eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoButle gazowe › Re: Butle gazowe
  • Data: 2003-08-03 22:17:07
    Temat: Re: Butle gazowe
    Od: Bartłomiej Zarzycki <b...@i...kropek.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    > |
    > | Kto jest autorem (osoba / partia) tych przepisów ?
    >
    > Nie mam zielonego pojęcia, ale to całe mnóstwo różnych przepisów w różnych
    > aktach i nie sądzę, by było to autorstwa jednej osoby czy też jednego
    > ugrupowania. Jeśli chodzi o przepisu Dozoru Technicznego czy BHP, to z
    > reguły były tworzone na podstawie tzw. precedensów. Jak się urwała winda
    > albo wybuchła butla, to badano przyczynę i wprowadzano antidotum w postaci
    > stosownego przepisu. Z tego co wiem, to te przepisy tworzono w ten sposób
    > narastająco od początku XX wieku. Wiele z przepisów i norm stworzonych w
    > okresie międzywojennym pozostało do dzisiaj. Bo to jest akurat z reguły
    > podyktowane fizyką a nie polityką. I dla tego raczej tego się nie zmienia
    > wraz ze zmianą opcji politycznej. Zmiany następują wraz ze zmianami wiedzy
    > naukowej.
    >

    Mi się wydaje że zmiana prawa polegająca na tym że

    było:
    oddawało się do punktu napełniania butli gazowych swoją oznakowaną w
    niepowtarzalny sposób butle i odbierało tą samą tyle że napełnioną gazem

    jest:
    oddaje się butle gazową np. w dobrym stanie a dostaje się w zamian butle
    w przypadkowym stanie po kimś innym

    Czy nie wydaje ci się to kwestią polityki ?

    Oczywiście nie jest wygodnie, że trzeba oddać butle swoją i zaczekać na
    napełnienie właśnie tej i nie można wziąć jakiejś innej. Tylko że
    bezpieczeństwo i wygoda z reguły są odwrotnie proporcjonalne do siebie.

    Jednak wydaje się dużo poprawniejsza sytuacja że "jak sobie zadbasz tak
    masz" (kwestie bezpieczeństwa i estetyki takiej butli). Jak ktoś szanuje
    swoja butle to ma ją szczelną i czystą i nie poobijaną. A jak ktoś nie
    dba to ma jak chciał i to jego problem a nie całej społeczności używaczy
    butli danego typu.

    W sytuacji gdy owa butla tak na prawde nie należy do nikogo to po co
    dbać ? Już w PRLu przerabialiśmy wspólną własność czyli niczyją i efekty
    są raczej powszechnie znane i rozumiane.

    --
    Pozdrówka

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1