eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoNa noze - Zamach stanu
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 31

  • 21. Data: 2025-02-07 20:19:45
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 07.02.2025 o 18:26, Kviat pisze:

    >> Jak Prezes spółki podpisuje w imieniu spółki umowę na podstawie
    >> której spółka wybuduje budynek, to oznacza, że sam osobiście
    >> bedzie to budował czy nadzorował.
    > Skup się. Nie rozmawiamy o prezesie spółki. Wysil przez chwilę swój
    > umysł i spróbuj się zastanowić dlaczego jednym z zadań prezydenta
    > jest podpisywanie (lub nie) ustaw.

    Ma ją podpisać, bo Sejm i Senat uchwaliły, a nie dlatego, ze uważa ją za
    mądrą lub głupią.
    >
    >> Często niema zielonego pojęcia o budowie.
    > Prezydent, to nie Janusz z Pierdziszewa Wielkiego, który
    > odziedziczył po tatusiu spółkę, którą jak będzie miał kaprys, to
    > może przegrać w karty w burdelu.

    Faktycznie, urząd prezydenta trochę trudno przegrać w karty w burdelu,
    choć publikacja takiej informacji o kandydacie mogłaby go pozbawić szans
    na wybór.
    >
    >> Od tego ma pracowników.
    > I zatrudnia ich za pieniądze z własnej kieszeni? Skoro zatrudnia
    > niekompetentnych ludzi, to znaczy, że jest niekompetentny i się na
    > prezydenta państwa nie nadaje. Jeżeli zamykasz oczy i udajesz, że
    > tego nie widzisz "bo to pan prezydent", to znaczy, że twoje
    > kompetencje intelektualne są na takim samym poziomie jak takiego
    > prezydenta.

    Oooo! To zaszczyt dla mnie. Nigdy się do polityki, a już zwłaszcza tej
    miary nie nadawałem w mojej ocenie.
    >
    >> , Podobnie jest w wypadku Prezydenta RP.
    > Nie jest podobnie. To nie jest jego prywatny folwark. Nie jest
    > królem i właścicielem państwa, który ze swoim majątkiem może sobie
    > robić co chce i nie wolno go krytykować.

    Zdecydowanie popieram to stanowisko. Do jego zadań przykładowo należy
    podpisywanie ustaw. Za to mu między innymi płacą.

    > To, że ludziom którzy tworzyli taką "hierarchię" ustawodawczą nie
    > przyszło do głowy, że kiedyś prezydentem może zostać osoba do
    > takiego stopnia nieprzyzwoita, to temat na inną dyskusję. Można
    > tylko ubolewać nad ich naiwnością i nadmierną wiarą w ludzi (również
    > w rozsądek wyborców).

    Naród wybrał.

    > Dziękuję za troskę, ale to nie ja uważam, że zadaniem prezydenta
    > jest bezmyślne "na zdrowy rozsądek" podpisywanie wszystkich ustaw w
    > imieniu obywateli jakie sejm podsunie pod nos.

    Nigdy nie sądziłem, że tak uważasz.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 22. Data: 2025-02-07 20:23:07
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Fri, 7 Feb 2025 18:26:29 +0100, Kviat wrote:
    > W dniu 07.02.2025 o 16:09, Robert Tomasik pisze:
    >> W dniu 07.02.2025 o 07:41, Kviat pisze:
    >>
    >>>>> Bo pisiory narobiły takiego syfu, że ten syf można odkręcić szybko
    >>>>> metodami pisu (co nie wchodzi w grę z przyczyn oczywistych), albo
    >>>>> wolno metodami praworządnymi, co musi trwać, bo przecież ustaw
    >>>>> prostujących ten syf nie podpisze osoba p.o.prezydenta (również z
    >>>>> przyczyn oczywistych, bo przecież brał w tym udział, więc teraz
    >>>>> podpisując zrobiłby sobie i pisiorom mindfucka).
    >>>> Uważam, że rolą Prezydenta RP nie jest znanie się na wszystkim, tylko
    >>>> jest on reprezentantem Polski,
    >>> No jasne. Ma jeździć na nartach i ładnie pachnieć za ćwierć miliarda
    >>> rocznie od obywateli. A podpisywanie ustaw, to mu dorzucili tak dla
    >>> jaj.
    >>
    >> Jak Prezes spółki podpisuje w imieniu spółki umowę na podstawie której
    >> spółka wybuduje budynek, to oznacza, że sam osobiście bedzie to budował
    >> czy nadzorował.
    >
    > Skup się. Nie rozmawiamy o prezesie spółki.
    >
    > Wysil przez chwilę swój umysł i spróbuj się zastanowić dlaczego jednym z
    > zadań prezydenta jest podpisywanie (lub nie) ustaw.
    >
    >> Często niema zielonego pojęcia o budowie.
    >
    > Prezydent, to nie Janusz z Pierdziszewa Wielkiego, który odziedziczył po
    > tatusiu spółkę, którą jak będzie miał kaprys, to może przegrać w karty w
    > burdelu.

    Jaki by nie był, to się na wszyskim znał nie będzie.
    I na budowaniu, i na medycynie, i na pilotowaniu samolotów.
    A ustawy podpisuje wszystkie.

    I nawet ta jego droga kancelaria nie będzie miała wszystkich
    specjalistów.

    Jest taką "ostatnią linią obrony".
    Koledzy partyjni mu powiedzą, albo i zwykli obywatele mogą wysłać do
    kancelarii ... może się przebije ...

    >> On podpisuje w
    >> imieniu Polski, bo trudno, by wszyscy obywatele popisywali.
    >
    > Nie. Nie ma klepać bezmyślnie ustaw. Dlatego właśnie obywatele utrzymują
    > to całe jego zaplecze - w razie, gdyby się na czymś nie znał.
    > Pojęcia nie masz o czy piszesz. Jak zwykle.
    > To kolejny szczebel kontroli. Bezpiecznik.

    > W razie gdyby jakaś dziwna partia przez przypadek zdobyła większość i
    > sypała ustawami rozmontowującymi państwo, niezgodnymi z konstytucją,
    > wprowadzającymi np. faszyzm, to zasranym obowiązkiem prezydenta jest
    > zrobić wszystko co w jego mocy żeby takie ustawy uwalić.
    > A nie bezmyślnie podpisywać.

    Taa, piękna teoria.
    Tylko że jak partia zdobędzie władze, to jest szansa, ze i jej
    prezydent wygra, co właśnie widzimy.

    >>>> który swoim podpisem poświadcza, że ustawa została zgodnie z prawem
    >>>> uchwalona. Ma narzędzia pozwalające na zadziałanie, jeśli "na zdrowy
    >>>> rozsądek" uzna, że coś w tym przepisie jest błędem,
    >>> LOL Ma narzędzia za ćwierć miliarda rocznie. Coś drogi ten "zdrowy
    >>> rozsądek". I sporo tych "błędów". Przy takiej ich ilości, to każdy
    >>> normalny człowiek już by się zorientował, że coś z tym "zdrowym
    >>> rozsądkiem" jest bardzo nie tak. Ale nie ty.
    >>
    >> Jakby było tak, jak sądzisz, że jest, to zlikwidować Sejm, Senat i
    >> Ministerstwa.
    >
    > Bzdura.
    > Kompletnie nie rozumiesz, że te "narzędzia" (za ćwierć miliarda rocznie)
    > nie są po to, żeby pracownicy czekali bezczynnie w blokach startowych,
    > aż "zdrowy rozsądek" prezydenta sobie uzna, że coś w jakimś przepisie
    > jest błędem.
    > I dopiero wtedy ruszają dupy do pracy, a przez resztę czasu mogą sobie
    > zbijać bąki na koszt obywateli.

    Tylko jak widzisz - prezydenta wybierają obywatele w wyborach.
    I takiego wybiorą, jaki im się najbardziej podoba.
    I wcale nie musi być najmądrzejszy.

    P.S. Był taki fajny teatr "19 Południk" ... o

    https://www.youtube.com/watch?v=k0pKvldHvM4

    J.


  • 23. Data: 2025-02-07 20:33:08
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Fri, 07 Feb 2025 17:09:12 +0100, A. Filip wrote:
    > Prezydent Jaruzelski wybierany przez Sejm i Senat miał duże+
    > uprawnienia. Przyszedł prezydent Wałęsa, wszedł prezydent wybierany w

    nie pamietam, ale chyba nie taki znów duże.

    > wyborach bezpośrednich któremu "po prezydencie ala Wałęsa" trzeba było
    > obciąć uprawnienia. IMHO teraz politycznie jest że nikt się nie rwie
    > skasować wyborów bezpośrednich Prezydenta RP3 a Prezydent z takich
    > wyborów jakieś "znaczącawe" uprawnienia MUSI mieć jak wybory
    > bezpośrednie nie mają być kpiną.
    >
    > Dla mnie sensownawą opcją byłoby zsynchronizowanie wyborów prezydenta
    > (, wiceprezydenta) i Sejmu z wyborami prezydenta w połowie kadencji
    > Sejmu tyle że to wymagałoby likwidacji opcji (samo)rozwiązania Sejmu.

    Może nie. To się może wszystkim podobać.

    Tylko:
    -co zrobić, jak prezydent umrze przed terminem?

    -co to da? Wygra jedna partia, może będzie wstrzymywana przez 2 lata,
    ale potem jej prezydent wygra, i zmienią jak im się podoba,
    a po kolejnych 2 latach, prezydent będzie blokował zmiany,
    jak inna partia wygra.

    No cóż, może dobre i 2 lata, może wyjdzie z tego jakaś większa
    stabilność.

    W USA jest jakoś tak, ze kadencja do Kongresu trwa 4 lata, ale
    co 2 lata połowę wybierają. I chyba to zsynchronizowane z wyborami
    prezydenta.
    A do Senatu kadencja 6 lat, ale co 2 lata zmieniają 1/3 stanu.

    J.


  • 24. Data: 2025-02-07 22:22:17
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: Krzysztof 'kw1618' <k...@g...pl>

    W dniu 2025-02-07 o 16:59, J.F pisze:
    > Google nie chce znaleźć, ale np
    >
    > https://www.taxi-point.co.uk/post/2019/04/09/refusin
    g-fares-what-is-the-law
    >
    > S.53 of the Town Police Clauses Act 1847 states:
    >
    > Tak, taksowki jeżdzą w oparciu o przepisy z 1847r o dorożkach!
    >
    > Aczkolwiek
    > https://www.wyre.gov.uk/downloads/file/367/town-and-
    police-clauses-act-1847
    >
    > Tu sporo komentarzy o nowszych przepisach ... ale ogólnie chyba
    > obowiązuje
    > https://en.wikipedia.org/wiki/Town_Police_Clauses_Ac
    t_1847

    Gemini po przeanalizowaniu treści 36 witryn stworzył taki raport:

    The Legal Basis for Working as a Taxi Driver in the UK
    The legal basis for working as a taxi driver in the UK is established by
    a framework of legislation, primarily the Town Police Clauses Act 1847
    and the Local Government (Miscellaneous Provisions) Act 1976. These
    Acts, along with subsequent amendments and case law, define the
    licensing requirements and regulations that govern the taxi and private
    hire vehicle (PHV) trades in the UK. This framework aims to ensure the
    safety and well-being of passengers, promote fair competition, and
    maintain high standards within the industry.

    The Town Police Clauses Act 1847
    Passed on July 22, 1847 , the Town Police Clauses Act 1847 was a
    landmark piece of legislation that consolidated various provisions
    related to the policing of towns in England and Wales. While it covered
    a range of issues such as street obstructions, nuisances, and fire
    safety, it also included provisions for regulating hackney carriages,
    the forerunners to modern taxis.

    The Act empowered local authorities, typically district councils, to
    license hackney carriages and their drivers, setting the stage for the
    regulated taxi trade that exists today. It outlined the requirements for
    obtaining a license, including the need for drivers to be "fit and
    proper" persons and for vehicles to meet certain standards of safety and
    suitability. Furthermore, the Act allows local authorities to charge a
    reasonable fee to cover administrative costs associated with issuing a
    license. This fee is intended to be a cost recovery exercise and not for
    profit .

    A taxi driver has to satisfy two licensing bodies: the Driver...source

    To ensure that applicants are "fit and proper" to hold a taxi driver's
    license, many local authorities conduct criminal record checks, although
    there is no statutory requirement to do so . In addition to background
    checks, local authorities may impose a variety of other licensing
    conditions, including:

    A comprehensive topographic examination to assess the driver's knowledge
    of the local area.
    A medical examination to ensure the driver is physically and mentally
    fit to operate a taxi.
    A driving test to assess the driver's skills and competency.
    A check on the financial standing of prospective proprietors .
    The London Cab Order 1934
    In London, taxi and PHV licensing is managed by Transport for London .
    The main legislation governing taxis in London is the London Cab Order
    1934, passed on December 11, 1934 . This Order sets the licensing
    conditions for taxis in London, including vehicle specifications, driver
    qualifications, and fare structures.

    The Private Hire Vehicles (London) Act 1998 provides the legal framework
    for licensing and regulating private hire vehicles in London . This Act
    gives Transport for London the authority to license private hire
    operators, drivers, and vehicles, ensuring that they meet specific
    standards of safety and suitability.

    The Local Government (Miscellaneous Provisions) Act 1976
    The Local Government (Miscellaneous Provisions) Act 1976, passed on
    November 15, 1976 , expanded the regulatory framework for taxis and
    introduced specific provisions for PHVs, often referred to as minicabs.
    This Act gave local authorities greater control over the licensing of
    both taxis and PHVs, enabling them to set conditions for licenses,
    regulate fares, and enforce standards.

    Similar to taxi drivers, PHV drivers need an ordinary driving licence
    covering category B from the DVLA and must also be deemed a "fit and
    proper" person . While most licensing authorities require medical
    certificates from PHV drivers, the specific requirements for criminal
    record checks and topographical knowledge tests can vary between
    councils. Some councils may impose the same rigorous standards as those
    required for taxi drivers .

    One key difference between taxis and PHVs is how they can be hired.
    Taxis can be hailed on the street or at designated ranks, while PHVs
    must be pre-booked through an operator . This distinction is reflected
    in the fare structures, with taxis typically operating on a metered fare
    system, while PHV fares are agreed upon at the time of booking. There is
    no control on the fares that may be charged for PHVs .

    Amendments and Case Law
    Over the years, several amendments have been made to the Town Police
    Clauses Act 1847 and the Local Government (Miscellaneous Provisions) Act
    1976 to address evolving challenges and concerns within the taxi and PHV
    trades. Some notable amendments include:

    The Taxis and Private Hire Vehicles (Safeguarding and Road Safety) Act
    2022: This Act introduced a national database for licensing authorities
    to share information about taxi and PHV drivers, aiming to prevent those
    who have lost their license in one area from obtaining one in another .
    This database helps to ensure that drivers with a history of misconduct,
    such as safeguarding or road safety concerns, are not able to continue
    operating by simply applying for a license in a different jurisdiction.

    The Deregulation Act 2015: This Act aimed to reduce bureaucracy and
    promote competition in the taxi and PHV market. However, it has been
    criticized for creating loopholes that allow drivers to obtain licenses
    from authorities with lower standards and operate in areas with stricter
    regulations . This practice, known as "cross-border hiring," has raised
    concerns about passenger safety and the undermining of local licensing
    standards.

    In response to these concerns, a new law came into force on 27 April
    2023 that requires licensing authorities in England to use a database to
    record refusals, suspensions, and revocations made on safeguarding or
    road safety grounds . This database helps prevent drivers who have lost
    their license in one area from applying to other authorities without
    their knowledge of previous wrongdoing.

    In addition to legislative amendments, case law has played a significant
    role in shaping the legal basis for working as a taxi driver in the UK.
    Court judgments have clarified the interpretation of legislation,
    addressed issues such as driver qualifications and vehicle standards,
    and provided guidance on licensing decisions. For example, in the case
    of R (on the application of Worcester City Council) v Worcester Crown
    Court [2012] EWHC 114 (Admin), the court clarified the meaning of
    "plying for hire" in the context of taxi licensing.

    Guidance and Codes of Practice
    Regulatory bodies and government departments have issued guidance and
    codes of practice to provide further detail on the legal requirements
    for taxi drivers. For example, the Department for Transport published
    Best Practice Guidance for local authorities on taxi and PHV licensing
    in 2010 . This guidance covers various aspects of licensing, including
    driver qualifications, vehicle standards, and the protection of
    vulnerable passengers.

    The Secretary of State for Transport also has the power to issue
    statutory guidance to local authorities on how to best exercise their
    licensing functions to protect children and vulnerable adults . This
    guidance provides a framework for local authorities to develop their
    licensing policies and procedures, ensuring that they prioritize the
    safety and well-being of passengers.

    In addition to statutory guidance, the Department for Transport
    continues to issue non-statutory guidance covering other aspects of
    local licensing authorities' taxi and PHV licensing functions . This
    guidance provides best practice recommendations and helps to ensure
    consistency in licensing standards across different areas.

    Conclusion
    The legal basis for working as a taxi driver in the UK is founded on the
    Town Police Clauses Act 1847 and the Local Government (Miscellaneous
    Provisions) Act 1976. These Acts, along with subsequent amendments, case
    law, and guidance from regulatory bodies, provide a comprehensive
    framework for licensing and regulating the taxi and PHV trades.

    A key aspect of this framework is the "fit and proper" person test,
    which aims to ensure that only those who are deemed suitable are granted
    a license to operate a taxi or PHV. Licensing authorities consider a
    range of factors when assessing an applicant's suitability, including
    their criminal record, driving history, medical fitness, and
    topographical knowledge.

    However, the taxi and PHV licensing landscape in the UK faces ongoing
    challenges, particularly in light of the Deregulation Act 2015. The
    Act's aim to reduce bureaucracy and promote competition has been met
    with concerns about the potential for lower standards and
    inconsistencies in licensing practices across different areas. The
    introduction of the national database under the Taxis and Private Hire
    Vehicles (Safeguarding and Road Safety) Act 2022 is a significant step
    towards addressing these concerns by enabling the sharing of information
    between licensing authorities and preventing drivers with a history of
    misconduct from obtaining licenses in different areas.

    The debate surrounding the Deregulation Act 2015 highlights the
    complexities of balancing public safety with the need for a competitive
    and efficient taxi and PHV market. As the industry continues to evolve,
    it is crucial to ensure that the legal framework remains robust and
    responsive to emerging challenges, ensuring the safety and well-being of
    passengers while supporting a thriving and responsible taxi and PHV trade.


  • 25. Data: 2025-02-07 22:27:59
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: Krzysztof 'kw1618' <k...@g...pl>

    W dniu 2025-02-07 o 20:19, Robert Tomasik pisze:
    >>> Jak Prezes spółki podpisuje w imieniu spółki umowę na podstawie
    >>> której spółka wybuduje budynek, to oznacza, że sam osobiście
    >>> bedzie to budował czy nadzorował.
    >> Skup się. Nie rozmawiamy o prezesie spółki. Wysil przez chwilę swój
    >> umysł i spróbuj się zastanowić dlaczego jednym z zadań prezydenta
    >> jest podpisywanie (lub nie) ustaw.
    >
    > Ma ją podpisać, bo Sejm i Senat uchwaliły, a nie dlatego, ze uważa ją za
    > mądrą lub głupią.

    Dokładnie tak jest:
    https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/ko
    nstytucja-rzeczypospolitej-polskiej-16798613/art-122

    Nawet nie ma pola do manewru.


  • 26. Data: 2025-02-08 17:31:21
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 07.02.2025 o 20:23, J.F pisze:

    >
    > Jaki by nie był, to się na wszyskim znał nie będzie.
    > I na budowaniu, i na medycynie, i na pilotowaniu samolotów.
    > A ustawy podpisuje wszystkie.
    >
    > I nawet ta jego droga kancelaria nie będzie miała wszystkich
    > specjalistów.

    I dlatego takie "błędy", to powinny być wyjątkiem.
    A nie regułą.
    Błędy powinno się, i się naprawia. Dopóki to możliwe, gdy ich ilość nie
    przekracza czerwonej linii.

    Że też takie oczywistości trzeba tłumaczyć dorosłym ludziom...

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 27. Data: 2025-02-08 20:59:23
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 08.02.2025 o 17:31, Kviat pisze:
    >> Jaki by nie był, to się na wszyskim znał nie będzie. I na
    >> budowaniu, i na medycynie, i na pilotowaniu samolotów. A ustawy
    >> podpisuje wszystkie. I nawet ta jego droga kancelaria nie będzie
    >> miała wszystkich specjalistów.
    > I dlatego takie "błędy", to powinny być wyjątkiem. A nie regułą.
    > Błędy powinno się, i się naprawia. Dopóki to możliwe, gdy ich ilość
    > nie przekracza czerwonej linii. Że też takie oczywistości trzeba
    > tłumaczyć dorosłym ludziom...

    Podzielam Twe stanowisko, ale w tym konkretnym wypadku nie to jest
    przedmiotem dyskusji chyba. Zastanawiamy się, czy Prezydent RP powinien
    się wstydzić za podpisanie błędnej ustawy. Uważam, że nie. Tak samo, jak
    za niewłaściwe uważam oświadczenie Prezydenta (gdzieś coś takiego
    czytałem), że jak coś tam Sejm nie zrobi, to on będzie wszystko wetował.
    Prezydent ma prawo zawetować ustawę w określonych przypadkach. I choć
    oczywiście zawsze można wymyślić jakiś mniej, lub bardziej sensowny
    pretekst, to jednak w mojej ocenie oświadczenie, że zawetuje wszystko,
    zanim w ogóle wiadomo, jak taka ustawa będzie wyglądać, co najmniej jest
    niewłaściwe.

    Nie pretenduję do stanowiska Prezydenta RP, ale uważam że spośród blisko
    40 milionów osób dało by się wyłonić osobę, która by godnie Polskę
    reprezentowała, która byłaby rozpoznawana na całym świecie i nie była
    uwikłana w żadne partyjne rozgrywki. Pośród obecnych kandydatów ja
    takiej osoby nie widzę. Nie mam pomysłu, kto by tu się sprawdził, ale od
    każdego z tych kandydatów, to bardziej mi pasuje przykładowo Bogusław
    LINDA. Jakiś znamienity sportowiec - np. Adam MAŁYSZ. Może gen .
    Mieczysław BIENIEK, który był zastępcza dowódcy strategicznego NATO,
    albo gen. Waldemar SKRZYPCZAK, którego zaangażowanie w modernizację
    polskiej armii oraz udział w misjach zagranicznych przyniosły mu
    międzynarodowe uznanie.

    To ma być osoba, która godnie będzie reprezentować Polskę i dogada się z
    każdym rządem. Wręczy medal. Przetnie wstęgę. Przyjmie delegację
    międzynarodową. Natomiast nie ma obowiązku się na wszystkim znać i
    weryfikować wszystkich ustaw. Sztab prezydenta powinien się zająć
    analizami, kogo odwiedzić, a kogo nie. Koordynacją działań z Ministrem
    Spraw Zagranicznych, by ważne osoby w państwie jednak mniej więcej
    prezentowały podobne stanowisko - nawet jeśli Prezydent ma odmienne
    zdanie, bo on tam jedzie jako Prezydent RP, a nie jako osoba prywatna.
    Nie sprawdzać, czy Sejm i Senat czegoś nie sknociły. Z polityków, to
    Aleksander KWAŚNIEWSKI. Może twórca Wiedźmina - Andrzej SAPKOWSKI, który
    jest znany na całym świecie. I nie śmiejcie się. Jednym z architektów
    polskiej niepodległości był Ignacy PADEREWSKI.

    W Polsce Prezydent jest reprezentantem państwa 9i nei wiem, czemu ma nim
    być polityk?
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 28. Data: 2025-02-09 12:19:03
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 08.02.2025 o 20:59, Robert Tomasik pisze:
    > W dniu 08.02.2025 o 17:31, Kviat pisze:
    >>> Jaki by nie był, to się na wszyskim znał nie będzie. I na
    >>> budowaniu, i na medycynie, i na pilotowaniu samolotów. A ustawy
    >>> podpisuje wszystkie. I nawet ta jego droga kancelaria nie będzie
    >>> miała wszystkich specjalistów.
    >> I dlatego takie "błędy", to powinny być wyjątkiem. A nie regułą. Błędy
    >> powinno się, i się naprawia. Dopóki to możliwe, gdy ich ilość
    >> nie przekracza czerwonej linii. Że też takie oczywistości trzeba
    >> tłumaczyć dorosłym ludziom...
    >
    > Podzielam Twe stanowisko, ale w tym konkretnym wypadku nie to jest
    > przedmiotem dyskusji chyba.

    Jest.
    Bo nie chodzi o błędy, lecz o "błędy".
    Jeśli "błędy" stanowią regułę, to już nie są błędy, lecz celowe działanie.
    Przykłady znajdziesz samodzielnie.

    Specjalnie dla ciebie powtórzę: jeśli sejm postanowi wprowadzić np.
    faszyzm (co byłoby _błędem_), to obowiązkiem prezydenta jest zrobienie
    wszystkiego żeby temu zapobiec. Jeżeli pomimo działania prezydenta taka
    ustawa/prawo wejdzie w życie, to trudno mieć pretensje do prezydenta.

    Ale jeżeli brałby w tym czynny udział, mając świadomość tego co robi (bo
    przecież nie jest odcięty od świata ze swoją całą kancelarią, ma również
    informacje ze świata prawniczego i nie tylko krajowego), to nie tylko
    powinien się wstydzić, lecz również ponieść konsekwencje.

    Przykłady takich ustaw np.demontujących system prawny w Polsce, których
    konsekwencje ponosimy obecnie znajdziesz samodzielnie. Również na arenie
    międzynarodowej. Były ostrzeżenia, konsekwencje były znane, a mimo tego
    całe to środowisko (łącznie z prezydentem) miało to w dupie i robili to
    z premedytacją.

    > Zastanawiamy się, czy Prezydent RP powinien
    > się wstydzić za podpisanie błędnej ustawy. Uważam, że nie.

    Nie zaskoczyłeś mnie, że tak uważasz.

    [ciach piardy bez związku]

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr


  • 29. Data: 2025-02-11 14:37:00
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: "Henryk Hajdan (N)" <h...@g...com>

    W dniu 2025-02-06 o 16:59, Robert Tomasik pisze:
    > Osobiście zresztą uważam, że w Polsce za dużo aspektów normuje się
    > ustawami. Jeśli nawet ustawę piszą jacyś eksperci, to potem szereg nie
    > mających zielonego pojęcia o stronie merytorycznej, a jeszcze często
    > uwikłanych w różne lobbingi Posłów to zmienia. Często nie wiedzą, że
    > zmiana jakiegoś zapisu w danej ustawie powoduje skutki w wielu innych,
    > to w ogóle nie ogarniają.

    Podeślij tę myśl, do jakiegoś swojego posła, aby odczytał to z mównicy
    na oświadczeniach poselskich.


  • 30. Data: 2025-02-11 17:20:09
    Temat: Re: Na noze - Zamach stanu
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 11.02.2025 o 14:37, Henryk Hajdan (N) pisze:
    >> Osobiście zresztą uważam, że w Polsce za dużo aspektów normuje się
    >> ustawami. Jeśli nawet ustawę piszą jacyś eksperci, to potem szereg nie
    >> mających zielonego pojęcia o stronie merytorycznej, a jeszcze często
    >> uwikłanych w różne lobbingi Posłów to zmienia. Często nie wiedzą, że
    >> zmiana jakiegoś zapisu w danej ustawie powoduje skutki w wielu innych,
    >> to w ogóle nie ogarniają.
    > Podeślij tę myśl, do jakiegoś swojego posła, aby odczytał to z mównicy
    > na oświadczeniach poselskich.

    Nie mam "swojego" posła. Ale udzielam Ci licencji i możesz podesłać to o
    swojego.

    --
    (~) Robert Tomasik

strony : 1 . 2 . [ 3 ] . 4


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1