eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawo › Służba wojskowa i działalność gospodarcza - co mnie nurtuje...
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 1

  • 1. Data: 2005-11-07 22:04:14
    Temat: Służba wojskowa i działalność gospodarcza - co mnie nurtuje...
    Od: Samotnik <s...@W...samotnik.art.pl> szukaj wiadomości tego autora

    No właśnie - tutaj moim zdaniem sobie prawo nie radzi.

    Wojsko płaci za czynsz, prąd, gaz i inne tego typu opłaty. OK.

    Natomiast co, jeśli poborowy prowadzi działalność gospodarczą?
    Zakładając, że:

    - poborowy nie zna nikogo, komu mógłby lub chciałby udzielić
    pełnomocnictw
    - prawo nakazuje składanie w określonych terminach deklaracji
    podatkowych, terminową wpłatę podatku, poprawność prowadzenia
    dokumentacji księgowej itp. W dodatku za niedopełnienie tych
    obowiązków karze podatnika nie tylko finansowo, ale z karą
    pozbawienia wolności włącznie. Pewych rzeczy nie da się robić na
    przepustce 26-go dnia jakiegoś miesiąca, bo już po ptokach - VAT po
    terminie, PIT po terminie, ZUS po terminie, pracownicy po terminie itd ;)
    - istnieją pewne zobowiązania, z których wynika comiesięczna płatność -
    np. raty leasingowe
    - istnieją zobowiązania, z których niewywiązania się wynikają kary,
    np. umowy z kontrahentem
    - itp itd

    W przypadku umowy o pracę temat jest prosty, ustawowo uregulowany.
    Ustawa nic natomiast nie mówi o prowadzeniu działalności gospodarczej.
    Osoba uwięziona przez porywacza i zamknięta w piwnicy mogłaby od niego
    dochodzić odszkodowania za poniesione straty, może też za utracone
    korzyści w związku z wyżej opisanymi sprawami. Mogłaby zapewne też
    liczyć na mniejsze kary karno-skarbowe. Ciekawi mnie, jak ma się
    sprawa z prawnie usankcjonowanym niewolnictwem, zwanym w tym kraju
    zasadniczą służbą wojskową?

    Bo teraz to poborowy staje przed dylematem:

    - albo idzie do woja i nie martwi się o nic, a po wyjściu ma z dupy
    jesień średniowiecza (cały segregator spraw w sądzie pracy, zamiast
    biura zapieczętowane przez poborcę podatkowego drzwi, w US mówią o im
    "_ten_ Kowalski", wyleasingowany samochód już dawno zlicytowany, a w
    skrzynce fakturka od leasingodawcy z karami na 200% wartości
    samochodu, obok oczywiście 10 nakazów zapłaty od kontrahentów itd i na
    koniec idzie do pierdla jeśli nie za podatki, to za wyłudzenie kredytu)

    - albo udziela pełnomocnictw swojemu wujkowi Staszkowi, który o
    podatkach wie tyle, ile jest napisane na banderoli na jabolu, i
    powtarza się scenariusz wyżej

    - albo zamyka zawczasu działalność, oczywiście płacąc kontrahentom wszystkie
    kary za niezrealizowanie umów, wypłacając odprawy pracownikom itd itp
    i w zasadzie może sobie od razu strzelić w łeb

    No ja sobie niespecjalnie wyobrażam połączenie zasadniczej służby
    wojskowej i prowadzenia działalności gospodarczej. Są tutaj sprzeczne
    prawnie obowiązki, których pogodzić się nie da.
    --
    Samotnik

    "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem że na świecie jest
    tylu idiotów." -- Stanisław Lem

strony : [ 1 ]

Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

MENU
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.