eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoW ogóle nie widać...
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 133

  • 41. Data: 2025-07-26 00:08:56
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 25.07.2025 o 22:57, Robert Tomasik pisze:

    > Jaki  jest sens wypisywać różne możliwości?
    Przecież jesteś w tym mistrzem.
    I to w wymyślaniu najbardziej nieprawdopodobnych możliwości.
    Byle tylko wymyślić coś, co pozwoli policjantowi nic nie robić, bo po
    chuj robić, skoro to nie ma sensu, bo to takie nieprawdopodobne.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 42. Data: 2025-07-26 00:13:17
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 25.07.2025 o 23:00, Robert Tomasik pisze:

    >
    > A co, jeśli ciemnoskóry ich zaatakował

    Ale nie zaatakował, a wręcz odwrotnie.

    > i oni rzucili zgrzewką? Pytam, bo
    > nie wiem, co się tam wydarzyło.

    LOL
    A nie mówiłem?

    To nawet mogło być śmieszne, gdyby nie napisał tego typ, który
    przedstawia się jako funkcjonariusz policji. Oficer policji.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 43. Data: 2025-07-26 00:37:06
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-07-25, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    > W dniu 25.07.2025 o 15:48, Marcin Debowski pisze:
    >> Wątpię, że to był jakiś premedytowany atak. Czytam, że Tunezyjczyk
    >> czekał na odbiór żarcia przed lokalem gastronomicznym. Podejrzewam, że
    >> gdzieś tam byly te zgrzewki należące do lokalu, bo skoro to lokal
    >> gastronomiczny to takie rzeczy pewnie tam mają. Bydło pewnie wzięło co
    >> było pod ręką i w niego rzuciło. Nawet nie musieli wcześniej wchodzić w
    >> interakcje.
    >
    > Nie widziałem, by w lokalu jakieś zgrzewki zalegały. Jest to jakaś

    Myślisz, że przy zamówieniech dowożą wodę uberem na bieżąco?

    > możliwość. Tak, czy siak nie powinni. Ale chciałbym wiedzieć, o co tam
    > faktycznie poszło i tyle. Po prostu w zależności od tego różnie można
    > oceniać to zachowanie.
    >
    > A co, jeśli ciemnoskóry ich zaatakował i oni rzucili zgrzewką? Pytam, bo
    > nie wiem, co się tam wydarzyło.

    Też nie wiem nic ponadto co oboje możemy w ogólnodostępnej prasie
    wyczytać. No jasne, że mógł ich zaatakować. Mogli też uznać, że skoro
    czarny to z Afryki, a jak z Afryki, to pewnie z Sahary i spragniony. Więc
    atak miał podłoże humanitarno-altruistyczne i nie był wcale atakiem.
    Podobno Ochojska się już nawet przyznała.

    --
    Marcin


  • 44. Data: 2025-07-26 13:04:00
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 26.07.2025 o 00:08, Kviat pisze:
    >> Jaki  jest sens wypisywać różne możliwości?
    > Przecież jesteś w tym mistrzem.

    Czyli nawet w Twojej ocenie dostrzegam jakąś pochwałę.

    > I to w wymyślaniu najbardziej nieprawdopodobnych możliwości.

    Popatrz. Ja wymyślam nieprawdopodobne, ale Ty nie potrafisz uzasadnić,
    czemu niemożliwe, tylko jedynym Twoim argumentem jest to, że uważasz, ze
    jestem policjantem. Argument bardzo merytoryczny. Jakbym był piekarzem,
    (nie jestem), to uznałbyś to za bardziej prawdopodobne?

    > Byle tylko wymyślić coś, co pozwoli policjantowi nic nie robić, bo po
    > chuj robić, skoro to nie ma sensu, bo to takie nieprawdopodobne.

    Policja nie opiera się na rachunku prawdopodobieństwa, tylko na faktach.
    Tych przeważnie tu nie znamy. Moje wypowiedzi w żadnym wypadku nie mogą
    w ogóle być podstawą do robienia czegoś lub nie przez jakiegokolwiek
    policjanta. Gdybym chciał, by były (a czasem chcę), to na pewno nie będę
    się z nim porozumiewał przez USENET.

    Ja raczej staram się tutejszym czytelnikom zwracać uwagę na te aspekty,
    które tu są pomijane. Że mogło być inaczej. Że dziennikarze podkręcają
    informacje, by były bardziej dramatyczne, a pomijają niejednokrotnie
    krytycznie istotne aspekty, tylko dlatego, że po prostu nie pasują do
    ich koncepcji. I tak to staraj się odbierać.

    Ad rem, atak na murzyna podyktowany jego innym kolorem skóry jest
    bulwersujący i nie znajduje uzasadnienia. Tylko chciałbym się
    dowiedzieć, czy faktycznie zaatakowali go z powodu innego koloru skóry,
    czy z innego powodu, a jedynie rasizm uznano za bardziej chwytny
    medialnie. Potem gości się uniewinni i nikt o tym nie napisze. No ale
    skoro biały zaatakował murzyna, to czy wykluczysz rasizm?

    A czym jest podyktowana moja wątpliwość. Są w prasie opisywane różnej
    maści ustawki. Przypominasz sobie, by kibice okładali się zgrzewkami?
    Albo różnej maści uczestnicy "spontanicznych zgromadzeń"? Nie? Czemu? Bo
    to niepraktyczne. Nawet, jakbym miał w ręku zgrzewkę i postanowił kogoś
    uderzyć, to bym, ją odłożył. Walenie blisko 10 kilogramowym przedmiotem
    jest niepraktyczne. Ale tego Ty nie potrafisz dostrzec. Osobiście
    podejrzewam, że
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 45. Data: 2025-07-26 13:10:23
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 26.07.2025 o 00:37, Marcin Debowski pisze:

    >> Nie widziałem, by w lokalu jakieś zgrzewki zalegały. Jest to jakaś
    > Myślisz, że przy zamówieniech dowożą wodę uberem na bieżąco?

    Nie. Ale te zgrzewki chyba są na części niedostępnej dla klientów. No
    chyba, że to pracownicy lokalu byli. No ale oni mają odpowiedzialność
    majątkową. Rzucałbyś do kogoś zgrzewkami wody pochodzącymi z
    restauracji, w której pracujesz?

    Po prostu w żadnej z restauracji nie widziałem dostępnych klientom
    zgrzewek. Butelki już tak. Bo czasem są w miejscu pozostającym w zasięgu
    ręki klienta. Wydaje mi się, ze zgrzewki są niepraktyczne, bo mało kto w
    restauracji kupuje picie na zgrzewki. >
    >> możliwość. Tak, czy siak nie powinni. Ale chciałbym wiedzieć, o co
    >> tam faktycznie poszło i tyle. Po prostu w zależności od tego
    >> różnie można oceniać to zachowanie.
    >> A co, jeśli ciemnoskóry ich zaatakował i oni rzucili zgrzewką?
    >> Pytam, bo nie wiem, co się tam wydarzyło.
    > Też nie wiem nic ponadto co oboje możemy w ogólnodostępnej prasie
    > wyczytać. No jasne, że mógł ich zaatakować. Mogli też uznać, że
    > skoro czarny to z Afryki, a jak z Afryki, to pewnie z Sahary i
    > spragniony. Więc atak miał podłoże humanitarno-altruistyczne i nie
    > był wcale atakiem. Podobno Ochojska się już nawet przyznała.
    >
    Nie dziwi Cię atak zgrzewką? Pytam. Bo generalnie żadnego nie popieram.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 46. Data: 2025-07-26 15:14:39
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 26.07.2025 o 13:04, Robert Tomasik pisze:
    > W dniu 26.07.2025 o 00:08, Kviat pisze:
    >>> Jaki  jest sens wypisywać różne możliwości?
    >> Przecież jesteś w tym mistrzem.
    >
    > Czyli nawet w Twojej ocenie dostrzegam jakąś pochwałę.

    I tego się trzymaj.
    >> I to w wymyślaniu najbardziej nieprawdopodobnych możliwości.
    >
    > Popatrz. Ja wymyślam nieprawdopodobne, ale Ty nie potrafisz uzasadnić,
    > czemu niemożliwe,
    Niemożliwe, bo ponieważ inne od tego co się faktycznie stało.
    Po chuj wymyślać nieprawdopodobne możliwości, skoro wiadomo co się
    wydarzyło?

