eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawo › Plagiat - grozby telefoniczne.
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 22

  • 1. Data: 2006-04-24 20:50:33
    Temat: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: "transfer" <j...@p...onet.pl>

    Witam grupowiczow,

    zaistniala dosc dziwna sytuacja. Otoz bedac na 4roku anglistyki udzielam
    korepetycji, czasem cos tlumacze czy napisze, jak to kazdy student. Pewnego razu
    zglosila sie do mnie dziewczyna z nizszego roku z prosba o napisanie
    wypracowania na zadany temat (jakas interpretacja). Po ustaleniu ceny i terminu
    zgodzilem sie.
    Zwykle to jest tak, ze kazdy ma swoj ,,styl'' pisania, ktory rozwija latami.
    Napisalem wypracowanie swoim stylem a przy rozliczeniu transakcji poprosilem, by
    odbiorca przejrzal i pozmienial/przepisal to samemu, w koncu teza obroni sie
    argumentami zawartymi, a sposob artykulowania to sprawa (powiedzmy) drugorzedna.

    Ale, tym razem historia sie nie konczy. Przedsiebiorcza i troche leniwa
    dziewczyna oddala nie zmieniona prace wykladowcy. Praca byla na zaliczenie
    semestru i ku zaskoczeniu(?) mojej klientki zostala oblana pod zarzutem
    plagiatu. O tym dowiedzialem sie juz od mamusi, ktora zadzwonila i przeplatajac
    rozmowe wyzwiskami o wszystkim poinformowala. Wsrod wyzwisk byly grozby najscia,
    grozby ,,zalatwienia sprawy'' (cokolwiek to znaczy). Co lepsze (tu dopiero mnie
    zatkalo) to matka umyslila ten chytry plan zakupu pracy przez corke i oddania
    jako wlasna. Chce bym udowodnil, ze praca nie jest plagiatem. Bylem tak
    skolowany, ze nie zdarzylem wcisnac nagrywania...

    Sprawa jest dosyc nieprzyjemna, bo mamusia przegiela bagiete, nawet mysli sie
    pewno ze mna sadzic(?).
    O co ona moze mnie oskarzyc ? Nie moge sobie tego wyobrazic... O to, ze zamowila
    prace, ktora byla za dobra i oszustwo, ktore zaplanowala nie wyszlo ?
    Ja nie jestem az tak zywiolowy, ale w razie jakis nieprzyjemnosci pojde do wladz
    wydzialu i wykladowcy i rozjasnie sytuacje. Sek w tym, ze pokrzywdzona bedzie ta
    mloda dziewczyna, ktora moze ma poprostu zaborcza matke...

    Co w moim postepowaniu jest sprzeczne z prawem ? Co moge zrobic, by ta madra
    matka sie odstosunkowala ? Isc na policje i poskarzyc sie ? Czy mam isc do wladz
    i naglosnic sprawe ?

    pozdrawiam,
    jt.


    --
    Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  • 2. Data: 2006-04-24 20:57:41
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: Olgierd <n...@n...problem>

    Świat wstrzymał oddech bo osoba znana jako *transfer* wypowiedziała te
    słowa:

    > Co w moim postepowaniu jest sprzeczne z prawem ? Co moge zrobic, by ta
    > madra matka sie odstosunkowala ? Isc na policje i poskarzyc sie ? Czy
    > mam isc do wladz i naglosnic sprawe ?

    Olać babę i nie jątrzyć. Przejdzie jej.

    --
    pozdrawiam serdecznie, Olgierd
    ||| http://olgierd.wordpress.com ||| JID:o...@j...org |||
    ||| GPG:0xC7C0112A |||


  • 3. Data: 2006-04-24 21:14:19
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: Andrzej Lawa <a...@l...SPAM_PRECZ.com>

    transfer wrote:

    [ciach]

    > Sprawa jest dosyc nieprzyjemna, bo mamusia przegiela bagiete, nawet mysli sie
    > pewno ze mna sadzic(?).

