eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoBlokada RT.com WRÓCIŁA? [DNS]
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 42

  • 31. Data: 2025-11-30 12:12:46
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: Kviat <k...@n...dla.spamu.pl>

    W dniu 29.11.2025 o 13:33, A. Filip pisze:
    > Kviat <k...@n...dla.spamu.pl> pisze:
    >> W dniu 29.11.2025 o 00:47, Robert Tomasik pisze:
    >>
    >>> Trudno powiedzieć, czemu autor tego komunikatu uznał, ze strona
    >>> rt.com jest akurat "potencjalnie niebezpieczna".
    >>
    >> Serio?
    >> Przecież nie jest trudno.
    >> Onucka propaganda nie jest potencjalnie niebezpieczna. Jest
    >> niebezpieczna. To jest fakt.
    >> [...]
    >
    > Czyż faktem nie jest że cenzorzy PRL
    Nie ma już PRL.
    Dziecko drogie, a w Korei Płn wysyłają obywateli do obozów
    koncentracyjnych. W ogóle nie widać różnicy...

    Fiutinowska propaganda jest niebezpieczna. To fakt. Czego jeszcze nie
    rozumiesz? Nikt normalny nie chce znowu trafić pod ich skrzydła. Trzeba
    być debilem żeby domagać się dostępu do fiutinowskiej propagandy pod
    płaszczykiem wolności słowa.

    Powrotu do zdrowia życzę.
    Piotr



  • 32. Data: 2025-11-30 12:44:34
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: alojzy nieborak <g...@g...com>

    W dniu 2025-11-30 o 03:38, A. Filip pisze:
    > alojzy nieborak <g...@g...com> pisze:
    >> W dniu 2025-11-30 o 00:21, Robert Tomasik pisze:
    >>> W dniu 29.11.2025 o 20:15, alojzy nieborak pisze:
    >> [...]
    >>>>> Natomiast Rosja teraz po prostu się wykrwawia na tych rubieżach.
    >>>> Tefałeny klepią o tym jak to RU wyprztykuje się z rezerw złota i
    >>>> już za chwilkę już za momencik padną na pysk. Z drugiej strony
    >>>> masz:
    >>>> https://www.youtube.com/watch?v=XL0Q8ZtiLbA&t=2610s
    >>>> RU pierwszą gospodarką europy.
    >>> To jest myślenie mocno życzeniowe.
    >>
    >> Wg. siły nabywczej więc bardzo możliwe, zresztą masz podane źródło
    >> więc możesz kopać się z międzynarodowym funduszem walutowym.
    >
    > Czy jak szło porównywanie ile więcej kosztuje Ukrainę+ średnio jeden
    > pocisk artyleryjski to padło że tam TRZEBA przeliczać po sile nabywczej?

    Nie wiem jak to to szczegółowo liczą, piszą coś o podstawowym koszyku
    zakupków w danym państwie.
    https://zapodaj.net/images/e46861ca0cb6a.jpg


    Koszta pocisków? Pewnie jest jak piszesz, już 10-15 lat temu klepali ...
    ruskie myśliwce 2-4x tańsze od zachodwych.

    > [ AFAIR wychodziło *średnio* 4 razy drożej ]

    Podobno. Do tego od 2022r ruskie dalej kupowali od niemca automaty do
    toczenia/obróbki tych pocisków. Wklejkę dedykowaną na pl.soc.prawo już
    zapodawałem.

    > Ktoś miał jaja podać ile mniej kosztuje ta wojna Rosję niż zachodek?
    > [W tłumaczeniu: jak koszmarnie podbija ceny przemysł zbrojeniowy zachodka]

    Teraz UA jest atakującym więc ma trudniej.

    > Kto nie szuka problemów (dziur w założeniach) problemów nie znajdzie.
    >


  • 33. Data: 2025-11-30 12:47:59
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: alojzy nieborak <g...@g...com>

    W dniu 2025-11-30 o 12:12, Kviat pisze:
    > W dniu 29.11.2025 o 13:33, A. Filip pisze:
    >> Kviat <k...@n...dla.spamu.pl> pisze:
    >>> W dniu 29.11.2025 o 00:47, Robert Tomasik pisze:
    >>>
    >>>> Trudno powiedzieć, czemu autor tego komunikatu uznał, ze strona
    >>>> rt.com jest akurat "potencjalnie niebezpieczna".
    >>>
    >>> Serio?
    >>> Przecież nie jest trudno.
    >>> Onucka propaganda nie jest potencjalnie niebezpieczna. Jest
    >>> niebezpieczna. To jest fakt.
    >>> [...]
    >>
    >> Czyż faktem nie jest że cenzorzy PRL
    > Nie ma już PRL.
    > Dziecko drogie, a w Korei Płn wysyłają obywateli do obozów
    > koncentracyjnych. W ogóle nie widać różnicy...
    >
    > Fiutinowska propaganda jest niebezpieczna. To fakt. Czego jeszcze nie
    > rozumiesz? Nikt normalny nie chce znowu trafić pod ich skrzydła. Trzeba
    > być debilem żeby domagać się dostępu do fiutinowskiej propagandy pod
    > płaszczykiem wolności słowa.
    >

    Dziubasku robisz hopsa na skrajność typu korea pn. kiedy gdybamy o
    zachodkowo/ruskiej propagandzie i o możliwości powtórnego odbicia
    zajętych ziem.

    OT
    Ruskie nas zaatakujom zaraz po tym jak przegrają z UA, taki był przekaz
    w PL.


  • 34. Data: 2025-11-30 13:22:08
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: Wiesiaczek <c...@v...pl>

    W dniu 30.11.2025 o 12:12, Kviat pisze:
    > W dniu 29.11.2025 o 13:33, A. Filip pisze:
    >> Kviat <k...@n...dla.spamu.pl> pisze:
    >>> W dniu 29.11.2025 o 00:47, Robert Tomasik pisze:
    >>>
    >>>> Trudno powiedzieć, czemu autor tego komunikatu uznał, ze strona
    >>>> rt.com jest akurat "potencjalnie niebezpieczna".
    >>>
    >>> Serio?
    >>> Przecież nie jest trudno.
    >>> Onucka propaganda nie jest potencjalnie niebezpieczna. Jest
    >>> niebezpieczna. To jest fakt.
    >>> [...]
    >>
    >> Czyż faktem nie jest że cenzorzy PRL
    > Nie ma już PRL.
    > Dziecko drogie, a w Korei Płn wysyłają obywateli do obozów
    > koncentracyjnych. W ogóle nie widać różnicy...
    >
    > Fiutinowska propaganda jest niebezpieczna. To fakt.

    Skąd wiesz? Czytałeś? Gdzie?

    Czego jeszcze nie
    > rozumiesz? Nikt normalny nie chce znowu trafić pod ich skrzydła. Trzeba
    > być debilem żeby domagać się dostępu do fiutinowskiej propagandy pod
    > płaszczykiem wolności słowa.

    Ja chcę czytać to, na co mam ochotę. Sam ocenię, czy to jest tylko
    propaganda. Nikt nie może mi dyktować, co jest dobre a co złe.
    Jestem normalny.

    Mam w dupie propagandę zachodka, który stara się założyć mi knebel na
    pysk. Urodziłem się w wolnym kraju i tak ma zostać.


    --
    Wiesiaczek - dziś z podkarpackiej wsi
    "Ja piję tylko przy dwóch okazjach: Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" (R)
    Niech żyje POLEXIT! I salwa Ukrainie!

    Wiele informacji, które przekazują polskie i amerykańskie media oraz
    przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie
    doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony USA i
    Rzeczpospolitej Polskiej.


  • 35. Data: 2025-11-30 13:38:59
    Temat: Re: Ukraina: Krym v. Donieck
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 30.11.2025 o 01:02, A. Filip pisze:

    Pozwolę sobie dyskusje przenieść na militaria. Chyba za bardzo
    odeszliśmy tu od prawa. Ten post wyślę jako kopię jeszcze na prawo, by
    ewentualnie zainteresowani mogli się przenieść.

    > Krym był od dawna Republiką Autonomiczną i to "przerzuconą" z
    > Federacji Rosyjskiej do Ukrainy dopiero w 1953. "Wyjęcie" Krymu
    > precedensowo było bardzo podobne do myków z Jugosławii a szczególne
    > myku wyrwania przez NATO Kosowa ze szponów niepodległości Serbii.

