Fałszywe zeznania w sądzie - co grozi za kłamstwo i zatajenie prawdy?
2026-06-15 13:37
Fałszywe zeznania w sądzie - co grozi za kłamstwo i zatajenie prawdy? © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Gdy straż miejska wzywa na przesłuchanie w charakterze świadka
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kary grożą za składanie fałszywych zeznań, opinii, ekspertyz lub tłumaczeń w postępowaniu sądowym i innych postępowaniach prawnych.
- Dlaczego odpowiedzialność karna za fałszywe zeznania dotyczy nie tylko świadków, ale także biegłych, tłumaczy i rzeczoznawców – oraz jakie są różnice w wymiarze kar.
- W jakich sytuacjach można unikać kary za fałszywe zeznania, np. w przypadku braku świadomości, pomyłki lub dobrowolnego sprostowania.
- Jakie są wyjątki i możliwości złagodzenia kary, np. gdy fałszywe zeznanie dotyczy okoliczności niemających wpływu na sprawę.
Jednym z fundamentów sprawiedliwości jest rzetelność materiału dowodowego, obejmującego m.in. zeznania świadków, opinie biegłych, ekspertyzy oraz tłumaczenia. Gdy elementy te opierają się na nieprawdzie lub świadomym wprowadzaniu w błąd, mogą prowadzić do wydania niesłusznego orzeczenia. Dlatego ustawodawca przewidział przepisy mające przeciwdziałać takim praktykom.
Odpowiedzialność karna
Składanie fałszywych zeznań jest zagrożone odpowiedzialnością karną. W art. 233 Kodeksu karnego ustawodawca uregulował kwestie związane nie tylko z fałszywymi zeznaniami, lecz także z fałszywymi opiniami biegłych, ekspertyzami oraz tłumaczeniami składanymi lub sporządzanymi na potrzeby postępowania. Zgodnie z § 1 tego przepisu:
Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Z przytoczonej regulacji wynika, że świadkowi, który zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Jest to zatem sankcja o znacznym stopniu surowości. Ma ona zastosowanie nie tylko do postępowania prowadzonego przed sądem, lecz także do wcześniejszych etapów postępowania. Odpowiedzialności karnej podlegają więc również fałszywe zeznania składane przez świadka na etapie postępowania przygotowawczego przed organami ścigania. Potwierdza to m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 19 maja 2010 r. (V KK 89/10), w którym wskazano:
Postępowanie sprawdzające prowadzone na podstawie art. 307 KPK, w ramach którego przewidziano możliwość przesłuchania jako świadka osoby zawiadamiającej o popełnieniu przestępstwa (§ 3 tego przepisu), jest postępowaniem przewidzianym przez ustawę, w rozumieniu art. 233 § 1 KK.
Należy także podkreślić, iż omawiany przepis odnosi się nie tylko do postępowania karnego, ale także do postępowania cywilnego, administracyjnego, dyscyplinarnego i wszystkich innych, w których prawo przewiduje możliwość odebrania zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej.
Warto zaznaczyć, że zatajenie prawdy w rozumieniu przepisu art. 233 kodeksu karnego nie oznacza bezpodstawnego uchylenia się od zeznań, co zostało wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2003 roku I KZP 39/02. Jeżeli świadek pomimo pisemnego wezwania go, nie stawia się do sądu w celu złożenia zeznań, to sąd może go ukarać grzywną oraz zarządzić jego przymusowe doprowadzenie, ale nie może mu przypisać odpowiedzialności z art. 233 kodeksu karnego (za składanie fałszywych zeznań). Przepis ten bowiem odnosi się do sytuacji, w której świadek stawił się do sądu, zeznawał, ale nie powiedział wszystkiego, co miało istotny wpływ dla rozstrzygnięcia sprawy.
