eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoPrawo gospodarcze › Nowe technologie: rozpoczęcie działalności

Nowe technologie: rozpoczęcie działalności

2013-10-31 09:27

Nowe technologie: rozpoczęcie działalności

Nowe technologie – jak rozpocząć działalność bez falstartu? © violetkaipa - Fotolia.com

Dynamiczny rozwój technologii informatycznych, relatywna łatwość w pozyskiwaniu środków publicznych przeznaczonych na rozwój przedsiębiorczości w dziedzinie gospodarki elektronicznej jak również przykłady spektakularnych sukcesów przedsiębiorców internetowych sprawiają, że coraz więcej osób decyduje się na rozpoczęcie własnego biznesu w internecie. Warto przy tym pamiętać, że właściwe uwzględnienie kwestii prawnych w odpowiednio wczesnej fazie podejmowania działalności gospodarczej może niejednokrotnie mieć kluczowe znaczenie dla pomyślności nowego przedsięwzięcia.

Przeczytaj także: Zakładanie firmy: warto mieć zaufany profil na ePUAP

Nowe technologie – jak rozpocząć działalność bez falstartu?

Tymczasem w praktyce spora część młodych przedsiębiorców nie zaprząta sobie głowy prawną stroną rozpoczynanej działalności przekładając - mniej lub bardziej świadomie - załatwienie wiążących się z tym spraw na późniejszy etap. W takiej sytuacji jednakże prawnik jest trochę jak lekarz, a stara prawda, w myśl której zapobieganie jest najlepszym i najtańszym lekarstwem, sprawdza się również w zakresie rozwiązywania problemów natury prawnej. Dlatego też świadomość podstawowych kwestii prawnych, zazwyczaj ułatwia zakładanie biznesu, pozwala na uniknięcie dodatkowych kosztów, a niekiedy może nawet zaważyć na losach rozpoczynanej działalności.

Czy mój biznes jest legalny?

Najrozsądniej jest zacząć od kwestii zupełnie fundamentalnej, tj. pytania, czy planowana działalność gospodarcza jest zgodna z przepisami obowiązującego prawa. Odpowiedź na to pytanie udzielona odpowiednio wcześnie pozwala na zracjonalizowanie wysiłków inwestowanych w nową działalność, jak również na uniknięcie niepotrzebnych rozczarowań. Niejednokrotnie bowiem wystarczy odpowiednia korekta modelu biznesowego, aby zapewnić mu legalny charakter. I tak np. prowadzenie serwisu internetowego oferującego użytkownikom wtórną sprzedaż biletów na różnego rodzaju imprezy kulturalne lub sportowe może naruszać art. 133 Kodeksu wykroczeń zakazujący spekulowania biletami. W regulaminie takiego serwisu internetowego należałoby więc zabronić dokonywania transakcji w celu odsprzedaży biletów z zyskiem wyraźnie ograniczając ofertę serwisu do sytuacji, gdy jego użytkownik nie może sam wykorzystać nabytego wcześniej biletu, np. z przyczyn losowych. Jako kolejny przykład posłużyć może działalność opierająca się na wtórnym wykorzystaniu danych agregowanych w sposób masowy z innych stron internetowych. Trzeba pamiętać, że zasoby niektórych stron internetowych mogą być chronione jako bazy danych jak również, że odpowiednie uzupełnienie pliku robots.txt. w sposób pozwalający z technicznego punktu widzenia na indeksowanie treści, niekoniecznie musi być równoznaczne z udzieleniem zgody na takie praktyki w przypadku, gdy właściciel danej strony internetowej wyraźnie tego zabronił w nocie prawnej lub regulaminie.

Tego typu analizy są bardzo pomocne także w zakresie identyfikacji różnego rodzaju ryzyk biznesowych w szczególności w obszarach, w których ocena prawna jest mniej lub bardziej niejednoznaczna. Dotyczy to np. działalności hostingowej polegającej na przechowywaniu treści użytkowników, za które przechowywujący (host provider) co do zasady nie ponosi odpowiedzialności. W praktyce świadczenie usług hostingowych (internetowych platform aukcyjnych, wirtualnych dysków internetowych czy też różnych serwisów społecznościowych) budzi szereg kontrowersji przede wszystkim w odniesieniu do precyzyjnego określenia granic przywileju braku odpowiedzialności za treści użytkowników, wymogu biernego charakteru takiej działalności oraz obowiązków host providera odnośnie usuwania oraz zapobiegania umieszczania przez użytkowników treści bezprawnych. W zakresie, w jakim uzyskanie jednoznacznej oceny prawnej jest niemożliwe, należy posiłkować się rozważną analizą ryzyka biznesowego. Dla przykładu właściciel serwisu internetowego, w ramach którego czytelnicy książek umieszczają własne recenzje i opinie na temat przeczytanych książek, mógłby teoretycznie potraktować treści użytkowników jako produkt i zaoferować ich odpłatne udostępnienie serwisom o podobnym profilu, np. księgarniom internetowym. Takie wykorzystanie treści użytkowników wiązałoby się bez wątpienia z utartą statusu host providera, a co za tym idzie – przyjęciem przez właściciela serwisu pełnej odpowiedzialności prawnej za potencjalną bezprawność tych treści (np. w sytuacji, gdy opublikowana przez użytkownika recenzja stanowi plagiat opinii zawodowego krytyka literackiego lub narusza dobra osobiste autora książki). Zabieg ten jednakże, jakkolwiek ryzykowny z prawnego punktu widzenia, może mimo to w dalszym ciągu stanowić biznesowo racjonalne rozwiązanie, o ile uzyskane w ten sposób (komercyjne) korzyści przeważają nad ewentualnym zagrożeniami.

fot. violetkaipa - Fotolia.com

Nowe technologie – jak rozpocząć działalność bez falstartu?

Najrozsądniej jest zacząć od kwestii zupełnie fundamentalnej, tj. pytania, czy planowana działalność gospodarcza jest zgodna z przepisami obowiązującego prawa. Odpowiedź na to pytanie udzielona odpowiednio wcześnie pozwala na zracjonalizowanie wysiłków inwestowanych w nową działalność, jak również na uniknięcie niepotrzebnych rozczarowań.


Co podlega ochronie prawnej?

Niewątpliwie dobrze jest dokonać krytycznej analizy dotychczasowego dorobku własnej działalności celem zidentyfikowania dóbr stanowiących przedmiot praw wyłącznych i tym samym podlegających ochronie prawnej. Od razu należy zaznaczyć, że sam pomysł na własny biznes, jakkolwiek byłby oryginalny i wartościowy, nie jest chroniony przepisami prawa. Dlatego też w praktyce zasadniczo nie ma możliwości prawnego zawłaszczenia określonego modelu biznesowego. Co prawda, na gruncie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji konstruuje się nienazwany typ czynu nieuczciwej konkurencji określany w nauce prawa mianem pasożytniczego naśladownictwa, tym niemniej nie obejmuje on przypadków realizowania cudzych pomysłów biznesowych, o ile nie towarzyszy temu wykorzystanie cudzej renomy. Stąd też wiele polskich startupów internetowych może relatywnie bezkarnie powielać pomysły i modele realizowane z większym lub mniejszym powodzeniem np. przez przedsiębiorców z Doliny Krzemowej.

 

1 2

następna

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: