eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawo › Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 114

  • 1. Data: 2022-02-25 18:41:50
    Temat: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: Shrek <...@w...pl>

    Był kiedyś temat - myśliwy kłusował i zastrzelił dzieciaka, a kościelny
    chuj wie co tam robił, ale po akcji spierdolił razem z kłusownikiem.

    Z tego co pamietam robert twierdził, że nie ma podstaw do postawienia
    zarzutów nieudzielenia pomocy kościelnemu, bo przecież nie było podstaw
    do twierdzenia, że udzielenie pomocy jest konieczne.

    "Myśliwy" 6 lat bez zawiasów za nieumyślne spowodowanie śmierci i
    nieudzielenie pomocy, kościelny nieudzielenie pomocy i utrudnianie
    postępowania - rok w zawiasach na trzy.

    https://lublin.se.pl/zastrzelil-16-latka-z-kazachsta
    nu-w-sadzie-okregowym-w-lublinie-zapadl-wyrok-aa-zNi
    k-ENfu-nJhY.html

    Mamy rzadką okazję zobaczyć jak sprawa o której dyskutowaliśmy się
    zakończyła.

    Przy okazji - robert który twierdził, że nie ma podstaw do twierdzenia,
    że skoro dzik wrzasnął niecenzuralne słowo to należy sprawdzić czy
    wigilia i zwierzaki klną po ludzku czy jednak człowiek.Przypomnę złota
    myśl roberta "Ale nie wynika, czy strzelający wiedział, że cokolwiek
    trafił. Skoro zaczęli krzyczeć, to strzelający mógł dojść do wniosku, że
    żyją." Robert to... policjant i aktywny członek społecznosci
    strzeleckiej. Pieknie - nie?

    To tak jakby się ktoś zastanawiał, dlaczego policja chuja robi jak ją
    prosisz o pomoc - po prostu nie ma podstaw - skoro tu nie było, to chyba
    nie myślicie, że policja znajdzie podstawe do ruszenia dupy przy waszych
    gównozgłoszeniach:P

    --
    Shrek

    ***** *** i konfederację.


  • 2. Data: 2022-02-26 09:04:50
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: ąćęłńóśźż <...@...pl>

    No zobacz, a mógł na pasach nieuciekającego kręgla trafić, taniej by wyszło i w
    zawiasach.


    -----
    > 6 lat bez zawiasów za nieumyślne spowodowanie śmierci


  • 3. Data: 2022-02-26 09:10:11
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: cef <c...@i...pl>

    W dniu 2022-02-25 o 18:41, Shrek pisze:

    > Z tego co pamietam robert twierdził

    To jest policyjny bot a nie user.


  • 4. Data: 2022-02-26 09:36:47
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 26.02.2022 o 09:04, ąćęłńóśźż pisze:
    > No zobacz, a mógł na pasach nieuciekającego kręgla trafić, taniej by
    > wyszło i w zawiasach.

    Wysokość wyroku to osobna kwestia i tu się nie wypowiadam. IMHO powinno
    być "drożej" niż za wypadek samochodowy, więc z tego punktu widzenia
    jest ok.

    Piszę o samej klasyfikacji czynu i mentalności naszego grupowicza -
    strzelamy w dzika, dzik staje na dwóch nogach i krzyczy kurwa, to
    zdaniem naszego grupowego policjanta i człowieka odpowiedzialnego za
    bezpoeczenstwo na strzelnicy (jest chyba w jej zarządzie, bo jego mail
    widnieje na stronie strzelnicy) nie ma dowodu na to, że zaszły
    przesłanki do konieczności udzielenia pomocy. Do umorzenia;)

    --
    Shrek

    ***** *** i konfederację.


  • 5. Data: 2022-02-26 10:31:27
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2022-02-26, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > Piszę o samej klasyfikacji czynu i mentalności naszego grupowicza -
    > strzelamy w dzika, dzik staje na dwóch nogach i krzyczy kurwa, to
    > zdaniem naszego grupowego policjanta i człowieka odpowiedzialnego za
    > bezpoeczenstwo na strzelnicy (jest chyba w jej zarządzie, bo jego mail
    > widnieje na stronie strzelnicy) nie ma dowodu na to, że zaszły
    > przesłanki do konieczności udzielenia pomocy. Do umorzenia;)

    Tak w kwestii formalnej, ZCP, jak to tu było dyskutowane to jeszcze nie
    wiedzieliśmy, że dzik był po strzale wstał prezentując dwunogą sylwetkę
    a i przeklnął do tego wszystkiego. Wiedzieliśmy natomiast, że nie
    postawiono wtedy zarzutu nieudzielenia pomocy co sugerowało, że opis
    zdarzenia w prasie nie jest zbyt dokładny. Wobec tamtych danych, nie
    nieprawdopodobna wydawała się hipoteza, że jak kłusownik strzelił a ktoś
    zaczął krzyczeć, to kłusownik sperd..lił niekoniecznie ze świadomością,
    że kogoś trafił.

    --
    Marcin


  • 6. Data: 2022-02-26 10:47:16
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 26.02.2022 o 10:31, Marcin Debowski pisze:
    > Wobec tamtych danych, nie
    > nieprawdopodobna wydawała się hipoteza, że jak kłusownik strzelił a ktoś
    > zaczął krzyczeć, to kłusownik sperd..lił niekoniecznie ze świadomością,
    > że kogoś trafił.

    Ja powiem więcej, zapewne w nadziei, że nie trafił. Gdyby nie trafił i
    uciekł, to miał sporą szansę uniknięcia "sprawiedliwości", bo nie byłoby
    takiego parcia na ustalenie jego tożsamości.

    --
    Robert Tomasik


  • 7. Data: 2022-02-26 11:03:22
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 26.02.2022 o 10:31, Marcin Debowski pisze:

    > Tak w kwestii formalnej, ZCP, jak to tu było dyskutowane to jeszcze nie
    > wiedzieliśmy, że dzik był po strzale wstał prezentując dwunogą sylwetkę
    > a i przeklnął do tego wszystkiego.

    W kwestii formalnej - było określone, że krzyk był skoro robert popełnił
    następujące zdanie:

    "Ale nie wynika, czy strzelający wiedział, że cokolwiek trafił. Skoro
    zaczęli krzyczeć, to strzelający mógł dojść do wniosku, że żyją."

    Natomiast rzeczywiscie nie było sprecyzowane że słowa były powszechnie
    używane za obraźliwe. Co do stawania dzika na zadnich łapach
    rzeczywiścienie było to określone.

    > Wobec tamtych danych, nie
    > nieprawdopodobna wydawała się hipoteza, że jak kłusownik strzelił a ktoś
    > zaczął krzyczeć, to kłusownik sperd..lił niekoniecznie ze świadomością,
    > że kogoś trafił.

    Wtedy konkretnie wiadomo było, że cel odezwał się ludzkim głosem, a były
    policjant z aktualnym kościelnum spierdolili z miejsca zdarzenia.

    A aktualna chluba strzelectwa małopolskiej policji i członek
    stowarzyszenia władającego strzelnicą (i to raczej nie szeregowy)
    uważał, że nie ma podstaw do postawienia zarzutów nieudzielenia pomocy.

    Z tego co pamiętam to dalej było o tym jak powinni sie zachować strzelcy
    po spierdoleniu pocisku poza strzelnice i usłyszeniu sygnału paszczowego
    wyrażającego głębokie wzburzenie. Także uważajcie w tym nowym sączu w
    okolicy strzelnicy.



    --
    Shrek

    ***** *** i konfederację.


  • 8. Data: 2022-02-26 11:17:56
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 26.02.2022 o 10:47, Robert Tomasik pisze:

    > Ja powiem więcej, zapewne w nadziei, że nie trafił. Gdyby nie trafił i
    > uciekł, to miał sporą szansę uniknięcia "sprawiedliwości", bo nie byłoby
    > takiego parcia na ustalenie jego tożsamości.

    Wysoki sadzie - zarzuty o nieudzielenie pomocy są bezpodstawne. Co
    prawda dzik kurwował ludzkim głosem, co wzbudziło moje podejrzenie, ze w
    istocie nie jest dzikiem, ale miałem nadzieję, że nic mu nie jest, więc
    po oddaniu strzału spierdoliłem. Należy podkreślić, że moje tłumaczenie
    spotkało się z całkowitym zrozumieniem przedstawiciela policji, więc nie
    wiem co wysoki sąd z prokuratorem pierdolicie. Proszę mnie wypuścić i
    przeprosić!

    --
    Shrek

    ***** *** i konfederację.


  • 9. Data: 2022-02-27 02:25:02
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>

    On 2022-02-26, Shrek <...@w...pl> wrote:
    > W dniu 26.02.2022 o 10:31, Marcin Debowski pisze:
    >
    >> Tak w kwestii formalnej, ZCP, jak to tu było dyskutowane to jeszcze nie
    >> wiedzieliśmy, że dzik był po strzale wstał prezentując dwunogą sylwetkę
    >> a i przeklnął do tego wszystkiego.
    >
    > W kwestii formalnej - było określone, że krzyk był skoro robert popełnił
    > następujące zdanie:
    >
    > "Ale nie wynika, czy strzelający wiedział, że cokolwiek trafił. Skoro
    > zaczęli krzyczeć, to strzelający mógł dojść do wniosku, że żyją."

    Nikt nie kwestionuje, że krzyk był, ale krzyczano by zarówno z powodu
    samego oddania strzału jak i trafienia, więc sam krzyk nie musiał
    oznaczać trafienia. Zobacz jak wygląda podana w cytowanym przez Ciebie
    art. argumentacja sądu:

    "- Po oddaniu strzału osoba ta, będąca w pozycji kucznej, wyprostowała
    się, wydała krzyk rozpaczy wypowiadając słowo obraźliwe. To powodowało,
    że obydwaj oskarżeni nie mieli cienia wątpliwości, że oskarżony Ch. nie
    trafił zwierzyny, dzika, tylko że oddał strzał w kierunku człowieka -
    powiedział sędzia."

    Cała wcześniejsza dyskusja sprowadzała się do tego, czy można było mieć
    wątpliwości. W powyższym nie ma miejsca na wątpliwości i nie byłoby
    dyskusji.

    > Natomiast rzeczywiscie nie było sprecyzowane że słowa były powszechnie
    > używane za obraźliwe. Co do stawania dzika na zadnich łapach
    > rzeczywiścienie było to określone.
    >
    >> Wobec tamtych danych, nie
    >> nieprawdopodobna wydawała się hipoteza, że jak kłusownik strzelił a ktoś
    >> zaczął krzyczeć, to kłusownik sperd..lił niekoniecznie ze świadomością,
    >> że kogoś trafił.
    >
    > Wtedy konkretnie wiadomo było, że cel odezwał się ludzkim głosem, a były

    Nie, było tylko wiadomo, że ktoś zaczął krzyczeć. Nie pamiętam czy z
    tamtego kierunku, ale zdecydowanie nie było nic co pozwoliłoby
    bezspornie stwierdzić, że krzyczy trafiony bo został trafiony.

    > policjant z aktualnym kościelnum spierdolili z miejsca zdarzenia.
    >
    > A aktualna chluba strzelectwa małopolskiej policji i członek
    > stowarzyszenia władającego strzelnicą (i to raczej nie szeregowy)
    > uważał, że nie ma podstaw do postawienia zarzutów nieudzielenia pomocy.
    >
    > Z tego co pamiętam to dalej było o tym jak powinni sie zachować strzelcy
    > po spierdoleniu pocisku poza strzelnice i usłyszeniu sygnału paszczowego
    > wyrażającego głębokie wzburzenie. Także uważajcie w tym nowym sączu w
    > okolicy strzelnicy.

    Ta cała dyskusja to o tym czy i jakie zarzuty można było postawić na
    podstawie informacji, które wtedy były podane. Nijak się to ma do oceny
    moralnej postępowania. Tylko debil będzie strzelał w sadzie przyszkolnym
    przy słabej widoczności, a skończony bydlak po usłyszeniu krzyków,
    ucieknie nie sprawdzając czy nie zrobił komuś krzywdy. Piszę to tak dla
    jasności bo są spore tendencje to mieszania tych 2ch rzeczy.

    --
    Marcin


  • 10. Data: 2022-02-27 04:42:27
    Temat: Re: Nieudzielenie pierwszej pomocy dzikowi
    Od: Shrek <...@w...pl>

    W dniu 27.02.2022 o 02:25, Marcin Debowski pisze:

    >> "Ale nie wynika, czy strzelający wiedział, że cokolwiek trafił. Skoro
    >> zaczęli krzyczeć, to strzelający mógł dojść do wniosku, że żyją."
    >
    > Nikt nie kwestionuje, że krzyk był, ale krzyczano by zarówno z powodu
    > samego oddania strzału jak i trafienia, więc sam krzyk nie musiał
    > oznaczać trafienia.

    No nie musiał. Po prostu oznaczał, że oddano strzał w kierunku człowieka.

    > Zobacz jak wygląda podana w cytowanym przez Ciebie
    > art. argumentacja sądu:
    >
    > "- Po oddaniu strzału osoba ta, będąca w pozycji kucznej, wyprostowała
    > się, wydała krzyk rozpaczy wypowiadając słowo obraźliwe. To powodowało,
    > że obydwaj oskarżeni nie mieli cienia wątpliwości, że oskarżony Ch. nie
    > trafił zwierzyny, dzika, tylko że oddał strzał w kierunku człowieka -
    > powiedział sędzia."
    >
    > Cała wcześniejsza dyskusja sprowadzała się do tego, czy można było mieć
    > wątpliwości.

    Jakie wątpliwości - oddano strzał w kierunku człowieka, bo dziki nie
    kurwują.

    > W powyższym nie ma miejsca na wątpliwości i nie byłoby
    > dyskusji.

    Sąd doszedł do dokładnie tych samych wniosków co my - oddano strzał w
    kierunku człowieka i oddalono się z miejsca zdarzenia nie udzielając pomocy.

    >> Wtedy konkretnie wiadomo było, że cel odezwał się ludzkim głosem, a były
    >
    > Nie, było tylko wiadomo, że ktoś zaczął krzyczeć. Nie pamiętam czy z
    > tamtego kierunku, ale zdecydowanie nie było nic co pozwoliłoby
    > bezspornie stwierdzić, że krzyczy trafiony bo został trafiony.

    Sąd stwierdził dokładnie to co my - że strzelano w kierunku człowieka i
    nie udzielono pomocy

    >> Z tego co pamiętam to dalej było o tym jak powinni sie zachować strzelcy
    >> po spierdoleniu pocisku poza strzelnice i usłyszeniu sygnału paszczowego
    >> wyrażającego głębokie wzburzenie. Także uważajcie w tym nowym sączu w
    >> okolicy strzelnicy.
    >
    > Ta cała dyskusja to o tym czy i jakie zarzuty można było postawić na
    > podstawie informacji, które wtedy były podane.

    No i wyszło że można.

    > Nijak się to ma do oceny
    > moralnej postępowania. Tylko debil będzie strzelał w sadzie przyszkolnym
    > przy słabej widoczności, a skończony bydlak po usłyszeniu krzyków,
    > ucieknie nie sprawdzając czy nie zrobił komuś krzywdy. Piszę to tak dla
    > jasności bo są spore tendencje to mieszania tych 2ch rzeczy.

    Ale oczywiście. I dlatego że jest to niemoralne prawodawca przewidział
    karę w kodeksie. A robert po raz kolejny zrobił z siebie idiotę. Tym
    razem w dziedzinie w której jest ponoć ekspertem czyli strzelectwie,


    --
    Shrek

    ***** *** i konfederację.

strony : [ 1 ] . 2 ... 10 ... 12


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1