    Podam ci inny przykład.
    Mordercy wjeżdżają na czołgach (wozach pancernych) do innego państwa, do
    miasta nieswojego państwa. Strzelają na śmierć do rowerzysty jadącego we
    własnym państwie, we własnym mieście.
    A ty wymyślasz z dupy jakieś nieprawdopodobne "możliwości", że ci
    mordercy bronili siebie i swoich kolegów z wozu pancernego przed atakiem
    tego rowerzysty.

    Jak chcesz, to przypomnę ci inne twoje wymyślone i z dupy wzięte
    nieprawdopodobne możliwości, które za każdym razem były sprzeczne ze
    stanem faktycznym.
    Np. o twoim nierozróżnianiu błędów aplikacji od błędów serwera...
    ...policyjny specjalisto od cyberbezpieczeństwa.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 47. Data: 2025-07-26 21:37:13
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 26.07.2025 o 15:14, Kviat pisze:

    > Np. o twoim nierozróżnianiu błędów aplikacji od błędów serwera...
    > ...policyjny specjalisto od cyberbezpieczeństwa.
    Co jest widocznym dowodem, ze nuż wszelkie argumenty wyczerpałeś i teraz
    będziesz p...ł od rzeczy.

    --
    (~) Robert Tomasik


  • 48. Data: 2025-07-27 05:31:23
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-07-26, Robert Tomasik <r...@g...pl> wrote:
    > Policja nie opiera się na rachunku prawdopodobieństwa, tylko na faktach.

    Tak dla porządku, wszystko opiera się na prawdopodobieństwu. Nie ma
    czegoś takiego jak absolutny fakt z P=1, więc jest to jednak zawsze
    kwestia oszacowania tego prawdopodbieństwa.

    Jak przy omawianym zajściu mamy Tunezyjczyka, który dostał kratą wody,
    gdzie wiemy, że tego dnia odbywały się w okolicach marsze podburzające
    przeciwko imigrantom, to z takiego szacunku wnika, że raczej należay się
    spodziewać ataku na niego, niż odwrotnie. Oczywiście i to drugie może
    się zdarzyć i mogło się zdarzyć, ale sugerowanie tego np. jako roboczej
    hipotezy (przy braku innych danych) nie do końca wydaje się uzadnione.

    > Ja raczej staram się tutejszym czytelnikom zwracać uwagę na te aspekty,
    > które tu są pomijane. Że mogło być inaczej. Że dziennikarze podkręcają
    > informacje, by były bardziej dramatyczne, a pomijają niejednokrotnie
    > krytycznie istotne aspekty, tylko dlatego, że po prostu nie pasują do
    > ich koncepcji. I tak to staraj się odbierać.

    Masz rację, że mogło być inaczej, ale przekaz który serwujesz jest dość
    uniwersalnie odbierany przez większość (ośmielę się uogólnić), jako
    obrona bandytów. To jest Robert fakt, i jeśli chcesz rzeczywiście
    pokazać również inne możliwe scenariusze to jednak trzeba to zrobić
    trochę inaczej. A czasami się tego nie da zrobić bo, tak jak w tym
    przypadku, jednak nie ma danych. Ani jedna ani druga strona dyskusji ich
    nie ma, przy czym w oparciu o informacje prasowe, są jakieś przesłanki,
    że mógł to być atak rasistowski. Nie ma natomisat żadnych przesłenek, że
    to Tunezyjczyk zaatakował prawowitych obywateli, więc przy narracji,
    którą tu prowadzisz zbierasz cięgi i wychodzisz na obrońcę bandziorów.

    Podobnie, Piotr wyciąga Ci regularnie ruskich bandytów strzelających z
    czołgu do rowerzysty. Myślę, że każdy rozumie, że jak się jest bandytą
    czy nawet tylko żółnierzem w czołgu i porusza się po napadniętym kraju,
    to się zesrywa i każdy jest wrogiem a przynajmniej może być wrogiem,
    więc i ten rowerzysta. Ale czy to w jakimkolwiek sposób usprawiedliwia
    strzelanie do tego rowerzysty? Powinni się tym czołgiem poruszać po
    spalonej ziemi mordując w zasięgu strzału wszystkich, kobiety, dzieci,
    bez znaczenia? Każde z nich może być przecież potencjalnym zabójcą,
    który uraczy ich takim czy innym granatnikiem. Nie można w ten sposób
    usprawiedliwiać. Można zrozumieć, ale nie usprawiedliwić.

    > Ad rem, atak na murzyna podyktowany jego innym kolorem skóry jest
    > bulwersujący i nie znajduje uzasadnienia. Tylko chciałbym się
    > dowiedzieć, czy faktycznie zaatakowali go z powodu innego koloru skóry,
    > czy z innego powodu, a jedynie rasizm uznano za bardziej chwytny
    > medialnie. Potem gości się uniewinni i nikt o tym nie napisze. No ale
    > skoro biały zaatakował murzyna, to czy wykluczysz rasizm?

    Na tym etapie pewnie się nie dowiemy.

    > A czym jest podyktowana moja wątpliwość. Są w prasie opisywane różnej
    > maści ustawki. Przypominasz sobie, by kibice okładali się zgrzewkami?
    > Albo różnej maści uczestnicy "spontanicznych zgromadzeń"? Nie? Czemu? Bo
    > to niepraktyczne. Nawet, jakbym miał w ręku zgrzewkę i postanowił kogoś
    > uderzyć, to bym, ją odłożył. Walenie blisko 10 kilogramowym przedmiotem
    > jest niepraktyczne. Ale tego Ty nie potrafisz dostrzec. Osobiście
    > podejrzewam, że

    Sądzę, że po prostu te zgrzewki (o ile faktycznie wykorzystano) były pod
    ręką. Własnie odbyłą się dostawa i jeszcze leżały przed lokalem. Ktoś
    przenosił z magazynu na salę/do kuchni. Jest trochę możliwości. Nie jest
    to w przypadku lokalu gastronomicznego takie niemożliwe.

    --
    Marcin


  • 49. Data: 2025-07-27 09:05:01
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 26.07.2025 o 13:04, Robert Tomasik pisze:

    >> I to w wymyślaniu najbardziej nieprawdopodobnych możliwości.
    >
    > Popatrz. Ja wymyślam nieprawdopodobne, ale Ty nie potrafisz uzasadnić,
    > czemu niemożliwe,


    Bo ma racje - wymyślasz możliwości z dupy i domagasz się udowodnienia że
    tak nie było. Coś jakby:

    Robert = Wczoraj rzuciłem monetą i stanęła na kancie!
    Kwiat - kłamiesz!
    Robert - udowodnij że to niemożliwe!

    I obaj macie rację - Kviat że ty kłamiesz i ty że teoretycznie wsztystko
    co ma skońcone prawdopodobieństwo jest możliwe.


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 50. Data: 2025-07-27 09:23:26
    Temat: Re: W ogóle nie widać...
    Od: Jacek <j...@t...pl>

    W dniu 27.07.2025 o 09:05, Shrek pisze:
    > W dniu 26.07.2025 o 13:04, Robert Tomasik pisze:
    >
    >>> I to w wymyślaniu najbardziej nieprawdopodobnych możliwości.
    >>
    >> Popatrz. Ja wymyślam nieprawdopodobne, ale Ty nie potrafisz uzasadnić,
    >> czemu niemożliwe,
    >
    >
    > Bo ma racje - wymyślasz możliwości z dupy i domagasz się udowodnienia że
    > tak nie było. Coś jakby:
    >
    > Robert = Wczoraj rzuciłem monetą i stanęła na kancie!
    > Kwiat - kłamiesz!
    > Robert - udowodnij że to niemożliwe!
    >
    > I obaj macie rację - Kviat że ty kłamiesz i ty że teoretycznie wsztystko
    > co ma skońcone prawdopodobieństwo jest możliwe.
    >
    >
    I to właśnie jest wasz poziom. Zamiast zająć się trendami,
    uogólnieniami, syntezą i wnioskami wy międlicie bez końca jednostkowe
    przypadki. Które, jak powszechnie wiadomo tylko nie wam, o niczym nie
    świadczą i są bezużyteczne do wnioskowania.

    --
    Jacek Maciejewski
    <I hate haters>

strony : 1 ... 4 . [ 5 ] . 6 ... 14


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1