eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoPrawo dla biznesu › Domniemanie niewinności

Domniemanie niewinności

2013-01-17 00:30

Domniemanie niewinności

Domniemanie niewinności © Africa Studio - Fotolia.com

Domniemanie niewinności stanowi quasi-konstytucyjną zasadę prawną. W rzeczywistości jest to zasada konwencjonalna, z której zrobienie praktycznego użytku jest w zupełności niemożliwe. Prokuratorzy i sędziowie przyjmują powoływanie się na tę zasadę jako wyraz skrajnej, godnej ubolewania naiwności.
W istocie rzeczy, uznanie obowiązywania zasady domniemania niewinności wprowadza więcej zamieszania, niż pożytku. Wprowadza ona stan fałszywej świadomości wśród wszystkich uczestników obrotu prawa karnego.

Problem jest zresztą nie tylko w zafałszowaniu treści samej zasady, ale w praktycznych koniecznościach związanych z prowadzeniem postępowania przygotowawczego. Gdyby bowiem przyjąć w pełni logiczne konsekwencje domniemania niewinności - wówczas stosowanie środków zapobiegawczych, w tym tymczasowego aresztowania jako naczelnego środka, byłoby niemożliwe.

Otóż w rzeczywistości, domniemanie niewinności jako zasada postępowania karnego, jest modyfikowane przez „zasadę dużego prawdopodobieństwa” popełnienia czynu, które to duże prawdopodobieństwo jest przesłanką do stosowania środków zapobiegawczych na podstawie art. 249 § 1 Kodeksu postępowania karnego.

Problem polega na tym, że o ile zasada domniemania niewinności stanowi (rzekomo) spiżowy fundament prawa karnego to „zasada dużego prawdopodobieństwa”, która w sposób skrajny modyfikuje faktyczne stosowanie domniemania niewinności, pozostaje w istocie rzeczy poza jakimkolwiek konceptem teoretycznym.

Oznacza to w praktyce, że sądy orzekające - na wniosek prokuratora - o stosowaniu tymczasowego aresztowania , nie są zobowiązane do przeprowadzenia jakiegokolwiek sformalizowanego rozumowania dla wykazania, jak rozumiane jest przez sędziów „duże prawdopodobieństwo”. W większości przypadków jak się wydaje, owo duże prawdopodobieństwo jest rozumiane najzupełniej literacko, by nie powiedzieć, frywolnie.

W przeciwieństwie na przykład do procedur finansowych, w ramach których wprowadzane są ścisłe reguły rozumowania (tak zwane testy) ani prokurator składający wniosek ani sąd wydający postanowienie o pozbawieniu wolności nie jest zobligowany do żadnych konkretnych intelektualnych procedur, udzielenia odpowiedzi na pytania, skonkretyzowania dowodów, na które się powołuje.

Jedyne, co mówi prokurator we wniosku a następnie sąd w orzeczeniu – to stwierdza, że prawdopodobieństwo popełnienia czynu jest duże. Wskazanie dowodów ma niezwykle ogólny charakter. Sądy przed żądaniem konkretyzacji swojego wywodu niezmiennie bronią się (najzupełniej fałszywie rozumianą) zasadą niezawisłości orzekania.

fot. Africa Studio - Fotolia.com

Domniemanie niewinności

Domniemanie niewinności jako zasada postępowania karnego, jest modyfikowane przez „zasadę dużego prawdopodobieństwa” popełnienia czynu, które to jest przesłanką do stosowania środków zapobiegawczych na podstawie art. 249 § 1 Kodeksu postępowania karnego.


Ostatnio na przykład Sąd Rejonowy stosując tymczasowe aresztowanie, wśród dowodów uzasadniających duże prawdopodobieństwo z upodobaniem wymienił zeznania poszkodowanych zarzucanymi czynami – co z punktu widzenia owego prawdopodobieństwa nie miało najmniejszego znaczenia.

Co więcej – pierwszy wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania zwykle opiera się na dowodach, które nie są znane ani podejrzanemu ani jego obrońcy.

Niezależnie od wielu innych słabości polskiego postępowania aresztowego bezzwłocznej modyfikacji wymagają przepisy dotyczące samego sposobu formułowania wniosku prokuratury oraz dostępności powołanych dowodów dla podejrzanego oraz obrońcy.

Prokurator powinien – pod rygorem nierozpoznania wniosku – mieć obowiązek wskazania tych dowodów, które dowodzą winy podejrzanego oraz uzasadnić wiarygodność takich dowodów. Powinien mieć także – na równym poziomie sformalizowany obowiązek – wskazania dowodów przeciwnych, o ile w jakikolwiek sposób zostały one zebrane w toku postępowania – i także ocenić wiarygodność tych dowodów.

Analogiczne obowiązki – w stosunku do wniosku prokuratury – winien mieć sąd orzekający w sprawie. Sąd odnosząc się do poszczególnych dowodów powołanych przez prokuraturę powinien się wypowiedzieć na ich temat w uzasadnieniu orzeczenia. Tym samym zresztą sąd byłby zobowiązany do potwierdzenia, że czytał akta sprawy – czego sądy w postępowaniach aresztowych notorycznie nie robią.

Uzasadnienie orzeczenia w sprawach aresztowych powinno być sformalizowane przepisami Kodeksu postępowania karnego – w uzasadnieniu powinny znaleźć się szczegółowo dowody, które zdaniem sądu uzasadniają duże prawdopodobieństwo.

Co więcej – wszystkie takie dowody powinny być udostępnione podejrzanemu i obrońcy przed posiedzeniem aresztowym tak, aby mogli oni się wypowiedzieć w przedmiocie tych dowodów.

W tej chwili często pierwsze stosowanie aresztu odbywa się w trybie inkwizycyjnym – prokurator oraz sąd znają dowody, których nie zna podejrzany ani jego obrońca.

Prokurator powinien mieć także obowiązek określić we wniosku o stosowanie aresztu, jakie czynności i w jakim czasie, zamierza wykonać w okresie stosowania tymczasowego aresztowania.

 

1 2

następna

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Najnowsze w serwisie

Kodeksy

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Na skróty

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.