eGospodarka.pl

eGospodarka.plPrawoPrawo dla biznesu › Monitoring prywatny? Tak, choć pod warunkiem…

Monitoring prywatny? Tak, choć pod warunkiem…

2015-03-13 10:09

Monitoring prywatny? Tak, choć pod warunkiem…

Monitoring prywatny – tak czy nie? © EdwardSamuel - Fotolia.com

My home is my castle? Dlaczego nie! Zainstalowanie kamery na podjeździe własnego domu lub przy wejściu na posesję może zwiększyć nasze poczucie bezpieczeństwa. Czy taki monitoring podlega jednak jakimś regulacjom? W jakich sytuacjach godzić może w ustawę o ochronie danych osobowych?

Monitoring a dane osobowe


Termin „dane osobowe” jest bardzo pojemny. Każda informacja (szeroko rozumiana), pozwalająca na zidentyfikowanie konkretnej osoby stanowi chronione prawem dane osobowe. Nie tylko więc imię i nazwisko lub adres, ale też utrwalony na nagraniu wizerunek innej osoby, jeśli tylko jest wystarczająco wyraźny, o co w przypadku nawet najprostszych kamer przemysłowych nietrudno, musimy traktować jak dane osobowe.

Dlatego, również dokonywanie nagrań wideo, na których pojawiają się wizerunki innych osób (niekiedy wystarczy nawet numer tablicy rejestracyjnej), stanowić może przetwarzanie danych osobowych w rozumieniu przepisów. Wideorejestracja, co do zasady będzie więc podlegać wszystkim rygorom ustawy o ochronie danych osobowych. Konieczne stanie się przede wszystkim posiadanie odpowiedniej polityki bezpieczeństwa, stosowne zabezpieczenie danych, spełnienie obowiązku informacyjnego, a być może nawet złożenie wniosku o rejestrację zbioru danych przez GIODO.

No dobrze, ale ja przecież nagrywam tylko swoje podwórko!


Trzeba jednak przyznać, że tak daleko idące sformalizowanie byłoby absurdem. Na szczęście ustawodawca wprowadza pewne istotne wyłączenie stosowania przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Zgodnie z art. 3a ust. 1 pkt 1 u.o.d.o., jej przepisów nie stosuje się do: „osób fizycznych, które przetwarzają dane osobowe wyłącznie w celach osobistych lub domowych”.

O ile więc dokonujemy nagrań wyłącznie w celu zabezpieczenia mienia lub po prostu zwiększenia komfortu poprzez stworzenie poczucia bezpieczeństwa, dzięki posiadanym na posesji kamerom, nie musimy martwić się, że naruszamy prawo. Czy zawsze? Oczywiście, jak zwykle, sprawa nie jest tak jednoznaczna…

fot. EdwardSamuel - Fotolia.com

Monitoring prywatny – tak czy nie?

Monitoring prywatny jest dopuszczalny bez konieczności spełnienia dodatkowych wymogów, ale wyłącznie, gdy objęta jest nim nasza strefa prywatna, a więc nasza własną posesja.


Monitoring prywatny nie zawsze w celu osobistym lub domowym


Prawne ramy monitoringu prywatnego wyznaczył Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w swoim wyroku z dnia 11 grudnia 2014 r., C-212/13, wydanym w sprawie F. Ryneša, obywatela Republiki Czeskiej. Ryneš wykorzystywał system kamer celem zabezpieczenia swojego mienia przed powtarzającymi się aktami wandalizmu. Kamery te, choć umieszczone na jego posesji, obejmowały również swym zasięgiem fragment drogi publicznej i wejście do budynku położonego naprzeciwko. Co więcej, właśnie dzięki skierowaniu kamer na ulicę, możliwe stało się zidentyfikowanie sprawców kolejnego wybryku – dwóch mężczyzn, którzy obrzucili okna należącego do Ryneša domu kamieniami.

W toku sprawy jeden ze sprawców zakwestionował legalność stosowanego przez Ryneša systemu kamer i w konsekwencji, za pośrednictwem sądu czeskiego, sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości. Ten natomiast uznał, że wyjątek, dotyczący swobodnego przetwarzania w celach osobistych, interpretować należy ściśle, a dokonywanie stałej wideorejestracji poza prywatną sferą osoby dokonującej tej czynności (w tym na drodze publicznej i sąsiadującej posesji) wykracza poza zakres przetwarzania o czysto osobistym lub domowym charakterze.

W tym zakresie, wnioski Trybunału pośrednio wpływają na interpretację naszych, krajowych regulacji.

Polskie podwórko


Sprawą monitoringu prywatnego, choć już w kontekście naruszenia dóbr osobistych, zajmował się również polski wymiar sprawiedliwości. Osią sporu w sprawie toczącej się niedawno przed Sądem Okręgowym w Kielcach był fakt wykorzystania przez właściciela jednej z nieruchomości kamer, w których zasięgu znalazł się również fragment przydomowego podwórka, podjazd i furtka sąsiada. Ten ostatni, czując że doszło do naruszenia jego prywatności, wystąpił przeciw właścicielowi kamer z szeregiem roszczeń.
Pozew, który wpłynął do Sądu w opisywanej sprawie obejmował żądanie usunięcia rzeczonych kamer i zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 20 tys. złotych.

Najistotniejsze w sprawie jest to, że Sąd podzielił pogląd podglądanego sąsiada i stwierdził, że takie wykorzystanie kamer monitoringu stanowi naruszenie dóbr osobistych pokrzywdzonego – jego prawa do prywatności. Sąd wskazywał, że choć słuszne i prawnie chronione jest dążenie właściciela kamer do ich stosowania w celu ochrony własnego mienia i miru domowego, to jednak prawo do tej ochrony kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo do prywatności innych osób.

Monitoring prywatny – tak czy nie?


Podkreślmy - monitoring prywatny jest dopuszczalny bez konieczności spełnienia dodatkowych wymogów, ale wyłącznie, gdy objęta jest nim nasza strefa prywatna, a więc nasza własną posesja. Rejestracja prowadzona poza tym obszarem wymaga dopełnienia odpowiednich formalności związanych z przetwarzaniem danych osobowych, a nadto, gdy skierowana jest bezpośrednio na prywatną posesję sąsiada, może godzić w jego dobra osobiste. Powoduje to, że pewne wątpliwości dotyczą m.in. wykorzystywania coraz bardziej popularnych ostatnio wideorejestratorów samochodowych…

Autor bloga poświęconego tematyce ochrony danych osobowych

Zobacz także


Oceń

1 2

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (2)

  • Sąsiedzi skradli moją wolność

    Joleczka111 / 2015-07-29 21:00:55

    Od tygodnia czujemy się kontrolowani przez sąsiada na własnym podwórku. Skierował 2 kamery na moją działkę, w dodatku zawiesił tabliczkę coś o kominiarzach i złodziejach...Wkurzające... Wezwana policja uspokoiła mnie po rozmowie z sąsiadem, że to jest kamera analogowa, na podczerwień. I panowie byli zadowoleni ze swojej roboty. Niech żyje wolność i swoboda. Pozdrawiam tych, którzy mądrze korzystają z kamer, bez pilnowania sąsiada. Brzesko odpowiedz ] [ cytuj ]

  • Kto nie ma nic na sumieniu - nie boi się kamer

    gaga544 / 2018-05-16 13:13:27

    Ja mam sąsiadów, którzy w wyniku chorej zazdrości i zawiści nieustająco od 10 lat szkodzili mi w różny sposób - łącznie z wybiciem kamieniem szyby w oknie mojego domu. Wrzucanie różnych śmieci na mój teren, kości dla psa, rozbijanie butelek o mój słup balkonowy z klinkieru - to stały proceder. Nigdy nie było winnych, a mnie okrzyknęli wariatką, która czepia się niewinnych ludzi. Policjanci wzywani bardzo często poradzili mi, żeby założyć monitoring. Tak zrobiłam. Ustały nagle działania na moją szkodę, ale sąsiedzi grożą mi, że zdejmą mi te kamery - jeśli sama ich nie zdejmę. I co na to litera prawa ???? Jak się bronić przed takimi sąsiadami i jak udowodnić ich - lub innych ludzi - winę bez zapisu monitoringu ? odpowiedz ] [ cytuj ]

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Ok, rozumiem Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.