eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoPrawo administracyjne › Sądy na odległość, czyli sprawy cywilne w czasach pandemii COVID-19

Sądy na odległość, czyli sprawy cywilne w czasach pandemii COVID-19

2020-12-09 13:09

Sądy na odległość, czyli sprawy cywilne w czasach pandemii COVID-19

W czasach COVID-19 sądy działają na odległość © fot. mat. prasowe

Jeszcze niespełna rok temu nikt nie wyobrażał sobie regularnego rozpoznawania spraw cywilnych w całości na posiedzeniach niejawnych, częstego składania przez świadków zeznań na piśmie oraz przeprowadzania rozpraw odmiejscowionych i wydawania wyroków na posiedzeniach niejawnych. Obecnie tego typu praktyki stanowią standard ukształtowany przez warunki w jakich wymiar sprawiedliwości funkcjonuje w czasach pandemii COVID-19, wywoływanej przez wirusa SARS-CoV-2. Z jednej strony należy odbierać z aprobatą, że w ogóle sprawy postępują a problemy stron (uczestników) postępowań doczekują się rozstrzygnięć, z drugiej zaś obserwacja tych zjawisk budzi coraz poważniejsze wątpliwości czy nie dochodzi do nadużywania nowych regulacji, a przez to do zachwiania zasady dążenia do prawdy materialnej (art. 3 k.p.c.) oraz zasady bezpośredniości (art. 235 k.p.c.).

Przeczytaj także: Udzielanie informacji przez sądy teraz drogą mailową

Składając pozew lub sprzeciw od nakazu zapłaty niejednokrotnie wnioskowałem o to, aby sąd rozważył rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym na podstawie art. 1481 § 1 k.p.c. Stosownie do treści tego przepisu sąd może to zrobić, gdy pozwany uznał powództwo lub gdy po złożeniu przez strony pism procesowych i dokumentów, w tym również po wniesieniu zarzutów lub sprzeciwu od nakazu zapłaty albo sprzeciwu od wyroku zaocznego, sąd uzna - mając na względzie całokształt przytoczonych twierdzeń i zgłoszonych wniosków dowodowych - że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne. Regulacja ta obowiązuje już od 8 września 2016 r. Od jej wejścia w życie do chwili odmrażania sądownictwa na przełomie maja/czerwca 2020 r. nigdy nie udało mi się przekonać sądu do tego, że rozpoznanie danej sprawy na posiedzeniu niejawnym jest możliwe i uzasadnione. Obecnie sytuacja wygląda zgoła odmiennie. Sądy chętnie sięgają po art. 1481 § 1 k.p.c., co czasem wiąże się z uprzedzeniem stron o możliwości rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym, celem upewnienia się, że strony się na to zgadzają, względnie czy nie wnoszą w tym zakresie sprzeciwu. W świetle treści art. 1481 § 3 k.p.c. tego typu pytanie sądu nie wydaje się uzasadnione, bowiem relewantny w tym względzie jest wyłącznie wniosek strony o przeprowadzenie rozprawy złożony w jej pierwszym piśmie procesowym. Zdarza się również, że sądy wprost pytają stronę lub strony czy nie chcą wycofać złożonego uprzednio wniosku o przeprowadzenie rozprawy.

Opisana w poprzednim akapicie praktyka ostatecznie zasługuje na uznanie. Sprawy, w których możliwe jest zastosowanie art. 1481 § 1 k.p.c. (w szczególności te, w których nie jest konieczne prowadzenie dowodu z przesłuchania świadków i stron), winny bowiem doczekiwać się wcześniejszego rozstrzygnięcia, bez konieczności oczekiwania w kolejce na miejsce na wokandzie. Szkoda tylko, że kariera tego przepisu wyraźnie rozwija się dopiero od niespełna pół roku. Nie znajduję racjonalnego wytłuczenia dla wcześniejszej niechęci stosowania art. 1481 § 1 k.p.c.

fot. mat. prasowe

W czasach COVID-19 sądy działają na odległość

W dobie pandemii sprawy cywilne rozpatrywane są w całości na posiedzeniach niejawnych, a świadkowie składają zeznania na piśmie.


