-
1. Data: 2025-10-11 10:59:52
Temat: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: Monika Głowacka <m...@g...pl>
W Warszawie i Gdańsku ekipy filmowe wynajęły od kawałek miasta, zwykli
ludzie muszą chodzić dookoła, bo oni tam mają scenografię, kręcą się
techniczni i w ogóle jest zamieszanie.
barierki, ochrona pilnuje, nie wpuszcza. jaka podstawa jest tego prawna
? Co to za ograniczanie swobód obywatelskich w przestrzeni publicznej ?
-
2. Data: 2025-10-11 11:12:11
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: Krzysztof ? 'kw1618' <k...@g...pl>
W dniu 2025-10-11 o 10:59, Monika Głowacka pisze:
> W Warszawie i Gdańsku ekipy filmowe wynajęły kawałek miasta, zwykli
> ludzie muszą chodzić dookoła, bo oni tam mają scenografię, kręcą się
> techniczni i w ogóle jest zamieszanie.
> barierki, ochrona pilnuje, nie wpuszcza. jaka podstawa jest tego
> prawna ? Co to za ograniczanie swobód obywatelskich w przestrzeni
> publicznej ?
Osobiście uważam, że ekipy filmowe powinny sobie wybudować scenografie z
tektury gdzieś poza ciągami komunikacyjnymi i poza drogami publicznymi.
Ewentualnie zrobić komputerową scenografię, tylko, że majster od
komputerowej scenografii może jest droższy od tych kosztów?
Ale chyba jest też tak, że aktorom łatwiej się gra, gdy widzą scenografię.
a tak wogóle, to ekipy filmowe z dużym wyprzedzeniem występują do
zarządu dróg w mieście o zmianę organizacji ruchu. Cała procedura
urzędnicza.
Ochrona działa na podstawie ustawy o ochronie osób i mienia (jeśli osoba
stojąca przy "wejściu" ma status pracownika ochrony wg ustawy). Może nie
wpuścić, badać uprawnienia do przebywania na obszarze chronionym.
Najprościej by było, gdyby zarządca drogi w ramach tymczasowej zmiany
organizacji ruchu postawił znak B-41 zakaz ruchu pieszych i wtedy
policja i może straż miejska też mogłyby wystawiać mandaty z art. 92 kw
-
3. Data: 2025-10-11 11:16:53
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: Jacek <j...@t...pl>
W dniu 11.10.2025 o 10:59, Monika Głowacka pisze:
> W Warszawie i Gdańsku ekipy filmowe wynajęły od kawałek miasta, zwykli
> ludzie muszą chodzić dookoła, bo oni tam mają scenografię, kręcą się
> techniczni i w ogóle jest zamieszanie.
> barierki, ochrona pilnuje, nie wpuszcza. jaka podstawa jest tego
> prawna ? Co to za ograniczanie swobód obywatelskich w przestrzeni
> publicznej ?
Macie zarząd miasta któryście powołali do tego by godził liczne i często
sprzeczne potrzeby swoich obywateli. Filmowcy też mają potrzeby, nie
tylko ty :)
--
Jacek Maciejewski
<I hate haters>
-
4. Data: 2025-10-11 12:40:27
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 11.10.2025 o 11:12, Krzysztof ? 'kw1618' pisze:
>> W Warszawie i Gdańsku ekipy filmowe wynajęły kawałek miasta, zwykli
>> ludzie muszą chodzić dookoła, bo oni tam mają scenografię, kręcą się
>> techniczni i w ogóle jest zamieszanie.
>> barierki, ochrona pilnuje, nie wpuszcza. jaka podstawa jest tego
>> prawna ? Co to za ograniczanie swobód obywatelskich w przestrzeni
>> publicznej ?
