eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZwolnienie matki na urlopie macierzyńskim › Re: Zwolnienie matki na urlopie macierzyńskim
  • Data: 2017-06-10 20:26:47
    Temat: Re: Zwolnienie matki na urlopie macierzyńskim
    Od: "A. Filip" <a...@b...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Shrek <...@w...pl> pisze:
    > W dniu 10.06.2017 o 19:40, ąćęłńóśźż pisze:
    >> Gdzie i jak?
    >>
    >>
    >> -----
    >>> ustawodawca i pracodawca wyłączył post factum ochronę wynikającą z prawa pracy.
    >
    > No przecież pisałem od początku. Nie mam problemu z tym, że przyszła
    > nowa zmiana - ich zbójeckie prawo - trudno, wygrali wybory to
    > tradycyjnie robią TKM - to nie temat na grupę prawniczą. Chodzi o to,
    > że po bandycku obchodzą kodeks pracy nie oni pierwsi zresztą, i jest
    > to jeszcze jeden powód, żeby to nagłośnić - takie rozwiązania miały
    > miejsce wcześniej (tylko nikomu do łba nie przyszło "wygaszać" matek
    > na urlopach - znaczy po prostu dawano im takie same warunki -
    > przynajmniej nie udało mi się podobnych akcji wygooglać).
    >
    > W ustawie powołującej KOWR - art 51
    >
    > 7. Dotychczasowy stosunek pracy pracowników Agencji Nieruchomości
    > Rolnych i pracowników Agencji Rynku Rolnego
    > wygasa w dniu 31 sierpnia 2017 r.:
    > 1) w przypadku złożenia oświadczenia o odmowie przyjęcia warunków
    > zatrudnienia zaproponowanych na podstawie
    > ust. 3 albo 4;
    > 2) w przypadku niezłożenia w terminie oświadczenia, o którym mowa w ust. 5;
    > 3) jeżeli w terminie do dnia 31 maja 2017 r. nie zostanie im
    > zaproponowane zatrudnienie na podstawie ust. 3 albo 4.
    >
    > Jeśli nie przedstawią ci nowej propozycji pracy twój stosunek pracy
    > wygasa - nie jest rozwiązywane przez wypowiedzenie (którego nie
    > mogliby akurat kobiecie na urlopie macierzyńskim wręczyć), a po prostu
    > zostaje z mocy prawa uznawany za zakończony, bez względu na wszystkie
    > inne przepisy prawa pracy. Znaczy umawiasz się (pod przymusem, bo
    > akurat treść ustawy Kodeks Pracy to ustalał pracodawca czyli państwo),
    > a jak przychodzi co do czego, to państwo po fakcie wypowiada ci
    > ochronę z tej umowy wynikająca.
    >
    > Tu jest problem, bo normalnie sprawa jest do wygrania bez żadnej
    > specjalnej wiedzy czy umiejętności. Problem w tym, że państwo jako
    > pracodawca nagle pisze ustawę, że prawo na podstawie którego
    > zawierałeś umowę o pracę już cię nie dotyczy. A jak pójdziesz do sądu
    > to jedyne co sąd zrobi, to tylko potwierdzi, że zgodnie z tą ustawą
    > prawo cię nie chroni, bo ustawodawca w sposób być może bandycki, ale
    > jednak tak zrobił.
    >
    > I za to chciałbym się im dobrać do dupy (a jeśli się da to załatwić
    > również swoją sprawę), bo zmienienie reguł nawet nie tyle w czasie gry
    > a po, stosowanie przez państwo przeciw własnym obywatelom metod za
    > które normalny pracodawca nie wygrzebałby się spod pipu przez dwa lata
    > i hipokryzja, gdy z mównicy mówią o polityce prorodzinnej a w praktyce
    > zwalnia się kobiety którym z powodu rodzicielstwa kodeks pracy
    > zapewnia ochronę budzi moje obrzydzenie.
    >
    > Mam nadzieję, że teraz zrozumiałes i nie będziesz mnie od komuchów
    > wyzywał, dlatego ze domagam się realizacji umowy przez drugą stronę.
    >
    > Shrek

    Życzę ci żeby ci się chciało chcieć nie tylko tu pisać.
    Pamiętam casus boukuna któremu się chciało jak dla mnie "o pietruszkę"
    chandryczyć z państwem Niemieckim aż do Strasburga gdzie dopiero *wygrał*.
    Chce ci się aż tak?

    --
    A. Filip
    | Łatwiej obiecać niż dotrzymać. (Przysłowie polskie)

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1