    Ona myśli? Nie sądzę, żeby była zdolna do myślenia ;->

    > O co ona moze mnie oskarzyc ? Nie moge sobie tego wyobrazic... O to, ze zamowila
    > prace, ktora byla za dobra i oszustwo, ktore zaplanowala nie wyszlo ?

    Najwyżej może zrobić donos, że nie odprowadziłeś podatku - jeśli nie
    odprowadziłeś.

    > Ja nie jestem az tak zywiolowy, ale w razie jakis nieprzyjemnosci pojde do wladz
    > wydzialu i wykladowcy i rozjasnie sytuacje. Sek w tym, ze pokrzywdzona bedzie ta
    > mloda dziewczyna, ktora moze ma poprostu zaborcza matke...

    Musi niestety nauczyć się stawiać takim megierom - niezależnie od
    pokrewieństwa.

    > Co w moim postepowaniu jest sprzeczne z prawem ? Co moge zrobic, by ta madra

    Najwyżej kwestia podatku.

    > matka sie odstosunkowala ? Isc na policje i poskarzyc sie ? Czy mam isc do wladz
    > i naglosnic sprawe ?

    Bez nagrania konkretnych gróźb niewiele można zrobić.

    Najwyżej klasyczne manewry, typu ustawienie na nią cichego dzwonka albo
    pozostawianie jej "w powietrzu" - tzn, nie rozmawiasz, tylko nagrywasz
    ale nie odkładasz słuchawki - niech jej licznik nastuka parę zł ;)


  • 4. Data: 2006-04-25 05:27:08
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: "Cyberix" <c...@i...pl>

    > Co w moim postepowaniu jest sprzeczne z prawem ? Co moge zrobic, by ta
    > madra
    > matka sie odstosunkowala ? Isc na policje i poskarzyc sie ? Czy mam isc do
    > wladz
    > i naglosnic sprawe ?

    Wg. mnie do Ciebie co najwyżej może sie US przyczepić jeśli uzna, że na
    korepetycjach robiłeś biznes przy założeniu, ze nie odprowadzałes podatku.
    Co do plagiatu... sądze, że przestępstwo popełniła laseczka podpisując się
    jako autor pracy napisanej przez Ciebie.



  • 5. Data: 2006-04-25 06:07:26
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: "Alek" <alek67@PRECZ_ZE_SPAMEM.poczta.onet.pl>

    Użytkownik "transfer" <j...@p...onet.pl> napisał w
    wiadomości news:56b1.0000028a.444d3a19@newsgate.onet.pl...
    >
    > zglosila sie do mnie dziewczyna z nizszego roku z prosba o napisanie
    > wypracowania

    Miałeś świadomość, że ona to wypracowanie przedstawi na uczelni jako swoje
    w celu zaliczenia semestru. Czyli ona zaplanowała oszustwo a ty zgodziłeś
    się jej w tym odpłatnie pomóc.

    > Napisalem wypracowanie swoim stylem a przy rozliczeniu transakcji
    poprosilem, by
    > odbiorca przejrzal i pozmienial/przepisal to samemu

    W celu zatarcia śladów przestępstwa.

    > Chce bym udowodnil, ze praca nie jest plagiatem.

    Lepiej dla ciebie gdybyś potrafił udowodnić, że to nie ty pisałeś i w
    ogóle nie masz ze sprawą nic wspólnego. A problemem plagiatu to niech się
    martwi panienka, która podała się za autorkę pracy.

    > Sprawa jest dosyc nieprzyjemna, bo mamusia przegiela bagiete, nawet
    > mysli sie pewno ze mna sadzic(?).

    LOL! To mi przypomniało taką sprawę: gość zlecił zabójstwo i zapłacił
    'killerom', ponieważ oni roboty nie wykonali to on poszedł na policję
    zgłosić wyłudzenie tych pieniędzy. Obecnie ów genialny zleceniodawca
    odsiaduje wyrok za zlecenie zabójstwa. To naprawdę zdarzyło się w moim
    mieście!

    > Co moge zrobic, by ta madra matka sie odstosunkowala ?

    Wytłumacz jej, że w całej tej sprawie jej córka ma najwięcej za uszami i
    rozdmuchanie sprawy właśnie jej najbardziej zaszkodzi.

    > Czy mam isc do wladz i naglosnic sprawe ?

    Jeśli nie zależy ci na ukończeniu studiów...


  • 6. Data: 2006-04-25 08:48:32
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: "Przemek R." <p...@t...gazeta.pl>

    Alek napisał(a):
    > Użytkownik "transfer" <j...@p...onet.pl> napisał w
    > wiadomości news:56b1.0000028a.444d3a19@newsgate.onet.pl...
    >> zglosila sie do mnie dziewczyna z nizszego roku z prosba o napisanie
    >> wypracowania
    >
    > Miałeś świadomość, że ona to wypracowanie przedstawi na uczelni jako swoje
    > w celu zaliczenia semestru. Czyli ona zaplanowała oszustwo a ty zgodziłeś
    > się jej w tym odpłatnie pomóc.
    (..)
    > Lepiej dla ciebie gdybyś potrafił udowodnić, że to nie ty pisałeś i w
    > ogóle nie masz ze sprawą nic wspólnego. A problemem plagiatu to niech się
    > martwi panienka, która podała się za autorkę pracy.


    na pewno nie ma oszustwa, chyba ze jakos mi to rozjasnisz to zmienie
    zdanie :)

    P.


  • 7. Data: 2006-04-25 09:52:12
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: "Alek" <alek67@PRECZ_ZE_SPAMEM.poczta.onet.pl>

    Użytkownik "Przemek R."
    <p...@t...gazeta.
    pl> napisał
    >
    > na pewno nie ma oszustwa, chyba ze jakos mi to rozjasnisz to zmienie
    > zdanie :)

    Nie mam na myśli oszustwa w sensie art. 286


  • 8. Data: 2006-04-25 13:12:34
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: buraxta <b...@g...com>

    Cyberix wrote:
    > Wg. mnie do Ciebie co najwyżej może sie US przyczepić jeśli uzna, że na
    > korepetycjach robiłeś biznes przy założeniu, ze nie odprowadzałes podatku.

    Ale przecież skoro jest studentem to dostaje chyba zwrot?

    --
    // \\
    // // // http://www.buraxta.int.pl \\ \\ \\
    \\ \\ \\ GG:421503 | JID:b...@c...pl // // //
    \\ //


  • 9. Data: 2006-04-25 13:36:16
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: "Cyberix" <c...@i...pl>


    >> Wg. mnie do Ciebie co najwyżej może sie US przyczepić jeśli uzna, że na
    >> korepetycjach robiłeś biznes przy założeniu, ze nie odprowadzałes
    >> podatku.
    >
    > Ale przecież skoro jest studentem to dostaje chyba zwrot?


    Ale aby dostać zwrot to trzeba coś z pitach wykazać :) a jeśli nic nie
    wykazał ... wiesz, to nawet nie chodzi o to że ktoś zostanie ukarany, ale o
    niepotrzebny smród jaki potem zostaje.



  • 10. Data: 2006-04-25 13:48:20
    Temat: Re: Plagiat - grozby telefoniczne.
    Od: buraxta <b...@g...com>

    Cyberix wrote:
    > Ale aby dostać zwrot to trzeba coś z pitach wykazać :) a jeśli nic nie
    > wykazał ... wiesz, to nawet nie chodzi o to że ktoś zostanie ukarany, ale o
    > niepotrzebny smród jaki potem zostaje.

    Ale dlaczego miałby nie wykazywać, skoro i tak dostałby to spowrotem? :)

    --
    // \\
    // // // http://www.buraxta.int.pl \\ \\ \\
    \\ \\ \\ GG:421503 | JID:b...@c...pl // // //
    \\ //

strony : [ 1 ] . 2 . 3


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1