Są pierwsze interpretacje GIP umów B2B i zlecenia. Co PIP uważa za stosunek pracy?
2026-08-26 11:17
Są pierwsze interpretacje GIP umów B2B i zlecenia. Co PIP uważa za stosunek pracy? © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Ustawa o nowych uprawnieniach PIP podpisana. Co to oznacza dla przedsiębiorców?
Z przygotowanego przez Aleksandrę Nowicką z BPiON artykułu dowiesz się m.in.:
- Jakie modele współpracy B2B i umów zlecenia zostały zaakceptowane lub zakwestionowane przez PIP w pierwszych 8 interpretacjach indywidualnych z sierpnia 2026 r.
- W jakich konkretnych przypadkach GIP uznał współpracę za noszącą cechy stosunku pracy.
- Dlaczego PIP zaakceptował modele z branży IT, pozyskiwania klientów czy doraźnych przewozów, i jakie czynniki zadecydowały o ich pozytywnej ocenie.
- Jakie pytania powinny zadać sobie firmy, aby ocenić, czy ich model współpracy nie zostanie zakwestionowany jako ukryty stosunek pracy.
- Jak dostosować dokumentację i codzienną praktykę współpracy z kontraktorami, aby uniknąć problemów z PIP.
- Jakie są kluczowe różnice między modelami zaakceptowanymi a zakwestionowanymi i na co zwrócić uwagę przy audytowaniu współpracy B2B i umów zlecenia.
W sierpniu 2026 r. Główny Inspektor Pracy opublikował pierwsze interpretacje indywidualne wydane na podstawie nowych przepisów o ustalaniu istnienia stosunku pracy. To przełomowy moment, ponieważ po raz pierwszy organy kontrolne pokazały, jak w praktyce będą oceniać modele współpracy oparte na B2B i umowach zlecenia.
Pierwszych osiem przypadków objęło bardzo różne branże i modele: pracę tymczasową za pośrednictwem platformy internetowej, usługi sprzedażowe, kontrakty IT, transport i opiekę nad dziećmi, studentów w piekarni oraz kierowców dostawczych. Trzy modele GIP zaakceptował. Pięć zakwestionował jako noszące cechy stosunku pracy. Sam wynik liczbowy jest jednak mniej ważny niż to, co z tych interpretacji wynika dla codziennego zarządzania współpracą w firmie.
Jakie modele współpracy trafiły pod ocenę GIP?
Osiem pierwszych spraw objęło bardzo różne sektory: platformy cyfrowe, branżę IT, usługi handlowe, transport i opiekę. Poniżej zestawienie wszystkich przypadków wraz z rozstrzygnięciem i głównym argumentem organu.
| Nr | Model współpracy | Rozstrzygnięcie GIP | Najważniejszy argument |
|---|---|---|---|
| 1 | Krótkotrwałe zadania wykonywane u klientów agencji pracy tymczasowej | Model cywilnoprawny zakwestionowany | Nadzór klienta, bieżące polecenia oraz wyznaczone miejsce i czas pracy. |
| 2 | Zadania wybierane przez osobę fizyczną za pośrednictwem platformy internetowej | Model cywilnoprawny zakwestionowany | Swoboda wyboru zadania nie eliminowała podporządkowania po jego przyjęciu. |
| 3 | Pozyskiwanie kontaktów handlowych i klientów | Umowa zlecenia zaakceptowana | Samodzielność, rozliczenie za rezultaty i rzeczywista możliwość zastępstwa. |
| 4 | Specjalistyczne usługi IT oraz usługi Project Managera wykonywane w formule B2B | B2B zaakceptowane | Brak podporządkowania, odrębne zamówienia, odpowiedzialność kontraktowa i ryzyko gospodarcze. |
| 5 | Przewóz dzieci przez cały rok szkolny na stałej trasie | Umowa zlecenia zakwestionowana | Stały harmonogram, osobisty i ciągły charakter pracy oraz infrastruktura zapewniana przez jednostkę. |
| 6 | Opieka nad dziećmi podczas przewozu do placówek oświatowych | Umowa zlecenia zakwestionowana | Włączenie w zorganizowany proces, określone miejsce i czas oraz brak swobody zastępstwa. |
| 7 | Studenci wykonujący czynności sprzedawców i pracowników produkcji | Umowa zlecenia zakwestionowana | Bieżące zadania ustalane przez przedsiębiorcę według potrzeb sklepu lub produkcji. |
| 8 | Kierowcy wykonujący doraźne przewozy pieczywa | Umowa zlecenia zaakceptowana | Samodzielne określanie dyspozycyjności, brak obowiązku przyjmowania kursów i możliwość zastępstwa. |
Swoboda wyboru zadania to za mało
Dwie pierwsze interpretacje dotyczyły agencji pracy tymczasowej, która umożliwiała osobom fizycznym wybór zadań za pośrednictwem platformy. Brzmi elastycznie. I rzeczywiście, wykonawcy mogli samodzielnie decydować, które zlecenie przyjmą. Problem pojawił się po tym przyjęciu. Po zaakceptowaniu zadania musieli stawić się w określonym miejscu i czasie, pracowali pod nadzorem klienta agencji i wykonywali jego bieżące polecenia. Dla PIP liczyło się nie to, kiedy i czy wykonawca przyjął zlecenie, ale to, jak wyglądała praca po jego przyjęciu.
GIP zakwestionował również formalną możliwość przekazania zadania innej osobie. W praktyce prowadziła ona do rozwiązania jednej umowy i zawarcia nowej z innym wykonawcą, co organ uznał za pozorowane prawo zastępstwa.
Dla firm korzystających z platform marketplace, modeli crowdworkingowych czy elastycznych zasobów operacyjnych jest to istotna wskazówka. Sama swoboda wyboru zlecenia nie chroni przed kwalifikacją pracowniczą, jeśli po jego przyjęciu warunki pracy odpowiadają modelowi etatowemu.
Kiedy umowa zlecenia przechodzi weryfikację?
Trzecia interpretacja dotyczyła osób odpowiedzialnych za pozyskiwanie klientów i umawianie spotkań handlowych. GIP ją zaakceptował. Decydowała tu przede wszystkim samodzielność. Wykonawcy sami wybierali miejsce pracy, organizowali swój czas, korzystali z własnych narzędzi i decydowali o sposobie działania. Zleceniodawca wskazywał cele, ale nie kontrolował, jak mają zostać osiągnięte. Istotna była też możliwość zastępstwa i koncentracja na efekcie, a nie na obecności.
Interpretacja pokazuje, że umowa zlecenia może skutecznie funkcjonować przy długotrwałej współpracy, pod warunkiem że wykonawca zachowuje realną samodzielność, a rozliczenie dotyczy rezultatów, nie godzin spędzonych w biurze.
Najważniejsza interpretacja dla rynku B2B: branża IT
Z perspektywy firm korzystających z kontraktorów szczególne znaczenie ma czwarta interpretacja, dotycząca modelu współpracy z branży IT. Spółka współpracowała z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą na podstawie ramowych kontraktów B2B. Poszczególne usługi realizowano na podstawie odrębnych zamówień określających zakres prac, warunki wykonania i sposób rozliczenia. Kontraktorzy mogli odmówić przyjęcia zamówienia. Spółka nie gwarantowała ciągłości ani określonego wolumenu zleceń.
Kontraktorzy nie podlegali kierownictwu spółki. Koordynatorzy projektów określali cel, standard jakości i termin, ale nie narzucali szczegółowego sposobu realizacji. Ewidencja czasu pracy służyła rozliczeniu usług, nie kontroli obecności w rozumieniu prawa pracy.
GIP zaakceptował ten model. W uzasadnieniu podkreślono:
- możliwość odmowy przyjęcia zamówienia,
- brak gwarancji ciągłości współpracy,
- odpowiedzialność kontraktową za rezultat,
- możliwość świadczenia usług dla innych podmiotów,
- brak wynagrodzenia za samą gotowość do pracy,
- ponoszenie ryzyka gospodarczego przez kontraktora.
Interpretacja objęła również Project Managerów realizujących zadania w formule B2B. GIP zaakceptował taki model, pod warunkiem że kontraktor nie wykonuje funkcji pracodawcy. Nie decyduje o zatrudnieniu, zwolnieniach ani wynagrodzeniach, a jego działania ograniczają się do realizacji konkretnego projektu. To ważny sygnał dla rynku usług specjalistycznych: koordynacja projektu czy prowadzenie zespołu projektowego samo w sobie nie oznacza stosunku pracy.
Transport i opieka: dlaczego PIP zakwestionowała te modele?
Piąta i szósta interpretacja dotyczyły przewozu dzieci z niepełnosprawnościami oraz opieki podczas dowozów do placówek oświatowych. W obu przypadkach GIP stwierdził cechy stosunku pracy. Powody były podobne: praca miała charakter ciągły i powtarzalny przez cały rok szkolny, realizowana była na stałej trasie według ustalonego harmonogramu, a ryzyko organizacyjne i ekonomiczne spoczywało na organizatorze transportu. Wykonawcy byli de facto częścią zorganizowanego procesu, a nie samodzielnie działającymi podmiotami.
GIP wyjaśnił przy tym ważną kwestię: podporządkowanie pracownicze nie wymaga codziennego wydawania poleceń. Wystarczy, że organizacja procesu pracy, harmonogram i zasady wykonywania obowiązków pozostają pod kontrolą podmiotu zatrudniającego. To istotna wskazówka dla firm, które uzasadniają cywilnoprawny charakter współpracy brakiem bieżącej ingerencji w pracę wykonawcy.
Elastyczny grafik studentów: dlaczego nie wystarczył?
Siódma interpretacja dotyczyła studentów pracujących jako sprzedawcy i pracownicy produkcji w piekarni. Model na pierwszy rzut oka wyglądał elastycznie: studenci sami określali dostępność, mogli zawieszać współpracę na czas sesji czy praktyk, nie obowiązywała ich minimalna liczba godzin. GIP jednak zakwestionował ten model.
Decydujący okazał się jeden element: po rozpoczęciu pracy to przedsiębiorca każdorazowo określał zakres bieżących obowiązków, dostosowując je do aktualnych potrzeb sklepu lub produkcji. Studenci decydowali o swojej dyspozycyjności, ale nie o tym, co będą robić po pojawieniu się w pracy.
Dla firm oznacza to tyle, że elastyczny grafik i brak minimalnej liczby godzin nie przesądzają o cywilnoprawnym charakterze współpracy. Liczy się to, kto faktycznie organizuje pracę po jej rozpoczęciu.
Kierowcy piekarni: model zaakceptowany
Ostatnia z analizowanych interpretacji dotyczyła kierowców realizujących dodatkowe dostawy pieczywa i GIP ją zaakceptował. Dwa elementy miały kluczowe znaczenie: kierowcy sami określali swoją dyspozycyjność i nie byli zobowiązani do przyjmowania kursów poza wcześniej zadeklarowanymi terminami. Umowa przewidywała też możliwość wykonania zlecenia przez osobę trzecią.
Zestawienie z interpretacją dotyczącą transportu dzieci jest pouczające. W obu przypadkach kierowcy korzystali z pojazdów organizatora. W modelu dostawczym dominowała jednak samodzielność, zarówno w zakresie dostępności, jak i przyjmowania zleceń. W modelu transportu dzieci obowiązywał stały harmonogram i podporządkowanie organizacyjne. Ten sam zawód, te same pojazdy, różne wnioski organu. Różnica leżała w tym, jak zorganizowana była codzienna współpraca.
PIP nie walczy z B2B. Weryfikuje, jak wygląda współpraca
Analizując pierwsze osiem interpretacji indywidualnych, trudno uznać, że celem nowych regulacji jest eliminacja kontraktów B2B lub umów zlecenia. GIP zaakceptował modele współpracy z kontraktorami IT, z osobami pozyskującymi klientów i z kierowcami wykonującymi okazjonalne przewozy. Po raz pierwszy mamy też praktyczne przykłady pokazujące, jak organ kontrolny ocenia rzeczywiste modele współpracy. Przez lata firmy opierały swoje założenia głównie na orzecznictwie sądowym. Dziś dysponujemy stanowiskami organu wyposażonego w nowe kompetencje.
Problemem nie jest B2B ani umowa zlecenia. Problemem jest sytuacja, w której współpraca wygląda jak etat. Nawet dobrze przygotowana umowa może nie zapewnić bezpieczeństwa, jeżeli codzienny model współpracy odpowiada modelowi pracowniczemu. Dlatego audyt powinien obejmować nie tylko dokumentację, ale też sposób onboardingu, praktyki managerów, komunikację operacyjną, proces przydzielania zadań i zasady rozliczania usług.
Praktyczne wnioski dla działów HR i operacji
Pierwsze interpretacje indywidualne GIP nie zamykają dyskusji o B2B i zleceniach. Otwierają natomiast zupełnie nowy etap: zamiast domysłów i orzeczeń sądowych firmy mają teraz pierwsze konkretne stanowiska organu kontrolnego.
Warto zweryfikować nie tylko dokumentację, ale też codzienną praktykę w organizacji:
- kto i jak przydziela zadania kontraktorom,
- czy wykonawca ma realną możliwość odmowy zlecenia,
- jak funkcjonuje prawo zastępstwa w praktyce,
- czy rozliczenie dotyczy rezultatu czy czasu pracy,
- na ile codzienny model współpracy jest spójny z treścią umowy.
Pierwsze interpretacje to dopiero początek kształtowania praktyki PIP. Pokazują już jednak bardzo wyraźnie, że najlepszą ochroną nie będzie sama nazwa umowy, lecz spójność między dokumentacją a tym, jak współpraca wygląda na co dzień.
Autor: Aleksandra Nowicka, Head of HR & Payroll Department BPiON
4 mity o B2B po zmianach PIP. Czy inspekcja może zamienić umowę na etat?
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Prawo
-
Legalny telemarketing? Najpierw zgoda marketingowa, potem telefon
-
Ustawa KSC: kto musi się wpisać do wykazu podmiotów kluczowych i ważnych?
-
Opakowania hamulcem zagranicznej ekspansji e-commerce? Nowe przepisy rozporządzenia PPWR już obowiązują
-
Polska ustawa o AI weszła w życie - co muszą wiedzieć firmy o danych wejściowych?





Reklama zewnętrzna czarnym koniem rynku w 2023 roku
