eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoPrawo gospodarcze › Zamówienia publiczne: rozróżnienie stosowania terminów wniesienia odwołania

Zamówienia publiczne: rozróżnienie stosowania terminów wniesienia odwołania

2014-09-16 12:59

Zamówienia publiczne: rozróżnienie stosowania terminów wniesienia odwołania

Jak liczyć termin wniesienia odwołania w przetargu? © Kautz15 - Fotolia.com

W dniu 28 lutego 2013 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę, w której stwierdził, m.in. że w sytuacji gdy wykonawca uczestniczący w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu nieograniczonego poweźmie wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę wniesienia odwołania przed dniem przesłania mu przez zamawiającego informacji o kwestionowanej czynności, bieg terminu do wniesienia odwołania liczy się według zasad określonych w art. 182 ust. 3 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (tzn. od dnia, w którym powzięto lub przy zachowaniu należytej staranności można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia – III CZP 107/2012).

Przeczytaj także: Postępowanie odwoławcze w zamówieniach publicznych

Z opisu stanu faktycznego przedstawionego w omawianej uchwale wynika, że w przedmiotowej sprawie w dniu 3 kwietnia 2012 r. zamawiający zdecydował o wykluczeniu wykonawcy z przetargu i unieważnił postępowanie przetargowe. Tego samego dnia zamawiający przesłał wykonawcy informację o tych czynnościach pocztą, jednak pod niewłaściwy adres. W dniu 10 kwietnia 2012 r. w siedzibie zamawiającego pracownicy wykonawcy zapoznali się z dokumentacją przetargową, w tym również z informacją o ww. czynnościach. Następnie, w dniu 20 kwietnia 2012 r. zamawiający doręczył wykonawcy ww. informację. Wykonawca wniósł odwołanie od wykluczenia z przetargu w dniu 30 kwietnia 2012 r.

Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że odwołanie zostało wniesione po terminie. Następnie wykonawca wniósł do Sądu Okręgowego skargę na postanowienie Krajowej Izby Odwoławczej odrzucające odwołanie, kwestionując zasadność odrzucenia.

Podczas rozpatrywania skargi, Sąd Okręgowy powziął wątpliwość, w jaki sposób powinien być liczony termin do wniesienia przez wykonawcę odwołania od czynności zamawiającego w sytuacji, gdy wykonawca uczestniczący w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego poweźmie wiadomość o czynnościach zamawiającego stanowiących podstawę do wniesienia odwołania przed dniem przesłania mu przez zamawiającego informacji o tych czynnościach. W związku z powyższym, Sąd Okręgowy zadał pytanie prawne Sądowi Najwyższemu.

Powyższy problem wynika stąd, że art. 182 ust. 1 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (dalej „pzp”) przewiduje liczenie terminów na wniesienie odwołania od dnia przesłania informacji o czynności zamawiającego stanowiącej podstawę jego wniesienia.

Jednocześnie jednak, art. 182 ust. 3 pzp przewiduje, że odwołanie od innych czynności niż określone w ust. 1 wnosi się w terminie liczonym od dnia, w którym powzięto lub przy zachowaniu należytej staranności można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia.

fot. Kautz15 - Fotolia.com

Jak liczyć termin wniesienia odwołania w przetargu?

Sąd Najwyższy uznał, że jeśli zamawiający nie prześle informacji o czynności stanowiącej podstawę odwołania, termin na wniesienie odwołania należy liczyć od dnia, w którym wykonawca dowiedział się lub mógł dowiedzieć się o tej czynności.


Istotne jest także, że w przypadku wykluczenia wykonawcy (a to właśnie wykluczenia dotyczyła przedmiotowa sprawa) zamawiający ma obowiązek zawiadomić wykonawców o wykluczeniu (art. 92 ust. 1 pzp).

Sąd Najwyższy zauważył więc, że możliwa jest wykładania, zgodnie z którą dzień, w którym powzięto lub przy zachowaniu należytej staranności można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę do wniesienia odwołania stanowi początek biegu terminu wniesienia odwołania tylko wtedy, gdy chodzi o czynność, co do której nie przewidziano odrębnego obowiązku poinformowania o niej wykonawców przez zamawiającego. Zgodnie z tą wykładnią, jeśli zamawiający ma obowiązek poinformować wykonawców o czynności, termin wniesienia odwołania liczyłby się zawsze od dnia formalnego przesłania informacji przez zamawiającego (niezależnie od tego, czy wykonawca wcześniej skądinąd dowiedział się, lub mógł dowiedzieć się o czynności).

Sąd Najwyższy stanął jednak na stanowisku, że moment przesłania informacji o czynności zamawiającego rozpoczyna termin do wniesienia odwołania wtedy, jeśli zamawiający faktycznie przesłał informację o czynności zamawiającego. Zdaniem Sądu Najwyższego, jeśli natomiast zamawiający nie przesłał takiej informacji (również jeśli miał taki obowiązek) termin na wniesienie odwołania rozpoczyna dzień, w którym powzięto lub przy zachowaniu należytej staranności można było powziąć wiadomość o podjęciu czynności.

Powyższa wykładania jest rygorystyczna dla wykonawców. Należy bowiem zwrócić uwagę, że stosowanie reguły wynikającej z wykładni przyjętej przez Sąd Najwyższy może budzić wątpliwości w praktyce. Przykładowo wątpliwość budzi, czy w przypadku np. wykluczenia wykonawcy lub odrzucenia oferty, termin do wniesienia odwołania na gruncie art. 182 ust. 3 pzp rozpoczynałby się w przypadku, gdyby zamawiający jedynie ustnie (np. telefonicznie) poinformował wykonawcę o tego rodzaju czynności, przed przesłaniem formalnej informacji o jej dokonaniu. Podobnie, wątpliwość budzi, czy termin ten rozpoczynałby się wskutek powzięcia informacji o czynności z innego źródła niż od zamawiającego (można wyobrazić sobie np. sytuację, że to konkurent informuje innego wykonawcę o takiej czynności jeszcze przed przesłaniem informacji o czynności przez zamawiającego, aby „skrócić” konkurentowi termin na wniesienie odwołania).

Biorąc pod uwagę powyższe wątpliwości, wykładnię przyjętą przez Sąd Najwyższy należy ocenić krytycznie z punktu widzenia potrzeby zapewnienia należytej ochrony wykonawcom i pewności co do liczenia terminów na wnoszenie odwołań. W tym kontekście należy zauważyć, że samo określenie przez ustawodawcę krótkich terminów na wnoszenie odwołań stanowi istotne obostrzenie z punktu widzenia wykonawców. Skoro więc, jak zauważył sam Sąd Najwyższy możliwa jest również wykładnia dająca wykonawcom większą pewność co do liczenia przedmiotowych, krótkich terminów (jednocześnie przewidująca wyższe wymogi dla zamawiających) to taka wykładnia byłaby bardziej uzasadniona z powyższego punktu widzenia.

Podsumowując, Sąd Najwyższy uznał, że jeśli zamawiający nie prześle informacji o czynności stanowiącej podstawę odwołania (choćby miał taki obowiązek), termin na wniesienie odwołania należy liczyć od dnia, w którym wykonawca dowiedział się lub mógł dowiedzieć się o tej czynności. Wykładnię taką należy uznać za rygorystyczną z punktu widzenia wykonawców.

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: