Krytyka a odpowiedzialność prawna. Gdzie kończy się wolność słowa i zaczyna odpowiedzialność?
2026-01-16 14:14
Krytyka a odpowiedzialność prawna. Gdzie kończy się wolność słowa i zaczyna odpowiedzialność? © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Kiedy satyra stanowi naruszenie dóbr osobistych konkretnej osoby?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są granice krytyki i gdzie kończy się wolność słowa.
- Jakie konsekwencje prawne mogą wyniknąć z przekroczenia granic krytyki.
- Na czym polegają przestępstwa zniewagi i zniesławienia oraz jakie są ich skutki.
- Jakie są możliwości ochrony dóbr osobistych w przypadku naruszenia.
- Jak krytykować w sposób konstruktywny i unikać odpowiedzialności prawnej.
Czym właściwie jest krytyka – i po co nam jej granice?
Słowo „krytyka” wywodzi się z języka łacińskiego – od terminu criticus, oznaczającego „osądzający”. Służy ona wyrażaniu dezaprobaty lub negatywnej oceny określonego zachowania, postawy bądź zjawiska. Może występować w różnych relacjach międzyludzkich, np. klient – sprzedawca, nauczyciel – uczeń, pracodawca – pracownik, obywatel – polityk sprawujący władzę. Krytykować można zarówno formalnie i oficjalnie, jak i nieformalnie – prywatnie, w gronie znajomych. Krytyka może zmierzać do poprawy i wówczas ma charakter konstruktywny, albo być ukierunkowana na poniżenie, ośmieszenie czy zranienie drugiej osoby - wtedy przybiera formę destruktywną.
Z omawianym zagadnieniem ściśle wiąże się wolność słowa, która stanowi jeden z fundamentów państwa demokratycznego. W państwach autorytarnych, a zwłaszcza totalitarnych, krytykowanie władz publicznych, szczególnie tych najwyższych, jest co do zasady zakazane. To właśnie możliwość krytyki umożliwia wskazywanie i naprawę błędów oraz słabości, dzięki czemu stanowi ona ważne narzędzie rozwoju społeczeństwa.
Warto również podkreślić, iż umiejętność przyjmowania krytyki ze zrozumieniem jest istotną zaletą. Co prawda nie zawsze musi być ona słuszna, jednak nawet wówczas powinna być przyjmowana z szacunkiem. Zdarza się jednak, że krytykujący przekracza granice, raniąc w ten sposób drugą stronę. Może to rodzić określone konsekwencje prawne.
Zniewaga: kiedy słowa ranią godność
Jedną z konsekwencji przekroczenia granic dozwolonej krytyki może być oskarżenie o popełnienie przestępstwa zniewagi, uregulowanego w art. 216 kodeksu karnego. Jest to czyn zagrożony karą grzywny albo ograniczenia wolności. Może on zostać popełniony:
- gdy dochodzi do niego w obecności osoby znieważanej;
- gdy ma miejsce pod nieobecność pokrzywdzonego, ale: a) ma charakter publiczny albo b) sprawca działa z zamiarem, aby zniewaga dotarła do osoby znieważanej.
Zniewaga może zostać popełniona nie tylko ustnie lub pisemnie, lecz także za pomocą obraźliwego gestu, rysunku czy znaku. Oskarżenie w tego rodzaju sprawach odbywa się w trybie prywatnoskargowym. Pokrzywdzony może zatem samodzielnie wnieść do sądu prywatny akt oskarżenia, inicjując postępowanie sądowe.
Nie jest jednak łatwo doprowadzić do skazania za ten czyn zabroniony. Co istotne, zniewaga może zostać popełniona wyłącznie umyślnie, a więc tylko wtedy, gdy sprawca ma świadomość, że swoim zachowaniem obraża drugą osobę. Ponadto – zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – o tym, czy doszło do znieważenia, decydują normy i oceny przyjęte w społeczeństwie, a nie subiektywne odczucia konkretnej osoby (m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18.10.2016 r., SNO 45/16). Oznacza to, że oskarżony może skutecznie bronić się, wykazując, iż jego zachowanie nie naruszało powszechnie przyjętych standardów.
O tym, czy w danym przypadku wystąpiła zniewaga, decydują nie tylko użyte słowa, lecz także okoliczności, w jakich zostały one wypowiedziane. Pojęcia funkcjonujące w języku specjalistycznym mogą – użyte w określonym kontekście – nabrać charakteru obraźliwego. Podobnie określenie „niekompetentny”, choć często stosowane w krytyce, w pewnych sytuacjach może zostać uznane za znieważające. Odpowiedzialność zależy każdorazowo od szczegółowych ustaleń faktycznych dokonywanych przez sąd.
W kontekście zniewagi istotne jest również ustalenie, czy wypowiedź bezpośrednio odnosiła się do godności konkretnej osoby, co pozwala wnioskować o zamiarze jej obrażenia.
Warto także odnieść się do art. 135 § 2 kodeksu karnego, zgodnie z którym:„Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
Przepis ten od lat budzi kontrowersje jako potencjalnie nadmiernie ograniczający wolność słowa. Sądy w praktyce podchodzą do jego stosowania z dużą ostrożnością. Przykładem jest wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 17 stycznia 2013 r., sygn. II AKa 273/12, w którym uznano, że choć doszło do znieważenia, czyn charakteryzował się znikomym stopniem społecznej szkodliwości.
Zniesławienie: gdy opinia uderza w reputację
Kolejną konsekwencją przekroczenia granic dozwolonej krytyki może być odpowiedzialność za przestępstwo zniesławienia. Pomówienie może dotyczyć postępowania lub właściwości danej osoby, np. jej wykształcenia lub kompetencji. Może ono odnosić się także do osób prawnych, np. spółek z ograniczoną odpowiedzialnością.
Przestępstwo zniesławienia zachodzi wtedy, gdy wypowiedź stwarza ryzyko:
- poniżenia danej osoby w opinii publicznej lub
- narażenia jej na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu, zajmowania stanowiska albo prowadzenia działalności.
W tym kontekście warto przytoczyć postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 05 czerwca 2013 roku, sygn. III KK 387/12, w myśl którego:
W tym miejscu należy podkreślić, iż dość mocna, lekko wyolbrzymiona krytyka pracy danej osoby może wywołać wątpliwości odnośnie tego, czy nie stanowi przejawu zniesławienia na podstawie na przykład zarzutu o słabe kompetencje lub ich braku. W konsekwencji może to doprowadzić do sprawy sądowej i w niektórych takich przypadkach nawet do skazania. Dlatego też właśnie krytyka musi być ostrożna, wyważona, merytorycznie uzasadniona oraz nacechowana szacunkiem do drugiego człowieka. Jest to jeden z powodów uzasadniających duże znaczenie umiejętności krytykowania kogoś. Zważyć bowiem należy, iż powinna ona zawsze być ukierunkowana na jakieś dobro (np. poprawę, doskonalenie pracy), a nie na osłabienie pozycji jakiejś osoby.
W świetle powyższego warto odnieść się do komentarzy i negatywnych ocen wystawianych osobom pełniącym funkcje publiczne, w tym politykom. Tego typu krytyki jest bardzo dużo w różnych miejscach w internecie. Nierzadko jest ona bardzo mocna. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że obszar dozwolonej krytyki takich ludzi jest większy z uwagi na pełnione przez nich bardzo odpowiedzialne funkcje. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 28.08.2003 r. III KK 246/03:
Nie oznacza to jednak pełnej bezkarności. Krytyka rażąco naruszająca godność nadal może skutkować odpowiedzialnością karną.
