eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoCzyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 65

  • 1. Data: 2025-12-02 01:03:22
    Temat: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: "A. Filip" <a...@p...pl>

    https://tvn24.pl/swiat/zabili-rozbitkow-ktorzy-przez
    yli-pierwsze-uderzenie-w-lodz-bialy-dom-potwierdza-s
    t8781080
    > Zabili rozbitków, którzy przeżyli pierwsze uderzenie w łódź. Biały Dom
    > potwierdza ; 1.12.2025, 22:55
    >
    > [...] Karoline Leavitt (rzeczniczka Białego Domu) skomentowała podczas
    > poniedziałkowego briefingu w Białym Domu doniesienia m.in. "Washington
    > Post" i CNN na temat pierwszego z serii zabójczych uderzeń na łodzie
    > podejrzanych o przemyt narkotyków, który nastąpił 2 września. Siły USA
    > miały wówczas zabić dwie osoby, które przeżyły pierwsze uderzenie
    > rakietą i dryfowały na morzu, chwytając się wraku.
    > Rzeczniczka Białego Domu potwierdziła, że rozbitkowie zostali
    > zabici. [...]

    Jeśli USA "likwiduje" rozbitków to daje prawo "likwidowania" rozbitków
    USA, nieprawdaż? Oczywiście to przeważnie teoria bo *przeważnie* kalich
    poratuje prawo silniejszego.

    --
    A. Filip
    | To, co wywołuje płacz przyjaciela, wywołuje również śmiech wroga.
    | (Przysłowie uzbeckie)


  • 2. Data: 2025-12-02 07:51:20
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 02.12.2025 o 01:03, A. Filip pisze:
    > Jeśli USA "likwiduje" rozbitków to daje prawo "likwidowania" rozbitków
    > USA, nieprawdaż? Oczywiście to przeważnie teoria bo*przeważnie* kalich
    > poratuje prawo silniejszego.

    Zacznijmy od tego, że z dostępnych informacji wynika, ze choć
    administracja USA uznała atak za legalny, to Kongres już robi starania
    zmierzające do wyjaśnienia sytuacji i wiele wskazuje na to, że może to
    zostać ostatecznie uznane za przestępstwo.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 3. Data: 2025-12-02 08:33:34
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: Trybun <M...@t...cb>

    W dniu 02.12.2025 o 01:03, A. Filip pisze:
    > https://tvn24.pl/swiat/zabili-rozbitkow-ktorzy-przez
    yli-pierwsze-uderzenie-w-lodz-bialy-dom-potwierdza-s
    t8781080
    >> Zabili rozbitków, którzy przeżyli pierwsze uderzenie w łódź. Biały Dom
    >> potwierdza ; 1.12.2025, 22:55
    >>
    >> [...] Karoline Leavitt (rzeczniczka Białego Domu) skomentowała podczas
    >> poniedziałkowego briefingu w Białym Domu doniesienia m.in. "Washington
    >> Post" i CNN na temat pierwszego z serii zabójczych uderzeń na łodzie
    >> podejrzanych o przemyt narkotyków, który nastąpił 2 września. Siły USA
    >> miały wówczas zabić dwie osoby, które przeżyły pierwsze uderzenie
    >> rakietą i dryfowały na morzu, chwytając się wraku.
    >> Rzeczniczka Białego Domu potwierdziła, że rozbitkowie zostali
    >> zabici. [...]
    > Jeśli USA "likwiduje" rozbitków to daje prawo "likwidowania" rozbitków
    > USA, nieprawdaż? Oczywiście to przeważnie teoria bo *przeważnie* kalich
    > poratuje prawo silniejszego.
    >

    Rozbitków USA nie wolno!! Że Sikorski nie złoży protestu wobec tych
    terrorystyczno pirackich metod swojego "tatusia" to wiadomo, ale
    zastanawiające dlaczego BRICS też milczy w tym temacie.., Dlaczego nikt
    nie chce w jakikolwiek sposób pomóc atakowanej Wenezueli?


  • 4. Data: 2025-12-02 09:08:23
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 02.12.2025 o 08:33, Trybun pisze:
    >
    > Rozbitków USA nie wolno!! Że Sikorski nie złoży protestu wobec tych
    > terrorystyczno pirackich metod swojego "tatusia" to wiadomo, ale
    > zastanawiające dlaczego BRICS też milczy w tym temacie.., Dlaczego nikt
    > nie chce w jakikolwiek sposób pomóc atakowanej Wenezueli?

    Chwilowo znalazłem, że Kongres to bada.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 5. Data: 2025-12-02 09:44:55
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 02 Dec 2025 01:03:22 +0100, A. Filip wrote:
    > https://tvn24.pl/swiat/zabili-rozbitkow-ktorzy-przez
    yli-pierwsze-uderzenie-w-lodz-bialy-dom-potwierdza-s
    t8781080
    >> Zabili rozbitków, którzy przeżyli pierwsze uderzenie w łódź. Biały Dom
    >> potwierdza ; 1.12.2025, 22:55
    >>
    >> [...] Karoline Leavitt (rzeczniczka Białego Domu) skomentowała podczas
    >> poniedziałkowego briefingu w Białym Domu doniesienia m.in. "Washington
    >> Post" i CNN na temat pierwszego z serii zabójczych uderzeń na łodzie
    >> podejrzanych o przemyt narkotyków, który nastąpił 2 września. Siły USA
    >> miały wówczas zabić dwie osoby, które przeżyły pierwsze uderzenie
    >> rakietą i dryfowały na morzu, chwytając się wraku.
    >> Rzeczniczka Białego Domu potwierdziła, że rozbitkowie zostali
    >> zabici. [...]
    >
    > Jeśli USA "likwiduje" rozbitków to daje prawo "likwidowania" rozbitków
    > USA, nieprawdaż?

    Ale komu, bo to nie były jacyś tam "wenezuelscy rozbitkowie", tylko
    handlarze narkotyków.

    Ale ale - jak ich zabili i gdzie?
    Bo ogólnie rzecz biorąc, to nie tylko w USA prawo pozwala na
    strzelanie przez odpowiednie służby do osób, które nie zatrzymują się
    na wezwanie ...

    > Oczywiście to przeważnie teoria bo *przeważnie* kalich
    > poratuje prawo silniejszego.

    No ba - jak USA strzelają, to nic nie było, jakby tak Wenezuela
    strzelała do obywateli usa ... powód do wojny ?

    J.


  • 6. Data: 2025-12-02 10:37:11
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: Jacek <j...@t...pl>

    W dniu 2.12.2025 o 08:33, Trybun pisze:
    > Dlaczego nikt nie chce w jakikolwiek sposób pomóc atakowanej Wenezueli?


    --
    Jacek Maciejewski
    <I hate haters>


  • 7. Data: 2025-12-02 10:39:03
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: Jacek <j...@t...pl>

    W dniu 2.12.2025 o 10:37, Jacek pisze:
    > W dniu 2.12.2025 o 08:33, Trybun pisze:
    >> Dlaczego nikt nie chce w jakikolwiek sposób pomóc atakowanej Wenezueli?
    >
    >
    Ech, kliknalem nie tam... sorry.

    --
    Jacek Maciejewski
    <I hate haters>


  • 8. Data: 2025-12-02 10:56:17
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: Jacek <j...@t...pl>

    W dniu 2.12.2025 o 08:33, Trybun pisze:
    > Dlaczego nikt nie chce w jakikolwiek sposób pomóc atakowanej Wenezueli?
    Pisze jedna reka, wiec bedzie nieladnie :) Wenezueli niikt nie atakuje,
    bijesz piane. Atakowane i zatapiane sa łodzie przemytników narkotyków a
    oni sami zabijani. Atakowany, choc jedynie werbalnie jest Maduro. Z
    etycznego punktu widzenia oba te ataki sa słuszne. Tyle ze całkowicie
    bezskuteczne. Przemytnicy natychmiast otworza nowy kanał, a Maduro
    zostanie zastapiony przez innego głaba równie szybko. Gdyby oceniac
    Trumpa przez pryzmat przydatnosci tych ataków do deklarowanego celu,
    nalezalo by uznac go za kompletnego głupka, Ale przeciez nie jest jego
    celem zniszczenie rynku narkotyków :) A co jest prawdziwym celem, to
    zostawiam wam, drodzy grupowicze, do odgadniecia w ramach doskonalenia
    umysłu :)

    --
    Jacek Maciejewski
    <I hate haters>


  • 9. Data: 2025-12-02 11:27:48
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 02.12.2025 o 09:44, J.F pisze:

    >> Jeśli USA "likwiduje" rozbitków to daje prawo "likwidowania" rozbitków
    >> USA, nieprawdaż?
    > Ale komu, bo to nie były jacyś tam "wenezuelscy rozbitkowie", tylko
    > handlarze narkotyków.