Zawarte w art. 233 kodeksu karnego „zatajenie prawdy” ma zastosowanie nawet wtedy, gdy świadek nie został zapytany o tę okoliczność. Świadkowie mają bowiem obowiązek nie tylko odpowiadać na zadawane pytania, ale mogą być też zobligowani do przedstawienia ogólnej relacji z danego zdarzenia. W takiej sytuacji istnieje obowiązek opisania wszystkich informacji. Świadome pominięcie okoliczności mającej wpływ na daną sprawę też skutkuje odpowiedzialnością z art. 233 kk tak samo jak w przypadku zatajenia prawdy przy odpowiedzi na zadane pytanie. Jak wskazuje bowiem wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 2014 roku IV KK 82/14:
Czynność sprawcza przestępstwa określonego w art. 233 kk w postaci „zatajenia prawdy” polega na świadomym utrzymaniu przez świadka w tajemnicy okoliczności mogącej mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, zarówno w fazie swobodnej relacji, jak i w fazie odpowiedzi na pytania, przy czym bez znaczenia pozostaje, że o tę okoliczność świadek nie został zapytany w toku przesłuchania.
Wyłączenia od odpowiedzialności karnej
Nie w każdym takim przypadku będzie mieć zastosowanie ta odpowiedzialność karna z art. 233 kk. Nie poniesie jej bowiem ten, kto błędnie zapamiętał określone zdarzenie lub źle je ocenił. Do popełnienia tego przestępstwa musi bowiem wystąpić u świadka świadomość składania fałszywych zeznań.
Gdy dojdzie do złożenia fałszywych zeznań, to nie można od razu tak łatwo przypisać świadkowi odpowiedzialności karnej. Oskarżyciel ma bowiem obowiązek udowodnienia tego, iż dany człowiek w sposób świadomy zeznał nieprawdę lub zataił prawdę. Potwierdza to postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2010 roku II KK 274/09, zgodnie z którym:
Dla przypisania przestępstwa z art. 233 § 1 i 6 KK obok wykazania obiektywnie istniejących warunków do rozeznania obowiązku poddanego reżimowi odpowiedzialności karnej, niezbędne jest również udowodnienie strony podmiotowej i to w postaci winy umyślnej. Inaczej mówiąc, to oskarżyciel musi zaprezentować dowody potwierdzające, że składający zeznanie czy oświadczenie, nie tylko ma możliwość ustalenia okoliczności, które powinien ujawnić, ale również ma świadomość, iż zataja znane mu okoliczności podlegające umieszczeniu w stosownym oświadczeniu.
Ponadto, taka osoba nie będzie odpowiadać, jeżeli nie pouczono jej wcześniej o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Wymóg pouczenia jest więc bardzo ważnym elementem i wymogiem postępowania.
Warto także wskazać na §1a wspomnianego przepisu, zgodnie z którym takie podawanie nieprawdy lub zatajanie prawdy obarczone jest mniejszym wymiarem kary jeżeli zostało spowodowane obawą przed odpowiedzialnością karną zeznającego lub jego najbliższej osoby. W takiej sytuacji wysokość sankcji wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Należy jednak podkreślić, że pomimo niższego wymiaru, grożąca kara w dalszym ciągu pozostaje dość wysoka. W tym kontekście należy także przytoczyć uchwałę Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego – Izby Karnej z dnia 9 listopada 2021 roku (I KZP 5/21), w której uznano, że świadek, który realizując prawo do obrony, składa fałszywe zeznanie z obawy przed grożącą mu odpowiedzialnością karną, nie popełnia przestępstwa z art. 233 § 1a kodeksu karnego, o ile jego czyn nie wypełnia znamion innego przestępstwa. Jeżeli zatem te fałszywe zeznania są już ściśle związane z jego obroną przed oskarżeniem o czyn zabroniony, to taki człowiek nie podlega odpowiedzialności karnej z art. 233 kodeksu karnego.
Odpowiedzialność karna tłumacza, biegłego, rzeczoznawcy
Przepis art. 233 kodeksu karnego normuje także odpowiedzialność innych osób biorących udział w postępowaniu, a mianowicie biegłego, tłumacza, rzeczoznawcy. Przygotowują oni bardzo ważne dla sprawy dokumenty w postaci opinii, ekspertyzy, tłumaczenia. Jeżeli podane przez nich dowody będą fałszywe to wtedy zgodnie z § 4 tegoż przepisu podlegają oni karze pozbawienia wolności od jednego roku do 10 lat. Nieuczciwa praca tych osób w postaci podawania fałszywych treści jest więc zagrożona jeszcze większą karą niż ma to miejsce w odniesieniu do świadków. Jest to uzasadnione tym, iż są to niejako profesjonaliści, od których można i należy wymagać więcej, w tym także w zakresie rzetelnie wykonywanej pracy. Nieuczciwe postępowanie tych osób posiadających specjalistyczną wiedzę, cechuje więc wysoki stopień społecznej szkodliwości.
W tym kontekście należy zwrócić uwagę na § 4a omawianego przepisu, który przewiduje odpowiedzialność karną tych osób także w przypadku działań nieumyślnych:
- §4a. Jeżeli sprawca czynu określonego w §4 działa nieumyślnie, narażając na istotną szkodę interes publiczny, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Co prawda, sankcja ta jest niższa, bo wynosi do 3 lat pozbawienia wolności, jednakże nadal jest dość surowa. Ewentualne przypisanie odpowiedzialności za nieumyślne przedstawienie fałszywej opinii, ekspertyzy, tłumaczenia może nastąpić, jeżeli powoduje to narażenie na istotną szkodę interes publiczny.
Podsumowanie
Podawanie przed sądem, organami ścigania nieprawdy albo zatajanie prawdy jest zabronione i zagrożone surową karą pozbawienia wolności. Są jednak pewne wyjątki od tej reguły, jak między innymi brak świadomości świadka o tym, że podaje nieprawdę.
Prawo karne przewiduje bardziej surową karę wobec biegłych, rzeczoznawców, tłumaczy, gdyż są oni profesjonalistami, od których należy szczególnie wymagać uczciwości i mówienia wyłącznie prawdy.
Zgodnie z § 5 art. 233 kodeksu karnego Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli:
- fałszywe zeznanie, opinia, ekspertyza lub tłumaczenie dotyczy okoliczności niemogących mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy,
- sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię, ekspertyzę lub tłumaczenie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy.
W tym miejscu warto podkreślić, że zgodnie z powyższym paragrafem sąd może zastosować takie nadzwyczajne złagodzenie kary lub odstąpienie od jej wymierzenia, ale wcale nie musi tego zrobić. Tak zatem zaistnienie takich przypadków, o których mowa w § 5 nie oznacza jeszcze tego, że sąd nie wymierzy surowej kary. Decyzja o zastosowaniu tych środków lub odmowie zastosowania nie może być oparta na tzw. „widzi mi się”, lecz powinna być merytorycznie i dokładnie uzasadniona przez sąd.
Należy też nadmienić, iż oskarżony o popełnienie przestępstwa ma prawo do obrony i nie można pociągnąć go do odpowiedzialności karnej za to, że przedstawił on własną wersję wydarzeń, która była nieprawdziwa. Wynika to z zasady nemo se ipsum accusare tenetur (nikt nie ma obowiązku oskarżać samego siebie). Oskarżony odpowie jednak karnie, jeśli fałszywie oskarży kogoś innego (art. 234 KK) lub stworzy fałszywe dowody (art. 235 KK).
Na podstawie opisanych powyżej regulacji prawnych, należy stwierdzić, iż fałszywe zeznania są dość surowo karane w polskim prawie.
Autor: dr Kamil Lorek - radca prawny, wykładowca akademicki na Uniwersytecie WSB Merito Warszawa i autor publikacji prawniczych. Specjalizuje się w prawie materialnym i procesowym oraz socjologii prawa.
Złożenie zeznań przed konsulem jest dobrowolne
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Prawo
-
Przetargi i zamówienia publiczne - jak i gdzie publikować ogłoszenia i wyniki?
-
Na co uważać podczas wakacji? Oto najdroższe błędy turystów i jak ich unikać
-
Koniec ekościemy? Ustawa antygreenwashingowa i 12 zakazanych praktyk od września 2026
-
CSRD, NIS2, DORA i AI Act. Czy polskie firmy zdążą przed unijnymi wymogami?





Własne mieszkanie czy kredyt hipoteczny? Polacy nie mają wątpliwości
