eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoMigracje i przestępczość
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 301

  • 151. Data: 2025-05-28 07:02:17
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 27.05.2025 o 22:49, Marcin Debowski pisze:

    >> No ta słynna azjatycka BHP to akurat Singapuru nie dotyczy? No to
    >> zwracam honor, aczkolwiek typowe azjatyckie BHP (i nie mówię o japonii)
    >> jest... typowe.
    >>
    >> To jest właśnie powód dla którego się multikulti nie udaje - są za duże
    >> różnice, to co dla jednych jest normalne dla drugich jest patologią i na
    >> odwrót...
    >
    > Poczytaj jakie są statystyki wypadkowości w Singapurze w sektorze
    > budowlanym, gdzie ci ludzie pracują.

    No więc jeśli rzeczywiście BHP jest na poziomie Japonii a nie Indii to
    przepraszam. Po prostu stereotypowo w Azji pł-wsch, tak to wygląda.
    Natomiast reszta pozostaje aktualna. To co proponujesz się po prostu w
    europejskiej kulturze nie mieści. Najbliżej tego są zdaje się Holendrzy
    ze swoimi agencjami gdzie robią głównie Polacy i słusznie jest to
    uznawane za patologię (korzystający z tego pracownicy równeż uważani są
    i to nie bez powodów za patologię).

    > Sorry, ja wymiękam.

    Przecież od razu jeak mi zwróciłeś uwagę to przyznałem ci rację i
    przeprosiłem.

    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 152. Data: 2025-05-28 08:39:13
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 28.05.2025 o 06:58, Shrek pisze:
    > W dniu 27.05.2025 o 21:28, Kviat pisze:
    >
    >>> A u nas pracownicy są, inżynierowie są, ziemia jest tańsza niż w
    >>> Singapurze a mieszkania droższe niż w Berlinie. Dlaczego - bo mogą...
    >>
    >> No. To tak samo jak ci tłumaczyłem, że pracodawcy nie płacą godnie za
    >> pracę - bo mogą.
    >
    > A co ja napisałem?

    Że powodem nie jest to, że pracodawcy płacą gówno - bo mogą, lecz to, że
    pracownicy nie zasługują na normalne wynagrodzenie, bo są leniwi, a za
    gównianą pracę mogą dostać tylko gówniane pieniądze. W skrócie. A
    przynajmniej tak zrozumiałem to co pisałeś.
    Nie ty to pisałeś?

    >> To wyjechałeś z tekstami, że beżowym robić się nie chce i dlatego nie
    >> stać ich na kupno mieszkania, edukację swoich dzieci i integrację, a
    >> tak w ogóle, to niewykwalifikowanym nie należy się godne
    >> wynagrodzenie, bo są niewykwalifikowani, a pracodawcy zbankrutują.
    >
    > He? to dlatego się z tobą ciężko dyskutuje. Dyskutujesz ze swoimi
    > wyobrażeniami co ktoś napisał

    To nie ty pisałeś, że imigracja powoduje wzrost przestępczości i
    rozwiązaniem problemu jest wybudowanie muru na granicach?

    Więc ci tłumaczę, że to nie jest rozwiązanie problemu.
    To znaczy może być, tyle, że faszolskie. A że normalni ludzie nie spali
    na lekcjach historii, to takiego rozwiązania nie proponują z przyczyn
    oczywistych.

    Przyczyną wzrostu przestępczości nie jest migracja, tylko gigantyczna
    różnica ekonomiczna - niemożność utrzymania siebie i rodziny z pracy za
    gównianą płacę. Skoro w pracy są traktowani jak ludzie niższej kategorii
    (skoro murzyn, to na pewno leń, jak cygan to złodziej... itd.),
    wynagrodzenie nie wystarcza na podstawowe potrzeby, nie wystarcza na
    wzięcie kredytu na mieszkanie, a na wynajem byle nory trzeba oddać 3/4
    wynagrodzenia, nie wystarcza na edukację dzieci itd., to na chuj komuś
    taka praca? Gdzie tu miejsce na integrację? Gdzie tu miejsce na zmianę
    norm kulturowych wśród imigrantów, nieakceptowanych w cywilizacji?
    Taka "praca" to marnowanie czasu i życia - wręcz zachęta do pójścia na
    skróty.

    To jest nawet bardziej frustrujące od braku pracy. Bo jak nie ma pracy,
    no to wiadomo, że nie ma kasy. Ale przecież nie dlatego firmy ściągają
    imigrantów do pracy, bo nie ma pracy.
    Więc jak ktoś zapierdala za miskę ryżu - bo pracodawcy nie płacą godnie
    _BO_MOGĄ_, a z drugiej strony, podczas zachęcania do przyjazdu
    pracodawcy opowiadają bajki, a oni po przyjeździe widzą, że ci
    pracodawcy jeżdżą leksusami, ale 100 zł więcej na miesiąc to już ni
    chuja, bo przecież zbankrutują - to nic dziwnego, że prędzej, czy
    później, ludziom żyłka pęka.

    Jak słusznie zauważyłeś, z trzeciej strony, taki model jaki przedstawia
    Marcin z Singapuru również u nas byłby kontrowersyjny. Z podobnych
    powodów, jak kontrowersyjny jest pomysł budowania murów z wieżyczkami na
    granicach.

    Dowodem na to, że to nie imigracja jest przyczyną wzrostu
    przestępczości, jest to, że nawet tam gdzie nie ma imigrantów, a np.
    jest wzrost bezrobocia, to również następuje wzrost przestępczości.

    Obecne dyskusje związane np. z utrzymywaniem nierentownych kopalń nie są
    już takie żywe jak parę lat temu, ale właśnie podczas tych dawnych
    dyskusji zwracano uwagę, że libki nie mają racji w "zamykać natychmiast
    kopalnie i chuj bo się nie opłaca". Po drugiej stronie równania znajduje
    się właśnie m.in. wzrost przestępczości, czyli większy koszt na
    utrzymanie porządku publicznego, sądownictwa (albo jego paraliż),
    większy koszt systemu penitencjarnego, większy koszt służby zdrowia (jak
    bezrobotny i biedny, to wiadomo, że i o zdrowie trudniej zadbać) itd. itp.
    Te koszty mogą znacznie przewyższyć koszty wynikające z konieczności
    dopłat do nierentownych kopalń - co do których nikt nie ma wątpliwości,
    że trzeba je po prostu zamknąć. Tyle, że nie od razu natychmiast
    wszystkie na raz. To musi potrwać.
    I musi być jakaś alternatywa - wydatki na przekwalifikowanie, łagodzenie
    skutków itp.

    Tak samo, skoro nie chcemy wzrostu przestępczości wśród imigrantów (a
    przecież imigrantów chcemy, bo tania siła robocza), to bogate
    społeczeństwa muszą ponosić jakieś koszty.
    A jak widać, te społeczeństwa równocześnie chcą mieć tanią siłę roboczą
    i równocześnie nie ponosić kosztów - tego się nie da pogodzić.

    Alternatywą jest budowa murów na granicach, co niczego nie rozwiązuje
    tylko tworzy nowe problemy, albo powrót do niewolnictwa i łamanie praw
    człowieka w zamkniętych obozach pracy (skoro siła robocza ma być tania,
    to przestańmy być hipokrytami i nazwijmy rzecz po imieniu), co nie
    wchodzi w grę. Przynajmniej w państwach cywilizowanych.

    Pieprzenie, że imigracja zwiększa przestępczość, to zwykłe pieprzenie
    populistów. Tradycyjne szukanie wroga na którego można zwalić winę i na
    ich plecach sięgnąć po władzę. To najłatwiejszy sposób na zdobycie
    władzy - o czym wie każdy, kto nie spał na lekcjach historii.

    A szury miały rację.
    Piotr


  • 153. Data: 2025-05-28 08:42:58
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 28.05.2025 o 08:39, Kviat pisze:

    >>> No. To tak samo jak ci tłumaczyłem, że pracodawcy nie płacą godnie za
    >>> pracę - bo mogą.
    >>
    >> A co ja napisałem?
    >
    > Że powodem nie jest to, że pracodawcy płacą gówno - bo mogą, lecz to, że
    > pracownicy nie zasługują na normalne wynagrodzenie,

    Ale znajdziesz cytata?

    > gównianą pracę mogą dostać tylko gówniane pieniądze.

    To akurat prawda... Zawsze jak cię można prosto zastąpić 1:1 innym z
    ulicy to będziesz gówno zarabiał.

    > Nie ty to pisałeś?

    A znajdziesz cytata- dodaj od razy datę i godzinę to zobaczymy z czego
    go wyciąłęś:P


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 154. Data: 2025-05-28 08:51:48
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-05-28, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 27.05.2025 o 22:49, Marcin Debowski pisze:
    >
    >>> No ta słynna azjatycka BHP to akurat Singapuru nie dotyczy? No to
    >>> zwracam honor, aczkolwiek typowe azjatyckie BHP (i nie mówię o japonii)
    >>> jest... typowe.
    >>>
    >>> To jest właśnie powód dla którego się multikulti nie udaje - są za duże
    >>> różnice, to co dla jednych jest normalne dla drugich jest patologią i na
    >>> odwrót...
    >>
    >> Poczytaj jakie są statystyki wypadkowości w Singapurze w sektorze
    >> budowlanym, gdzie ci ludzie pracują.
    >
    > No więc jeśli rzeczywiście BHP jest na poziomie Japonii a nie Indii to
    > przepraszam. Po prostu stereotypowo w Azji pł-wsch, tak to wygląda.
    > Natomiast reszta pozostaje aktualna. To co proponujesz się po prostu w
    > europejskiej kulturze nie mieści. Najbliżej tego są zdaje się Holendrzy
    > ze swoimi agencjami gdzie robią głównie Polacy i słusznie jest to
    > uznawane za patologię (korzystający z tego pracownicy równeż uważani są
    > i to nie bez powodów za patologię).
    >
    >> Sorry, ja wymiękam.
    >
    > Przecież od razu jeak mi zwróciłeś uwagę to przyznałem ci rację i
    > przeprosiłem.

    Ale ja Ci zwracłaem uwagę na wiele podobnych rzeczy a Ty uparcie
    powtarzałeś różne hasła z czym doszedłes aż do przymusu pracy dzieci i
    bhp, gdzies mnie wreszcie solidnie takim podejściem wkuwrił. Reszta nie
    pozostaje aktualna bo serio oceniasz wszystko na podstawie własnych
    wyobrażeń mimo tego co Ci spokojnie staram się wyjaśniac i opisywać. Po
    prostu nie wierzysz mimo, że przeciez nie ukrywam i ciemniejszych stron.

