eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoJak banku "negocjują" w trudnej sytuacji klienta - czyli naga prawda o obłudzie banków › Re: Jak banku "negocjują" w trudnej sytuacji klienta - czyli naga prawda o obłudzie banków
  • Data: 2005-05-27 21:47:15
    Temat: Re: Jak banku "negocjują" w trudnej sytuacji klienta - czyli naga prawda o obłudzie banków
    Od: "kredytobiorca" <k...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    > Użytkownik "kredytobiorca" <k...@o...pl> napisał w
    > wiadomości news:236f.0000068d.429770a0@newsgate.onet.pl...
    > W Twoim wypadku, to oni śpią spokojnie i czekają, jak się wywrócisz. Bo
    > ze się wywrócisz sam ich wspaniałomyślnie powiadomiłeś. Ile oni
    > zarabiają na normalnym kredycie - marne kilka procent. A na
    > wypowiedzianym - kilkadziesiąt. To czego Ty od nich oczekujesz? Bank ma
    > za zadanie przynieść zysk.

    BARDZO DZIĘKUJĘ ZA LUDZKIEGO POSTA! :-) Naprawdę:-)

    > Jedyna rozsądna rada, jakiej Ci można udzielić, to próba negocjacji z
    > innym bankiem. Bo dla tego innego banku będziesz potencjalnym klientem.
    > Z takim klientem się będą liczyć, bo możesz iść do innego banku. Jak
    > podpiszesz umowę, to się przestaną liczyć, ale do tego czasu możesz
    > ponegocjować. Są takie, które przejmują takie zobowiązania na rozsądnych
    > zasadach. Rozsądnych z Twojego punktu widzenia, czyli niższe
    > oprocentowanie, niż od kredytu wypowiedzianego w Twoim banku.

    Rozważałem, ale póki co zdolności (jako takiej) nie mam - więc to chyba odpada
    dopóki nie znajdę pracy i to na czas nieokreślony zapewne - a jak z tym jest to
    sam wiesz... :(

    > No i nauczka dla Ciebie, że w poważne sprawy, to się bawi z poważnymi
    > bankami. Mów co chcesz, ale marmurkowy bank daje tę możliwość, że można
    > iść i porozmawiać z człowiekiem za tym marmurkiem. A nie korespondować.
    > Oni nie mają obowiązku Ci odpowiedzieć. Sprawdzili pewnie na wszelki
    > wypadek, że jakby co są kryci (mają zastaw na mieszkaniu wartym pewnie
    > więcej, niż zadłużenie) i teraz spokojnie patrzą, jak się sam pogrążasz.

    Niestety - trudno się nie zgodzić...
    To prawda.
    Z małym wyjątkiem - zadłużenie jest jednak większe niż wartość mieszkania.
    Kredyt był brany jak kurs EUR był niski, teraz jest wysoki - no i w PLN jest to
    jednak wyraźnie dużo więcej, tym bardziej że większość tego co do tej pory
    zostało spłacone to odsetki. Niestety.
    A hipoteka jest kaucyjna w wysokości ok. 2-krotności wartości mieszkania.

    > Banki mniej lub bardziej internetowe są dobre do tego, do czego są
    > dobre. Akurat poważniejszych kredytów, to bym w nich nie zaciągał, bo z
    > takim bankiem się uwiązujesz na długi czas i potem takie chocki klocki
    > wychodzą.
    >
    > Wiem, ze Cię nie pocieszyłem, ale ta grupa schodzi na psy :-)
    >

    Ale dziękuję za zrozumienie :-)

    --
    Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1