-
1. Data: 2025-02-18 19:50:59
Temat: Bursztyn się znalazł
Od: Shrek <...@w...pl>
Pamiętacie typów co to koło gazoportu nurkowali ale powiedzieleli że
szukają bursztunu?
No to sie znalazł.
https://demotywatory.pl/5287804/100-kg-kokainy-na-dn
ie-Baltyku
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
2. Data: 2025-02-18 20:06:40
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 18.02.2025 o 19:50, Shrek pisze:
> Pamiętacie typów co to koło gazoportu nurkowali ale powiedzieleli
> że szukają bursztunu? No to sie znalazł.
Ukrywanie pod wodą przemycanych morzem narkotyków nie jest szczególnie
zaskakującym pomysłem. To dość częsta praktyka wśród przemytników. Jeśli
Policja (Straż Graniczna) w wyniku sprawdzenia znajdzie narkotyki, to i
tak je skonfiskuje, a dodatkowo załoganci będą mieli problemy. To już
lepiej je zatopić. Tam w Gdyni, to jeszcze mógł być taki pomysł, że
wyrzucając w stosunkowo płytkim basenie portowym można było uniknąć
kontroli celnej po przycumowaniu do pirsu. Wyłowienie przez nurka
później i dostarczenie na brzeg już jest mniejszym problemem.
--
(~) Robert Tomasik
-
3. Data: 2025-02-18 20:44:34
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 18.02.2025 o 20:06, Robert Tomasik pisze:
>> Pamiętacie typów co to koło gazoportu nurkowali ale powiedzieleli
>> że szukają bursztunu? No to sie znalazł.
>
> Ukrywanie pod wodą przemycanych morzem narkotyków nie jest szczególnie
> zaskakującym pomysłem.
Oczywiście że nie. Przecież wszyscy wtedy pisali że on tam albo towar
zgubili albo coś wybuchowego (ewentualnie nagrywającego):P
> To dość częsta praktyka wśród przemytników. Jeśli
> Policja (Straż Graniczna) w wyniku sprawdzenia znajdzie narkotyki, to i
> tak je skonfiskuje, a dodatkowo załoganci będą mieli problemy.
No a tamci wtedy nie mieli, bo po prostu powiedzieli że szukają bursztynu:P
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
4. Data: 2025-02-18 21:46:21
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 18.02.2025 o 20:44, Shrek pisze:
>> Ukrywanie pod wodą przemycanych morzem narkotyków nie jest szczególnie
>> zaskakującym pomysłem.
> Oczywiście że nie. Przecież wszyscy wtedy pisali że on tam albo towar
> zgubili albo coś wybuchowego (ewentualnie nagrywającego):P
Wydaje mi się, że do gubienia tam czegoś płetwonurek nie był potrzebny.
Do wymiany baterii - pewnie tak, ale tu już musieliby jakoś ten wynik
nasłuchu przekazywać. Zakładam, że ktoś tam eter przeszukuje regularnie,
więc kabel? Jakiś dron mogący jakby co wysadzić coś, to pewnie nie
trzeba by było płetwonurka. Sam sobie z bazy w Obwodzie dopłynie - to
~100 km.
Uważam, że pływanie tam sobie jakiś łódek powinno wzbudzić co najmniej
niepokój służb odpowiedzialnych za ochronę. Wysłali motorówkę i podjęli
legitymowanie, tyle, że wyszło, jak wyszło. Z jednej strony trochę źle,
że on-line tego nie sprawdzono i nie zorientowano się, że dane osobowe
są lipne. Ale z drugiej strony to świadczy o tym, że raczej służby
specjalne Rosji za tym nie stały. Zdobycie jakiś wiarygodnych danych
osobowych nie jest chyba dla nich jakąś okrutną przeszkodą. Można było
spodziewać się, że podanie lipnych danych skończy się problemem.
No to, jeśli szukali tam jakiś narkotyków, to zakładam, że ktoś to
miejsce przeszukał później. Przecież to chyba można zrobić nawet
opuszczając jakąś kamerkę na kablu. Tam jest kilka metrów wody.
>
>> To dość częsta praktyka wśród przemytników. Jeśli Policja (Straż
>> Graniczna) w wyniku sprawdzenia znajdzie narkotyki, to i tak je
>> skonfiskuje, a dodatkowo załoganci będą mieli problemy.
> No a tamci wtedy nie mieli, bo po prostu powiedzieli że szukają bursztynu:P
Sądzę, że jeszcze nie znaleźli w chwili legitymowania. Albo widząc
podpływającą łódkę ponownie zatopili. Nie wiem, w którym to dokładnie
miejscu było, ale motorówka policyjna cumuje chyba koło Kapitanatu
Portu. Tam są ławeczki i masa gapiów, bo fajne miejsce do obserwowania
wchodzących - wychodzących statków. Jak planowali taką akcję w basenie,
to wystarczyło na ławce posadzić "turystę", który da znać, jak będą
próbowali wypłynąć. To będzie kilka minut pozwalające na wyrzucenie do
wody kompromitujących materiałów. Pytanie, ile razy wcześniej im się ta
sztuczka udała.
No i druga, czemu robili to z łódki a nie z brzegu płynąc pod wodą. Na
to drugie pytanie chyba sam sobie odpowiem. Przyjmując standardowy
zestaw (np. 12-litrową butlę napełnioną do 200 barów) oraz zasadę
trzecich (jedna trzecia na wypłynięcie, jedna na powrót i jedna jako
rezerwa), przeciętny nurek przy umiarkowanym wysiłku - czyli pływając
tuż pod powierzchnią z prędkością około 30 m/min - może przepłynąć w
jedną stronę około 400-500 metrów. Jak rzuciłem okiem na Google, to tam
nie ma za bardzo gdzie wodować z brzegu na dystansie pół kilometra. Od
północy teren wojskowy. Od południa plaża miejska.
Jakby to były siły specjalne, to po pierwsze mogli by mieć lepszy sprzęt
do nurkowania (dwie butle), a po drugie używając podwodnego skutera,
nurek może pokonać znacznie większe dystanse. Jeśli przy tradycyjnym
nurkowaniu (na płetwach) osiągamy około 400-500 m, to z wykorzystaniem
skutera zasięg może wzrosnąć nawet do 3-5 km, a w niektórych modelach -
nawet do 10 km. Sądzę, że obcy wywiad dałby im najlepszy sprzęt na
świecie. To mogliby wystartować spokojnie z plaży na północ od portu, a
nawet z rejonu ruin torpedowni. Od południa, to spokojnie z Redłowa.
Tak więc powątpiewa w te obce służby, natomiast przemytnicy szukający
wyrzuconego ładunku już mogą wchodzić w grę.
--
(~) Robert Tomasik
-
5. Data: 2025-02-18 22:00:11
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 18.02.2025 o 21:46, Robert Tomasik pisze:
>> Oczywiście że nie. Przecież wszyscy wtedy pisali że on tam albo towar
>> zgubili albo coś wybuchowego (ewentualnie nagrywającego):P
>
> Wydaje mi się, że do gubienia tam czegoś płetwonurek nie był potrzebny.
Ale do znalezienia koki albo zamontowania na dnie to już tak. To
"gubienie" to oczywiście w cuzyslowie.
> Uważam, że pływanie tam sobie jakiś łódek powinno wzbudzić co najmniej
> niepokój służb odpowiedzialnych za ochronę. Wysłali motorówkę i podjęli
> legitymowanie, tyle, że wyszło, jak wyszło.
"wyszło jak zwykle":P
> No to, jeśli szukali tam jakiś narkotyków, to zakładam, że ktoś to
> miejsce przeszukał później. Przecież to chyba można zrobić nawet
> opuszczając jakąś kamerkę na kablu. Tam jest kilka metrów wody.
No dobra - sądzisz że oni tam bursztynu w czasie sztormu szukali? :P
> Tak więc powątpiewa w te obce służby, natomiast przemytnicy szukający
> wyrzuconego ładunku już mogą wchodzić w grę.
Toteż od początku obstawialiśmy dostawę bursztunu z ameryki łacińskiej:P
Swoją drogą dwóch typów chyba z formozy popełniło samobójstwo - jeden
wcześniej ponoć zabijając dzieciaka, drugi chyba psa. Trochę śmierdzi
karetlami i ich sposobem wysyłania ostrzeżeń:(
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
6. Data: 2025-02-18 22:11:49
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 18.02.2025 o 22:00, Shrek pisze:
> Swoją drogą dwóch typów chyba z formozy popełniło samobójstwo - jeden
> wcześniej ponoć zabijając dzieciaka, drugi chyba psa. Trochę śmierdzi
> karetlami i ich sposobem wysyłania ostrzeżeń:(
A nie - nie tylko psa - również córkę...
https://www.portal-mundurowy.pl/index.php/przeglad-m
ediow/przerazajace-podobienstwo-do-sprawy-borysa-w-l
ipcu-inny-zolnierz-z-gdyni-tez-zabil-dziecko
plus
https://www.zawszepomorze.pl/artykul/13986,mezowo-zn
aleziono-cialo-zolnierza-formozy
Trochę creepy.
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
7. Data: 2025-02-18 22:40:21
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 18.02.2025 o 22:00, Shrek pisze:
>>> Oczywiście że nie. Przecież wszyscy wtedy pisali że on tam albo towar
>>> zgubili albo coś wybuchowego (ewentualnie nagrywającego):P
>> Wydaje mi się, że do gubienia tam czegoś płetwonurek nie był potrzebny.
> Ale do znalezienia koki albo zamontowania na dnie to już tak. To
> "gubienie" to oczywiście w cuzyslowie.
Do zamontowania zapewne tak, tylko, że jakby to miało być coś tajnego,
to chyba nie należało się aż tak manifestować. Po prostu zbytnią
amatorką mi to śmierdzi na jakąś poważną akcję - nawet jak na Rosjan.
>
>> Uważam, że pływanie tam sobie jakiś łódek powinno wzbudzić co najmniej
>> niepokój służb odpowiedzialnych za ochronę. Wysłali motorówkę i
>> podjęli legitymowanie, tyle, że wyszło, jak wyszło.
> "wyszło jak zwykle":P
>> No to, jeśli szukali tam jakiś narkotyków, to zakładam, że ktoś to
>> miejsce przeszukał później. Przecież to chyba można zrobić nawet
>> opuszczając jakąś kamerkę na kablu. Tam jest kilka metrów wody.
> No dobra - sądzisz że oni tam bursztynu w czasie sztormu szukali? :P
Wątpię, choć się na tym średnio znam. Bursztynu poszukiwałem latarką UV
spacerując po plaży. Na nurkowanie w basenie portowym nigdy nie wpadłem.
Ale może to skuteczna metoda, tylko nam nieznana i stąd zdziwienie.
>
>> Tak więc powątpiewa w te obce służby, natomiast przemytnicy szukający
>> wyrzuconego ładunku już mogą wchodzić w grę.
> Toteż od początku obstawialiśmy dostawę bursztynu z ameryki łacińskiej:P
> Swoją drogą dwóch typów chyba z Formozy popełniło samobójstwo - jeden
> wcześniej ponoć zabijając dzieciaka, drugi chyba psa. Trochę śmierdzi
> kartelami i ich sposobem wysyłania ostrzeżeń:(
>
Na takie powiązanie bym nie wpadł. Tylko nie za bardzo ogarniam Twoją
sugestię. Że chcieli zastraszyć FORMOZĘ? Całą? Czy, że podejrzewasz, że
FORMOZA była zamieszana w przemyt? Nasz kontrwywiad postanowił
zamordować przemytników, by nie ujawnić przed światem tej hańby dla
munduru? Jako scenariusz do jakiegoś filmu może się to sprawdzić, ale za
mało prawdopodobne to uważam w naturze.
