tej sytuacji nagle powstałe po wojnie państwo Izrael staje się
    spadkobiercą mienia pozostawionego tu w Polsce przez pomordowanych przez
    Niemców podczas II Wojny Światowej Żydów. Tyle, że mienie było
    upaństwowione.

    W Polsce nigdy nie uchylono wprost jako ,,bezprawnych" powojennych ustaw
    i dekretów, które pozwalały państwu przejmować mienie osób prywatnych,
    takich jak dekret o reformie rolnej z 1944 r., dekret o nacjonalizacji
    przemysłu z 1946 r. czy dekret o mieniu opuszczonym i poniemieckim z
    1946 r. Część z nich została formalnie uchylona dopiero w latach 80. i
    90., ale bez stwierdzenia ich niezgodności z prawem w momencie
    obowiązywania. W III RP Trybunał Konstytucyjny i sądy administracyjne
    wielokrotnie uznawały niektóre przepisy wykonawcze lub decyzje
    nacjonalizacyjne za sprzeczne z konstytucją lub wydane z przekroczeniem
    ówczesnych kompetencji, jednak nie było aktu prawnego, który generalnie
    unieważniałby całe te ustawy z mocą wsteczną.

    Nasilenie procesów sądowych i administracyjnych związanych z uznawaniem
    za bezprawne przejęć majątku przez państwo w okresie PRL nastąpiło w
    drugiej połowie lat 90., a szczególnie od przełomu lat 1998-2000.
    Wynikało to z kilku czynników: wprowadzenia w 1997 r. nowej Konstytucji
    z gwarancją ochrony prawa własności, coraz śmielszego orzecznictwa sądów
    administracyjnych i Trybunału Konstytucyjnego oraz rosnącej aktywności
    spadkobierców dawnych właścicieli, często reprezentowanych przez
    wyspecjalizowane kancelarie. Szczególny wzrost liczby takich spraw
    odnotowano po 2004 r., gdy Polska weszła do Unii Europejskiej, co
    wzmocniło poczucie, że istnieją realne szanse na odzyskanie majątku lub
    uzyskanie odszkodowania. W tym okresie pojawiło się też zjawisko tzw.
    reprywatyzacji warszawskiej, które przyciągnęło dużą uwagę mediów i
    ujawniło skalę wcześniejszych przejęć uznawanych dziś za bezprawne.

    No i gdyby na tym etapie ktoś to przyblokował poprzez albo uznanie tego
    procederu za bezsensownych wobec zasiedzenia (to, choćby w złej wierze
    miało miejsce w latach 80-tych) albo przynajmniej zwrócił uwagę na
    podnoszoną przeze mnie kwestię rozliczenia nakładów na nieruchomość.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 60. Data: 2025-08-09 19:12:19
    Temat: Re: Dziwne... :) [Umowa o odszkodowaniach dla obywateli USA "za PRLizację" (1960)]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 09.08.2025 o 16:00, A. Filip pisze:

    >> [...] W przeciwieństwie do niektórych państw zachodnich Polska nie
    >> podpisała z Izraelem *ani ze Stanami Zjednoczonymi* układów
    >> indemnizacyjnych, w ramach których państwo przejmowałoby
    >> odpowiedzialność za takie roszczenia w zamian za ryczałtową
    >> wypłatę. Sprawa ta pozostała więc poza formalnymi porozumieniami
    >> międzyrządowymi i do dziś jest przedmiotem sporów politycznych. [...]
    > Umowa *z USA* jest z roku 1960 [A]. Umowa z Izraelem miałaby dotyczyć
    > "potencjalnie przyszłych obywateli Izraela" zanim Izrael powstał jako
    > państwo (1947)? *Prawnie* to bardzo solidny wykręt IMHO.
    > A jak ktoś chce tworzyć przekaz że Żydzi w RP2 *i RP3* to nie "obywatele
    > tacy jak inni" ale "równiejsi" to mi specjalnie nie przeszkadza.
    > [A] https://dzieje.pl/aktualnosci/msz-opublikowalo-umowe
    -z-usa-ws-roszczen-z-1960-r

    Tylko umyka Ci szczegół, że roszczenia mają żyjący spadkobiercy, a nie
    pomordowani przez Niemców.
    --
    (~) Robert Tomasik

strony : 1 ... 5 . [ 6 ] . 7 ... 16


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1