eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZbiegł z miejsca wypadku
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 142

  • 1. Data: 2025-12-03 01:09:54
    Temat: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/przera
    biali-auto-sebastiana-majtczaka-tak-teraz-tlumacza-s
    ie-przed-sadem/m26mpyc,79cfc278

    "Kierowca bmw zbiegł z miejsca wypadku."

    To pierwsze słyszę. Dotąd było, że zatrzymał się niedaleko i go puścili.
    Nie powinny te media jednak być jakoś rozliczane?


  • 2. Data: 2025-12-03 09:41:20
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 03.12.2025 o 01:09, io pisze:
    > https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/przera
    biali-auto-
    > sebastiana-majtczaka-tak-teraz-tlumacza-sie-przed-sa
    dem/m26mpyc,79cfc278
    > "Kierowca bmw zbiegł z miejsca wypadku."
    > To pierwsze słyszę. Dotąd było, że zatrzymał się niedaleko i go puścili.
    > Nie powinny te media jednak być jakoś rozliczane?

    Mnie jeszcze rzucił sie w oczy ten fraglemnt: "Jak ustalili
    prokuratorzy, w momencie wypadku Majtczak poruszał się z prędkością 253
    km na godz. Serwis BRD24, powołując się na rekonstrukcję ekspertów,
    pisał nawet o 315 km na godz." :-)No to albo opinia jest zła, albo
    dziennikarze idą w zaparte w z głupotą. Bo to nie są pobliskie wartości.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 3. Data: 2025-12-03 12:44:02
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: Linus <l...@g...com>

    Dnia Wed, 3 Dec 2025 09:41:20 +0100, Robert Tomasik napisał(a):

    > W dniu 03.12.2025 o 01:09, io pisze:
    >> https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/przera
    biali-auto-
    >> sebastiana-majtczaka-tak-teraz-tlumacza-sie-przed-sa
    dem/m26mpyc,79cfc278
    >> "Kierowca bmw zbiegł z miejsca wypadku."
    >> To pierwsze słyszę. Dotąd było, że zatrzymał się niedaleko i go puścili.
    >> Nie powinny te media jednak być jakoś rozliczane?
    >
    > Mnie jeszcze rzucił sie w oczy ten fraglemnt: "Jak ustalili
    > prokuratorzy, w momencie wypadku Majtczak poruszał się z prędkością 253
    > km na godz. Serwis BRD24, powołując się na rekonstrukcję ekspertów,
    > pisał nawet o 315 km na godz." :-)No to albo opinia jest zła, albo
    > dziennikarze idą w zaparte w z głupotą. Bo to nie są pobliskie wartości.

    BRD24 to poziom "Pudelka".

    Polecam:
    https://strefabrd.pl/
    https://prawonadrodze.org.pl/


  • 4. Data: 2025-12-03 13:55:38
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 03.12.2025 o 12:44, Linus pisze:
    >> prokuratorzy, w momencie wypadku Majtczak poruszał się z prędkością 253
    >> km na godz. Serwis BRD24, powołując się na rekonstrukcję ekspertów,
    >> pisał nawet o 315 km na godz." :-)No to albo opinia jest zła, albo
    >> dziennikarze idą w zaparte w z głupotą. Bo to nie są pobliskie wartości.
    > BRD24 to poziom "Pudelka".

    Ale nie w tym problem. Problem, że dziennikarz te dwa zdania obok siebie
    umieszcza bez komentarza i jakiejś głębszej refleksji. Ja nie oczekuję
    od jakiegoś kanału internetowego merytorycznej słuszności i mam
    świadomość - w przeciwieństwie do niektórych tu pisujących osób - że oni
    po prostu piszą bezkarnie bzdury i trudno na tym opierać ocenę sytuacji.
    Trzeba zacząć od tego, że te kanały nie mają dostępu do danych.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 5. Data: 2025-12-03 14:17:26
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: Linus <l...@g...com>

    Dnia Wed, 3 Dec 2025 13:55:38 +0100, Robert Tomasik napisał(a):

    > W dniu 03.12.2025 o 12:44, Linus pisze:
    >>> prokuratorzy, w momencie wypadku Majtczak poruszał się z prędkością 253
    >>> km na godz. Serwis BRD24, powołując się na rekonstrukcję ekspertów,
    >>> pisał nawet o 315 km na godz." :-)No to albo opinia jest zła, albo
    >>> dziennikarze idą w zaparte w z głupotą. Bo to nie są pobliskie wartości.
    >> BRD24 to poziom "Pudelka".
    >
    > Ale nie w tym problem. Problem, że dziennikarz te dwa zdania obok siebie
    > umieszcza bez komentarza i jakiejś głębszej refleksji. Ja nie oczekuję
    > od jakiegoś kanału internetowego merytorycznej słuszności i mam
    > świadomość - w przeciwieństwie do niektórych tu pisujących osób - że oni
    > po prostu piszą bezkarnie bzdury i trudno na tym opierać ocenę sytuacji.
    > Trzeba zacząć od tego, że te kanały nie mają dostępu do danych.

    Ależ oczywiście, że mają "dostęp do danych", gdyż członkowie Stowarzyszenia
    bywają na rozprawach.
    https://prawonadrodze.org.pl/



  • 6. Data: 2025-12-03 14:46:41
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Wed, 3 Dec 2025 14:17:26 +0100, Linus wrote:
    > Dnia Wed, 3 Dec 2025 13:55:38 +0100, Robert Tomasik napisał(a):
    >> W dniu 03.12.2025 o 12:44, Linus pisze:
    >>>> prokuratorzy, w momencie wypadku Majtczak poruszał się z prędkością 253
    >>>> km na godz. Serwis BRD24, powołując się na rekonstrukcję ekspertów,
    >>>> pisał nawet o 315 km na godz." :-)No to albo opinia jest zła, albo
    >>>> dziennikarze idą w zaparte w z głupotą. Bo to nie są pobliskie wartości.
    >>> BRD24 to poziom "Pudelka".
    >>
    >> Ale nie w tym problem. Problem, że dziennikarz te dwa zdania obok siebie
    >> umieszcza bez komentarza i jakiejś głębszej refleksji. Ja nie oczekuję
    >> od jakiegoś kanału internetowego merytorycznej słuszności i mam
    >> świadomość - w przeciwieństwie do niektórych tu pisujących osób - że oni
    >> po prostu piszą bezkarnie bzdury i trudno na tym opierać ocenę sytuacji.
    >> Trzeba zacząć od tego, że te kanały nie mają dostępu do danych.
    >
    > Ależ oczywiście, że mają "dostęp do danych", gdyż członkowie Stowarzyszenia
    > bywają na rozprawach.
    > https://prawonadrodze.org.pl/

    Ale czy to to samo stowarzyszenie, co BRD24 ?
    Bywają, czy są na wszystkich, bo rozpraw potrafi być wiele.


    Byli na rozprawie Majtczaka?



    Chyba jeszcze żadnej nie było.
    Było "posiedzienie aresztowe", ale tam chyba publiki nie wpuszczają.


    Czarna skrzynka zapisała prędkośc 253 km/h - taka jest opinia biegłych
    Majtczak mówił, że są znane przypadki, gdy źle zapisała.

    Po zderzeniu bmw sunęło jeszcze 300-400m. Z tego można oszacować
    prędkość początkową.
    Ale trzeba znac współczynnik tarcia stali i aluminium po betonie :-P
    I w ogóle dobrze zrobić model ruchu, bo nietypowy - z urwanym jednym
    kołem :-)
    Najlepiej zmierzyć doświadczalnie?

    Nie wiemy - czarna skrzynka zapisała prędkość w chwili zderzenia, czy
    na początku hamowania przed zderzeniem?

    Na drodze są ślady hamowania, ok 100m długie. Czy to ślady BMW?
    Nie wiadomo.
    Czy biegły po nocy je widział i zmierzył? Nie wiemy.

    Więc w sumie i to 315km/h jest możliwe

    Ślady hamowania przerywane - ABS pracował.
    Koła chwilami blokowały.
    Czy więc czarna skrzynka dobrze prędkość zmierzyła ?

    Jest nagranie innego kierowcy, parę minut i km przed wypadkiem, na
    którym jakis czarny samochód wyprzedza go, i jedzie ... około 300km/h,
    liczone z mijanych słupków. Być może da się nr rejestracyjny odczytać.
    Więc kawałek dalej, na pustej drodze ... nie przycisnął gazu?

    Z drugiej strony - tylko jeden pasażer BMW odniósł obrażenia.
    Bez pasów jechał, i rękę złamał.
    Czyż to nie sugeruje, że różnica prędkości była niewielka ?

    No i jest jeszcze film z samego wypadku, na którym jednak niewiele
    widać, i prawdopodobnie niewiele pomaga.

    J.


  • 7. Data: 2025-12-03 14:58:14
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 03.12.2025 o 14:17, Linus pisze:
    >>>> prokuratorzy, w momencie wypadku Majtczak poruszał się z prędkością 253
    >>>> km na godz. Serwis BRD24, powołując się na rekonstrukcję ekspertów,
    >>>> pisał nawet o 315 km na godz." :-)No to albo opinia jest zła, albo
    >>>> dziennikarze idą w zaparte w z głupotą. Bo to nie są pobliskie wartości.
    >>> BRD24 to poziom "Pudelka".
    >> Ale nie w tym problem. Problem, że dziennikarz te dwa zdania obok siebie
    >> umieszcza bez komentarza i jakiejś głębszej refleksji. Ja nie oczekuję
    >> od jakiegoś kanału internetowego merytorycznej słuszności i mam
    >> świadomość - w przeciwieństwie do niektórych tu pisujących osób - że oni
    >> po prostu piszą bezkarnie bzdury i trudno na tym opierać ocenę sytuacji.
    >> Trzeba zacząć od tego, że te kanały nie mają dostępu do danych.
    > Ależ oczywiście, że mają "dostęp do danych", gdyż członkowie Stowarzyszenia
    > bywają na rozprawach.
    > https://prawonadrodze.org.pl/

    I jak technik, albo biegły czegoś na miejscu zdarzenia nie ujawni, to na
    tej rozprawie członkowie Stowarzyszenia to poprawią? Nie przekonasz mnie
    i tyle. Osobistego pobytu biegłego na miejscu zdarzenia nie da się
    zastąpić wizytacją rozprawy.

    Możemy oceniać i dyskutować o tym, co jest publikowane, ale musimy mieć
    zawsze świadomość, że niektóre decyzje taktyczne lub procesowe wydają
    się nam dziwne, bo czegoś nie opublikowano. Czegoś nie zauważono. Coś
    uznano za nieważne lub nieistotne. Albo coś zostało ustalone później,
    niż podejmowano decyzję. Stąd mój postulat wstrzemięźliwości w krytyce.

    Po za tym przedmiotem tych "aferek" tu wszczynanych przeważnie są sprawy
    dotyczące bieżących zdarzeń. Raczej mało kto się "czepia" wyroków sądowych.

    Ja nie mam nic do tych wszystkich stron z analizami. Ufam, że są jak
    najbardziej merytoryczne. Mnie w tym konkretnym momencie chodzi akurat
    dokładnie o ten fragment zacytowany przeze mnie. Dziennikarza nawet nie
    zastanowiło, że biegły ocenił prędkość na 254 km/h i brnie dalej w
    komunikat, ze to było 315 km/h. Ja nie wiem, ile to było i nawet nie
    kwestionuję tych 315 km/h, a jedynie zwracam uwagę na brak
    profesjonalizmu w przekazie.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 8. Data: 2025-12-03 15:12:40
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: Linus <l...@g...com>

    Dnia Wed, 3 Dec 2025 14:46:41 +0100, J.F napisał(a):

    > On Wed, 3 Dec 2025 14:17:26 +0100, Linus wrote:
    >> Dnia Wed, 3 Dec 2025 13:55:38 +0100, Robert Tomasik napisał(a):
    >>> W dniu 03.12.2025 o 12:44, Linus pisze:
    >>>>> prokuratorzy, w momencie wypadku Majtczak poruszał się z prędkością 253
    >>>>> km na godz. Serwis BRD24, powołując się na rekonstrukcję ekspertów,
    >>>>> pisał nawet o 315 km na godz." :-)No to albo opinia jest zła, albo
    >>>>> dziennikarze idą w zaparte w z głupotą. Bo to nie są pobliskie wartości.
    >>>> BRD24 to poziom "Pudelka".
    >>>
    >>> Ale nie w tym problem. Problem, że dziennikarz te dwa zdania obok siebie
    >>> umieszcza bez komentarza i jakiejś głębszej refleksji. Ja nie oczekuję
    >>> od jakiegoś kanału internetowego merytorycznej słuszności i mam
    >>> świadomość - w przeciwieństwie do niektórych tu pisujących osób - że oni
    >>> po prostu piszą bezkarnie bzdury i trudno na tym opierać ocenę sytuacji.
    >>> Trzeba zacząć od tego, że te kanały nie mają dostępu do danych.
    >>
    >> Ależ oczywiście, że mają "dostęp do danych", gdyż członkowie Stowarzyszenia
    >> bywają na rozprawach.
    >> https://prawonadrodze.org.pl/
    >
    > Ale czy to to samo stowarzyszenie, co BRD24 ?
    Nie. BRD24 i Onanet to poziom Pudelka.