    Ale za handel narkotykami należałoby ich osądzić raczej, a nie zabijać.
    Tu dochodzi jeszcze CHYBA taka okoliczność, że rozwalili tę łódź na
    wodach międzynarodowych, gdzie USA nie ma jurysdykcji.
    >
    > Ale ale - jak ich zabili i gdzie?
    > Bo ogólnie rzecz biorąc, to nie tylko w USA prawo pozwala na
    > strzelanie przez odpowiednie służby do osób, które nie zatrzymują się
    > na wezwanie ...

    Tu są dwa aspekty. Po pierwsze, na ile możemy sobie wzywać na wodach
    międzynarodowych kogoś do zatrzymania. Po drugie, że jak im rozwalili
    łódź i "rozbitkowie" trzymali się szczątków, to trochę trudno ich
    podejrzewać o "niezatrzymanie" się. Niby mogli kontynuować ucieczkę
    wpław po oceanie, ale żeby poprawiać drugą rakietą? Coś się to trochę
    nei spina.
    >
    >> Oczywiście to przeważnie teoria bo *przeważnie* kalich
    >> poratuje prawo silniejszego.
    > No ba - jak USA strzelają, to nic nie było, jakby tak Wenezuela
    > strzelała do obywateli usa ... powód do wojny ?

    To jest sprawa chyba dość złożona. Po pierwsze Amerykanie twierdzą, że
    to byli przemytnicy narkotyków. Jak zatopili łódź i zabili załogę, to
    trochę trudno o dowody. Coś, jak broń chemiczna w Iraku.

    Strzelanie przez Wenezuelskie siły zbrojne do Amerykanów na pełnym morzu
    chyba nie jest za bardzo wykonalne. Po pierwsze Wenezuela ma marynarkę
    wojenną przeznaczoną do obrony wybrzeża i śródlądowych wód. O ile
    znalazłem informacje, to mają chyba jeden stricte bojowy okręt mogący
    pływać po oceanie i kilka patrolowców. Może źle poszukałem, ale w każdym
    razie na pewno nie są w stanie bronić wód międzynarodowych. Żeby
    odstraszyć Amerykanów opublikowali zdjęcia rosyjskich myśliwców
    zintegrowanych z rakietami przeciwobrzękowymi. Mają jeszcze stare F-16,
    ale Amerykanie nie sprzedają im części, więc chyba niewiele z nich jest
    zdolnych dol otu.

    Nie widzę również powodu, by mieli odpierać ataki na przemytników,
    nawet, jeśli są obywatelami Wenezueli. Ich Marynarka Wojenna,
    przynajmniej teoretycznie spełnia rolę Policji na morzu i zwalcza tych
    przemytników, a zatem przynajmniej teoretycznie należałoby oczekiwać, ze
    ujawniwszy ich bedzie ich starała się zatrzymać, niż bronić przed
    Amerykanami.

    Natomiast osobną sprawą jest to, czemu Amerykanie zrobili, jak zrobili.
    W dostępnych materiałach mowa o ataku rakietowym. Skąd Amerykanie
    wiedzieli, że łódź wiezie narkotyki? Dlaczego, zamiast podjąć próbę
    zatrzymania uderzyli rakietą? To są już dość intrygujące aspekty. No bo
    nawet, jak mamy przemytników, to raczej nie jest to standardowy sposób
    działania. Sądzę, że gdyby Amerykanie mieli możliwość ich zatrzymania,
    to by zatrzymali.