> Najprościej by było, gdyby zarządca drogi w ramach tymczasowej zmiany
> organizacji ruchu postawił znak B-41 zakaz ruchu pieszych i wtedy
> policja i może straż miejska też mogłyby wystawiać mandaty z art. 92 kw
Wiescie jaka jest różnica pomiędzy Polakiem, a obcokrajowcem na ulicy
przy podobnych okazjach. Pamiętam "bombę" na krakowskim rynku przy
okazji wizyty Jana Pawła II. Trzeba było wyciąć spory obszar rynku z
powodu podejrzenia, że w jednej z reklam w pobliżu trasy przejazdu jest
"coś" i w pierwszym momencie nawet nie przestawiono barierek, tylko
zawracano ludzi na chodniku. Nikt nie chciał ludzi straszyć. Jak szedł
obcokrajowiec, to zawracał. Jak Polak: A dlaczego? Na jakiej podstawie?
A może jednak? Bo ja znam komendanta. Ja byłem saperem itd. :-) I setki
bezsensownych dyskusji.
Skoro miasto wyraziło zgodę na zajęcie przestrzeni publicznej, to prawem
zajmującego jest ograniczenie dostępu. Przyczyny mogą być różne. Remont
rury, jakieś zgromadzenie mniej lub bardzie spontaniczne, działania
ratunkowe itd. Pomysł z zakazem wejścia ludzi jest może celny. Choć
zdroworozsądkowo jak gdzieś jest barierka, płot, to oznacza on zakaz
wejścia. Wdarcie się na teren ogrodzony jest przestępstwem, a nie
wykroczeniem. Znak umieszcza się tam, gdzie nie ma ogrodzenia, bariery,
łańcucha czy wreszcie taśmy.
Największy problem w takich sytuacjach jest z tymi, co dany obszar
użytkują normalnie. Tam sklepy, restauracja, jakieś firmy. Ktoś
potrzebuje się dostać do wnętrza strefy, bo tam ma ciocię. Ochrona
często jest przywożona i stawiana na posterunku. Nie zna topografii. Nie
wie, jak jest wygrodzona strefa i jak można dojść w określone miejsce.
Nie potrafi pomóc i wskazać sensownego dostępu i zaczynają się
konflikty. Zamiast znaku zobowiązałbym organizatora co bardziej
skomplikowanego przedsięwzięcia do umieszczenia planów / szkiców
obrazujących wygrodzony obszar i pozwalający na ocenę, w jaki sposób
możemy dojść tam, gdzie potrzebujemy z poszanowaniem wygrodzonego obszaru.
--
(~) Robert Tomasik
-
5. Data: 2025-10-11 13:04:50
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 11.10.2025 o 12:40, Robert Tomasik pisze:
> Jak szedł
> obcokrajowiec, to zawracał. Jak Polak: A dlaczego? Na jakiej podstawie?
> A może jednak? Bo ja znam komendanta. Ja byłem saperem itd. :-) I setki
> bezsensownych dyskusji.
Bo nie znaliście języka i więc nie potrafiliście się do niego władczo i
niegrzecznie odezwać, to was normalnie potraktował. A nasi widzą
policjanta to po prostu odczuwają dyskomfort.
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
6. Data: 2025-10-11 18:38:23
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: PD <p...@g...pl>
W dniu 11.10.2025 o 12:40, Robert Tomasik pisze:
> W dniu 11.10.2025 o 11:12, Krzysztof ? 'kw1618' pisze:
>
>>> W Warszawie i Gdańsku ekipy filmowe wynajęły kawałek miasta, zwykli
>>> ludzie muszą chodzić dookoła, bo oni tam mają scenografię, kręcą się
>>> techniczni i w ogóle jest zamieszanie.
>>> barierki, ochrona pilnuje, nie wpuszcza. jaka podstawa jest tego
>>> prawna ? Co to za ograniczanie swobód obywatelskich w przestrzeni
>>> publicznej ?
>> Najprościej by było, gdyby zarządca drogi w ramach tymczasowej zmiany
>> organizacji ruchu postawił znak B-41 zakaz ruchu pieszych i wtedy
>> policja i może straż miejska też mogłyby wystawiać mandaty z art. 92 kw
>
> Wiescie jaka jest różnica pomiędzy Polakiem, a obcokrajowcem na ulicy
> przy podobnych okazjach. Pamiętam "bombę" na krakowskim rynku przy
> okazji wizyty Jana Pawła II. Trzeba było wyciąć spory obszar rynku z
> powodu podejrzenia, że w jednej z reklam w pobliżu trasy przejazdu jest
> "coś" i w pierwszym momencie nawet nie przestawiono barierek, tylko
> zawracano ludzi na chodniku. Nikt nie chciał ludzi straszyć. Jak szedł
> obcokrajowiec, to zawracał. Jak Polak: A dlaczego? Na jakiej podstawie?