    > Bywają, czy są na wszystkich, bo rozpraw potrafi być wiele.
    >
    Bywają jeśli maja w tym interes (patrz Statut).

    >
    > Byli na rozprawie Majtczaka?
    >
    Nic mi o tym nie wiadomo.


    >
    >
    > Chyba jeszcze żadnej nie było.
    > Było "posiedzienie aresztowe", ale tam chyba publiki nie wpuszczają.
    >
    >
    > Czarna skrzynka zapisała prędkośc 253 km/h - taka jest opinia biegłych
    > Majtczak mówił, że są znane przypadki, gdy źle zapisała.
    >
    To niech udowodni, że ta konkretna skrzynka, "źle zapisała".

    > Po zderzeniu bmw sunęło jeszcze 300-400m. Z tego można oszacować
    > prędkość początkową.
    Można.

    > Ale trzeba znac współczynnik tarcia stali i aluminium po betonie :-P
    To w PL robią betonowe nawierzchnie?

    > I w ogóle dobrze zrobić model ruchu, bo nietypowy - z urwanym jednym
    > kołem :-)
    To się robi w PC-Crash'u.

    > Najlepiej zmierzyć doświadczalnie?
    >
    Co zmierzyć?

    > Nie wiemy - czarna skrzynka zapisała prędkość w chwili zderzenia, czy
    > na początku hamowania przed zderzeniem?
    Nie ważne, kiedy. Ważne, że pajac ma pozamiatane. Trochę blondynki szkoda.
    Ma takie fajne "kurwiki" w oczach.

    > Na drodze są ślady hamowania, ok 100m długie. Czy to ślady BMW?
    > Nie wiadomo.
    > Czy biegły po nocy je widział i zmierzył? Nie wiemy.
    >
    Biegły nie musiał, wystarczy, że policja pomierzyła.


    > Więc w sumie i to 315km/h jest możliwe
    >
    > Ślady hamowania przerywane - ABS pracował.
    > Koła chwilami blokowały.
    > Czy więc czarna skrzynka dobrze prędkość zmierzyła ?
    >
    A co ma do tego ABS? Czarne skrzynki mają akcelerometry.


    > Jest nagranie innego kierowcy, parę minut i km przed wypadkiem, na
    > którym jakis czarny samochód wyprzedza go, i jedzie ... około 300km/h,
    > liczone z mijanych słupków. Być może da się nr rejestracyjny odczytać.
    Może da się.


    > Więc kawałek dalej, na pustej drodze ... nie przycisnął gazu?
    >
    > Z drugiej strony - tylko jeden pasażer BMW odniósł obrażenia.
    > Bez pasów jechał, i rękę złamał.
    > Czyż to nie sugeruje, że różnica prędkości była niewielka ?
    >
    Nie.


    > No i jest jeszcze film z samego wypadku, na którym jednak niewiele
    > widać, i prawdopodobnie niewiele pomaga.
    >

    Ciekawe, czy zabezpieczyli jego telefon zaraz po wypadku?


  • 9. Data: 2025-12-03 15:27:39
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: Linus <l...@g...com>

    Dnia Wed, 3 Dec 2025 14:58:14 +0100, Robert Tomasik napisał(a):

