eGospodarka.pl

Twoje ustawienia

Prawo

Prawo - porady

Grupy

Szukaj w grupach

 

Inne grupy

Newsletter

Tak, chcę otrzymywać bezpłatny newsletter.

 
Dziennik eGospodarka.pl
Analizator
Tydzień w gospodarce
txt html
 


E-booki w prezencie!
więcej informacji »

Książki

POLECAMY




« poprzedni post następny post »
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.
pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "Andrzej Lawa" <a...@l...com>
Newsgroups: pl.soc.prawo
Subject: Re: wtargniecie do mieszkania i naruszenie nietykalnosci
Date: Mon, 2 Jun 2003 01:26:11 +0200
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 168
Message-ID: <bbe24c$bok$1@atlantis.news.tpi.pl>
References: <bbdk5s$1ka$1@atlantis.news.tpi.pl> <bbdpnj$ob5$5@inews.gazeta.pl>
<bbdqp6$7pr$1@atlantis.news.tpi.pl> <bbduqt$6de$2@inews.gazeta.pl>
NNTP-Posting-Host: pd80.warszawa.sdi.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2"
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1054510034 12052 213.25.58.80 (1 Jun 2003 23:27:14 GMT)
X-Complaints-To: u...@t...pl
NNTP-Posting-Date: Sun, 1 Jun 2003 23:27:14 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 5.50.4522.1200
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V5.50.4522.1200
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.soc.prawo:148181
Ukryj nagłówki

Użytkownik "Robert Tomasik" <r...@g...pl> napisał w wiadomości
news:bbduqt$6de$2@inews.gazeta.pl...

> | Czynsz i inne opłaty płacę ja i tylko ja.
> |
> | Dobrze rozumuję?
>
> Moim zdaniem źle. Ważne jest, z czego wynika prawo tej osoby
> do przebywania w Twoim mieszkaniu. Jeśli tylko z tego, że jest
> tam zameldowana, to należy ją wymeldować.
> Polecam lekturę USTAWY z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji

Czytałem... I dopytywałem się w urzędzie gminy. Wniosek teoretycznie mogę
złożyć, ale będzie to trwało. Szybciej chyba rodzinka załatwi oficjalne
zakończenie budowy i meldunek na miejscu.

> ludności i dowodach osobistych. W skrócie, to należy wykazać, że osoba ta
> utraciła uprawnienie do przebywania w Twoim mieszkaniu, albo że nie
> zamieszkuje tam od co najmniej sześciu miesięcy a jej miejsca pobytu nie
> można ustalić.

6 miesięcy? Tyle mniej-więcej minęło. A miejsce pobytu jest znane - tylko
nie jest tam zameldowana wyłącznie z powodu braku zakończenia budowy 'na
papierze' (bo faktycznie to już od dość dawna jest - rodzice mieszkają tam
od jakiegoś 1.5 roku - na stałe).

> Ponieważ druga teza wydaje mi się trudna do wykazania (wiecie gdzie
> mieszka), więc należy wykazać, że utraciła uprawnienia do zamieszkania.
Stąd
> mój wniosek o ustalenie najpierw, z czego one wynikały. Z najmu, z faktu,
że
> jest członkiem rodziny? Na jakiej podstawie została kiedyś zameldowana?

OK, poczęstuję Cię sagą rodzinną ;)

Wyglądało to tak: swego czasu moja siostra postarała się będąc 'na dorobku'
w UK o ciążę i męża. Po powrocie z 'dorobku' zamieszkała wraz z tym mężem i
dzieckiem w swoim pokoju w tym mieszkaniu, w którym teraz ja mieszkam.

Poza tym były dwie babcie: jedna mieszkająca (sama) we Włochach (nie mylić z
Italią ;) w swoim mieszkaniu w przedwojennej kamienicy w średnim stanie,
oraz jedną mieszkającą nieco bliżej centrum we własnościowym społdzielczym
mieszkaniu wraz ze sparaliżowanym po wylewie mężem.

Pierwotne plany były takie: ta pierwsza babcia do nas, a moja siostra z
dzieckiem i szwagrem do niej. Praktycznie do momentu przeprowadzki byłem
przekonany, że tak właśnie będzie.