> A może jednak? Bo ja znam komendanta. Ja byłem saperem itd. :-) I setki
> bezsensownych dyskusji.
Wyjaśnienie tego fenomenu jest proste. Obcokrajowiec zapewne jest
przyzwyczajony, że u nich policja wie dlaczego coś robi i że ma ku temu
co robi podstawy prawne.
PD
-
7. Data: 2025-10-12 01:42:01
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 11.10.2025 o 18:38, PD pisze:
> Obcokrajowiec zapewne jest przyzwyczajony, że u nich policja wie
> dlaczego coś robi i że ma ku temu co robi podstawy prawne.
Nie ma tam Shreka, by ich odpowiednio pouczył?
--
(~) Robert Tomasik
-
8. Data: 2025-10-12 03:20:53
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2025-10-11, PD <p...@g...pl> wrote:
> W dniu 11.10.2025 o 12:40, Robert Tomasik pisze:
>> W dniu 11.10.2025 o 11:12, Krzysztof ? 'kw1618' pisze:
>>
>>>> W Warszawie i Gdańsku ekipy filmowe wynajęły kawałek miasta, zwykli
>>>> ludzie muszą chodzić dookoła, bo oni tam mają scenografię, kręcą się
>>>> techniczni i w ogóle jest zamieszanie.
>>>> barierki, ochrona pilnuje, nie wpuszcza. jaka podstawa jest tego
>>>> prawna ? Co to za ograniczanie swobód obywatelskich w przestrzeni
>>>> publicznej ?
>>> Najprościej by było, gdyby zarządca drogi w ramach tymczasowej zmiany
>>> organizacji ruchu postawił znak B-41 zakaz ruchu pieszych i wtedy
>>> policja i może straż miejska też mogłyby wystawiać mandaty z art. 92 kw
>>
>> Wiescie jaka jest różnica pomiędzy Polakiem, a obcokrajowcem na ulicy
>> przy podobnych okazjach. Pamiętam "bombę" na krakowskim rynku przy
>> okazji wizyty Jana Pawła II. Trzeba było wyciąć spory obszar rynku z
>> powodu podejrzenia, że w jednej z reklam w pobliżu trasy przejazdu jest
>> "coś" i w pierwszym momencie nawet nie przestawiono barierek, tylko
>> zawracano ludzi na chodniku. Nikt nie chciał ludzi straszyć. Jak szedł
>> obcokrajowiec, to zawracał. Jak Polak: A dlaczego? Na jakiej podstawie?
>> A może jednak? Bo ja znam komendanta. Ja byłem saperem itd. :-) I setki
>> bezsensownych dyskusji.
>
> Wyjaśnienie tego fenomenu jest proste. Obcokrajowiec zapewne jest
> przyzwyczajony, że u nich policja wie dlaczego coś robi i że ma ku temu
> co robi podstawy prawne.
Coś z pieniaczenia mamy jednak w naturze. Z tym, że nie jest to jakaś
wyłącznie polska przypadłość. Ot choćby w Stanach, trudno puszkę
otworzyć, żeby jakiś suweren nie wyjechał ze swoimi prawami i którąś
poprawką do kontytucji. Z tym, że mógłbyś tu poargumentowac, że
hamerykańska policja, ta to dopiero ma problemy.
Czy w przeświadczeniu obywatli:
a) policja jest im przyjazna i działa w ich interesie,
b) czy zawsze działa w granicach prawa,
c) czy system (sądowy, prawny, urzędniczy) faworyzuje policję,
d) czy system prawny skutecznie działa.
Polska
a) na ogół nie
b) bywa, że nie
c) bywa, że tak
d) nie
Stany
a) nie
b) na ogół tak
c) nie
d) na ogół tak
Singapur :)
a) tak
b) tak
c) tak
d) tak
Taki Singapurczyk nie pieniaczy się władzy co wynika nie tyle z natury
co z (c) i (d). System działa bo jest oparty na skutecznej egzekucji
porządku spraw, które uznaje się za priorytetowe (ważne społecznie).
Utrzymanie porządku przez policję, jest taką sprawą, więc jak ktoś się
bez naprawdę mocnego powodu postawi, to nie będzie zabawy w suwerenów,
konstytucje, technikalia i kruczki prawne - sąd skaże. Amen.
Ale obcokrajowiec, jak jest normalnym człowiekiem to zawsze będzie
słuchać służb w obcym panstwie. Zdrowy rozsądek nakazuje nie wychylać
się, jeśli jest się gościem i nie zna się miejscowych uwarunkowań. No
chyba, że jest się Amerykaninem, to wtedy się mówi, że jest się
Amerykaninem i konstytucja gwarantuje mu wejście na rynek lub do parku.
--
Marcin
-
9. Data: 2025-10-13 14:35:06
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: io <i...@o...pl.invalid>
W dniu 11.10.2025 o 11:16, Jacek pisze:
> W dniu 11.10.2025 o 10:59, Monika Głowacka pisze:
>> W Warszawie i Gdańsku ekipy filmowe wynajęły od kawałek miasta, zwykli
>> ludzie muszą chodzić dookoła, bo oni tam mają scenografię, kręcą się
>> techniczni i w ogóle jest zamieszanie.
>> barierki, ochrona pilnuje, nie wpuszcza. jaka podstawa jest tego
>> prawna ? Co to za ograniczanie swobód obywatelskich w przestrzeni
>> publicznej ?
> Macie zarząd miasta któryście powołali do tego by godził liczne i często
> sprzeczne potrzeby swoich obywateli. Filmowcy też mają potrzeby, nie
> tylko ty :)
>
I może sobie wynająć tak, jak oni? Jak dla mnie, pytania bardzo słuszne
niezależnie od odpowiedzi. No ale niektórzy tutaj uważają, że nie należy
ich zadawać.
-
10. Data: 2025-10-13 14:40:30
Temat: Re: ekipy filmowe każą chodzić dookoła
Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>
On Sun, 12 Oct 2025 01:20:53 GMT, Marcin Debowski wrote:
> On 2025-10-11, PD <p...@g...pl> wrote:
>> W dniu 11.10.2025 o 12:40, Robert Tomasik pisze:
>>> W dniu 11.10.2025 o 11:12, Krzysztof í ˝í˛Ą 'kw1618' pisze:
>>>
>>>>> W Warszawie i GdaĹsku ekipy filmowe wynajÄĹy kawaĹek miasta, zwykli
>>>>> ludzie muszÄ chodziÄ dookoĹa, bo oni tam majÄ scenografiÄ, krÄcÄ siÄ
>>>>> techniczni i w ogĂłle jest zamieszanie.
>>>>> barierki, ochrona pilnuje, nie wpuszcza. jaka podstawa jest tego
>>>>> prawna ? Co to za ograniczanie swobĂłd obywatelskich w przestrzeni
>>>>> publicznej ?
A maratony, inne biegi, wizyty prezydenta USA, wizyty papieĹźa ...
bardzo rzadko chyba wizyta prezydenta RP ...
I jeszcze byĹy schody i willa ...
>>> Wiescie jaka jest róşnica pomiÄdzy Polakiem, a obcokrajowcem na ulicy
>>> przy podobnych okazjach. PamiÄtam "bombÄ" na krakowskim rynku przy
>>> okazji wizyty Jana PawĹa II. Trzeba byĹo wyciÄ Ä spory obszar rynku z
>>> powodu podejrzenia, Ĺźe w jednej z reklam w pobliĹźu trasy przejazdu jest
>>> "coĹ" i w pierwszym momencie nawet nie przestawiono barierek, tylko
>>> zawracano ludzi na chodniku. Nikt nie chciaĹ ludzi straszyÄ. Jak szedĹ
>>> obcokrajowiec, to zawracaĹ. Jak Polak: A dlaczego? Na jakiej podstawie?
>>> A moĹźe jednak? Bo ja znam komendanta. Ja byĹem saperem itd. :-) I setki
>>> bezsensownych dyskusji.
>>
>> WyjaĹnienie tego fenomenu jest proste. Obcokrajowiec zapewne jest
>> przyzwyczajony, Ĺźe u nich policja wie dlaczego coĹ robi i Ĺźe ma ku temu
>> co robi podstawy prawne.
>
> CoĹ z pieniaczenia mamy jednak w naturze. Z tym, Ĺźe nie jest to jakaĹ
> wyĹÄ cznie polska przypadĹoĹÄ. Ot choÄby w Stanach, trudno puszkÄ
> otworzyÄ, Ĺźeby jakiĹ suweren nie wyjechaĹ ze swoimi prawami i ktĂłrÄ Ĺ
> poprawkÄ do kontytucji. Z tym, Ĺźe mĂłgĹbyĹ tu poargumentowac, Ĺźe
> hamerykaĹska policja, ta to dopiero ma problemy.
>
> Czy w przeĹwiadczeniu obywatli:
> a) policja jest im przyjazna i dziaĹa w ich interesie,
> b) czy zawsze dziaĹa w granicach prawa,
> c) czy system (sÄ dowy, prawny, urzÄdniczy) faworyzuje policjÄ,
> d) czy system prawny skutecznie dziaĹa.
>
> Polska
> a) na ogóŠnie
> b) bywa, Ĺźe nie
> c) bywa, Ĺźe tak
> d) nie
>
> Stany
> a) nie
> b) na ogóŠtak
Chyba by moĹźna polemizowaÄ. NaciÄ gajÄ te swoje prawa ..
> c) nie
Oj, nie byĹbym taki pewien.
> d) na ogóŠtak
>
> Singapur :)
> a) tak
Hm, ja tam sĹyszaĹem innÄ wersjÄ, ale to byĹo 30 lat temu.
KtoĹ musi tych obywateli trzymaÄ za mordÄ ...
> b) tak
A jakie prawa i ograniczenia ma policja? :-)
> c) tak
> d) tak
>
> Taki Singapurczyk nie pieniaczy siÄ wĹadzy co wynika nie tyle z natury
> co z (c) i (d). System dziaĹa bo jest oparty na skutecznej egzekucji
> porzÄ dku spraw, ktĂłre uznaje siÄ za priorytetowe (waĹźne spoĹecznie).
> Utrzymanie porzÄ dku przez policjÄ, jest takÄ sprawÄ , wiÄc jak ktoĹ siÄ
> bez naprawdÄ mocnego powodu postawi, to nie bÄdzie zabawy w suwerenĂłw,
> konstytucje, technikalia i kruczki prawne - sÄ d skaĹźe. Amen.
> Ale obcokrajowiec, jak jest normalnym czĹowiekiem to zawsze bÄdzie
> sĹuchaÄ sĹuĹźb w obcym panstwie. Zdrowy rozsÄ dek nakazuje nie wychylaÄ
> siÄ, jeĹli jest siÄ goĹciem i nie zna siÄ miejscowych uwarunkowaĹ. No
> chyba, Ĺźe jest siÄ Amerykaninem, to wtedy siÄ mĂłwi, Ĺźe jest siÄ
> Amerykaninem i konstytucja gwarantuje mu wejĹcie na rynek lub do parku.
Nie po to Ĺmy ten singapur odbijali :-)
J.
Najnowsze w dziale Prawo
-
Zwrot towaru kupionego online w innym kraju UE - kto płaci za przesyłkę?
-
Zwolnienie z pracy podczas L4. Kiedy rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia jest zgodne z prawem?
-
Zmiany w postępowaniach przed KIO. Dlaczego pierwsze pisma procesowe mogą zdecydować o wyniku sporu?
-
Koniec ePUAP w relacjach klientów indywidualnych z ZUS. Jak teraz składać wnioski i pisma?


do góry
Pożyczki na bardzo wysoki procent