eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawo › Przyczynek do jednoczesności
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 1

  • 1. Data: 2022-04-27 08:43:46
    Temat: Przyczynek do jednoczesności
    Od: Jacek Maciejewski <j...@g...pl>

    Na Quora umieszczono odpowiedź T. Barczuka na poniższe pytanie. Wydała
    mi się interesująca i ją podzielam, więc ją przytaczam:

    Jeśli osoba zostałaby umieszczona w wymiarze w którym cofałaby się w
    czasie, z punktu widzenia tej osoby, co by się działo?
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    xxxxxxxxxxxxxxx

    Istnieje więcej dowodów naukowych na to, że przeszłość, teraźniejszość i
    przyszłość istnieją jednocześnie.

    Ze Szczególnej Teorii Względności Einsteina wywnioskowano, że nie
    istnieją zdarzenia, które nie są już w przeszłości jakiegoś odległego
    obserwatora, gdy są one dla nas w teraźniejszości. Co implikuje
    superdeterminizm.[1]
    Jednocześnie superdeterminizm[2] jest znaną i powszechnie uznawaną
    przez naukę ostatnią luką mechaniki kwantowej. Zakłada on, że kot
    Schroedingera, który powinien znajdować się w superpozycji stanów, jest
    tylko martwy lub żywy i jego stan został tak ustalony podczas Wielkiego
    Wybuchu.
    Kiedy patrzymy na galaktykę Andromedy, która jest widoczna gołym
    okiem, funkcja falowa fotonu, który podróżuje z niej przez 2,5 miliona
    lat, ma średnicę 5 milionów lat świetlnych. Kiedy wchodzi w interakcję z
    naszą siatkówką, załamanie funkcji falowej powoduje, że nagle znajduje
    się ten foton w naszym oku, a może znajdować się gdziekolwiek w średnicy
    5 milionów lat świetlnych. Taki zapadnięcie się funkcji falowej o
    średnicy 5 milionów lat świetlnych spowodowałby, że foton przemieściłby
    się w mgnieniu oka miliony lat świetlnych do nas, co jest wielokrotnie
    szybsze niż prędkość światła. A może po prostu leciał prosto do naszej
    siatkówki przez 2,5 miliona lat, ponieważ mieliśmy zwrócić na Galaktykę
    Andromedy wzrok 2,5 miliona lat po wyemitowaniu przez nią tego fotonu?
    Brzmi szalenie, ale pomyślałem, że warto podać ten przykład. Poprzez
    funkcję falową staramy się jedynie przewidzieć przyszłą trajektorię
    fotonu na podstawie niewielkiej ilości danych o lokalnym Wszechświecie i
    bez znajomości stanu całego Wszechświata. Ponieważ nie mamy dostępu do
    tego co się wydarzy w przyszłości, nie znamy tych już ustalonych miejsc
    docelowych fotonów i poprzez funkcję falową próbujemy ją przewidzieć.
    Fotony są w większości emitowane i pochłaniane przez cząstki mające
    masę, zwykle elektrony. Większość fizyków uważa, że emitowane fotony
    muszą już mieć ustalone miejsce docelowe ich absorpcji w momencie ich
    emisji. Ponieważ fotony nie istnieją między punktem emisji i absorpcji,
    teleportują się do już ustalonego miejsca w przyszłości.
    Jedyny przypadek, w którym fotony nie są absorbowane przez cząstki
    mające masę, to gdy zderzają się bardzo energetyczne fotony, co powoduje
    produkcję jednej pary cząstek i antycząstek. Jest to jednak to samo co
    anihilacja jednej pary cząstek i antycząstek patrząc na to wydarzenie w
    przeciwnym kierunku upływu czasu. Taka anihilacja powoduje emisję dwóch
    bardzo energetycznych fotonów. To również pokazuje nam, że kierunek
    upływu czasu może być obustronny dla cząstek. Ponadto antymateria jest z
    matematycznego punktu widzenia jak zwykła materia, która cofa się w
    czasie.[3]

    Dlaczego kierunek upływu czasu jest dla nas w tym przypadku takim jaki
    jest? Być może dlatego, że jesteśmy formami życia.

    Po pewnym czasie gdy uformowały się pierwsze organizmy, wyewoluowały one
    pamięć aby rejestrować swoje przeszłe stany i stany otoczenia, po to aby
    poprawić efektywność pozyskiwania energii. Jesteśmy takimi bardziej
    wyrafinowanymi formami życia, a nasza świadomość jest produktem ubocznym
    maszynerii, która walczy z entropią, aby utrzymywać naszą złożoność
    kosztem energii z zewnątrz, podczas naszego "poruszania się" w czasie w
    przyszłość.

    Ludzie postrzegają rzeczywistość około 60 razy na sekundę. Każda taka
    klatka jest zapisywana w złożonym układzie cząstek w naszym mózgu, który
    ma przeszłe klatki, odkąd się urodziliśmy, zapisane jako pamięć
    przeszłości, tworząc narrację, oś czasu, tak jakbyśmy oglądali film od
    przeszłości do teraźniejszości, co sprawia, że możemy jedynie dostrzec
    upływ czasu od zapisanej wcześniej klatki do tego, co nazywamy
    przyszłością. Każda taka klatka jest również zsynchronizowana z
    trójwymiarowym wycinkiem czterowymiarowej czasoprzestrzeni, z której
    sygnały docierają w danym momencie do naszego mózgu.

    Jeśli cały ten scenariusz, na który obecnie istnieje więcej dowodów
    naukowych, jest poprawny, to:

    Może być 60 świadomych nas w każdej sekundzie naszego życia, odkąd
    się urodziliśmy, podążając za nami, w każdym świadomym kadrze w kierunku
    przeszłości, a także w kierunku przyszłości, aż do naszej śmierci.
    W tym przypadku cały Wszechświat nie ma 13,7 miliarda lat, ale
    prawdopodobnie jest tylko chwilową fluktuacja, trwająca ułamek sekundy,
    jeśli możemy nawet użyć naszego pojęcia czasu jako czasu jego istnienia.
    Nasze pojęcie czasu ma sens tylko wewnątrz Wszechświata. Wynika to z
    ograniczonej prędkości światła, oraz z faktu, że zdarzenia muszą mieć
    pewien porządek, który zachowuje przyczynowość i skutki wydarzeń.
    Nieograniczona prędkość światła sprawiłaby, że wszystko wydarzyłoby się
    po prostu na raz. W tym przypadku nie byłoby upływu czasu. Ponieważ
    skupisko masywnych cząstek, z których jesteśmy zbudowani, "odczuwa"
    upływ czasu, te 13,7 miliarda lat i czas całej przyszłości istnieją
    tylko dla nas wewnątrz Wszechświata. Proszę zauważyć, że dla bezmasowych
    fotonów emitowanych na początku Wszechświata, na przykład z kosmicznego
    promieniowania mikrofalowego, nie było żadnego upływu czasu, gdy dotarły
    do naszych instrumentów, które je wykryły i nie upłynie dla nich czas,
    jeśli zostaną absorbowane gdziekolwiek nawet biliony lat w przyszłości.
    Może zachodzić losowość wydarzeń. Kiedy cały Wszechświat, od
    przeszłości do przyszłości, powstał, wydarzenia w nim ,,z biegiem czasu"
    mogły być przypadkowe, ale są na zawsze unieruchomione w swoich losowych
    pozycjach, tworząc czterowymiarowy niezmienny Wszechświat Blokowy.

    Ponieważ istnieje tak wiele dowodów na to, że przeszłość, teraźniejszość
    i przyszłość już istnieją, Wszechświat zapewne wcale nie przesuwa się
    naprzód w czasie, tak jak my przesuwamy się w czasie naprzód.
    Najprawdopodobniej percepcja upływu czasu ogranicza się tylko do form
    życia, takich jak my, które doświadczają zmiany z zarejestrowanej klatki
    w naszym mózgu do nowej klatki teraźniejszości. Dlatego osoba nie może
    być umieszczona w wymiarze w którym cofałaby się w czasie, ponieważ
    osoba nie znajduje się również w wymiarze w którym idzie w czasie do
    przodu. Wszystko dlatego, że jesteśmy częścią Wszechświata Blokowego[4],
    w którym upływ czasu jest iluzją dla form życia mających pamięć.

    Przypisy:
    [1] A Rigorous Proof of Determinism Derived from the Special Theory of
    Relativity | Philosophy of Science: Vol 33, No 4
    [2] Superdeterminism - Wikipedia
    [3] Q: Does anti-matter really move backward through time?
    [4] Eternalism (philosophy of time) - Wikipedia

    --
    Jacek
    I hate haters.

strony : [ 1 ]


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1