    Tylko Krym jest obecnie na tyle uzależniony od Ukrainy, że sam nie za
    bardzo może funkcjonować i tu jest problem. Woda, rzecz ważna. Po II WS
    podobny problem mieliśmy ze Świnoujściem, gdzie studnie były na terenie
    Niemiec. Ja to kiedyś liczyłem, jeszcze przed atakiem Rosji na Ukrainę i
    zwracałem uwagę, że zasadniczo nie ma technicznego sposobu dostarczenia
    wody na Krym inaczej, niż kanałem od północy. Można jeszcze próbować
    odsalania, ale to drogi sposób. Pisałem, że Rosja na rozwiązanie
    problemu ma czas do 2024 roku. Z satelity było widać, że wody w
    zbiornikach zapasowych po prostu ubywa. Wszyscy zdawali sobie z tego
    sprawę, że to będzie problem. Jak wjechali do Ukrainy, to ja nie tyle
    bałem się o Kijów, bo uważałem, że to uderzenie pozorowane, a czekałem,
    kiedy zameldują się na brzegu Dniepru.

    Osobiście uważam, że najlepiej by było, jakby się tam jakoś dogadali.
    Bez tego zginęła bezsensownie masa ludzi. Natomiast po prostu zauważam,
    że Rosjanie problemu nie ogarnęli przejmując Krym. Wydawało im się, ze
    mostem rozwiążą problem. Albo było to zająć aż po zaporę z kanałem albo
    nie zajmować w ogóle - jeśli się nie dało i tyle. Ukraińcy (pod flagą
    Rosjan chyba) samą zaporę wysadzili i teraz jest bardzo poważny problem.
    To trochę zaczyna przypominać taktykę zdobywania twierdz w
    średniowieczu. Odcinamy ich od wody i czekamy, aż sami dojdą do wniosku,
    że trzeba się poddać.

    > Ługańsk i Donieck to znacząco co innego formalno-prawnie IMHO.
    > "Rozkręcanie" się Putinistanu dopiero po aneksji Krymu ma polityczny
    > sens jako strategia redukowania wystawiania się na ryzyka w polityce
    > międzynarodowej. Taka strategia "krok, sprawdzenie reakcji i
    > decydowanie o następnym kroku".

    Co innego, bo to terytoria w zasadzie zawsze ukraińskie, tyle, że
    zamieszkałe w dużej części przez Rosjan. W necie są dostępne dane ze
    spisu powszechnego. Niby Rosjanie tam w mniejszości, ale język rosyjski
    deklarowała trzy czwarte. To mi raczej przypomina zdobycie terenów
    Teksasu przez USA na szkodę Meksyku. Najpierw wysłali w to pustkowie
    amerykańskich osadników, a potem osadnicy zaprosili Amerykę.

    Za czasów ZSRR nikt nie brał pod uwagę secesji i rozpadu. ZSRR
    inwestowało na terenach pozostających pod ich kontrolą tak, jakby to był
    jeden kraj. Z tego co wiem z rozmów - bo nie badałem jakoś szczególnie
    tego tematu - jak ZSRR się rozpadał, to właśnie w odniesieniu do Ukrainy
    były największe wątpliwości, czy czasem niektórych terenów jednak do
    Rosji nie włączyć. Ale wówczas wszystkie republiki występujące z ZSRR
    zaczęły podnosić różne roszczenia. W końcu uznano, że jakiekolwiek
    kombinowanie doprowadzi do konfliktu i generalnie podzielono to po
    administracyjnych granicach republik.

    Teraz jeszcze pozostaje kwestia wiarygodności wszelkiej masy spisów. Po
    rozpadzie ZSRR mieszkający w odłączonych republikach Rosjanie generalnie
    mieli pod górkę - mniej lub bardziej. Pytanie, ile osób faktycznie
    czujących się Rosjanami w spisach deklarowało lokalne obywatelstwo nie
    za bardzo ufając tajemnicy statystycznej. Bo tych faktycznych Rosjan
    może być więcej, niż pokazują spisy.

    No i na terenach odłączonych od Rosji pozostały znaczące mniejszości
    Rosjan. Na Ukrainie wykorzystano ich do próby oderwania części tych
    terytoriów od Ukrainy (podobnie jak przy Teksasie). Tylko to spowodowało
    "panikę" w niektórych krajach o podobnej konfiguracji i dostrzeżenie
    problemu. Kraje te zaczęły pozbywać się mieszkających na ich terenach
    Rosjan. W takiej Estonii, która w ogóle ma tylu obywateli, co nasza
    Warszawa, to obcokrajowców (głównie Rosjan) oficjalnie jest mniej więcej
    jedna trzecia. To już problem. Podobny problem ma Łotwa. W o wiele
    mniejszym stopniu Litwa.

    Tylko ci Rosjanie mieszkający na tych terenach nie za bardzo są
    czemukolwiek winni i zostali w sumie wmanewrowani w ten konflikt.
    Przyjazd Rosjan miał miejsce w połowie XX wieku, gdy kraje te były
    uprzemysłowiane i sprowadzano kadrę i robotników z Rosji. Z Rosji, bo
    miała wielu obywateli. Po prostu malutkie kraje powłączane do ZSRR siłą
    nie za bardzo miały konieczną ilość robotników. Sądzę, że obecnie
    mieszkający Rosjanie w przeważającej części urodzili się na terytorium
    tych krajów. Tylko ich duży odsetek oraz to, że pomimo tych 80 lat nie
    zasymilowali się z lokalnym narodem (nadal używają rosyjskiego języka)
    powoduje zagrożenie.

    Wcześniej to zagrożenie było, ale nie było silnego parcia na jego
    rozwiązanie. Teraz z jednej strony po inwazji na Ukrainę możliwe
    problemy się unaoczniły, a z drugiej strony kraje te chcą wykorzystać
    uwikłanie się Rosji na Ukrainie do pozbycia się problemu. To uboczny i
    chyba nieprzewidziany przez Putina skutek ataku na Ukrainy i porażki
    tego planu. To miało trwać 3 dni. Celem była podmiana rządu Ukrainy, a
    nie zdobywanie dom po domu wschodu Ukrainy. Rosja tę wojnę przegrała.
    Podobna sytuacja, jak z Afganistanem, który pozwolił Polsce i reszcie
    krajów oderwać się od Rosji.

    Rosja nie chce się do tego przyznać, ale porażka w sensie strategicznym
    jest widoczna gołym okiem. To, czy oni dwa domy dalej, czy bliżej są, to
    ma wymiar taktyczny, ale nie strategiczny. Nie mogą korzystać z bazy w
    Sewastopolu, a dziś rano widziałem jakąś (nie wiem na ile prawdziwą)
    relację, że podobno wczoraj Ukraina rozwaliła im obronę przeciwlotniczą
    wokół Noworosyjska. Na ile to prawdziwe relacje, to inna sprawa, ale
    Rosja nie za bardzo ma gdzie się cofnąć.

    Na wschód od Noworosyjska, wzdłuż rosyjskiego wybrzeża Morza Czarnego,
    są co prawda inne porty: Tuapse, Soczi, Gelendżyk i mniejsze przystanie.
    To jednak przede wszystkim porty handlowe i turystyczne, z ograniczoną
    infrastrukturą typowo wojskowo-stoczniową (duże doki, magazyny amunicji,
    warsztaty remontowe, ochrona przeciwdywersyjna itp.). Utrzymanie tam
    całej Floty Czarnomorskiej byłoby logistycznie trudne, wymagałoby lat
    inwestycji i i tak dawałoby dużo gorsze warunki niż w Noworosyjsku.

    Teoretycznie można jeszcze ,,uciekać" na Morze Azowskie (Taganrog, Rostów
    nad Donem, Temriuk, Jejsk), ale to akwen bardzo płytki, z portami
    przystosowanymi do małych jednostek i statków o niewielkim zanurzeniu.
    Dla dużych okrętów wojennych, zwłaszcza fregat czy dużych desantowców,
    to jest co najwyżej miejsce czasowego ukrycia części sił, a nie
    pełnoprawna główna baza. No i wystarczy przypilnować cieśninę, a nie
    wyjdą na Morze Czarne.