    A to nie ma być jakaś ślepa kalka. Bardziej chodzi o pewien schemat. Napisałem,
    że musiałoby to inaczej wyglądąć w EU w tym te dormitoria, ale ponieważ w EU
    jednak jest taniej to MZ by się dało zrobić i tak, że esetyka byłaby do
    zaakceptowania. Nawet nie dotkneliśmy istoty problemów, choc mówiłem że są. Te
    wszystkie rzeczy, które przyatakowałes to jest kosmetyka a nie jakieś
    rzeczywiste problemy, cos nie dość, że nieuniwersalne dla innych dormitoriów w
    SG, to faktycznie bez wiekszego znaczenia. Jesli odrzuca Cię jak wyglądają np.
    ich stołówki (bo w sumie nadal nie wiem, co jest tą patologią), to tak tu
    ludzie jedzą. Lokalsi, mi się rownież zdarza, choć ostatnio rzadziej bo się
    ogólnie poziom żarcia popsuł. Kiedyś w takich miejscach było najlepsze żarcie.
    I bezpieczne, co nadal jest prawdą.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b2/
    CoffeeShopSG.JPG
    https://dam.mediacorp.sg/image/upload/s--peyV6UQr--/
    c_crop,h_1152,w_2048,x_0,y_164/fl_relative,g_south_e
    ast,l_mediacorp:cna:watermark:2021-08:cna,w_0.1/f_au
    to,q_auto/c_fill,g_auto,h_676,w_1200/v1/mediacorp/cn
    a/image/2021-09/whatsapp_image_2021-09-03_at_10.08.2
    3_am.jpeg
    https://dam.mediacorp.sg/image/upload/s--aIzAcVQD--/
    c_fill,g_auto,h_468,w_830/f_auto,q_auto/people-dinin
    g-in-at-a-coffee-shop-covid-19-singapore.jpg?

    Więc nie mozna tego wszystkiego oceniac przez pryzmat europejskiej estetyki bo
    i "moi" Bangladeszi, i "Twoi" Beżowi widzą to podług swoich kryteriów. To jest
    klasyczny błąd poznawczy gdzie przyjmue się, że nasza kultura jest uniwersalnie
    najlepsza i postrzega inne przez jej pryzmat.

    A w mojej ocenie najpowazniejszy problem w Polsce to byłoby traktowaniem tych
    ludzi przez wszelkich zakompleksionych faszystów i ksenofobów, bo w Polsce nikt
    nie jest do takich pracowników przyzwyczajony. W SG są istotną, wręcz integralną
    częścią społeczeństwa, która nie budzi żadnych negatywnych emocji. Ci co są
    wystarczająco długo, siłą rzczy się integrują, ale do statusu rezydenta
    potrzeba im lepszej pracy i płacy.

    Natomiast najpowazniejszy i tak naprawde jedyny MZ istotny problem w SG, jest
    łupienie takich pracowników przez pośredniczące agencje (zwykle nie w SG a u
    nich w kraju). Normą jest, że odpracowują oni opłaty agencyjne przez np. 2-3
    lata. Ale nadal chcą tej pracy i nie są do niej przymuszani jak twierdzisz.
    Przynajmniej wiekszośc. Takich rzeczy nie wolno po prostu pozostawiac prywatnym
    agencjom, lub nalezy mocno uregulować. No musiałbyś zobaczyć jak to wygląda w
    rzeczywistości, jak się zachowują w dni wolne, jak są ubrani, jakie mają
    telefony, czy tak wyglądają ludzie tłamszeni i powniewierani, którzy muszą
    liczyc się z kazdym groszem. Na pewno zdarzają się nadużycia, bo zawsze tak
    jest, ale ogólnie nie ma MZ jakiejś istotnej eksploatacji czy uwłaczających
    warunków.

    Są też rzeczy, które nigdy w EU nie przejdą, jak np. daleko posunieta ingerencja
    systemu w prywatność, ale to osobny temat.

    --
    Marcin


  • 155. Data: 2025-05-28 09:25:27
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 28.05.2025 o 08:51, Marcin Debowski pisze:

    >>> Sorry, ja wymiękam.
    >>
    >> Przecież od razu jeak mi zwróciłeś uwagę to przyznałem ci rację i
    >> przeprosiłem.
    >
    > Ale ja Ci zwracłaem uwagę na wiele podobnych rzeczy a Ty uparcie
    > powtarzałeś różne hasła z czym doszedłes aż do przymusu pracy dzieci

    No właśnie nie przymusu. Tam panowała podobna zgoda - przecież wredny
    kapitalista ich do tego nie zmuszał...

