eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawo › Dziwne pismo od komornika sądowego
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 16

  • 1. Data: 2021-01-10 14:32:42
    Temat: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: Adam <a...@p...onet.pl>

    Witajcie.

    Taka sytuacja w rodzinie:

    Otrzymano pismo od komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym:


    = = = = = = = = = = = = = = =
    "Komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Warszawie (...) w postępowaniu
    egzekucyjnym z wniosku wierzyciela (...) Niestandaryzowany Fundusz
    Sekurytyzacyjny
    przeciwko dłużnikowi:

    Jan N. adres: [tu adres zupełnie inny]
    działając na podstawie tytułu wykonawczego Sądu Rejonowego w Lublinie (...)

    POSTANAWIA

    1. Postępowanie egzekucyjne (...) umorzyć w całości wobec bezskutecznej
    egzekucji
    (...)
    4. Na podstawie art. 770 kpc (...) w sprawie opłat za czynności radców
    prawnych (...) ustalić wierzycielowi (...) koszty zastępstwa prawnego
    (...) i w całości obciążyć nimi dłEURżnika

    (...)

    POUCZENIE
    Stosownie do art. 767 kpc na powyższe postanowienie przysługuje skarga
    wniesiona w terminie 7 dni (...)"
    = = = = = = = = = = = = = = =


    Sytuacja wygląda tak:

    Jan N. miał kiedyś telefon. Z jakiegoś powodu były ominięte niektóre
    wpłaty. Telefon został wyrejestrowany, w Erze (czy tam T-Mobile) nikt
    wtedy w ich punkcie nie mówił o zaległościach. Było to kilka lat temu,
    może ok. 6 do 9.

    Początkiem 2019 roku Jan otrzymał pismo z EOS KSI o zaległościach.
    Zaległości zostały wtedy opłacone wraz z odsetkami wyliczonymi na dzień
    wpłaty. Zostało opłacone z konta innej osoby, bo Jan już wtedy nie miał
    konta, ale w tytule zostało wpisane za co jest wpłata oraz to, że we
    wpłacie są ujęte należmości główne, koszty egzekucji oraz odsetki.


    PYTANIE:
    Co odpisać teraz do komornika sądowego? Jak powinna wyglądać taka "skarga"?

    Dlaczego pomimo wpłaty sąd każe teraz jeszcze płacić jakieś koszty
    wielokrotnie większe od wcześniej już uregulowanych zaległości?

    Wcześniej opłacony wierzyciel wysyłał pismo na prawidłowy adres.
    Aktualne pismo od komornika jest na prawidłowy adres.
    Ale dlaczego jakiś Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny podaje
    zupełnie inny dziwny adres?

    O co tu chodzi?


    --
    Pozdrawiam.

    Adam


  • 2. Data: 2021-01-10 17:20:45
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 10.01.2021 o 14:32, Adam pisze:

    > Co odpisać teraz do komornika sądowego? Jak powinna wyglądać taka "skarga"?

    Po co się żalić. Wy zapłaciliście owe zaległości pewnie operatorowi, a
    jeśli owemu Funduszowi, to z jakiegoś powodu wpłaty nie powiązali z
    dłużnikiem. Być może operator je przyjął, ale nie powiadomił o tym tego
    magicznego funduszu.

    Fundusz nieświadom Waszego heroicznego czynu spłaty przedawnionego
    zobowiązania robił, co mógł, by wierzytelność odzyskać, ale że niewiele
    mógł, to w praktyce masz w ręce dowód na to, że gdybyście nawet nie
    zapłacili, to by nic nie wyegzekwował.

    Co do adresu zupełnie innego, to jeśli faktycznie ów adres w żaden
    sposób z dłużnikiem się nie łączy, to nie wykluczone, że w ogóle oni
    dochodzili długu zupełnie innej osoby. Była zbieżność imienia i
    nazwiska, a Wy zapłaciliście dług innej osoby.

    Komornika to raczej mało obchodzi, ale z Waszego punktu widzenia nie
    wykluczone, że doprowadzono Was do niekorzystnego rozporządzenia
    mieniem. Pewni jesteście, że ten Wasz Jan N. czegoś tam nie opłacił, czy
    nie mogąc tego stwierdzić dla tzw. "świętego spokoju" opłaciliście to wg
    wezwania?
    >
    > Dlaczego pomimo wpłaty sąd każe teraz jeszcze płacić jakieś koszty
    > wielokrotnie większe od wcześniej już uregulowanych zaległości?

    Bo taki Fundusz ma tych dłużników tysiące i czasem może nie połączyć
    wpłaty z dłużnikiem. Pomimo wpłaty oni dalej egzekwują to. Idzie to w
    postępowaniu nakazowym. Gdyby adres był prawidłowy, to sam dłużnik by
    podniósł zarzut, że przecież już zapłacił, albo, że się przedawniło.
    Żeby nie mógł (zwłaszcza zarzutu przedawnienia, który do niedawna nie
    był z urzędu przez sąd badany), to oni podają właśnie adresy z umów
    licząc na to, że po kilku latach dłużnik w terminie nie zdąży sprzeciwu
    złożyć. Komornik ma dostęp do PESEL, więc na podstawie PESEL ustalił
    sobie właściwy adres. Właściciel długu pewnie właściwy adres poznał już
    na etapie postępowania, gdy to sąd z PESEL ustalił.
    >
    > Wcześniej opłacony wierzyciel wysyłał pismo na prawidłowy adres.
    > Aktualne pismo od komornika jest na prawidłowy adres.
    > Ale dlaczego jakiś Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny podaje
    > zupełnie inny dziwny adres?
    > O co tu chodzi?

    Fundusz ma bajzel. Jeden dział zajmuje się rozliczaniem wierzytelności,
    a drugi ich dochodzeniem. Coś nie zadziałało - moim zdaniem - na styku
    tych dwóch "dywizji". Albo to dwóch zupełnie innych dłużników, o tym,
    samym imieniu i nazwisku. Zdarzały się już takie pomyłki.

    Generalnie chyba niewielka ilość wierzycieli płaci tym funduszom
    dobrowolnie i wygada na to, że oni już nawet tego nie monitorują.
    Wezwanie jest wysyłane, bo sąd od tego uzależnia przysadzenie kosztów
    procesu, ale nie śledzą tego, czy ktoś zapłacił.

    Jeśli już do kogokolwiek cokolwiek pisać, to zaczął bym od żądania
    wyjaśnienia od owego funduszu, albo tego, komu zapłaciliście.


    --
    Robert Tomasik


  • 3. Data: 2021-01-10 19:05:47
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: Adam <a...@p...onet.pl>

    W dniu 2021-01-10 o 17:20, Robert Tomasik pisze:
    > W dniu 10.01.2021 o 14:32, Adam pisze:
    >
    >> Co odpisać teraz do komornika sądowego? Jak powinna wyglądać taka "skarga"?
    >
    > Po co się żalić. Wy zapłaciliście owe zaległości pewnie operatorowi, a

    Nie operatorowi, tylko jakiemuś EOS KSI, który przejął zadłużenie.

    > jeśli owemu Funduszowi, to z jakiegoś powodu wpłaty nie powiązali z
    > dłużnikiem. Być może operator je przyjął, ale nie powiadomił o tym tego
    > magicznego funduszu.
    >
    > Fundusz nieświadom Waszego heroicznego czynu spłaty przedawnionego
    > zobowiązania robił, co mógł, by wierzytelność odzyskać, ale że niewiele
    > mógł, to w praktyce masz w ręce dowód na to, że gdybyście nawet nie
    > zapłacili, to by nic nie wyegzekwował.
    >
    > Co do adresu zupełnie innego, to jeśli faktycznie ów adres w żaden
    > sposób z dłużnikiem się nie łączy, to nie wykluczone, że w ogóle oni
    > dochodzili długu zupełnie innej osoby. Była zbieżność imienia i
    > nazwiska, a Wy zapłaciliście dług innej osoby.

    Jan N. przebywał pod tym adresem przez kilka miesięcy, ale to było
    pomieszczenie wynajmowane przez osobę z jego rodziny. Raczej nigdzie ten
    adres przez Jana nie był podawany.

    >
    > Komornika to raczej mało obchodzi, ale z Waszego punktu widzenia nie
    > wykluczone, że doprowadzono Was do niekorzystnego rozporządzenia
    > mieniem. Pewni jesteście, że ten Wasz Jan N. czegoś tam nie opłacił, czy
    > nie mogąc tego stwierdzić dla tzw. "świętego spokoju" opłaciliście to wg
    > wezwania?

    Sprawdzałem przelewy Jana, okazało się, że istotnie, brakowało kilku
    wpłat. Było to trochę trudne do sprawdzenia, bo też i ja i żona czasem
    płaciliśmy za Jana ze swoich kont. W każdym razie faktem jest, że było
    zadłużenie które pokrywało się z wyliczonym przez EOS KSI.

    >>
    >> Dlaczego pomimo wpłaty sąd każe teraz jeszcze płacić jakieś koszty
    >> wielokrotnie większe od wcześniej już uregulowanych zaległości?
    >
    > Bo taki Fundusz ma tych dłużników tysiące i czasem może nie połączyć
    > wpłaty z dłużnikiem. Pomimo wpłaty oni dalej egzekwują to. Idzie to w

    Trochę dziwne - z tego, co widzę, to wpłata szła na subkonto wirtualne,
    zgodne z numerem tytułu sprawy. Z mojego punktu widzenia nie mogła być
    nie powiązana ze sprawą/zadłużeniem.

    > postępowaniu nakazowym. Gdyby adres był prawidłowy, to sam dłużnik by
    > podniósł zarzut, że przecież już zapłacił, albo, że się przedawniło.
    > Żeby nie mógł (zwłaszcza zarzutu przedawnienia, który do niedawna nie
    > był z urzędu przez sąd badany), to oni podają właśnie adresy z umów
    > licząc na to, że po kilku latach dłużnik w terminie nie zdąży sprzeciwu

    Wszystkie pisma, umowy itd przez ponad 20 lat są na ten sam adres.
    Tylko teraz jakiś komornik z drugiej firmy windykacyjnej wyskoczył z
    dziwnym adresem.

    > złożyć. Komornik ma dostęp do PESEL, więc na podstawie PESEL ustalił
    > sobie właściwy adres. Właściciel długu pewnie właściwy adres poznał już
    > na etapie postępowania, gdy to sąd z PESEL ustalił.

    Akurat do PESEL Jana N. jest przypisany jeszcze inny adres: brak było
    przemeldowania w końcówce lat 90-tych. Od końca lat 90-tych wszystko
    było na adres aktualny do chwili obecnej, ale niezgodny z adresem
    zameldowania.
    Ale nawet gdyby było pismo na adres zameldowania, to i tak by Jan N.
    dostał informację o tym.
    Natomiast drugi komornik wyskoczył z trzecim adresem, praktycznie od czapy.

    >>
    >> Wcześniej opłacony wierzyciel wysyłał pismo na prawidłowy adres.
    >> Aktualne pismo od komornika jest na prawidłowy adres.
    >> Ale dlaczego jakiś Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny podaje
    >> zupełnie inny dziwny adres?
    >> O co tu chodzi?
    >
    > Fundusz ma bajzel. Jeden dział zajmuje się rozliczaniem wierzytelności,
    > a drugi ich dochodzeniem. Coś nie zadziałało - moim zdaniem - na styku
    > tych dwóch "dywizji". Albo to dwóch zupełnie innych dłużników, o tym,
    > samym imieniu i nazwisku. Zdarzały się już takie pomyłki.

    Kwoty się zgadzają, więc mało prawdopodobne, aby dotyczyło innej osoby.
    Rzeczywiste nazwisko dość rzadkie.

    >
    > Generalnie chyba niewielka ilość wierzycieli płaci tym funduszom
    > dobrowolnie i wygada na to, że oni już nawet tego nie monitorują.
    > Wezwanie jest wysyłane, bo sąd od tego uzależnia przysadzenie kosztów
    > procesu, ale nie śledzą tego, czy ktoś zapłacił.
    >
    > Jeśli już do kogokolwiek cokolwiek pisać, to zaczął bym od żądania
    > wyjaśnienia od owego funduszu, albo tego, komu zapłaciliście.
    >
    >

    Dzięki.

    Jan N. chce podjąć pracę, stąd dobrze było by mieć czystość, aby jakiś
    sęp znów się gdzieś nie przyczepił. A kwota teraz - za to "zastępstwo
    prawne" jest dość duża.


    --
    Pozdrawiam.

    Adam


  • 4. Data: 2021-01-10 19:08:23
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: ąćęłńóśźż <...@...pl>

    Musicie dotrzymać terminów, zwykle bardzo krótkich bo 7-dniowych.
    Przeczytajcie dokładnie POUCZENIE pod pismem i złóżcie za tym pouczeniem skargę, nie
    pomylcie do kogo składacie za czyim
    pośrednictwem (jeżeli tak by było).
    Ponieważ od skargi obowiązuje opłata, to zyskujecie czas na zastanawianie się co
    dalej zanim sąd nie doręczy Wam pisma o
    uzupełnienie braku formalnego w postaci opłaty (100-200 zł).
    Jak się rozmyślicie, to po prostu nie opłacicie skargi i tyle.
    Sprawdźcie, czy do złożenia skargi nie jest konieczne wcześniejsze złożenie przez Was
    wniosku o uzasadnienie postanowienia (nie
    wiem, jak to jest z uzasadnieniami postanowień komorników po zmianach KPC).
    Generalnie to wydaje się, że powinniście wystąpić do sadu wnioskiem o przywrócenie
    terminu na wniesienie sprzeciwu od nakazu
    zapłaty, a na taki wniosek jest zaledwie 7 dni od daty ustania przyczyny (Waszej
    niewiedzy co do sprawy).
    Czy ta sprawa chociaż toczyła się przed sadem w Waszym mieście, czy na bieszczadzkiej
    połoninie (ulubione miejsce funduszy)?
    A może w elektronicznym?
    Pamiętajcie, że komornika kompletnie nie obchodzi sprawa jako taka ani uczciwość
    Jezusa, on ma Was ukrzyżować i to zrobi jak nie
    dostanie papieru z sądu.


    -----
    > Otrzymano pismo od komornika sądowego przy Sądzie Rejonowym:
    > "Komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Warszawie (...) w postępowaniu
    egzekucyjnym z wniosku wierzyciela (...) Niestandaryzowany
    > Fundusz Sekurytyzacyjny przeciwko dłużnikowi: Jan N. adres: [tu adres zupełnie
    inny] działając na podstawie tytułu wykonawczego
    > Sądu Rejonowego w Lublinie (...)
    > POSTANAWIA
    > 1. Postępowanie egzekucyjne (...) umorzyć w całości wobec bezskutecznej egzekucji
    (...)
    > 4. Na podstawie art. 770 kpc (...) w sprawie opłat za czynności radców prawnych
    (...) ustalić wierzycielowi (...) koszty
    > zastępstwa prawnego (...) i w całości obciążyć nimi dłEURżnika (...)
    > POUCZENIE
    > Stosownie do art. 767 kpc na powyższe postanowienie przysługuje skarga wniesiona w
    terminie 7 dni (...)"


  • 5. Data: 2021-01-10 19:27:33
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: ąćęłńóśźż <...@...pl>

    Zwróćcie uwagę na terminy przedawnienia, być może fundusz wniósł sprawę do sądu już
    po upływie terminu 2-3 letniego.
    A na dziś Waszym partnerem do jakiejkolwiek korespondencji nie jest fundusz, lecz sąd
    lub komornik.


    -----
    > Nie operatorowi, tylko jakiemuś EOS KSI, który przejął zadłużenie.


  • 6. Data: 2021-01-10 20:08:10
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 10.01.2021 o 19:08, ąćęłńóśźż pisze:

    > Pamiętajcie, że komornika kompletnie nie obchodzi sprawa jako taka ani
    > uczciwość Jezusa, on ma Was ukrzyżować i to zrobi jak nie dostanie
    > papieru z sądu.

    Ale - zauważ - że komornik umorzył to postępowanie z powodu braku
    możliwości jego egzekucji. Chcesz naprawdę się żalić na to w imieniu
    dłużnika? Może wskażesz mienie mogące służyć egzekucji od razu, by
    skargę uzasadnić :-)


    --
    Robert Tomasik


  • 7. Data: 2021-01-10 20:25:26
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: Adam <a...@p...onet.pl>

    W dniu 2021-01-10 o 19:27, ąćęłńóśźż pisze:
    > Zwróćcie uwagę na terminy przedawnienia, być może fundusz wniósł sprawę
    > do sądu już po upływie terminu 2-3 letniego.
    > A na dziś Waszym partnerem do jakiejkolwiek korespondencji nie jest
    > fundusz, lecz sąd lub komornik.
    >
    >
    > -----
    >> Nie operatorowi, tylko jakiemuś EOS KSI, który przejął zadłużenie.
    >


    Nagłówek pisma otrzymanego kilka dni temu od komornika sądowego:

    "Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ [imię,
    nazwisko] Kancelaria Komornicza nr [nr] w Warszawie [adres]"

    Na końcu pisma jest:

    "Pouczenie:
    Stosownie do art. 767 kpc na powyższe postanowienie przysługuje skarga
    wniesiona w terminie 7 dni od daty jego otrzymania do Sądu Rejonowego
    dla Warszawy Pragi-Północ za pośrednictwem tut. kancelarii."


    Czyli pytanie:

    Piszę pismo do kancelarii , czy może pismo adresowane do sądu, ale
    wysyłane do kancelarii?

    Oczywiście wpisuję też sygn. akt.

    Lepiej (=pewniej) jest dostarczyć osobiście czy poleconym?


    Wtorek ostatni dzień, ale chcę to jutro pchnąć.


    --
    Pozdrawiam.

    Adam


  • 8. Data: 2021-01-10 20:53:17
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>

    W dniu 10.01.2021 o 19:05, Adam pisze:

    >>> Co odpisać teraz do komornika sądowego? Jak powinna wyglądać taka
    >>> "skarga"?
    >> Po co się żalić. Wy zapłaciliście owe zaległości pewnie operatorowi, a
    > Nie operatorowi, tylko jakiemuś EOS KSI, który przejął zadłużenie.

    https://pl.eos-solutions.com/
    No to EOS przygarnął kasę, ale innych wierzycieli nie powiadomił.

    > Jan N. przebywał pod tym adresem przez kilka miesięcy, ale to było
    > pomieszczenie wynajmowane przez osobę z jego rodziny. Raczej nigdzie ten
    > adres przez Jana nie był podawany.
    >
    No skądś go musieli mieć. Cudów nie ma.

    > Sprawdzałem przelewy Jana, okazało się, że istotnie, brakowało kilku
    > wpłat. Było to trochę trudne do sprawdzenia, bo też i ja i żona czasem
    > płaciliśmy za Jana ze swoich kont. W każdym razie faktem jest, że było
    > zadłużenie które pokrywało się z wyliczonym przez EOS KSI.
    >
    Miło, ze pomimo braku takiego obowiązku postanowiłeś to wyrównać.

    > Trochę dziwne - z tego, co widzę, to wpłata szła na subkonto wirtualne,
    > zgodne z numerem tytułu sprawy. Z mojego punktu widzenia nie mogła być
    > nie powiązana ze sprawą/zadłużeniem.

    Tylko zdaje się, że teraz jest inny wierzyciel. Nie wiem, czy wszystkie
    firmy, ale wiele zajmujących się długami ma karkołomny burdel. Oni
    generalnie są przekonani, ze większość ludzi im nie zapłaci tych
    przedawnionych długach. Kupują to po promilu i próbują, ze może się ktoś
    "przełamie".

    > Wszystkie pisma, umowy itd przez ponad 20 lat są na ten sam adres.
    > Tylko teraz jakiś komornik z drugiej firmy windykacyjnej wyskoczył z
    > dziwnym adresem.

    Musiał mieć ów adres skądś. Jakby to był randomowy adres, to jeszcze bym
    podejrzewał, ze o inną osobę chodzi.
    >
    >> złożyć. Komornik ma dostęp do PESEL, więc na podstawie PESEL ustalił
    >> sobie właściwy adres. Właściciel długu pewnie właściwy adres poznał już
    >> na etapie postępowania, gdy to sąd z PESEL ustalił.
    >
    > Akurat do PESEL Jana N. jest przypisany jeszcze inny adres: brak było
    > przemeldowania w końcówce lat 90-tych. Od końca lat 90-tych wszystko
    > było na adres aktualny do chwili obecnej, ale niezgodny z adresem
    > zameldowania.
    > Ale nawet gdyby było pismo na adres zameldowania, to i tak by Jan N.
    > dostał informację o tym.
    > Natomiast drugi komornik wyskoczył z trzecim adresem, praktycznie od czapy.

    Sądzę, że ów adres mógł mu tylko wierzyciel podać, a ten musiał go skądś
    dostać.

    > Kwoty się zgadzają, więc mało prawdopodobne, aby dotyczyło innej osoby.
    > Rzeczywiste nazwisko dość rzadkie.
    >
    To wniosek, że o tę samą osobę chodzi jest chyba sensowny.
    >>
    >> Generalnie chyba niewielka ilość wierzycieli płaci tym funduszom
    >> dobrowolnie i wygada na to, że oni już nawet tego nie monitorują.
    >> Wezwanie jest wysyłane, bo sąd od tego uzależnia przysadzenie kosztów
    >> procesu, ale nie śledzą tego, czy ktoś zapłacił.
    >>
    >> Jeśli już do kogokolwiek cokolwiek pisać, to zaczął bym od żądania
    >> wyjaśnienia od owego funduszu, albo tego, komu zapłaciliście.
    > Dzięki.
    > Jan N. chce podjąć pracę, stąd dobrze było by mieć czystość, aby jakiś
    > sęp znów się gdzieś nie przyczepił. A kwota teraz - za to "zastępstwo
    > prawne" jest dość duża.

    Teraz wiem więcej. Więcej mogę zaproponować.

    Jeśli zależy Wam na wyjaśnieniu urzędowym, to złóżcie zawiadomienie o
    przestępstwie polegającym na oszustwie na szkodę tego drugiego Funduszu,
    co teraz dochodzi roszczeń. W końcu ktoś im sprzedał nieistniejące
    zobowiązanie. Za grosze, ale przy oszustwie (art. 286 kk) kwota nie ma
    znaczenia.

    Nie to, bym liczył na ujawnienie jakiejś karkołomnej afery, bo z góry
    wiem, że to wynik burdelu w papierach. Zawiadomienie może złożyć każdy.
    Przestępstwo jest ścigane z urzędu. Przesłuchają przedstawicieli jednej
    i drugiej firmy. Ustalą urzędowo, że zobowiązanie nie istnieje. Może
    przy okazji ujawnią kilka innych i uratujesz kilka osób przed problemem.

    Teraz, jak w przyszłości znowu jakiś kolorowy kruk rzuci cień na
    wiarygodność Jana N., to wystarczy mu podać, że Prokurator to już raz
    wyjaśnił. Inaczej co chwilę będziecie przekonywać, że nie jesteście
    dłużnikami. Teraz jeszcze pamiętasz o co chodzi. A za 15 lat?

    No i jak się jeden z drugim przedstawiciel przeleci na Policję, to we
    własnym dobrze pojętym interesie usunie dane Jana N. z ewidencji. Co
    więcej, jak nie usunął, to będą podstawy, by ich ścigać, że świadomie
    bezpodstawnie przetwarzają jego dane osobowe. No bo dokąd sądzą, że mają
    wierzytelność, to mają ten ustawowy "ważny powód", ale jak nie jest ich
    dłużnikiem, to niby na jakiej podstawie. To zmniejsza ryzyko dalszego
    odsprzedania.


    --
    Robert Tomasik


  • 9. Data: 2021-01-10 21:01:23
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: ąćęłńóśźż <...@...pl>

    Piszesz "Do Sądu Rejonowego w [...] za pośrednictwem Komornika Jana Kowalskiego ul.
    Smutna 1 w ..." i wysyłasz listem najlepiej
    poleconym (liczy się data nadania) do tej kancelarii.
    Generalnie przeczytaj ten art 767 KPC:
    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19
    640430296/U/D19640296Lj.pdf
    Opłata od skargi to 200 zł i w zasadzie jest BEZZWROTNA (podobno jakiś murzyn w
    Alabamie słyszał o jednym przypadku ;)) i to taka
    chujoza naszego prawa (tym bardziej, że kiedyś było 100 zł) i to jeszcze tym
    bardziej, że w zasadzie nie dostaniecie uzasadnienia
    postanowienia sądu odrzucającego Waszą skargę (kolejna chujoza), chyba ze sędzia miał
    poprzedniego dnia fajny wieczór i przypływ
    dobrego humoru.
    Pocztą niepriorytetowym masz 2-3 dni oddechu do przodu (i jeszcze nadać na greckiej
    wyspie ;)).
    Nie jestem pewien, czy na część postanowienia o kosztach (bo przecież tylko ten punkt
    o kosztach chcecie zaskarżyć) przysługuje
    skarga czy zażalenie, tak czy inaczej w terminie 7 dni - a tytuł pisma jest mniej
    ważny ważna treść - no ale żeby nie kopać się z
    koniem.
    PYTANIE: jak to zażalenie/skargę uzasadnić?
    W zasadzie to powinniście wnieść sprzeciw przeciw nakazowi zapłaty, razem z wnioskiem
    o przywrócenie terminu na wniesienie
    sprzeciwu - z przyczyny podania [rzez powoda (fundusz) świadomie nieprawdziwego
    adresu pozwanych celem osiągnięcia nienależnej
    przewagi procesowej.
    Jakoś ten inny adres warto udowodnić (poświadczeniem zameldowania czy innym
    dokumentem - zwykle wystarcza ksero).
    Możesz zadzwonić do kancelarii i zapytać o sprawy formalne (uwaga - parafrazując
    pewien program motoryzacyjny: rozmowa nienagrywana
    jest rozmową prowadzoną z zepsutego telefonu), ale w niektórych to wobec dłużników
    bywają po prostu chamskie kobity (te przy
    telefonie, to nie komornicy) i trzeba się tym nie przejmować.

    Z tym że jeśli wiecie ze przegracie to przedłużanie gry nie warte świeczki (w tym te
    200 zł i jakieś kolejne opłaty sądowe).

    No i myk, że skoro egzekucja nieskuteczna w zakresie należności głównej to może być
    nieskuteczna w zakresie kosztów zastępstwa
    procesowego (ale pohodują odsetki i a nuż na jakiś spadek trafią).

    Jakbyście chcieli wnosić sprzeciw od nakazu zapłaty to pilnie zamówcie akta sprawy
    (sygn. Nc .....) w czytelni sądu


    -----
    > "Stosownie do art. 767 kpc na powyższe postanowienie przysługuje skarga wniesiona w
    terminie 7 dni od daty jego otrzymania do Sądu
    > Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ za pośrednictwem tut. kancelarii."
    > Piszę pismo do kancelarii , czy może pismo adresowane do sądu, ale wysyłane do
    kancelarii?


  • 10. Data: 2021-01-10 21:13:35
    Temat: Re: Dziwne pismo od komornika sądowego
    Od: ąćęłńóśźż <...@...pl>

    Walnij w nich z nieuprawnionego przetwarzania danych osobowych ;-))


    -----
    > No to EOS przygarnął kasę, ale innych wierzycieli nie powiadomił.

strony : [ 1 ] . 2



Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1