Legalny telemarketing? Najpierw zgoda marketingowa, potem telefon
2026-09-04 00:30
Telemarketing © pexels
Przeczytaj także: UOKiK: 3,5 mln kary dla Comfort Med+ za łamanie praw konsumentów
Z tego tekstu dowiesz się m.in.:
- Jakie warunki musi spełniać zgoda na kontakt marketingowy?
- Czy można legalnie korzystać z kupionych baz numerów telefonów?
- Dlaczego automatyczne generowanie numerów nie pozwala na prowadzenie telemarketingu?
Sprawa Centrum Dotacji OZE to świetny przykład tego, jak nie postępować. Ukarana firma zajmowała się telemarketingiem na rzecz spółki Energia Plus Gaz, w ramach czego pozyskiwała kontakty, wstępnie je weryfikowała a następnie umawiała potencjalnych klientów na spotkania handlowe. W ich trakcie miała być przedstawiana oferta dotycząca m.in. instalacji fotowoltaicznych, pomp ciepła, innych źródeł ciepła i termomodernizacji.
fot. pexels
Telemarketing
Posiadanie numeru telefonu konsumenta nie jest równoznaczne ze zgodą na telemarketing
Konsultanci dzwonili i sugerowali, że można uzyskać dofinansowanie na wymianę źródła ciepła. Pytali m.in. o sposób ogrzewania domu, zainteresowanie fotowoltaiką czy magazynem energii, a następnie proponowali spotkanie z przedstawicielem w celu przedstawienia oferty. Rozmowa telefoniczna nie była jedynie czynnością organizacyjną – miała doprowadzić do spotkania handlowego.
Przedsiębiorca nie może wykręcać konsumentom takich numerów i tłumaczyć, że „tylko umawia spotkanie”. Jeśli telefon ma zainteresować konsumenta ofertą, rozpoznać jego potrzeby i doprowadzić do spotkania z handlowcem, to jest marketing bezpośredni. Nie ma znaczenia, że cena czy pełna oferta pojawią się dopiero później. Kolejność jest prosta: najpierw zgoda konsumenta, potem telefon, nigdy odwrotnie – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Czy można dzwonić do klienta bez zgody? Nie każdy numer jest do wykręcenia
Według ustaleń UOKiK w przedmiotowej sprawie firma pozyskiwała kontakty na dwa sposoby. Korzystała z baz danych dostarczanych przez zewnętrzne firmy, ale również z numerów tworzonych automatycznie przez algorytm. W obu przypadkach problem był ten sam – spółka nie wykazała, że przed rozpoczęciem kontaktu miała uprzednią zgodę konsumenta na marketing bezpośredni.
Przedsiębiorca korzystał z kupowanych baz numerów, ale nie potrafił wykazać, że konsumenci zgodzili się na kontakt marketingowy właśnie ze strony Centrum Dotacji OZE. Część danych w tych bazach pochodziła z lat 2017–2019 – sprzed powstania spółki - konsumenci nie mogli więc wtedy udzielić jej takiej zgody.
Jeszcze bardziej oczywista była sytuacja z numerami generowanymi przez algorytm. Tworzył on numery odpowiadające formatowi polskich numerów telefonicznych – wybierał prefiks, a kolejne cyfry generował losowo. Jeśli przedsiębiorca dopiero generuje numer, nie może wcześniej mieć zgody jego użytkownika na kontakt marketingowy.
Zgoda na telemarketing musi być uprzednia i konkretna
Posiadanie numeru telefonu konsumenta nie jest równoznaczne ze zgodą na telemarketing. Nie wystarczy też, że przedsiębiorca kupił numer wraz z bazą danych od innej firmy. Zgoda na kontakt marketingowy musi być uprzednia, czyli uzyskana przed telefonem. Powinna być również dobrowolna, świadoma, konkretna i jednoznaczna.
Konsument powinien wiedzieć, kto chce się z nim kontaktować, w jakim celu i jakim kanałem – np. telefonicznie, SMS-em czy e-mailem. Powinien też mieć możliwość wycofania zgody w każdej chwili.
Oznacza to, że przedsiębiorca nie może najpierw zadzwonić do konsumenta w celach marketingowych, a dopiero podczas rozmowy uzyskać jego zgodę na taki kontakt. Zgoda ma otwierać drogę do marketingu, a nie pojawiać się już po jego rozpoczęciu.
UOKiK: 600 tys. zł kary dla Topmed Plus za nieuczciwe promocje
oprac. : Aleksandra Baranowska-Skimina / eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Prawo
-
Przełomowy wyrok TSUE: Bank musi zwrócić pieniądze po oszustwie, nawet przy niedbalstwie
-
Ustawa antymobbingowa od 5 listopada: nowe obowiązki dla firm i działów HR
-
Kontrola L4: Nieprawidłowe użycie zwolnienia może kosztować ok. 4.950 zł. Pod lupą także krótkie L4 i nieetatowcy
-
Zadośćuczynienie za mobbing. Czy pracodawca może potrącić tę kwotę z pensji sprawcy?





Reklama zewnętrzna czarnym koniem rynku w 2023 roku