Od 7 listopada 2019 r. istnieje możliwość złożenia zeznań przez świadka na piśmie, jeżeli sąd tak postanowi. Podstawę prawną w tym zakresie stanowi art. 2711 k.p.c. W pierwszych miesiącach jego obowiązywania nie zaobserwowałem entuzjazmu sądów w zakresie pozyskiwania zeznań świadków w alternatywny sposób. Ostrożne podejście do zeznań na piśmie najprawdopodobniej wynikało z licznych uwag krytycznych do projektu nowelizacji wyrażanych przez przedstawicieli judykatury. Podnoszono między innymi argumenty związane z: ryzykiem manipulacji tym środkiem dowodowym oraz utratą jego wiarygodności; naruszeniem zasady bezpośredniości. Prawodawca uwag tych nie słuchał, czego efektem jest obowiązujący art. 2711 k.p.c., który w dobie pandemii COVID-19 bije rekordy popularności. Trudności w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, wywołane przez rozprzestrzeniający się wirus SARS-CoV-2, są zrozumiałe, jednakże stawianie im czoła nie powinno prowadzić do wypaczenia zasad, których stosowanie ma obywatelowi dawać obraz uczestnictwa w rzetelnym procesie. Sięganie po dowód z zeznań świadka na piśmie winno stanowić wyjątek, uzasadniony okolicznościami danej sprawy, np. długotrwałą chorobą świadka, istotnymi problemami w dotarciu do budynku sądu przez świadka, czy też wąskim zakresem okoliczności, w odniesieniu do których miałby się wypowiedzieć. Jeżeli zastosowanie art. 2711 k.p.c. okaże się regułą w dłuższej perspektywie, to nie ulega wątpliwości, że odsetek nietrafnych rozstrzygnięć sądów niewątpliwie wzrośnie, gdyż utrzymanie wyjątkowej ostrożności przy analizie dowodu z zeznań świadków na piśmie może okazać się utrudnione wówczas, gdy ocena ta stanie się rutyną.

Na koniec warto odnotować niektóre mechanizmy, które przewidziano w tzw. ustawie antycovidowej 1. Po pierwsze, w art. 15zzs1 pkt 1 przewidziano, że rozprawę lub posiedzenie jawne przeprowadza się przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, z tym że osoby w nich uczestniczące nie muszą przebywać w budynku sądu, chyba że przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego bez użycia powyższych urządzeń nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nim uczestniczących. Przeprowadzenie rozprawy odmiejscowionej, zgodnie z zacytowanym przepisem, stanowi regułę. Niestety w praktyce często okazuje się, że brak jest możliwości technicznych, aby taką rozprawę „na odległość” przeprowadzić, co skutkuje prowadzeniem rozpraw w tradycyjnej formie, jednak z zachowaniem reżimu sanitarnego. Należy zatem kibicować, aby środki techniczne w polskich sądach coraz częściej pozwalały na odmiejscowienie rozpraw, także po wygaśnięciu pandemii COVID-19. Po drugie, zgodnie z art. 15zzs2 ustawy antycovidowej, jeżeli w sprawie rozpoznawanej według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd może zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie. Rozwiązanie to z jednej strony wpisuje się cele związane z ograniczaniem rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, z drugiej zaś umożliwia stronom zajęcie precyzyjnego stanowiska na koniec postępowania, które w efekcie zastosowania art. 15zzs2 i tak powinno zakończyć się szybciej (zwłaszcza w dużych ośrodkach, jak Warszawa, Kraków, Poznań) wcześniej, aniżeli w przypadku konieczności przeprowadzenia rozprawy.

Kończąc pragnę wyrazić nadzieję, że zjawiska mieszczące się w pojęciu „sądu na odległość” nie spowodują pogłębienia rowu między obywatelami a wymiarem sprawiedliwości. Pozytywne praktyki, usprawniające pracę sądów oraz ułatwiające życie uczestnikom postępowań cywilnych, należy rozwijać i promować. Natomiast instytucje, które nie zostały pomyślane jako środki powszechnego zastosowania (np. dowód z zeznań świadka na piśmie), winny powrócić na ich właściwe miejsce, a ich stosowanie następować z należytym rozsądkiem.

  1. Ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.1842.t.j.).

Przeczytaj także


Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: