eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoZakup charakterystycznej domeny › Re: Zakup charakterystycznej domeny
  • Data: 2010-02-07 18:49:24
    Temat: Re: Zakup charakterystycznej domeny
    Od: "Massai" <t...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Big Jack wrote:

    > W wiadomości
    > news://news-archive.icm.edu.pl/hkmvkc$6pp$1@inews.ga
    zeta.pl
    > *Netx* napisał(-a):
    >
    > > Na Allegro wystawiona jest domena www.ipad.pl
    > > http://www.allegro.pl/item903230629_www_ipad_pl.html
    > >
    > > Ipad lub i-pad jest produktem wprowadzonym kilka dni temu na
    > > rynek przez firmę Apple.
    > > Pytanie czy Apple może przy użyciu środków prawa odebrać tę
    > > domenę osobie która zakupi taką domenę? Chodzi mi o prawo do
    > > nazwy handlowej produktu, lub inne o których nie wiem.
    >
    > Podejrzewam, że nie, tak jak Microsoft nie mógł odebrać
    > www.microsoft.pl z prywatnych rąk. Nie wiem za ile $ doszli do
    > porozumienia ;)

    A ja sądzę że wręcz przeciwnie.

    Z tego co wiem prawo przewiduje takie przypadki, gdy domena w ewidentny
    sposób jest kupiona przez "spekulanta", jak to się dawniej mówiło.

    Nie jest w żaden sposób powiązana z jego firmą, przedsięwzięciem
    itp.

    W takich przypadkach zwyczajnie domena jest przekazywana "prawowitemu"
    właścicielowi nazwy i ten co sobie sprytnie kupił wcześniej -
    dostaje małe odszkodowanie w wysokości np. kosztów zakupu i
    utrzymania domeny przez te lata.

    Z ciekawostek, znam taką sprawę:
    Był sobie gość który jeszcze w latach 90-tych zarejestrował i
    zastrzegł sobie w Polsce nazwę Tchibo, w dodatku znak napisany krojem
    pisma do złudzenia udającym znak firmy.

    Tchibo jak weszło na rynek - zorientowało się że jest problem z
    zastrzeżeniem nazwy.

    Gość prowadził bodajże kawiarnię pod ta nazwą. I najlepsze w
    całej sprawie było jego tłumaczenie skad akurat taki znak mu
    przyszedł do głowy...
    Otóż opowiadał że był w Australii i z tambylcami naćpał się
    jakiegoś miejscowego zajzajeru. No i jeden z tych Aborygenów w tańcu
    świętego Wita zaczął mazać patykiem po piasku, i wymazał taki
    właśnie znaczek. A gościowi się spodobał znaczek i sobie go
    wziął i zastrzegł w Polsce;-)

    Sporo było przebojów, ale w końcu Tchibo odzyskało znak.

    --
    Pozdro
    Massai

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1