Współpraca z brytyjskimi firmami po Brexicie. Jak unikać najczęstszych błędów?
2025-09-29 12:48
Współpraca z brytyjskimi firmami po Brexicie. Jak unikać najczęstszych błędów? © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Handel z Wielką Brytanią po brexicie: przerzucanie formalności na unijne firmy
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego po Brexicie współpraca polskich firm z brytyjskimi partnerami jest bardziej ryzykowna.
- Jakie błędy w umowach najczęściej popełniają polskie przedsiębiorstwa i jakie mogą mieć konsekwencje.
- Jakie znaczenie mają klauzule dotyczące jurysdykcji i prawa właściwego w kontraktach z UK.
- Jak przygotować negocjacje i umowy, aby zabezpieczyć interesy firmy na rynku brytyjskim.
– Wielu przedsiębiorców wciąż zakłada, że standardowe wzorce umów sprawdzą się w relacjach z kontrahentami z UK. To błąd, który może prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych. W brytyjskim systemie kontraktowym obowiązuje zasada „take it or leave it” – druga strona rzadko godzi się na istotne zmiany, a nieprecyzyjne zapisy interpretowane są zwykle na niekorzyść słabszej strony – mówi Adwokat Anna Kobylińska, właścicielka Kancelarii Adwokackiej Legal Eagles.
Najczęstsze błędy polskich firm
1. Podpisywanie umów „pod dyktando” brytyjskiego kontrahenta
Polskie spółki często akceptują angielskie wzorce umów bez analizy prawnej. Skutkiem mogą być jednostronne zapisy dotyczące odpowiedzialności, wysokie kary umowne lub brak mechanizmów ochrony w razie opóźnień.
2. Ignorowanie kwestii jurysdykcji
Standardem w brytyjskich umowach jest wskazanie sądu w Londynie lub arbitrażu międzynarodowego jako organu rozstrzygającego spory. Dla polskiej firmy oznacza to ogromne koszty postępowań i barierę językową.
– Wystarczy odpowiednio wcześnie zadbać o zapis prorogacyjny lub klauzulę arbitrażową w Polsce, aby znacząco obniżyć ryzyka procesowe – podkreśla ekspertka.
3. Brak regulacji dotyczących prawa właściwego
Jeżeli w umowie nie zostanie wyraźnie wskazane prawo, które ją reguluje, zastosowanie znajdzie prawo brytyjskie. To wymaga zupełnie innego podejścia do egzekwowania zobowiązań niż w Polsce czy UE.
4. Niejasne warunki płatności i dostaw
Brytyjscy kontrahenci często zastrzegają sobie prawo do jednostronnych zmian terminów płatności lub warunków dostaw. Polskie firmy, które nie doprecyzują tych zapisów, tracą narzędzia egzekucji.
5. Różnice kulturowe i brak przygotowania do negocjacji
– W Wielkiej Brytanii kontrakt jest traktowany jak narzędzie zabezpieczenia interesów jednej strony, a nie kompromis. Polskie firmy, które wchodzą w negocjacje bez strategii i wsparcia prawnego, szybko stają się stroną słabszą – tłumaczy Adwokat Anna Kobylińska.
Jak minimalizować ryzyka?
- Analiza prawna wzorców umów – weryfikacja jednostronnych zapisów i dostosowanie ich do realiów polskiej spółki.
- Klauzule zabezpieczające interesy – m.in. dotyczące jurysdykcji, prawa właściwego, waluty rozliczeń czy mechanizmów odstąpienia.
- Procedury wewnętrzne – wdrożenie checklist negocjacyjnych oraz standardów akceptacji umów przed podpisaniem.
- Wsparcie ekspertów – doradztwo kancelarii znającej różnice między systemem common law a prawem kontynentalnym.
Wielka Brytania po brexicie. Jak wyglądają relacje z Polską?
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Prawo
-
Koniec ePUAP w relacjach klientów indywidualnych z ZUS. Jak teraz składać wnioski i pisma?
-
Dark patterns: Jak rozpoznawać manipulacyjne triki w internecie i się przed nimi bronić?
-
Podatek zapłacisz telefonem. Google Pay i Apple Pay w mObywatelu
-
SENT obejmie odzież i obuwie. Nowe obowiązki dla branży retail i e-commerce





Ceny mieszkań stabilne a zdolność kredytowa rośnie. O ile nie masz dzieci