    To zresztą problem Rosji, nie nasz. Natomiast zwracam uwagę na to, że
    Ukraina dokonała tego w zasadzie bez floty. Uważam, że na Bałtyku
    sytuacja jest podobna i należałoby przeanalizować konflikt na Morzu
    Czarnym i przemyśleć, na ile są nam potrzebne jakieś okręty wojenne, a
    na ile poszedł bym w stronę dronów i małych jednostek. Tzn. nie
    twierdzę, ze okręty są zbędne. Tylko jak długo przy pełnospektaklowym
    konflikcie zdołamy utrzymać na wodzie nasze dwie fregaty rakietowe.
    Zwłaszcza, że one mają trochę archaiczne uzbrojenie. Zamiast bronić
    wybrzeża, raczej trzeba bedzie ich bronić :-)

    Duże jednostki wymagają dużego portu. W wypadku konfliktu z Rosją ciężko
    nam bedzie bronić Gdyni. Trzeba by okręty do Świnoujścia przebazować. A
    małe? Mieliśmy chyba dywizjon kutrów torpedowych w Kołobrzegu -
    przykładowo. Hel, jako baza wypadowa dla dronów przeciwko Rosji chyba
    też jest niezły. Ale takich małych portów mamy więcej. Można by
    pokombinować z jakimiś mobilnymi platformami do wodowania dronów
    morskich i wówczas wykorzystywać wiele różnych przystani rybackich.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 36. Data: 2025-11-30 14:09:19
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 30.11.2025 o 02:07, alojzy nieborak pisze:

    >>>> Uważam, ze Rosjanie sobie źle zaplanowali przejecie Krymu. Powinni
    >>>> wówczas z zaskoczenia zabrać go z kanałem i zaporą.
    >>> Ale że w 2014 wejść na teren UA? Chyba taki krok był by zbyt ostry da
    >>> unijnych.
    >> To nie należało wchodzić w ogóle.
    > Przecież dla ruskich to zerowe koszta. Nawet lepsze niż dawniej
    > ściąganie polaków do armii carskiej i cudzymi rękami przejęcie krymu  od
    > imperium osmańskiego.

    Zerowe, które wygenerowały koszty wojny z Ukrainą, która ostatecznie
    może doprowadzić do upadku Rosji.
    >
    >>>> Natomiast Rosja teraz po prostu się wykrwawia na tych rubieżach.
    >>> Tefałeny klepią o tym jak to RU wyprztykuje się z rezerw złota i już
    >>> za chwilkę już za momencik padną na pysk. Z drugiej strony masz:
    >>> https://www.youtube.com/watch?v=XL0Q8ZtiLbA&t=2610s
    >>> RU pierwszą gospodarką europy.
    >> To jest myślenie mocno życzeniowe.
    > Wg. siły nabywczej więc bardzo możliwe, zresztą masz podane źródło więc
    > możesz kopać się z międzynarodowym funduszem walutowym.
    >
    Po co? Media wieszczą upadek ofensywy Kremla od kilku lat, a tam wojna
    pełnoskalowa trwa nadal.
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 37. Data: 2025-11-30 14:35:32
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: alojzy nieborak <g...@g...com>

    W dniu 2025-11-30 o 14:09, Robert Tomasik pisze:
    >> Przecież dla ruskich to zerowe koszta. Nawet lepsze niż dawniej
    >> ściąganie polaków do armii carskiej i cudzymi rękami przejęcie krymu
    >> od imperium osmańskiego.
    >
    > Zerowe, które wygenerowały koszty wojny z Ukrainą, która ostatecznie
    > może doprowadzić do upadku Rosji.


    Zerowe. Ludkom z krymu jeden ciul czy siedzieli bliżej UA czy RU.
    Pismaki klepali o tym. Zresztą łatwo poznać, obrona krymu przez UA
    zerowa. Co innego późniejsze wejście do donbasu. Wtedy zachodkowe
    łagodzili sytuację.


  • 38. Data: 2025-11-30 14:42:28
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 30.11.2025 o 14:35, alojzy nieborak pisze:
    >>> Przecież dla ruskich to zerowe koszta. Nawet lepsze niż dawniej
    >>> ściąganie polaków do armii carskiej i cudzymi rękami przejęcie krymu
    >>> od imperium osmańskiego.
    >> Zerowe, które wygenerowały koszty wojny z Ukrainą, która ostatecznie
    >> może doprowadzić do upadku Rosji.
    > Zerowe. Ludkom z krymu jeden ciul czy siedzieli bliżej UA czy RU.

    Chyba niekoniecznie. Mieli wodę, a nie mają. No i teraz im zawsze może
    na głowę spaść jakiś przypadkowy dron.

    > Pismaki klepali o tym. Zresztą łatwo poznać, obrona krymu przez UA
    > zerowa. Co innego późniejsze wejście do donbasu. Wtedy zachodkowe
    > łagodzili sytuację.

    Krym był republiką autonomiczną. Teoretycznie powinien się sam przed
    Rosją bronić w ramach autonomii :-)
    --
    (~) Robert Tomasik


  • 39. Data: 2025-11-30 15:07:36
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: alojzy nieborak <g...@g...com>

    W dniu 2025-11-30 o 14:42, Robert Tomasik pisze:
    > W dniu 30.11.2025 o 14:35, alojzy nieborak pisze:
    >>>> Przecież dla ruskich to zerowe koszta. Nawet lepsze niż dawniej
    >>>> ściąganie polaków do armii carskiej i cudzymi rękami przejęcie krymu
    >>>> od imperium osmańskiego.
    >>> Zerowe, które wygenerowały koszty wojny z Ukrainą, która ostatecznie
    >>> może doprowadzić do upadku Rosji.
    >> Zerowe. Ludkom z krymu jeden ciul czy siedzieli bliżej UA czy RU.
    >
    > Chyba niekoniecznie. Mieli wodę, a nie mają. No i teraz im zawsze może
    > na głowę spaść jakiś przypadkowy dron.

    cyt wiki
    W badaniach przeprowadzonych w 2008 roku 63,8% respondentów opowiedziało
    się za odłączeniem Krymu od Ukrainy i przyłączeniem go do Rosji. Za taka
    opcja opowiedziało się 75,9% Rosjan, 55,2% Ukraińców i 13,8% Tatarów
    krymskich
    https://web.archive.org/web/20140317075919/http://ww
    w.razumkov.org.ua/eng/files/category_journal/NSD104_
    eng_2.pdf


    >> Pismaki klepali o tym. Zresztą łatwo poznać, obrona krymu przez UA
    >> zerowa. Co innego późniejsze wejście do donbasu. Wtedy zachodkowe
    >> łagodzili sytuację.

    > Krym był republiką autonomiczną. Teoretycznie powinien się sam przed
    > Rosją bronić w ramach autonomii :-)


    Tak, zwłaszcza jeśli się spojrzy na pow. gdzie 55% ukraińców z krymu
    wolało do RU. Podobnie jak spora część ukraińców wschodniej UA wolała
    pracowac nie w UA kopalniach tylko w ruskich bo pieniądz większy.
    Podobnie PL górniczkowie mają lepsza kasę w czeskich kopalniach
    należących do niemca.


  • 40. Data: 2025-11-30 15:13:41
    Temat: Re: Blokada RT.com WRÓCIŁA? [Czy Play POMAWIA RT.com? :-)]
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 30.11.2025 o 15:07, alojzy nieborak pisze:
    >> Krym był republiką autonomiczną. Teoretycznie powinien się sam przed
    >> Rosją bronić w ramach autonomii ?
    > Tak, zwłaszcza jeśli się spojrzy na pow. gdzie 55% Ukraińców z Krymu
    > wolało do RU. Podobnie jak spora część Ukraińców wschodniej UA wolała
    > pracować nie w UA kopalniach tylko w ruskich bo pieniądz większy.
    > Podobnie  PL górniczkowie mają lepsza kasę w czeskich kopalniach
    > należących do Niemca.

    Te spisy ludności i różne badania statystyczne niosą za sobą spore
    ryzyko błędów. Zatem moim zdanie nie analizowałbym tego po
    narodowościach. Kluczowym, że 2/3 chciało ro Rosji.

    Czy owe 2/3 miało świadomość, że Rosja nie ma jak im wody zapewnić, a
    Ukraina może nie chcieć? Ciekawe, jaki procent mieszkańców półwyspu
    wiedziało, że tam kiedyś była pustynia i po odłączeniu od Ukrainy
    jedynie kwestią czasu jest, kiedy na nowo nią będzie?

    Uważam, że Rosjanie podejmujący decyzję o przejęciu już powinni sobie z
    tego zdawać sprawę.
    --
    (~) Robert Tomasik

strony : 1 ... 3 . [ 4 ] . 5


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1