Droga cywilna: jak chronione są dobra osobiste
Niezależnie od konsekwencji karnych przekroczenie granic możliwej krytyki może spowodować odpowiedzialność cywilnoprawną z powodu naruszenia dóbr osobistych danej osoby. Katalog dóbr osobistych został zawarty w art. 23 kodeksu cywilnego i ma on charakter otwarty, co oznacza, że są tam wymienione tylko niektóre przykładowe dobra osobiste. Należy zaznaczyć, iż w wyniku przesadnej krytyki naruszone mogą zostać w szczególności takie dobra jak wizerunek, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza. Warto też nadmienić, iż Sąd Najwyższy w uchwale z 3 października 2023 r. (sygn. akt III CZP 22/23) orzekł, iż osobie prawnej (np. spółka z o.o.) też przysługują dobra osobiste i podobnie jak osoba fizyczna może dochodzić różnych roszczeń prawnych w wyniku ich naruszenia.
Odpowiedzialność cywilnoprawna nie jest wykluczona nawet w sytuacji gdy sąd orzekający w postępowaniu karnym w sprawie o zniewagę, zniesławienie uwolni osobę od tej odpowiedzialności na przykład na podstawie znikomego stopnia społecznej szkodliwości czynu. Jest ona bowiem rozstrzygana w oparciu o postępowanie cywilne, które odbywa się na podstawie innych przepisów prawa materialnego (kodeks cywilny, a nie kodeks karny) oraz procesowego (kodeks postępowania cywilnego, a nie kodeks postępowania karnego).
Sądy dokonując oceny tego, czy nastąpiło naruszenia zazwyczaj kierują się obiektywnymi normami obowiązującymi w społeczeństwie, a nie subiektywnymi odczuciami konkretnych ludzi. W tym kontekście warto wskazać na wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 maja 2015 roku I ACa 193/15, zgodnie z którym:
W wyniku naruszenia dobra osobistego danej osoby, na podstawie przepisu art. 24 kodeksu cywilnego w drodze postępowania cywilnego ma ona prawo żądać:
- zaniechania dalszych naruszeń;
- usunięcia skutków naruszenia;
- złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści i formie;
- zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny;
- naprawienia powstałej szkody na zasadach ogólnych.
Gdzie przebiega granica? Najważniejsze wnioski
Krytyka stanowi niezbędny element życia społecznego i warunek rozwoju zarówno jednostek, jak i całego społeczeństwa. Publiczne ocenianie osób pełniących funkcje publiczne jest ważnym przejawem wolności słowa. Powinno jednak zawsze pozostawać wyważone i oparte na faktach.
Krytyka nie może być wyolbrzymiona, agresywna, emocjonalna ani złośliwa. Powinna uwzględniać szacunek wobec drugiego człowieka i zmierzać do poprawy, a nie do naruszenia jego godności czy reputacji. Przekroczenie tych granic może prowadzić do odpowiedzialności karnej lub cywilnej.
Ocena naruszenia opiera się na obiektywnych standardach społecznych, a nie na indywidualnych odczuciach. Jednocześnie w praktyce granica ta bywa łatwa do przekroczenia, zwłaszcza gdy emocje dominują nad rzeczową oceną sytuacji.
Właśnie dlatego umiejętność odpowiedzialnego formułowania krytyki ma dziś szczególne znaczenie.
Autor: dr Kamil Lorek – radca prawny, wykładowca akademicki na Uniwersytecie WSB Merito Warszawa
Wolność słowa a zniesławienie. Gdzie jest granica?
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Prawo
-
Krytyka a odpowiedzialność prawna. Gdzie kończy się wolność słowa i zaczyna odpowiedzialność?
-
Zamówienia publiczne 2026: 5 kluczowych zmian, które czekają zamawiających
-
Praca na mrozie: Kiedy pracownik może odmówić pracy przy niskich temperaturach?
-
Zdalne czy hybrydowe? Jak zorganizować zgromadzenie wspólników spółki zgodnie z KSH?





Fakturzystka, fakturzysta