    To coś takiego, jakby policjanci powziąwszy informacje o samochodzie
    przewożącym narkotyki po prostu z zaskoczenia przywalili w niego z
    granatnika, a potem dobili leżących obok rannych.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 10. Data: 2025-12-02 11:36:39
    Temat: Re: Czyli już wolno "likwidować" rozbitków USA? [Wzajemności zasada najświętszą jest]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 02.12.2025 o 10:56, Jacek pisze:
    > W dniu 2.12.2025 o 08:33, Trybun pisze:
    >> Dlaczego nikt nie chce w jakikolwiek sposób pomóc atakowanej Wenezueli?
    > Pisze jedna reka, wiec bedzie nieladnie :) Wenezueli niikt nie atakuje,
    > bijesz piane. Atakowane i zatapiane sa łodzie przemytników narkotyków a
    > oni sami zabijani. Atakowany, choc jedynie werbalnie jest Maduro. Z
    > etycznego punktu widzenia oba te ataki sa słuszne. Tyle ze całkowicie
    > bezskuteczne. Przemytnicy natychmiast otworza nowy kanał, a Maduro
    > zostanie zastapiony przez innego głaba równie szybko. Gdyby oceniac
    > Trumpa przez pryzmat przydatnosci tych ataków do deklarowanego celu,
    > nalezalo by uznac go za kompletnego głupka, Ale przeciez nie jest jego
    > celem zniszczenie rynku narkotyków :) A co jest prawdziwym celem, to
    > zostawiam wam, drodzy grupowicze, do odgadniecia w ramach doskonalenia
    > umysłu :)
    >
    Z dotychczasowych informacji nie wynika, aby Stany Zjednoczone
    prowadziły wojnę lub zbrojny atak przeciwko Republice Boliwariańskiej
    Wenezueli jako państwu. Amerykańskie działania mają charakter
    ograniczonych uderzeń wymierzonych w łodzie i grupy określane jako
    organizacje narkoterrorystyczne operujące na wodach Karaibów. Waszyngton
    przedstawia je jako operacje antynarkotykowe, prowadzone przeciw
    podmiotom niepaństwowym, które jedynie działają na obszarze Wenezueli, a
    nie jako wobec samego państwa wenezuelskiego. USA nie atakują sił
    zbrojnych Wenezueli, nie naruszają jej terytorium ani baz wojskowych i
    nie kierują swoich działań przeciwko rządowi Maduro, lecz - w swojej
    narracji - przeciwko przemytnikom i strukturom przestępczym uznawanym za
    zagrożenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

    Z punktu widzenia prawa międzynarodowego nie pojawiły się dotąd
    jednoznaczne przesłanki, które pozwalałyby kwalifikować te działania
    jako agresję przeciwko państwu wenezuelskiemu. Aby tak było, konieczne
    byłyby celowe uderzenia w terytorium kraju, jego armię, flotę lub
    personel wojskowy, a żadne z takich zdarzeń nie zostało potwierdzone.
    Ataki dotyczą jedynie jednostek cywilnych uznawanych przez USA za cele
    przestępcze i odbywają się na obszarach, które Waszyngton klasyfikuje
    jako wody międzynarodowe. Caracas twierdzi natomiast, że działania te
    naruszają jego suwerenność i mogą być traktowane jako agresja, jednak
    rząd wenezuelski nie przedstawił publicznie dowodów, że uderzenia miały
    miejsce na jego wodach terytorialnych. Jeśli operacje faktycznie
    odbywały się poza granicami państwa wenezuelskiego, ich kwalifikacja
    jako ataku na Wenezuelę jest słaba.

    Nie widać też oznak przygotowań ze strony USA do rozpoczęcia konfliktu
    państwowego: nie obserwuje się koncentracji większych zespołów okrętów,
    wysunięcia sił powietrznych ani stanowienia nowych uprawnień prawnych
    umożliwiających prowadzenie operacji przeciwko Wenezueli jako państwu.
    Amerykańskie działania przypominają raczej model znany z operacji
    antypirackich i antynarkotykowych niż model interwencji skierowanej
    przeciwko innej armii czy administracji państwowej. Powoduje to napięcia
    polityczne i propagandowe, ale nie zmienia charakteru operacji: USA nie
    prowadzą działań zbrojnych wymierzonych w samą Wenezuelę, a jedynie w
    grupy przestępcze, które uznają za zagrożenie.

    Wydaje mi się, że wcześniej zatrzymywaniem przemytu narkotyków zajmowały
    się służby quasi policyjne i były nieskuteczne. Trump zaangażował do
    tego wojsko. Na pewno zwiększył oto skuteczność, ale zaczynają wychodzić
    na jaw pewne wątpliwości prawne. To chyba mniej więcej tak, jakby u nas
    broniąc granicy z Białorusią puszczono armię i zamiast zawracać
    nielegalsów zaczęto po prostu do nich strzelać. Myślę, że falę
    nielegalnych imigrantów by to zatrzymało natychmiastowo, ale ne jestem
    pewien,c zy to akurat najszczęśliwsze rozwiązanie.
    --
    (~) Robert Tomasik

strony : [ 1 ] . 2 ... 7


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1