Jednakże na błagania tej drugiej - że samej na starość źle, że 'chorym' (jak
od momentu wlewu o moim dziadku mówiła) nie ma siły się sama zajmować - i
wbrew własnym - spowodowanym doświadczeniem wspólnego mieszkania parę dekad
wcześniej - powaznym wątpliwościom (delikatnie pisząc)

Przez jakiś czas było OK, w międzyczasie dziadek zmarł, potem sytuacja
zaczęła się pogarszać - póki co jeszcze nie w związku ze mną (i w ogóle nie
wiem, co było pretekstem - chyba po prostu lubi awantury i nienawidzi mojej
mamy). Taką przykładową scenką było naćpanie się jakichś otępiających
środków dokładnie na Wigilię Bożego Narodzenia.

Wznowiła użalania, zaczęła nachodzić moją siostrę kręcąc nosem na zmiany
wprowadzone w 'jej' mieszkaniu (z kolorem zasłon włącznie).

Potem było coraz gorzej - jednm z 'kamieni milowych' tej równi pochyłej, po
której się staczała, był moment, kiedy kupiłem sobie skuter (za własne
pieniądze notabene). Po prostu nienawidzi jednośladów z silnikami i już. A
ja ośmieliłem się mieć własne zdanie (czego nienawidzi jeszcze bardziej).

W międzyczasie pod wpływem impulsu rodzice kupili kawałek ziemi pod
Nadarzynem i zaczęłi się budować. Chcąc jak najmniej przebywać z tą wiedźmą
(która jeszcze jakoś mnie znosiła) przebywali tam coraz dłużej i częściej.
Pozbawiona obiektu nienawiści (mojej mamy) 'kochana' babcia zaczęła coraz
bardziej czepiać się mnie.

W kolejnym międzyczasie ;) rodzice przepisali mieszkanie (spółdzielcze
lokatorskie) na mnie i niedługo przeprowadzili się permanentnie to już
prawie wykończonego domu.

Sytuacja tutaj zaczęła się pogarszać - kiedyś np. wybuchał potężna awantura
o to, że... miałem czelność przestaszony wpaść do kuchni i w panice zacząłem
otwierać okna (nie zapaliła gazu i już całe mieszkanie było zagazowane, 'ale
przecież nic się nie stało'). Innym razem budzę się i widzę obcego faceta w
mieszkaniu - okazało się, że bez konsultacji ze mną wezwała jakiegoś
pseudo-fachowca do przemalowania okna w jej pokoju. Oczywiście fachowiec
spaprał sprawę - co wcale nie poprawiło jej nastroju (wyładowała się w
kolejnej awnturze gdy grzecznie poprosiłem ją, żeby jednak jakieś większe
remonty ze mną konsultowała i nie zaskakiwała mnie jakimiś obcymi facetami
pałętającymi się po mieszkaniu).

Kiedyś nawet zorganizowała jakieś bzdurne donosy na mnie do spółdzielni, raz
o mało co nie puściła z dymem mieszkania, a kiedyś zostawiła na pół dnia
otwarte na oścież drzwi...

Czyli zdecydowanie wymaga nadzoru, którego ja nie jestem w stanie zapewnić
(pracuję głównie w nocy - tłumaczenia robię - i potem rano ona może dowolne
dywersje robić).

W którym momencie się jakby uspokoiło. I nagle (w połowie grudnia)
dowiedziałem się, że się wyprowadza do rodziców. Moje zaskoczenie (i ulga),
u moich rodziców tez ulga z jednej strony (bo co dwie osoby z lekkim snem
pilnujące kogoś takiego, to nie jedna ze snem iście kamiennym; a jako
rodzice są OK trochę im sen z oczu spędzała perspektywa, że kiedyś nie będę
miał szczęścia i mnie jakoś zaraza wykończy) ale z drugiej strony wręcz
przeciwnie - bo do tej pory mieszkali sobie sami, w miłej atmosferze,a taką
cholerę spowadzić sobie do domu to mało przyjemna sprawa.

W każdym razie przeprowadzka doszła do skutku, klucze oddała i przez jakiś
czas był spokój. Potem 'wieś' jej się znudziła (brak np. cmentarzy z dużą
liczbą pogrzebów - jedna z jej ulubionych rozrywek)...a reszta jest już
historią.

> Jeśli jest to osoba chora psychicznie, to o ile jest ubezwłasnowolniona,
to
> może przedstawiciel ustawowy dopełni za nią wreszcie obowiązku
meldunkowego
> i zamelduje ją tam, gdzie faktycznie mieszka. W ten sposób zostanie
> wymeldowana z Twojego mieszkania i sprawa od tej strony zostanie
rozwiązana.

Sęk w tym, że ja (chyba?) nie za bardzo mogę - chyba tylko jej syn (mój
tata).

A oni do sądów i okolicy czują ogromną odrazę, spowodowaną m.in.
przeświadczeniami z tzw. minionego okresu (cóż, wiele cieczy w Wiśle
upłynie, zanim ludzie przestaną kojarzyć policję i sądy z narzędziami
reżimu).

> Nie rozwiąże to co prawda problemu próby ponownego wprowadzenia się jej do
> Ciebie, ale na to już nie da się nic poradzić. Od tego są lekarze. Jak
> będzie nachalna, to zostają Tworki i tyle.

Jak już nie będzie zameldowana, to po prostu nie będę dyskutował ani drzwi
otwierał, tylko będę wzywał tzw. organa i już.

Dość mi (i reszcie rodziny) nabruździła i nerwów napsuła, żebym teraz nie
miał jakichś oporów przeciwko temu :-(

> | > niewpuszczenie niekoniecznie musi być przestępstwem, choć jeśli ciotka
> | > ma prawo u Ciebie zamieszkiwać, a Ty jej nie chcesz wpuścić, to
> | > faktycznie
> |
> | Babka konkretnie.
>
> ?????????????? - nie wiem o co Ci chodzi, więc trudno mi się odnieść do
tej
> dygresji.

Że to nie ciotka tylko babka.

[ciach]

> | Póki co tylko usiłowałem przekonać - drzwi były otwarte i rozmawiałem 'w
> | progu'. Podkreślam: ona nie próbowała wejść na siłę (jeszcze).
>
> Najważniejsze jest to, czy ona ma prawo wejść do Ciebie. Jeśli nie ma
prawa
> wejść, to możesz użyć nawet siły fizycznej, by do tego niedopuścić.
Podstaw
> prawnych w tej sytuacji można znaleźć kilka. Gorzej, jeśli ona faktycznie
ma
> prawo u Ciebie mieszkać, a Ty jej nie chcesz wpuścić.

Nawet jeśli miała (patrz epopeja wyżej), to się jego _dobrowolnie_ i na
własne _żądanie_ zrzekła. Zażądała wyprowadzki ode mnie i przeprowadzki do
moich rodziców (dość znienacka - szczerze powiedziawszy nie byłem wtedy
gotowy na pełen czynsz). Podkreślam, że oddała klucze - przy rodzinie jako
świadkach (rodzice, siostra, szwagier).


 
Następne z tego wątku Najnowsze wątki z tej grupy Najnowsze wątki
02.06 Robert Tomasik
02.06 Andrzej Lawa
02.06 Robert Tomasik
11.06 Andrzej Lawa
"Zakazują ci wieszać antenę? Podaj ich do sądu"
Odmowa dostepu do akt sprawy.
Dziwna sygnalizacja świetlna...
Polscy dżihadyści
Opłata za śmieci a student nie mieszkający w domu.
Opieka na dziecko
Hydrant na dzialce
[SMROD] Sasiedzi na wsi wylewaja SCIEKI do ROWU przydroznego (SOLIDARNIE)
Ministerstwo sportu i jego konkurencja
SPÓŁDZIELNIA NIE ZGADZA SIĘ NA ANTENĘ SAT - co robić?
szuka ich policja - jaki zarzut?
Umowa kupna samochodu
przejście dla pieszych, "jednak"
znak C-5 i wjazd na posesję
prawo farmaceutyczne
"Zakazują ci wieszać antenę? Podaj ich do sądu"
Odmowa dostepu do akt sprawy.
Dziwna sygnalizacja świetlna...
Polscy dżihadyści
Opłata za śmieci a student nie mieszkający w domu.
Opieka na dziecko
Hydrant na dzialce
[SMROD] Sasiedzi na wsi wylewaja SCIEKI do ROWU przydroznego (SOLIDARNIE)
Ministerstwo sportu i jego konkurencja
SPÓŁDZIELNIA NIE ZGADZA SIĘ NA ANTENĘ SAT - co robić?
szuka ich policja - jaki zarzut?
Umowa kupna samochodu
przejście dla pieszych, "jednak"
znak C-5 i wjazd na posesję
prawo farmaceutyczne
O serwisie . Dla prasy . Regulamin . Polityka prywatności . Reklama . Kontakt . Uwagi i błędy
Na skróty: Oferty pracy Kodeks pracy Kredyty i lokaty Wskaźniki i stawki Wzory dokumentów Kalkulatory Tematy Usenet

Copyright © Kasat Sp. z o.o.

 
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.