Nie znam procedur bezpieczeństwa portu, ale tuż obok mamy bazę Marynarki
Wojennej. Ja wiem, że ta nasza Marynarka nie jest specjalnie silna, ale
mimo wszystko zrobić sobie z niej punkt przerzutowy narkotyków, to
trzeba mieć fantazję. Przecież taką paczkę można wywalić gdziekolwiek na
zatoce. Zatoka płytka. Jakiś mały nadajnik na znanej przemytnikom
częstotliwości i balonik, by łatwiej na dnie znaleźć. Albo dokładny
namiar GPS-em. Latem nurkujących w Zatoce Gdańskiej mnóstwo. Po prostu
wydaje i się, że to strasznie przekombinowane.
Osobiście stawiam na to, że coś sobie tam zapewne Rosjanie kombinowali i
coś zgubili przy tym kombinowaniu, a nurkowie mieli to odzyskać, usunąć,
zniszczyć czy coś tam poprawić. Albo rozpoznanie robili na wszelki
wypadek, czy gdyby postanowili zaatakować naszą bazę, to czy są tam
jakieś pułapki. Albo, czy ktoś się zainteresuje i ich wylegitymuje.
--
(~) Robert Tomasik
-
8. Data: 2025-02-18 22:52:44
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 18.02.2025 o 22:40, Robert Tomasik pisze:
> Wątpię, choć się na tym średnio znam. Bursztynu poszukiwałem latarką UV
> spacerując po plaży. Na nurkowanie w basenie portowym nigdy nie wpadłem.
> Ale może to skuteczna metoda, tylko nam nieznana i stąd zdziwienie.
Jak widać nie zawsze skuteczna, bo czasem slużby wcześniej bursztyn znajdą:P
>> Swoją drogą dwóch typów chyba z Formozy popełniło samobójstwo - jeden
>> wcześniej ponoć zabijając dzieciaka, drugi chyba psa. Trochę śmierdzi
>> kartelami i ich sposobem wysyłania ostrzeżeń:(
>>
> Na takie powiązanie bym nie wpadł. Tylko nie za bardzo ogarniam Twoją
> sugestię. Że chcieli zastraszyć FORMOZĘ? Całą?
Nie - pojedynczych ludków... Myślę że jak ktoś coś widział to teraz o
tym zapomniał... Ja bym zapomniał.
> Czy, że podejrzewasz, że
> FORMOZA była zamieszana w przemyt?
To akurat aż tak bardzo dziwne by nie było. Służby potrzebują
finansowania, na które niekoniecznie potrzebują dokumenty:P Ale nie -
sądzę że po prostu mogli widzieć coś, czego nie powinni - dodalbym że
przez ten port w związku z wojną sporo broni szło, a na Ukrainie to
mogła się rozpłnąć, więc glupio ze ktoś ją u nas wcześniej widział. A
może jeszcze raporty pisali... Nie wydaje ci się dziwne że dwóch
operatorów tej samej jednostki popelnia takie samo samobójstwo
rozszerzone a trzeci bez rozszerzenia?
> Osobiście stawiam na to, że coś sobie tam zapewne Rosjanie kombinowali i
> coś zgubili przy tym kombinowaniu, a nurkowie mieli to odzyskać, usunąć,
> zniszczyć czy coś tam poprawić. Albo rozpoznanie robili na wszelki
> wypadek, czy gdyby postanowili zaatakować naszą bazę, to czy są tam
> jakieś pułapki. Albo, czy ktoś się zainteresuje i ich wylegitymuje.
Akurat ta akcja z nurkami to jak pisaleś nawet na kacapów za głupia.
Obstawiałbym poszukiwaczy bursztynu z kolumbii.
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!
-
9. Data: 2025-02-18 23:03:45
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 18.02.2025 o 22:52, Shrek pisze:
>> Na takie powiązanie bym nie wpadł. Tylko nie za bardzo ogarniam Twoją
>> sugestię. Że chcieli zastraszyć FORMOZĘ? Całą?
> Nie - pojedynczych ludków... Myślę że jak ktoś coś widział to teraz o
> tym zapomniał... Ja bym zapomniał.
Ale co by miał wiedzieć? Tak konkretnie. Mniej więcej orientuję się,
czym się FORMOZA zajmuje. Na tyle, na ile nie stanowi to tajemnicy
oczywiście. Ale Żeby się przemytem narkotyków trudnili?
>
>> Czy, że podejrzewasz, że FORMOZA była zamieszana w przemyt?
> To akurat aż tak bardzo dziwne by nie było. Służby potrzebują
> finansowania, na które niekoniecznie potrzebują dokumenty:P Ale nie -
> sądzę że po prostu mogli widzieć coś, czego nie powinni - dodalbym że
> przez ten port w związku z wojną sporo broni szło, a na Ukrainie to
> mogła się rozpłnąć, więc glupio ze ktoś ją u nas wcześniej widział. A
> może jeszcze raporty pisali... Nie wydaje ci się dziwne że dwóch
> operatorów tej samej jednostki popelnia takie samo samobójstwo
> rozszerzone a trzeci bez rozszerzenia?
Oni nie mają łatwego życia. Myślę, ze nie do końca wiem, czym się
zajmują, a i Ciebie o tę wiedzę nie podejrzewam. O ile powody takich
postępków oczywiście warte by były poznania, to akurat w powiązanie z
amatorami bursztynu z basenu portowego nie wierzę.
> Akurat ta akcja z nurkami to jak pisaleś nawet na kacapów za głupia.
> Obstawiałbym poszukiwaczy bursztynu z kolumbii.
>
Czyli nasze zdanie jest tu zbieżne. Coś tam wyrzucono i szukali. Policja
ich wypłoszyła. Zakładam, że miejsce później przeszukano.
--
(~) Robert Tomasik
-
10. Data: 2025-02-18 23:17:06
Temat: Re: Bursztyn się znalazł
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 18.02.2025 o 23:03, Robert Tomasik pisze:
>>> Na takie powiązanie bym nie wpadł. Tylko nie za bardzo ogarniam Twoją
>>> sugestię. Że chcieli zastraszyć FORMOZĘ? Całą?
>> Nie - pojedynczych ludków... Myślę że jak ktoś coś widział to teraz o
>> tym zapomniał... Ja bym zapomniał.
>
> Ale co by miał wiedzieć? Tak konkretnie.
Nie wiem. I nie chcę wiedzieć, bo wychodzi na to że to żle robi na zdrowie.
> Ale Żeby się przemytem narkotyków trudnili?
Nie sądzę... Prędzej przeszkadzali. Albo ktoś się trudnił a nie cala
jednostka. Albo wcale nie narkotykami tylko bronią i nie mam na myśli M16.
> Oni nie mają łatwego życia. Myślę, ze nie do końca wiem, czym się
> zajmują, a i Ciebie o tę wiedzę nie podejrzewam. O ile powody takich
> postępków oczywiście warte by były poznania, to akurat w powiązanie z
> amatorami bursztynu z basenu portowego nie wierzę.
OK - dla mnie po prostu dziwny zbieg okoliczności - na tyle dziwny że
zastanawiam się czy ktoś nie pomógł się zbiegnąć. i nie upieram się że
to amatorzy bursztynu o których piszemy.
> Czyli nasze zdanie jest tu zbieżne. Coś tam wyrzucono i szukali. Policja
> ich wypłoszyła. Zakładam, że miejsce później przeszukano.
I nic nie znaleziono, a poławiacze bursztynów się rozpłynęli - umorzonko:)
--
Shrek
Czy wiesz, że "***** ***" czytane od tyłu daje "??? ?????"?
PS - i konfederację!


do góry
5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]