    > W dniu 03.12.2025 o 14:17, Linus pisze:
    >>>>> prokuratorzy, w momencie wypadku Majtczak poruszał się z prędkością 253
    >>>>> km na godz. Serwis BRD24, powołując się na rekonstrukcję ekspertów,
    >>>>> pisał nawet o 315 km na godz." :-)No to albo opinia jest zła, albo
    >>>>> dziennikarze idą w zaparte w z głupotą. Bo to nie są pobliskie wartości.
    >>>> BRD24 to poziom "Pudelka".
    >>> Ale nie w tym problem. Problem, że dziennikarz te dwa zdania obok siebie
    >>> umieszcza bez komentarza i jakiejś głębszej refleksji. Ja nie oczekuję
    >>> od jakiegoś kanału internetowego merytorycznej słuszności i mam
    >>> świadomość - w przeciwieństwie do niektórych tu pisujących osób - że oni
    >>> po prostu piszą bezkarnie bzdury i trudno na tym opierać ocenę sytuacji.
    >>> Trzeba zacząć od tego, że te kanały nie mają dostępu do danych.
    >> Ależ oczywiście, że mają "dostęp do danych", gdyż członkowie Stowarzyszenia
    >> bywają na rozprawach.
    >> https://prawonadrodze.org.pl/
    >
    > I jak technik, albo biegły czegoś na miejscu zdarzenia nie ujawni, to na
    > tej rozprawie członkowie Stowarzyszenia to poprawią?
    Ja nic takiego nie sugerowałem nawet.

    >Nie przekonasz mnie
    > i tyle. Osobistego pobytu biegłego na miejscu zdarzenia nie da się
    > zastąpić wizytacją rozprawy.
    >
    Wyobraź sobie taki przypadek. Policja zrobiła swoje na miejscu wypadku.
    a zaraz potem ekspert wykonał pomiary i wydał ekspertyzę (zwaną mylnie
    prywatną opinią), którą to następnie składa w sądzie jedna ze stron. Sąd
    nie może pominąć tej ekspertyzy, gdyż jest to pierwszy haczyk do kasacji.
    Sąd przeglądając ekspertyzę zauważa że imię i nazwisko eksperta widnieje
    również na liście biegłych sądowych i powołuje go w trybie ad hoc. Nie
    muszę już chyba pisać,że ekspert czasem chodzi na rozprawy jako
    dziennikarz.

    > Możemy oceniać i dyskutować o tym, co jest publikowane, ale musimy mieć
    > zawsze świadomość, że niektóre decyzje taktyczne lub procesowe wydają
    > się nam dziwne, bo czegoś nie opublikowano. Czegoś nie zauważono. Coś
    > uznano za nieważne lub nieistotne. Albo coś zostało ustalone później,
    > niż podejmowano decyzję. Stąd mój postulat wstrzemięźliwości w krytyce.
    >
    > Po za tym przedmiotem tych "aferek" tu wszczynanych przeważnie są sprawy
    > dotyczące bieżących zdarzeń. Raczej mało kto się "czepia" wyroków sądowych.
    >
    > Ja nie mam nic do tych wszystkich stron z analizami. Ufam, że są jak
    > najbardziej merytoryczne. Mnie w tym konkretnym momencie chodzi akurat
    > dokładnie o ten fragment zacytowany przeze mnie. Dziennikarza nawet nie
    > zastanowiło, że biegły ocenił prędkość na 254 km/h i brnie dalej w
    > komunikat, ze to było 315 km/h. Ja nie wiem, ile to było i nawet nie
    > kwestionuję tych 315 km/h, a jedynie zwracam uwagę na brak
    > profesjonalizmu w przekazie.
    A czego Ty oczekujesz od Onanetu? To jest poziom Pudelka.


  • 10. Data: 2025-12-03 15:38:57
    Temat: Re: Zbiegł z miejsca wypadku
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 03.12.2025 o 15:27, Linus pisze:

    > Wyobraź sobie taki przypadek. Policja zrobiła swoje na miejscu wypadku.
    > a zaraz potem ekspert wykonał pomiary i wydał ekspertyzę (zwaną mylnie
    > prywatną opinią), którą to następnie składa w sądzie jedna ze stron. Sąd
    > nie może pominąć tej ekspertyzy, gdyż jest to pierwszy haczyk do kasacji.
    > Sąd przeglądając ekspertyzę zauważa że imię i nazwisko eksperta widnieje
    > również na liście biegłych sądowych i powołuje go w trybie ad hoc. Nie
    > muszę już chyba pisać,że ekspert czasem chodzi na rozprawy jako
    > dziennikarz.

    Osobiście uważam, ze biegły wykonujący opinię "prywatną" powinien
    odrzucić postanowienie o powołaniu go przez Sąd, a Sąd nie powinien tego
    w ogóle próbować robić. Po za tym czemu ad hoc? Biegły ad hoc, to osoba
    spoza listy biegłych sądowych.
    --
    (~) Robert Tomasik

strony : [ 1 ] . 2 ... 10 ... 15


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1