    > bhp, gdzies mnie wreszcie solidnie takim podejściem wkuwrił.

    Andrzeju nie denerwuj się.

    > bo serio oceniasz wszystko na podstawie własnych
    > wyobrażeń

    Na tym polega dyskusja. Napisałeś że jest inaczej, przyjąłem, na tym to
    właśnie polega.

    > mimo tego co Ci spokojnie staram się wyjaśniac i opisywać. Po
    > prostu nie wierzysz mimo, że przeciez nie ukrywam i ciemniejszych stron.

    Od razy ukrywasz. Po prostu ma to swoje ciemne strony. W UE raczej się
    nie spotka z akceptacją i tyle.

    > Jesli odrzuca Cię jak wyglądają np.
    > ich stołówki (bo w sumie nadal nie wiem, co jest tą patologią)

    Stołówki, korty, boiska to akurat fajnie wyglądają. Nie w tym widzę
    problem...


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!


  • 156. Data: 2025-05-28 09:46:39
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2025-05-28, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 28.05.2025 o 08:51, Marcin Debowski pisze:
    >
    >>>> Sorry, ja wymiękam.
    >>>
    >>> Przecież od razu jeak mi zwróciłeś uwagę to przyznałem ci rację i
    >>> przeprosiłem.
    >>
    >> Ale ja Ci zwracłaem uwagę na wiele podobnych rzeczy a Ty uparcie
    >> powtarzałeś różne hasła z czym doszedłes aż do przymusu pracy dzieci
    >
    > No właśnie nie przymusu. Tam panowała podobna zgoda - przecież wredny
    > kapitalista ich do tego nie zmuszał...

    Znowu brak konkretów. No bo chyba nie chodzi Ci o to, że zawsze się przymusza?
    90% pracowników nie pracuje bo lubi. Przymuszają ich okoliczności.

    >> bhp, gdzies mnie wreszcie solidnie takim podejściem wkuwrił.
    >
    > Andrzeju nie denerwuj się.
    >
    >> bo serio oceniasz wszystko na podstawie własnych
    >> wyobrażeń
    >
    > Na tym polega dyskusja. Napisałeś że jest inaczej, przyjąłem, na tym to
    > właśnie polega.
    >
    >> mimo tego co Ci spokojnie staram się wyjaśniac i opisywać. Po
    >> prostu nie wierzysz mimo, że przeciez nie ukrywam i ciemniejszych stron.
    >
    > Od razy ukrywasz. Po prostu ma to swoje ciemne strony. W UE raczej się
    > nie spotka z akceptacją i tyle.
    >
    >> Jesli odrzuca Cię jak wyglądają np.
    >> ich stołówki (bo w sumie nadal nie wiem, co jest tą patologią)
    >
    > Stołówki, korty, boiska to akurat fajnie wyglądają. Nie w tym widzę
    > problem...

    No to napisz wreszcie w czym widzisz bo serio nie wiem.

    --
    Marcin


  • 157. Data: 2025-05-28 17:37:00
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    W dniu 26.05.2025 o 18:48, Shrek pisze:
    > W dniu 26.05.2025 o 10:41, io pisze:
    >
    >>> Polska to twój dom.
    >>
    >> No nie, to jest publiczna przestrzeń. I ta przestrzeń nie kończy się
    >> na granicy. W sąsiednich krajach też ona jest.
    >
    > I jak się inny kraj nie umówi z naszym inaczej, to masz mieć wizę a nie
    > wchodzić sobie jak do siebie.

    I na granicach miasta też rogatki? W pandemii tak było.

    >>> A domofony też ci przeszkadzają?
    >>
    >> Ale, że w bloku?
    > No w bloku.

    I co?

    >> No ale co dokładnie nie podoba się i konkretnie komu?
    >
    > Polityka migracyjna zakładająca swobodny napływ migrantów. Większości
    >
    >> Ktoś jeździ po świecie to nie chce być traktowany jak obcy zakłócający
    >> spokój.
    >
    > To niech nie zakłóca. I migracja a wycieczka zagraniczna to nie to samo,
    >

    No właśnie to to samo :-)


  • 158. Data: 2025-05-28 17:42:51
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    W dniu 26.05.2025 o 18:50, Shrek pisze:
    > W dniu 26.05.2025 o 10:48, io pisze:
    >
    >>> Racja. Tym bardziej nie należy wpuszczać okupas. Dobra - domofon jest
    >>> może i lepszą analogią (swoją drogą środowiska "liberalne" walczyły
    >>> kiedyś z domofonami, ale sami liberałowie zwykle mieszkają za płotami
    >>> - dość typowe).
    >>>
    >>
    >> Ale, że co?
    >
    > Że walczyli z ogrodzonymi osiedlami ale u innych. Dla ustalenia uwagi -
    > nie ma nic złego w domofonie na klatce ale ogradzanie całych osiedli że
    > potem pół albo cały kilometr trzeba nadrobić to patologia.
    >

    No ale co konkretnie jest patologią? Teren prywatny a nie publiczny. No
    to se postawili ogrodzenie by mieć lepiej (ciszej czy co tam konkretnie
    chcą). Ty też chcesz, ale nie że na cudzym a na publicznym, by po
    publicznym niektórzy nie mogli chodzić jak akurat uważasz, że mają swój
    kraj to niech wyp..lają. Ja to widzę inaczej, że potrzeba swobody
    przemieszczania się.


  • 159. Data: 2025-05-28 17:43:54
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: io <i...@o...pl.invalid>

    W dniu 26.05.2025 o 20:15, Shrek pisze:
    > W dniu 26.05.2025 o 20:02, A. Filip pisze:
    >
    >>> Że walczyli z ogrodzonymi osiedlami ale u innych. Dla ustalenia uwagi
    >>> - nie ma nic złego w domofonie na klatce ale ogradzanie całych osiedli
    >>> że potem pół albo cały kilometr trzeba nadrobić to patologia.
    >>
    >> A każdego (sporawego) budynku/bloku z osobna?
    >
    > Zasadniczo tak, choć u mnie jak były budynki po ćwierć kilometra to były
    > dwa lub trzy "prześwity".
    >
    > Ale chodzi o to, że te aktywiszcza zwalczały grodzone osiedla a jak się
    > ich zapytać gdzie mieszkają to odpowiadały bardzo prawicowo:P Pamiętam
    > że najbardziej oderwany tłumaczyl że on się tych grodzonych brzydzi ale
    > takie dostał od rodziców;P
    >
    >

    Byłyby publiczne chodniki to by nie było płaczu.


  • 160. Data: 2025-05-28 22:20:37
    Temat: Re: Migracje i przestępczość
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 28.05.2025 o 09:46, Marcin Debowski pisze:

    >> No właśnie nie przymusu. Tam panowała podobna zgoda - przecież wredny
    >> kapitalista ich do tego nie zmuszał...
    >
    > Znowu brak konkretów. No bo chyba nie chodzi Ci o to, że zawsze się przymusza?

    Powiedzmy że widzę ty granicę, której wolałbym nie przekraczać.

    >> Stołówki, korty, boiska to akurat fajnie wyglądają. Nie w tym widzę
    >> problem...
    >
    > No to napisz wreszcie w czym widzisz bo serio nie wiem.

    Po prsotu uważam, że takie podejście do pracowników jest nieco
    patologiczne. Wydaje mi się że nie tędy droga do
    ludzkiej" migracji. Ale rozumiem też twoje podejście. Po prostu mi to
    nie pasuje i nie tak widzę rozwiązanie problemu migracji.


    --
    Shrek

    Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
    PS - i konfederację!

strony : 1 ... 10 ... 15 . [ 16 ] . 17 ... 30 ... 31


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1